Mum and the city

Wspieramy mamy, czyli wyprawka z Chicco

29 maja 2016

Macierzyństwo – zwłaszcza na początku – nie jest łatwe. A jeśli ktoś twierdzi, że jest, to małe dzieci widział tylko w kolorowych magazynach… Lub mieszka z mamą albo teściową i w każdej chwili może liczyć na posiłki (pisząc „posiłki” mam na myśli nie tylko ciepły obiad podany zawsze na czas, ale przede wszystkim pomoc). Nie, nie zazdroszczę (no, może trochę ;)), bo też uważam, że kiedy na świecie pojawia się noworodek, każde wsparcie jest na wagę złota. Kiedy więc zostałam poproszona przez markę Chicco o przetestowanie oraz zrecenzowanie ich produktów wyprawkowych, bardzo się ucieszyłam. Gadżetów ułatwiających życie młodej mamie nigdy dość! Jesteś ciekawa, co się u nas sprawdziło?

Łóżeczko dostawne Next2Me

Jeżeli ktokolwiek gdziekolwiek przyznaje nagrodę za najlepszy gadżet wyprawkowy, to bezapelacyjnie powinno wygrać to łóżeczko! Ma wszystko to, o czym mamom nawet się nie śniło, a czego tak naprawdę każda z nas potrzebuje. Po pierwsze: może służyć jako łóżeczko do domu lub turystyczne. Po drugie: spełnia funkcję kołyski, bo kołysze się przód-tył. Po trzecie: jest na kółkach, więc w ciągu dnia można je przestawiać z sypialni do salonu i z powrotem. Po czwarte: funkcjonuje jako samodzielne łóżeczko lub przymocowana do łóżka rodziców dostawka dla wszystkich tych, którzy chcą spać z dzieckiem, ale się boją lub – tak jak my – mają wąskie łóżko małżeńskie. A wszystko dzięki temu, że przednia, siateczkowa część łóżeczka jest opuszczana.

DSC_8820

Wysokość jest regulowana (więc można ją dostosować do wysokości waszego materaca!) i w tej opcji zakochałam się najbardziej, bo moje dzieci są z tych ulewających. Przy Kostku ratowaliśmy się, podkładając pod nogi łóżeczka od strony jego głowy książki, co było dosyć upierdliwe, niestabilne i wyglądało niefajnie. Łóżeczko Chicco można nachylić bez kombinowania z encyklopediami ;).

DSC_8902

Materac jest powleczony wodoodporną tkaniną, więc nie trzeba kupować specjalnych podkładów pod prześcieradło (na wypadek ulania czy przemoknięcia pieluszki), których szczerze nie lubię, bo nie oddychają i moje dzieci bardzo się przez nie pocą.

Jedyne, do czego mogę się przyczepić to to, że łóżeczko Next2Me nie jest zbyt duże – posłuży dziecku, dopóki to nie zacznie siadać. Jednak ma to również swoje plusy, bo dzięki temu noworodek, który przez przyzwyczajenia z brzucha mamy woli małe przestrzenie, czuje się w nim naprawdę super. No i mebel bez problemu mieści się w każdej, nawet niewielkiej – jak nasza – sypialni.

Projektory

DSC_8911

Na co dzień korzystam z projektora Next2Stars, który dostałam w prezencie od Chicco zaraz po narodzinach córy i zamontowałam na łóżeczku. A montaż jest banalnie prosty (nie potrzebujesz do tego męża!) i w przeciwieństwie do większości karuzelek nie zostawia żadnych śladów.

Jeśli jednak Wasze dziecko nie akceptuje swojego łóżeczka, możecie wybrać Misia z projektorem lub Tęczową Kostkę i postawić tam, gdzie często przebywacie. Wszystkie projektory Chicco są dostępne w dwóch kolorach: różowym oraz błękitnym.

DSC_8879

Przyznam szczerze, że nie byłam do tego „wynalazku” przekonana, jednak bardzo szybko okazało się, że moja córka ma na ten temat zupełnie inne zdanie. Lubi go jednym słowem! Kiedy więc już kompletnie nic nie działa, a my nie wiemy, jak uspokoić Basię, włączamy projektor i obserwujemy, bo dzieje się magia. Noworodek na początku w skupieniu słucha spokojnej muzyczki (istnieje możliwość ściszenia tak, żeby optymalnie dostosować głośność do potrzeb nawet najwrażliwszego dziecka), po kilku dniach zaczyna wpatrywać się w światło, a na końcu dostrzega gwiazdki, które projektor wyświetla na suficie. Urządzenie jest super, bo zastępuje aż trzy sprzęty: magnetofon z kołysankami, lampkę nocną oraz karuzelkę (która notabene u nas kompletnie się nie sprawdziła).

