Health and the city

Zdrowe przekąski dla dziecka (i nie tylko!)

20 marca 2016

DSC_6639 kopia

Tak naprawdę zdrową przekąskę dla dziecka znaleźć chyba najtrudniej. W sklepach niemal wszystko, co dedykowane dla najmłodszych, ma w składzie syrop glukozowo-fruktozowy, ogromne ilości cukru lub olej palmowy. Lizaki, Kinder Niespodzianki i Petitki Lubisie kuszą kolorowymi opakowaniami, kiedy stoimy w kolejce do kasy. Nie dziwota, że właśnie po takie produkty rodzice (przymuszeni czasami przez pociechę ;)) sięgają najczęściej, nawet nie zastanawiając się, czy ten wybór jest dobry. Dlatego dzisiaj chciałam wskazać, czym warto częstować dziecko, kiedy zgłodnieje w trakcie zakupów w sklepie lub podczas zabawy na placu zabaw.

DSC_6644

1. Kabanosy.

Tak, nie przewidziałaś się. Chociaż nie cieszą się najlepszą sławą wśród mam (nie masz pojęcia, jakie komentarze musiałam znosić, kiedy pokazywałam mojego syna jedzącego kabanosa ;)), tak naprawdę są jedną z najzdrowszych wędlin (a to dlatego, że kabanosy są suche – trudno do nich dodać wodę tak, żeby nie było tego gołym okiem widać – więc i chemii, która wodę wiąże, nie uświadczysz).

Oczywiście, żeby się nie naciąć, nadal trzeba czytać skład: im więcej mięsa zużyto do produkcji 100 g produktu tym lepiej. Warto też zerknąć na wartość białka – w dobrych kabanosach jest go powyżej 15 g na 100 g mięsa. Poza tym kabanos powinien składać się jeszcze z naturalnych ziół i soli. Na pewno jest lepszą (i bardziej wartościową!) przekąską niż batonik.

2. Paluszki serowe.

Codzienna porcja wapnia do torebki. Uwielbiam je i często podjadam mojemu dziecku!

3. Piramidki zbożowe.

W składzie są: ziarna zbóż, ryż, kasza i odrobina soli. Zdrowe chipsy ;).

4. Suszone owoce.

Mój syn do dzisiaj jest przekonany, że rodzynki i żurawina to… Cukierki! Zajada się nimi, aż się uszy trzęsą. W sumie nie znam dziecka, które nie lubiłoby rodzynek ;). Co prawda bardzo często do suszonych owoców dodaje się cukier, można jednak znaleźć produkty, które go nie mają lub są słodzone cukrem trzcinowym.

5. Wafle ryżowe.

Najlepsze są te z ryżu brązowego. Obok biszkoptów to chyba najpopularniejsza przekąska dla dzieci, z tym że zawsze lepiej wybrać jednak bezcukrowe wafle.

6. Świeże owoce.

Najczęściej daję polskie, sezonowe. No i banany – banany są nieśmiertelne ;).

7. Chipsy z suszonych warzyw lub owoców.

Można je zrobić w domu samemu (z batatów!) lub kupić. Suszone buraczki, marchewka, papryka, jabłka, brzoskwinie – wybór jest ogromny.

Te są z Lidla, który w ogóle przez moment chciał zrobić rewolucję na naszym rynku. W pewnym momencie przy kasach (obok batoników, lizaków i gum do żucia) pojawiły się miniaturowe warzywa: ogórki, marchewki, pomidory. Niestety, zdrowe przekąski nie cieszyły się chyba dużym zainteresowaniem, bo bardzo szybko ze sklepów Lidla zniknęły. Szkoda!

DSC_6664

A TERAZ PRZEPIS NA NAJLEPSZĄ PRZEKĄSKĘ EVER: POPCORN!

DSC_6666

Mało kto wie, że popcorn jest jedną z najzdrowszych przekąsek. W końcu to… Kukurydza! A kukurydza to warzywo ;). Można ją jeszcze zdrowotnie podkręcić tak, jak robię to ja.

