Health and the city

Przepis na kołduny

19 września 2014

DSC_0056

Kołduny to ulubione danie mojego dzieciństwa. Wiążą się z nimi jedne z pierwszych wspomnień: nie tylko sam smak, ale cała ceremonia przygotowań. Doskonale pamiętam niedzielne poranki, podczas których razem z mamą kręciłam kołduny dla całej rodziny. Nauka lepienia pierogów była jednym z pierwszych dziewczyńskich wtajemniczeń, jeszcze przed nauką pieczenia ciast czy dbania o porządek w domu. Po kryjomu robiłam psikusy i do środka zamiast farszu dodawałam „niespodzianki” – ciasto zwinięte w kulkę, kawałek ostrej papryczki, ziarenka pieprzu. Potem przy stole obserwowałam, kto wyłowił takiego trefnego kołduna i najbardziej cieszyłam się, kiedy przegryzał go mój brat.

DSC_0045

W tradycyjnym przepisie zamiast mięsa wieprzowego jest jagnięcina. Kołduny podajemy z rosołem lub barszczem. Najlepiej smakują w chłodne, pochmurne popołudnia jesienią oraz zimą.


PRZEPIS NA KOŁDUNY

1 kg mięsa mielonego wieprzowego z łopatki
ząbek czosnku
pół cebuli
łyżeczka majeranku
sól i pieprz
5-6 łyżek wody

Dodaj do mięsa czosnek przeciśnięty przez praskę, pokrojoną w drobną kostkę połówkę cebuli, majeranek, sól i pieprz do smaku oraz wodę. Wymieszaj.

DSC_0004

750 gramów mąki
2 jajka i 1 żółtko
pół szklanki wody mineralnej niegazowanej
2 łyżki masła

Połącz ze sobą składniki w misce i wyrób ciasto o konsystencji ciasta na makaron/pierogi.

DSC_0007

Ciasto podziel na dwie części. Jedną przykryj, żeby nie wyschła (czystą ściereczką, miską), a drugą cienko rozwałkuj.

DSC_0011

Szklanką wytnij okrągłe kółka.

DSC_0016

Nałóż farsz.

DSC_0022

I zlep jak pierogi. Układaj je na blacie posypanym mąką, żeby się nie przykleiły.

DSC_0051

Doprowadź rosół do wrzenia, zmniejsz ogień i wrzucaj pojedynczo kołduny. Rosół musi delikatnie pyrkać. Kołduny przez moment będą wyglądały jak balony, a kiedy ujdzie z nich powietrze to znaczy, że są gotowe.

Najlepsze kołduny to te posypane hojnie pietruszką.

DSC_0070

Smacznego!

  • kozbajaruda

    Na bogato, bo u nas do rosołu były zwykłe kluski, ale ich gniecenie i krajanie w niedzielne poranki też ciepło wspominam :-) domowe kluski to jest to, żadna lubella czy też inny cud z paczki nie ma szans przy swoich kluskach.

    • W moimi domu kołduny były od święta, pewnie dlatego tak miło mi się kojarzą :).