Te popularne krople do nosa dla dzieci uzależniają jak narkotyk!

krople do nosa szkodzą dziecku

Czy wiesz, dlaczego krople do nosa można podawać dzieciom maksymalnie przez 3-5 dni? Ja niby czytałam ulotkę i słyszałam od lekarzy, że po tym czasie śluzówka może się wysuszać, ale jest to tylko część prawdy. A ponieważ u nas infekcje trwają zazwyczaj 7-10 dni, do tego czasu przedłużałam podawanie kropli do nosa. Często za zgodą pediatry, który stwierdzał, że wystarczy podawać krople zamiennie, na przykład wysuszający Nasivin lub Otrivin z nawilżającym Xylogelem. Tymczasem i jedne, i drugie krople mają w swoim składzie ksylometazolinę! A ksylometazolina uzależnia…

I choć wiem, że brzmi to jak nagłówek Faktu albo innego Pudelka, to kiedy znajomy napisał na Facebooku o swoim problemie (szczegóły znajdziesz TUTAJ), a potem wygooglowałam, że dotyczy on sporej części społeczeństwa – o czym nie miałam pojęcia! – postanowiłam ten temat poruszyć. Żeby przestrzec inne matki, które – niczego nieświadome, zupełnie jak ja – kilka razy do roku sięgają po te „niewinne” kropelki dla dzieci.

krople do nosa uzależniają


JAKIE SĄ SKUTKI UZALEŻNIENIA OD KROPLI DO NOSA?

Nasz organizm jest leniwy i jeśli jakąś substancję dostarczamy mu z zewnątrz przez dłuższy czas, to sam przestaje ją produkować. Skutkiem uzależnienia jest więc to, że nos bez kropli nie działa prawidłowo: jest opuchnięty, zapchany i zakatarzony. Człowiek traci węch, apetyt oraz ma problemy ze snem, bo nie może oddychać. Nos jest całkowicie wyłączony z użycia. Jest to tak zwany katar polekowy albo przewlekły nieżyt nosa. Pomagają tylko krople, więc uzależnieni stosują je cały czas. To zaklęte koło.

U osoby uzależnionej nos działa prawidłowo tylko wtedy, kiedy regularnie stosuje krople do nosa.

Przy okazji pojawiają się też typowe dla uzależnionego objawy, jak: ogólna nerwowość (zwłaszcza kiedy kropli nie ma obok), ból głowy, kłopoty z koncentracją oraz bezsenność.

Bardzo często rodzice stosują u swoich dzieci krople do nosa przez większość roku, bo widzą, że dzięki nim dziecku jest lepiej. Nie zdają sobie niestety sprawy z tego, że kłopoty z katarem są spowodowane nadużywaniem kropli do nosa, a nie przeziębieniami, alergią czy astmą.


O JAKICH KONKRETNIE KROPLACH PISZĘ?

O wszystkich, które mają w swoim składzie Xylometazolin lub Oxymetazolinę, czyli popularne stosowane u dzieci: Nasiviny, Otriviny, Sudafety, Xyloriny, Xylogele, Acatary, Afriny, Sulfarinole.

Jeśli nie jesteś pewna, czy używane przez ciebie w domu krople mają tę substancję – po prostu je sprawdź.


CZY TO ZNACZY, ŻE NIE POWINNO SIĘ UŻYWAĆ TYCH KROPLI DO NOSA WCALE?

To nie tak. Te krople skutecznie leczą ciężki katar i czasami nie ma wyjścia. Zwłaszcza jeśli nie chcemy, żeby katar dzieci zszedł niżej i podrażniał gardło. U nas niestety katar często kończył się kaszlem i zapaleniem oskrzeli, więc stosowanie kropli bywa konieczne, bo szybkie zaleczenie apsików = brak antybiotyku.


Jednak od teraz zawsze będę pamiętać o zaleceniach, czyli żeby nie używać kropli często oraz nigdy dłużej niż 3-5 dni. Jeśli dziecko ma początek kataru – warto powalczyć w inny sposób, np. używać słabszych, ale bezpieczniejszych kropli do nosa na bazie soli morskiej czy robić inhalacje lub po prostu odciągać wydzielinę z nosa fridą lub katarkiem (tym urządzeniem przyłączanym do odkurzacza).