Poduszka do karmienia Boppy

DSC_8939

W jednym z wywiadów Agnieszka Chylińska stwierdziła, że tylko dzięki poduszce-rogalowi udało jej się karmić piersią. Dobrze to zapamiętałam i wspominałam potem za każdym razem, kiedy chciałam przystawić moje płaczące – z głodu, wiadomo! – dziecko. Bardzo się denerwowałam, że mi nie wychodzi (a ono chce natychmiast, już, teraz jeść!), przez co dziecko denerwowało się jeszcze bardziej, że mama się denerwuje i koniec końców tak sobie razem płakaliśmy ;). Dlatego uważam, że jeśli zależy ci na karmieniu piersią – warto się przygotować zawczasu i zaopatrzyć w taką poduchę, bo robi całą robotę.

Ta jest w dodatku jedną z najładniejszych poduszek, jakie widziałam i może być potem wykorzystywana przez dziecko, np. do ćwiczeń w podnoszeniu główki!

Antybakteryjne wkładki laktacyjne i silikonowe osłonki NaturalFeeling

DSC_8789 kopia

Z moich doświadczeń wynika, że to must have, który warto mieć w torbie spakowanej do szpitala. Zwłaszcza wkładki Chicco, które są wykonane z antybakteryjnej tkaniny zapobiegającej podrażnieniom oraz infekcjom. Są chłonne, a dzięki specjalnemu przylepcowi – można je „przymocować” do stanika, więc nie przesuwają się i są niewidoczne pod ubraniem, dając nam pełen komfort.

Jeśli chodzi o osłonki silikonowe – przydają się przy wklęsłych brodawkach, ale również wtedy, kiedy karmieniu towarzyszy ból nie do wytrzymania. Wiele mam właśnie z tych powodów rezygnuje z karmienia naturalnego, a przed podjęciem radykalnych kroków lepiej najpierw skorzystać z nakładek. Osłonki Chicco są tak wyprofilowane, że nos dziecka dotyka skóry mamy, a pojemnik do ich przechowywania służy również do sterylizacji.

Laktator manualny NaturalFeeling

DSC_8703

Laktatora nie kupowałabym przed porodem, bo to zawsze spory wydatek, ale jeśli już wiesz, że będziesz karmić piersią – to warto. Zawsze to spore odciążenie, zwłaszcza jeśli masz drugie dziecko domagające się czasu sam na sam z mamą. Dzięki laktatorowi młodsze dziecko można zostawić z tatą i w ogóle odetchnąć chociaż trochę, bo która z nas tego nie potrzebuje?

Laktator NaturalFeeling ma fajny uchwyt z miękkim pokryciem, który łatwo się trzyma i dzięki temu dobrze odciąga pokarm. W zestawie znajduje się podstawka pod i szczelna nakrętka na laktator oraz butelka ze smoczkiem plus wkładki laktacyjne, które opisałam powyżej ;).

Butelka NaturalFeeling

DSC_8765

Dopóki jej nie zobaczyłam, nawet do głowy mi nie przyszło, że może istnieć designerska butelka. Okazało się, że istnieje, a jej wygląd to nie forma dla formy, a funkcjonalność (Chicco zatrudnia naprawdę dobrych projektantów ;)). Dzięki wgłębieniu butelkę bardzo dobrze się trzyma. Smoczek to w ogóle jakiś kosmos – rośnie razem z dzieckiem i całkiem dobrze imituje pierś! A więc na początek mamy ukośny smoczek dla noworodków, potem zaokrąglony, a na końcu wydłużony.

Jest to butelka antykolkowa dzięki dwóm dziurkom u dołu smoczka, które zapobiegają połykaniu powietrza. Dodatkową ochronę daje zakrzywiony kształt pierwszych smoczków – tak, to nie tylko designerska sztuczka producentów! Dzięki temu zawadiackiemu zakrzywieniu smoczek napełnia się mlekiem, a nie powietrzem i mama nie musi cały czas kontrolować, czy trzyma butelkę pod odpowiednim kątem. Mała jest jeszcze za mała, żeby cokolwiek stwierdzić, ale przy starszaku mieliśmy niezłe brzuszkowe przeprawy, więc uważam, że jeśli kupować butelkę, to TYLKO z systemem antykolkowym, a takie podwójne zabezpieczenie jest najlepszym z najlepszych rozwiązań.

