Health and the city

Te popularne krople do nosa dla dzieci uzależniają jak narkotyk!

19 marca 2018

krople do nosa szkodzą dziecku

Czy wiesz, dlaczego krople do nosa można podawać dzieciom maksymalnie przez 3-5 dni? Ja niby czytałam ulotkę i słyszałam od lekarzy, że po tym czasie śluzówka może się wysuszać, ale jest to tylko część prawdy. A ponieważ u nas infekcje trwają zazwyczaj 7-10 dni, do tego czasu przedłużałam podawanie kropli do nosa. Często za zgodą pediatry, który stwierdzał, że wystarczy podawać krople zamiennie, na przykład wysuszający Nasivin lub Otrivin z nawilżającym Xylogelem. Tymczasem i jedne, i drugie krople mają w swoim składzie ksylometazolinę! A ksylometazolina uzależnia…

I choć wiem, że brzmi to jak nagłówek Faktu albo innego Pudelka, to kiedy znajomy napisał na Facebooku o swoim problemie (szczegóły znajdziesz TUTAJ), a potem wygooglowałam, że dotyczy on sporej części społeczeństwa – o czym nie miałam pojęcia! – postanowiłam ten temat poruszyć. Żeby przestrzec inne matki, które – niczego nieświadome, zupełnie jak ja – kilka razy do roku sięgają po te „niewinne” kropelki dla dzieci.

krople do nosa uzależniają


JAKIE SĄ SKUTKI UZALEŻNIENIA OD KROPLI DO NOSA?

Nasz organizm jest leniwy i jeśli jakąś substancję dostarczamy mu z zewnątrz przez dłuższy czas, to sam przestaje ją produkować. Skutkiem uzależnienia jest więc to, że nos bez kropli nie działa prawidłowo: jest opuchnięty, zapchany i zakatarzony. Człowiek traci węch, apetyt oraz ma problemy ze snem, bo nie może oddychać. Nos jest całkowicie wyłączony z użycia. Jest to tak zwany katar polekowy albo przewlekły nieżyt nosa. Pomagają tylko krople, więc uzależnieni stosują je cały czas. To zaklęte koło.

U osoby uzależnionej nos działa prawidłowo tylko wtedy, kiedy regularnie stosuje krople do nosa.

Przy okazji pojawiają się też typowe dla uzależnionego objawy, jak: ogólna nerwowość (zwłaszcza kiedy kropli nie ma obok), ból głowy, kłopoty z koncentracją oraz bezsenność.

Bardzo często rodzice stosują u swoich dzieci krople do nosa przez większość roku, bo widzą, że dzięki nim dziecku jest lepiej. Nie zdają sobie niestety sprawy z tego, że kłopoty z katarem są spowodowane nadużywaniem kropli do nosa, a nie przeziębieniami, alergią czy astmą.


O JAKICH KONKRETNIE KROPLACH PISZĘ?

O wszystkich, które mają w swoim składzie Xylometazolin lub Oxymetazolinę, czyli popularne stosowane u dzieci: Nasiviny, Otriviny, Sudafety, Xyloriny, Xylogele, Acatary, Afriny, Sulfarinole.

Jeśli nie jesteś pewna, czy używane przez ciebie w domu krople mają tę substancję – po prostu je sprawdź.


CZY TO ZNACZY, ŻE NIE POWINNO SIĘ UŻYWAĆ TYCH KROPLI DO NOSA WCALE?

To nie tak. Te krople skutecznie leczą ciężki katar i czasami nie ma wyjścia. Zwłaszcza jeśli nie chcemy, żeby katar dzieci zszedł niżej i podrażniał gardło. U nas niestety katar często kończył się kaszlem i zapaleniem oskrzeli, więc stosowanie kropli bywa konieczne, bo szybkie zaleczenie apsików = brak antybiotyku.


Jednak od teraz zawsze będę pamiętać o zaleceniach, czyli żeby nie używać kropli często oraz nigdy dłużej niż 3-5 dni. Jeśli dziecko ma początek kataru – warto powalczyć w inny sposób, np. używać słabszych, ale bezpieczniejszych kropli do nosa na bazie soli morskiej czy robić inhalacje lub po prostu odciągać wydzielinę z nosa fridą lub katarkiem (tym urządzeniem przyłączanym do odkurzacza).