Jeśli natomiast katar pojawia się często, może zamiast wciąż sięgać po krople z ksylometazoliną, żeby szybko zaleczyć objawy, warto poszukać przyczyn? Zrobić test na alergie, postarać się o wzmocnienie odporności dziecka? O naszych naturalnych sposobach na wzmacnianie organizmu pisałam już TUTAJ.

krople do nosa


Wymienionych przeze mnie kropli nie powinno stosować się w ciąży, a w czasie karmienia piersią bardzo ostrożnie i zawsze po konsultacji z lekarzem.

Mimo że nie są na receptę – mogą być groźne, zwłaszcza kiedy stosujesz je niezgodnie z ulotką!

Dlatego pamiętaj: kropli typu Nasivin używaj tylko wtedy, kiedy jest taka KONIECZNOŚĆ, a inne sposoby radzenia sobie z katarem zawiodły. Absolutnie każda matka powinna o tym wiedzieć, więc proszę – podaj ten wpis dalej!

krople do nosa

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI POLAJKUJESZ GO LUB UDOSTĘPNISZ <3


Dziękuję, że jesteś ze mną!

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Tamara TurZ szafy od ŻyrafyKasia Acoralic blogIlona Kostecka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Lily
Gość
Lily

W marcu kończy nam się data ważności Nasivin uffff……., co prawda nie był nadużywany, ale jednak…. :/ akurat wczoraj, bo dziecko załapało przeziębienie :( zaraz jadę do apteki po maść mentolową ;), potem zrobię syrop z marchewki….ale co z tym katarem ? Czy ja dobrze pamiętam z czasów dzieciństwa smarowanie pod nosem maścią majerankową hmmmm………….?

grhheen
Gość
grhheen

To prawda, że przy dłuższym stosowaniu tych kropli do nosa występuje tolerancja na lek, jak i działanie niepożądane pod postacią kataru jatrogennego = polekowego, ale nazywanie tego UZALEŻNIENIEM a leku NARKOTYKIEM jest nadużyciem. Leki te działają poprzez układ wspólczulny i po kilku dniach powodują tak zwaną regulację w dół alfa-receptorów, na które działają (czyli zmniejszenie liczy receptorów. Nie jest jednak tak, że nagle organizm przestaje produkować własną oxymetazolinę, bo jest leniwy – jak można wyczytać powyżej). Teoretycznie jest to zjawisko pożądane, bo jeśli nagle jakiejś substancji w środowisku jest dużo (leku) i receptory są ciągle stymulowane (czyli wytrącane ze swojego… Czytaj więcej »

coralic blog
Gość

u nas przy lejacym katarze stała się rzecz dziwna… pierwszy raz dałam dziecku nasivin (szykowalam impreze urodzinowa w domu, nie miałam czasu na inhalacje, płukania itp. więc poszłam na łatwiznę -tak mogłoby się wydawać)… i już następnego dnia nie ciekło z nosa BOOO zapchal się. Pojawił się silny ból głowy a dwa dni później mieliśmy już zapalenie uszu!

Kasia A
Gość
Kasia A

Ale to chyba nie ma związku z tymi kroplami…tak ogolnie do watku – my mamy alergika (roztocza) w rodzinie, który codziennie kicha i ma z rana zawsze trochę katar. Nie używamy jednak obecnie żadnych kropli do nosa. Przy różnego rodzaju infekcjach tez od jakiegoś już czasu nie używamy kropli tylko inhalacje i porządne oczyszczanie nosa zarówno u 7 latka jak i 8 latka.

Z szafy od Żyrafy
Gość

Ja doświadczyłam tego na sobie. Tak, byłam sprejoholikiem (Sudafed) zanim zostałam mamą ;) Uświadomiłam to sobie, kiedy pewnego dnia mnie olśniło, że już dawno nie jestem chora, a nadal mam problem z zatkanym nosem i używam spreju :/ Udało mi się z tym uporać, ale teraz bardzo ostrożnie używam tego typu specyfików zarówno u siebie, jak i u Małego Człowieka :) pozdrawiam

Tamara Tur
Gość

Znam temat z autopsji. Kilka lat temu byłam uzależniona przez wieczny katar od alergii. Z pomocą dobrego laryngologa udało się z tego wyjść. U dzieci tego typu krople używam tylko w ostateczności i tylko na noc, bo nie ma nic gorszego od spania z zapchanym nosem.