DSC_8798

Smoczek Physio Soft

DSC_8739 kopia

O smoczek pytacie mnie w komentarzach nawet częściej niż o imię naszej córy, a ja się nie dziwię, bo jest naprawdę fajny i zupełnie różny od plastikowo-gumowych smoczków powszechnie dostępnych w sprzedaży.

Dla mnie to też była miłość od pierwszego wejrzenia! Dzięki temu, że w całości jest odlany z silikonu, wygląda trochę jak retro smoczek. Super jest to, że to smoczek fizjologiczny (anatomiczny), który podczas ssania dostosowuje się do jamy ustnej dziecka. Dzięki temu nie zaburza odruchu ssania, a nawet sprzyja rozwojowi jamy ustnej. Z kolejnych plusów: nie odciska się na buzi, a dzięki otworom – czterem małym serduszkom po bokach (tak! One nie są tylko dla ozdoby!) – nigdzie nie gromadzi się ślina, a przy ustach dziecka nie powstają potówki, bo jest zapewniona cyrkulacja powietrza. Smoczek ma tak poręczny (duży oraz nieruchomy) uchwyt, że Basia już od pierwszych dni potrafiła go chwycić i wyjąć sobie z buzi. Czasami nawet udaje jej się włożyć smoczek z powrotem ;). Od innych mam słyszałam, że smoczek w późniejszym okresie służy też jako gryzak do masowania dziąsełek.

Jest cięższy od klasycznego smoczka, przez co czasami wypada dziecku z buzi oraz wszelkie paprochy łatwo się do silikonu przyklejają, ale jak to przy małych dzieciach – warto dbać o czystość kocyków czy podłogi w domu, a smoczek raz na jakiś czas odparzyć ;). Dla mnie i tak nie ma konkurencji!

DSC_8776 kopia

Na koniec zostawiam Was z filmem, gdzie główną rolę – przyznaj, że na miarę Oskara? – odegrał mój mąż. Jak się okazało, Chicco wspiera nie tylko mamy :).

  • salus salus

    Na pewno przyszłym mama, pomoże ten post. Buziaki

  • Monika

    Filmik wymiata! A mała jest taka słodka aż chce sie mieć w domu takie maleństwo znowu :).

  • Mininka

    To łóżeczkow jest genialne, sama zastanawiam się nad jego zakupem!

  • Sonia

    Okęciu :) wasze córcia to kropka w kropkę mały kostek

  • karjola

    Ilona, a niedyskretne pytanie mogę? Karmisz piersią?
    Cudo, ale Ci się chłop zmęczył ;)

    • Paula

      korzystając z okazji i popularności bloga zapytam karmiących mam z alergią dzieci na krowie mleko – CO JECIE??????
      Ilona, jak możesz,to plis plis plis, zrób wpis o diecie matki karmiącej.

      • martusik

        Wszystko po za nabiałem i wołowiną/cielęciną. Mleko zastąpić roślinnym lub np do naleśników dodawać piwo zamiast mleka. Wędlin lepiej nie jeść tylko upiec w domu kawałek mięsa. Masło zastąpić margaryną lub stosować oliwę/ olej. Polecam przepisy dla wegetarian i wegan- większość nie używa mleka.

  • To łóżeczko – genialne! Filmik rewelka ;)

  • agaco

    Laktator faktycznie fajny, sama używałam przez 8 miesięcy, ale z butelki nie byłam zadowolona, zdecydowanie nie dorównuje butelce z Mendeli a w późniejszym okresie Aventom.

    • Używałam Avent przy synku, nie jest zła, ale jednak Chicco bardziej mi „leży” :).
      Mendeli nie znam :).

  • Świetny filmik! :) Oskar dla taty jak najbardziej się należy :) Zaciekawiły mnie te silikonowe smoczki. Twoja córeczka od początku ciągnęła ładnie smoczek czy trochę ją sama uczyłaś? Bo mój Arturek woli possać pierś a smoczek po chwili wypluwa :)

  • Gosiak

    Melodie które wydobywają się z kostki może i ładne ale są tak głośne, nie ma mowy o zasypianiu. Żeby wyświetlane kształty ładnie prezentowały się na suficie kostka musi stać bardzo wysoko. Ja jestem średnio zadowolona…

    • Tak jak pisałam, używam projektora Next2Stars, a tam można muzykę ściszyć/podgłośnić.

  • koko

    plecam dokupić dodatki to łóżeczka, nasza pociecha je uwielbia i umilają jej sen ;) my swoje znaleźliśmy tutaj: http://pandastyle.pl/dzieci/akcesoria-do-wozkow-i-fotelikow , ale można je znaleźć również w innych miejscach w sieci.

  • ten projektor to świetna sprawa!