Kup:

popcorn (do uprażenia w garnku lub w mikrofali)
ser do starcia (najlepiej parmezan, ale żółty też da radę)
szczypiorek

DSC_6646

1. Przygotowujemy tradycyjny popcorn.
2. Jeszcze ciepły posypujemy startym na cienkich oczkach serem, niech się trochę rozpuści (jeśli to parmezan, nie trzeba popcornu dodatkowo solić) oraz posiekanym szczypiorkiem.

DSC_6649

Zdrowa przekąska na wieczór dla całej rodziny gotowa :).

DSC_6665

Smacznego!

  • kasia

    Kukurydza to chyba zboze a nie warzywo?

  • Moje dziecko rodzynki kocha, ale niestety babcie wiedzą lepiej, i jak to kiedyś mawiali cukier krzepi i tak wpychają w tą moją 6 latkę, ale ale ma mądrą mamę i mama daje rodzynki, bananki, wafelki i popcorn oraz orzechy.

    W ogóle czy jest na rynku popcorn do mikrofali bez soli? Taki czysty?

    • No właśnie nie mam pojęcia, bo ja nie mam mikrofali, więc robię w garnku (choć ten z mikrofali pamiętam, że jest lepszy).

    • Beata

      Najlepiej kupić zwykłe ziarna kukurydzy w torebce do uprażenia w garnku!
      W tym popcornie do mikrofali jest straszny syf :(

  • salus salus

    U nas popcorn.. i kałbanoski są nr 1!
    Bardzo fajny wpis.. moje dziecko wiadomo, że je słodycze.. ale fajnie jest przedstawić zdrowe przekąski..!

    • Mój też je ;). Dłuuugo nie lubił, aż w końcu nauczył się w mojej ciąży (wiadomo, zbyt często widzi mnie z czekoladą, żeby przejść obok niej obojętnie).

      • Beata

        Nauczył sie w mojej ciazy ???

        • Tak, niedawno byłam w ciąży po raz drugi :). Tak jak długo nie było u nas w domu słodyczy, tak w ciąży sama nie mogłam się powstrzymać.

  • S

    Co do kukurydzy to ta którą jemy w kolbach – cukrowa to warzywo ;) Ta paszowa – zboże ;)

  • S

    A co do cukru trzcinowego to wcale nie jest zdrowszy niż polski buraczany ;)

  • I znowu strasznie się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga! No po prostu uwielbiam takie wpisy, proste i takie prawdziwe:) Ja sama jeszcze nie mam dzieci, ale nieraz zastanawiałam się nad tym, że naprawdę ciężko w dzisiejszych czasach o utrzymanie zdrowej diety dziecka:) Ale wiem też, że wszystko zależy od wychowania, często aż krew mnie zalewa jak słyszę u znajomych tekst do „niejadka” „dobra to już zostaw tą sałatkę, kotlecika zjedz całego… wrr:) Twoje przykłady są super, na pewno w przyszłości skorzystam:) Od siebie mogę jeszcze dodać taką nowość, którą widzę od niedawna w polskich sklepach: kasza jaglana eskpandowana, gryka ekspandowana, proso ekspandowane, pszenica ekspandowana z melasą i migdałami (wszystko w smaku podobne do ryżu preparowanego, a sto razy zdrowsze). Sama się tym zajadam, dodaję też do owsianki, lub jem z jogurtem naturalnym:) A jeśli chodzi o popcorn to też taki robię! Najlepszy domowy, ostatnio robiłam na oleju kokosowym i zamiast parmezanu dałam płatki drożdżowe.. pycha:)