Jeśli natomiast katar pojawia się często, może zamiast wciąż sięgać po krople z ksylometazoliną, żeby szybko zaleczyć objawy, warto poszukać przyczyn? Zrobić test na alergie, postarać się o wzmocnienie odporności dziecka? O naszych naturalnych sposobach na wzmacnianie organizmu pisałam już TUTAJ.

krople do nosa


Wymienionych przeze mnie kropli nie powinno stosować się w ciąży, a w czasie karmienia piersią bardzo ostrożnie i zawsze po konsultacji z lekarzem.

Mimo że nie są na receptę – mogą być groźne, zwłaszcza kiedy stosujesz je niezgodnie z ulotką!

Dlatego pamiętaj: kropli typu Nasivin używaj tylko wtedy, kiedy jest taka KONIECZNOŚĆ, a inne sposoby radzenia sobie z katarem zawiodły. Absolutnie każda matka powinna o tym wiedzieć, więc proszę – podaj ten wpis dalej!

krople do nosa

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI POLAJKUJESZ GO LUB UDOSTĘPNISZ <3


Dziękuję, że jesteś ze mną!

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Te popularne krople do nosa dla dzieci uzależniają jak narkotyk!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Lily
Gość

W marcu kończy nam się data ważności Nasivin uffff……., co prawda nie był nadużywany, ale jednak…. :/ akurat wczoraj, bo dziecko załapało przeziębienie :( zaraz jadę do apteki po maść mentolową ;), potem zrobię syrop z marchewki….ale co z tym katarem ? Czy ja dobrze pamiętam z czasów dzieciństwa smarowanie pod nosem maścią majerankową hmmmm………….?

grhheen
Gość
grhheen
To prawda, że przy dłuższym stosowaniu tych kropli do nosa występuje tolerancja na lek, jak i działanie niepożądane pod postacią kataru jatrogennego = polekowego, ale nazywanie tego UZALEŻNIENIEM a leku NARKOTYKIEM jest nadużyciem. Leki te działają poprzez układ wspólczulny i po kilku dniach powodują tak zwaną regulację w dół alfa-receptorów, na które działają (czyli zmniejszenie liczy receptorów. Nie jest jednak tak, że nagle organizm przestaje produkować własną oxymetazolinę, bo jest leniwy – jak można wyczytać powyżej). Teoretycznie jest to zjawisko pożądane, bo jeśli nagle jakiejś substancji w środowisku jest dużo (leku) i receptory są ciągle stymulowane (czyli wytrącane ze swojego… Czytaj więcej »
coralic blog
Gość

u nas przy lejacym katarze stała się rzecz dziwna… pierwszy raz dałam dziecku nasivin (szykowalam impreze urodzinowa w domu, nie miałam czasu na inhalacje, płukania itp. więc poszłam na łatwiznę -tak mogłoby się wydawać)… i już następnego dnia nie ciekło z nosa BOOO zapchal się. Pojawił się silny ból głowy a dwa dni później mieliśmy już zapalenie uszu!

Kasia A
Gość
Kasia A

Ale to chyba nie ma związku z tymi kroplami…tak ogolnie do watku – my mamy alergika (roztocza) w rodzinie, który codziennie kicha i ma z rana zawsze trochę katar. Nie używamy jednak obecnie żadnych kropli do nosa. Przy różnego rodzaju infekcjach tez od jakiegoś już czasu nie używamy kropli tylko inhalacje i porządne oczyszczanie nosa zarówno u 7 latka jak i 8 latka.

Z szafy od Żyrafy
Gość

Ja doświadczyłam tego na sobie. Tak, byłam sprejoholikiem (Sudafed) zanim zostałam mamą ;) Uświadomiłam to sobie, kiedy pewnego dnia mnie olśniło, że już dawno nie jestem chora, a nadal mam problem z zatkanym nosem i używam spreju :/ Udało mi się z tym uporać, ale teraz bardzo ostrożnie używam tego typu specyfików zarówno u siebie, jak i u Małego Człowieka :) pozdrawiam

Tamara Tur
Gość

Znam temat z autopsji. Kilka lat temu byłam uzależniona przez wieczny katar od alergii. Z pomocą dobrego laryngologa udało się z tego wyjść. U dzieci tego typu krople używam tylko w ostateczności i tylko na noc, bo nie ma nic gorszego od spania z zapchanym nosem.