Twoje dziecko lubi „śmieciowe” jedzenie? W takiej wersji ty też je pokochasz!

Jak często twoje dzieci jedzą chipsy? Bo moje przynajmniej raz w tygodniu! Uwielbiają je, tak samo zresztą jak żelki czy zapiekanki. Że powinnam im zabronić? Ha! A potem modlić się, żeby żaden kolega nie poczęstował ich tym na szkolnej wycieczce albo imprezie? Nieee, to zupełnie nie w moim stylu. Wolałam wygrać z systemem i przygotować „śmieciowe” jedzenie w zdrowszej, domowej wersji! Takiej wiesz, naprawdę pycha. Żeby po spróbowaniu chipsów ze sklepu skrzywiły się i powiedziały: „Eee, dzięki! Moja mama robi lepsze!”.

„ŚMIECIOWE” JEDZENIE W ZDROWSZEJ, DOMOWEJ ODSŁONIE

1. Chipsy.

To danie popisowe mojego taty, którym zajadałam się w dzieciństwie, a teraz zajadają się nim moje dzieci. Jeśli zapytać je, co lubią najbardziej, to właśnie chipsy. Jestem pewna, że twoje maluchy też je pokochają!

Przygotuj:

  • ziemniaki
  • ogórki kiszone
  • olej
  • sól, słodką paprykę w proszku

śmieciowe jedzenie

Ziemniaki obierz, wymyj i pokrój w talarki. W talarki pokrój również ogórki kiszone. Na patelni rozgrzej olej, wrzuć ziemniaki, posól i posyp czerwoną przyprawą. Dla dzieci najlepiej sprawdzi się słodka papryka, dla dorosłych dodaję jeszcze ostrą. Wstępnie podsmaż, aż lekko się zarumienią i wtedy dodaj na patelnię ogórki kiszone. Smaż na mniejszym ogniu, aż ziemniaki będą miękkie i zbrązowieją, a ogórki puszczą sok i lekko się skurczą.

śmieciowe jedzenie

PROTIP: domowe chipsy możesz oczywiście przygotować również w piekarniku: ułóż talarki z ziemniaków i ogórków kiszonych w naczyniu żaroodpornym, zwilż delikatnie olejem, posyp przyprawami. Pomiędzy chipsami możesz ułożyć jeden-dwa ząbki nieobranego czosnku. Taki z piekarnika jest słodziutki i smakuje jak cukierki, wyciśnięty prosto na język z łupiny. Mniam!


2. Zapiekanki.

domowe zapiekanki

Z zapiekankami z ulicy mam taki problem, że zamiast smacznego żółtego sera dodaje się do nich tani wyrób seropodobny. Dlatego ja tam produkcję zapiekanek regularnie uruchamiam w domu!

Przygotuj:

  • bułki (najlepiej „wczorajsze” ;))
  • żółty ser
  • pieczarki
  • cebulę
  • sól, pieprz

Odkrój „kapelusze” z bułek i odłóż na bok. Wydrąż bułki w środku – potem możesz te kapelusze i środek wykorzystać do zrobienia domowej bułki tartej. Środek bułek zwilż odrobiną oleju i ułóż na dnie żółty ser.

Na patelni podsmaż cebulę z pieczarkami, solą i pieprzem. Potem przełóż pieczarki z cebulą do bułek i wszystko nakryj jeszcze jednym plasterkiem sera.

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni i podpiecz w nim bułki z pieczarkami przez 10-15 minut, aż ser się stopi, a bułki zbrązowieją i staną się chrupiące. Wyjmij zapiekanki z piekarnika, polej sosem pomidorowym albo ketchupem i – jeśli twoje dziecko lubi – posyp czymś zielonym. To może być pietruszka, kolendra albo szczypiorek.

śmieciowe jedzenie

PROTIP: jeśli twoje dziecko nie je pieczarek, jako farszu do bułek możesz użyć dosłownie wszystkiego! Np. surowych, pokrojonych w kostkę pomidorów albo cukinii podsmażonej z mięsem mielonym lub papryki z kurczakiem. Tak naprawdę zależy to tylko od twojej fantazji!


3. Żelki.

domowe żelki

Naprawdę lubię żelki, ale w tych sklepowych często przeszkadza mi nadmiar syropu glukozowo-fruktozowego. Aż zęby zgrzytają! Dlatego wpadłam na to, żeby robić żelki w domu!

Przygotuj:

  • sok owocowy lub syrop
  • żelatynę
  • cytrynę
  • miód, syrop z agawy, stewię albo cukier

Wlej sok owocowy do połowy szklanki (lub syrop, ale wtedy pół na pół z wodą). Sok/syrop z wodą przelej do garnka, zostawiając go trochę w szklance. Teraz do tej szklanki dodaj czubatą łyżkę żelatyny, wymieszaj i odczekaj 5-10 minut, aż żelatyna zgęstnieje.

Włącz ogień pod garnkiem z sokiem/syropem z wodą i dodawaj do garnka żelatynę ze szklanki. Podgrzewaj, cały czas mieszając, aż całkowicie się rozpuści i nie będzie żadnych grudek ani proszku. Uważaj tylko, żeby jej nie zagotować!

Na końcu posłódź do smaku (choć może się okazać, że wcale nie musisz!) i dodaj kilka kropel cytryny. Przelej do foremek (są takie specjalne na domowe żelki, ale ja użyłam foremek do lodu) i odstaw na kilka godzin, aż żelki stężeją.

domowe żelki

PROTIP: takie żelki możesz też zrobić z wyciskanego w domu, świeżego soku!


Mam nadzieję, że „śmieciowe” jedzenie w takiej odsłonie spodoba się nie tylko twojemu dziecku, ale również tobie. Oczywiście nadal jest odrobina tłuszczu, soli, cukru czy żelatyny, ale hej! Nie samymi kiełkami przecież człowiek żyje! ;)

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KrystynaDietetyk Na WalizkachKamila Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Kamila
Gość
Kamila

Uuu… Super pomysły, teraz gdy mój 3latek najchętniej jadł by „czekeladę” i ogórki kiszone, a potem rozgląda się jeszcze za czymś myślę, że coś sobie przemycę do mojej kuchni. Dzięki i wesołych rodzinnych świąt Wam życzę.

Dietetyk Na Walizkach
Gość

Fajne patenty :) Pokazują, że zdrowe wersje wcale nie muszą być nudne i niesmaczne!

Krystyna
Gość

To prawda z dzieckiem trzeba się nakombinować aby znaleźć zdrowe zamienniki śmieciowego jedzenia ale wszystko da sie zstąpić.