    • Małgorzata

      Droga Madie jestem mamą 3,5 letniego niejadka nawet nie wiesz jak ciężko jest nakłonić takie dziecko do zjedzenia czegokolwiek. Mój synek od początku nie był chętny do jedzenia normalnych rzeczy stopniowo wprowadzanych w odpowiednim wieku mleko mógł jeść hektolitrami natomiast później inne pokarmy nawet nie chciał spróbować i tak jest do tej pory zup jeść nie chce raz zje raz nie itak jest z większością produktów tak więc jedzenie mamy ograniczone mimo że próbujemy za każdym razem by spróbował czegoś innego na śniadanie czy kolację zjada tylko jajko parówke a czasem płatki z mlekiem bułka z szynką to rzadkość a z serem żółtym czy twarożkiem to już wogóle można zapomnieć. Wypróbowaliśmy nawet syropki na apetyt i nic to nie dało niestety najbardziej mu odpowiadają słodycze z tym że dostaje ich naprawdę mało skoro sama je też jem z mężem raz na czas nie będę własnemu dziecku żałować. Jeśli jemy obiad niestety często mały nie zjada całości cud jak zje chociażby to mięso żadnych sałatek mu nie daje bo wiem że nie zje pójdzie i wypluje do toalety więc jaki to ma sens zmuszać go nie będę bo tym bardziej pogorszę sytuacje jeśli chce coś spróbować tak sam od siebie to wtedy próbuje chociażby ode mnie. Owoców nie jada jedynie bana lub jabłko ale to raz na czas. Nie zdajesz sobie sprawy ile wysiłku trzeba włożyć w to by twoje dziecko zjadło cokolwiek i to wartościowego są takie dni że oboje z mężem rozkładanym ręce jest płacz dziecka bo nie chce jeść są nerwy a najgorsza jest bezsilność nikomu nie życzę aby jego dziecko miało taki brak apetytu co nie znaczy że nie kocham mojego syna poprostu chciałabym dla niego jak najlepiej. Tak więc łatwo się mówi rzeczywistość nie jest taka że sobie powiesz jak ja będę wychowywała swoją pociechę czy nawet teraz sobie pomyślisz nie będzie jadło tych paskudny słodyczy a wręcz przeciwnie samo zdrowe jedzenie. Otóż wyprowadzę Cię z błędu nie wiesz jak będzie wyglądało to wszystko w świecie realnym czy twojej dziecko będzie tak wszystko jadło bo sobie tak narzucisz a jeśli będzie niejadkiem co jest ciężkim doświadczeniem będziesz się cieszyła z każdego zjedzonego kawałeczka. Zrozum więc swoich znajomych że nie mają lekko i czasem wolą machnąć ręka na nie zjedzoną sałatkę niż zmuszać dziecko do zjedzenia całego obiadu przez resztę dnia bo nie wiesz ile ich to może nerwów i stresu kosztować pod warunkiem że nie pozwalają zajadać się dziecku słodyczami bo wtedy to już można mieć pretensje do samych siebie. Bycie rodzicem to ciężka praca a zmuszanie zniechęca. Jasło kiedyś zdecydujesz się na posiadanie dziecka zrozumiesz że to nie jest tak jak sobie to wyobrażamy kiedyś chciałam mieć czwórkę dzieci a teraz wiem że zostanę przy jednym i jestem spełnioną mamą czego życzę i Tobie choć bywa ciężko ale warto

      • Azja

        Polecam książkę ”moje dziecko nie chce jeść ” Carlosa Gonzaleza, hiszpańskiego pediatry. Pomaga zmniejszyć oczekiwania co do swojego dziecka oraz ilości spożywanych przez nie pokarmów. pozdrawiam i zycze spełnienia marzen o kolejnych dzieciach, one też pozwalają złapać dystans do wielu spraw związanych z wychowaniem

      • Marta Misiewicz

        Zgadzam się z tobą Małgorzato, ja mam trzylatkę i raz jest super zjada wszystko, sam lub karmiona, sałatkę, mięsko, rybkę, czy kaszę (z ziemniakami nie mamy problemu o dziwo), chętnie sięga po owoce, nawet gorzkiego grejpfruta, warzywa takie jak ogórek, czy pomidor wcina, jak jabłko, ostatnio nawet sama chodzi i mówi, że jest głodna, a są takie dni, że więcej nerwów niż to warte to zmuszanie… Ryba śmierdzi, sałatka niedobra, kasza bee, banana „nie cee…” i zje tylko tego kotleta albo ziemniaka, bo to jedyne, co zje zawsze… Za to cukiereczki, czekoladki i lizaczki może jeść, i jeść… Na nic groźby, że zęby wypadną, brzuszek będzie bolał, czy kupa nie wyjdzie… Słodycze są najlepsze, na słodycze zawsze znajdzie się miejsce. Ja mam zasadę, że jak słodycze to po obiedzie, nawet niech będą zachętą, by ten obiad zjadła, ale nie wcześniej, bo słodycze są szkodliwe, od zaparć przez próchnicę, po bóle brzucha… Jednakże mieszkamy z dziadkami i to oni są aktualnie największym słodyczowym zagrożeniem… Dlaczego? Córka dostaje od nich nieograniczone ilości słodyczy o każdej porze, przed obiadem, po itd… Myślicie, że jestem złą matką, bo na to pozwalam? Otóż nie pozwalam, zwracam im uwagę, raz nawet się pokłóciłam, że to moje dziecko i ja za nie odpowiadam, szczególnie przed lekarzem, na nic to. Na szczęście różnice w wychowywaniu będą niedługo pogodzone, bo idziemy na swoje, do domu, gdzie będą nasze zasady i nasz sposób wychowywania. Jak będzie z jedzeniem młodej, czy się poprawi, czy nie, dam znać. Dodam jeszcze od siebie w kwestii słodyczy, że najlepiej jest z dzieckiem raz w tygodniu chociaż samemu upiec ciasto, czy babeczki i to z takich składników, jakie chcemy, jestem pewna, że dziecko własną pracą zachęci się do zjedzenia czegoś zdrowego. bo np. ciasto drożdżowe nie wymaga jakiejś szczególnej pracy, czy ciasto marchewkowe, a są pyszne i można dodać do nich owoce, rodzynki, czy orzechy :) U nas młoda wcina domowe babeczki, lepiej od kupnych batoników, niestety nie mogę przekonać jej do sernika, ale może kiedyś sama się zachęci :)

  • Moja córka przepada za kabanosami, których ja dla odmiany nie jem :) Co do suszonych owoców – tak, tak i jeszcze raz tak. Tylko bez dwutlenku siarki proszę :)

  • Kupowanie jedzenia, a już w szczególności dla dzieci, jest obecnie ogromnym wyzwaniem. Trudno z tych wszystkich śmieci wybrać coś wartościowego. Nasza lista przekąsek jest bardzo podobna. Moje dziecko uwielbia też oliwki (ale że są słone, to jej je ograniczam) i deserową czekoladę.

    • O, oliwki (czarne) i ciemna czekolada też jest u nas na topie ;).

  • Dominika Szypelt

    Siostra (3latka) mojego Narzeczonego uwielbia sok pomidorowy gorzka czekoladę i pistacje hahaha

  • Fajne propozycje, napewno skorzystam. Pozdrawiam

  • Olga

    A żurawinę jaką kupujesz? Bo ostatnio szukałam w sklepach i w necie i doszłam do:
    Suszona żurawina dostępna w sklepach zawiera od 45% do 60% żurawiny. Reszta to cukier i olej. Pomijając kilka naprawdę kiepskich które mają jeszcze regulatory kwasowości. Można kupić suszoną żurawinę bez cukru, ale niestety tak jak ta sklepowa kosztuje od 20 do 30zł/kg to ta bez cukrów magicznie drożeje (OK, jak mam 50% żurawiny to rozsądnym jest, że 100% będzie kosztować 2 razy tyle czyli ok. 60zł/kg) ale niestety tak nie jest i żurawina bez cukru kosztuje 300-380zł/kg!!!
    Więc na razie nie daje mojemu małemu żurawiny… Jest jakieś miejsce w internecie lub Poznaniu gdzie można kupić dobrą żurawinę i nie zbankrutować? ;)

    • Wychodzę z założenia, że cukier od czasu do czasu jeszcze nikomu nie zaszkodził i podaję normalną, sklepową.
      Zawsze to lepsze niż zwykłe cukierki, które poza cukrem nie mają w składzie nic więcej ;).

      • Olga

        A od kiedy dajesz? Bo mój synek ma 13 miesięcy…

        • Ojej, nie pamiętam, ale chyba bliżej dwóch lat ;).
          Wcześniej korzystałam, że bez problemu jadł wszystkie owoce i warzywa, więc dostawał jako przekąskę tylko to :).

    • Ewa

      Ona oprócz cukru bardzo często zawiera wisnie! Mieszanka zurawiny z wiśniami. Kiedys trafiłam na taka partię, z tych kupowanych „na wagę” i przy jedzenbiu dziwiłam się, że mają dziurki … Po głębszej analizie okazalo się, że to wiśnie.

  • Wszystkie z tych przekąsek lubię, a moje młodsze dziecko mogłoby się w zasadzie żywić żurawiną, rodzynkami i kabanosami. Starsza poprzestaje na kabanosach i popcornie. Za to popcornu podkręconego nigdy nie jadłam, więc czas spróbować :)

  • Suszonych owoców nie cierpię, ale próbowałam moim dzieciom je wcisnąć – nie przejdzie. Popcorn kabanosy i wafle ryżowe, to u nas codziennosc – alergia pokrmowa narzucila. Ale zastanawiają mnie te piramidki zbożowe, bo pierwsze słyszę o nich. Na zdjęciu zbiorczym je oglądałam i wyglądają przepychota. One są słone, czy neutralne?

    • Ja też nie lubię suszonych owoców, za to mój mąż i syn już tak :).

      Te piramidki są lekko słone.

  • Chipsy z batatów już u nas w domu są stałym gościem. :) A tego przepisu na popcorn muszę spróbować. Moja córka to tak tylko na słono. czekolada może dla niej nie istnieć. :D

  • Ania

    A co zdrowego jest w waflach ryżowych? Zero wartości odżywczych, same węglowodany. Usunęłabym je z listy, bo reszta jest ok ;)

  • Karo

    Kukurydza jest zdrowa to fakt. Jednak Popcorn robiony w mikrofali jest niestety rakotwórczy!!!! Suszone owoce są zdrowe pod warunkiem, że są bez dodatku cukru i oczywiście nie te paczkowane (wzbogacane czymś co ma przedłużyć trwałość)!!!!

    • Jedzenie z mikrofali nie jest rakotwórcze :).
      To dawno i nieprawda ;).

  • elajuia

    Ale czy ta kukurydza i ryż jest wolna od gmo?

  • Anna

    Fajny artykuł, bardzo potrzebny. Trzeba tylko uwazac, zeby w skladzie suszonych owocow nie bylo dwutlenku siarki! No i popcorn z mokrofalowki odradzam, najgorszy tluszcz trans… Ja daje jeszcze orzechy i nasiona, a czasem platki zbozowe jako chrupki. Mozna kypic platki kukurydziane bez cukru na stoiskach z zywnoscia ekologiczna.

  • ada

    Popcorn jest tak niezdrowy, że można go jeść raz na kilka lat!!! Szalenstwo- popcorn i zdrowe się wyklucza… a wy biedni myślicie że zdrowo jecie phi!

  • Martyna55

    Super blog regularnie czytam zwróciłam tylko uwagę na jedna informacje dotycząca ryżu brązowego, który nie jest polecany dla dzieci ze względu na trujący arsen. Wiem, ze zawiera więcej błonnika ale warto poczytać o arsenie. Gorąco pozdrawiam i będę czytać dalej :) Martyna

  • Karolina

    Bierzemy udział w testowaniu nowych musów w przezroczystych tubkach
    Bobovita z platformy TRND. Testujemy smaki:jabłko i banan, jabłko
    truskawka banan, jagody jabłko banan, banan mango mleko kokosowe, morela
    z jabłkiem i gruszka oraz truskawki z wiśnia i bananem. Wszystkie
    smakują mojemu dziecku. Są wspaniałą, zdrową przekąską.