Health and the city

Masz małe dzieci? Zadbaj o siebie dla nich!

28 lutego 2017

Masz małe dzieci?

Jestem typem, który o zdrowiu nie myśli prawie wcale. Śpię mało, za to piję dużo kawy, jem nieregularnie, chociaż ciągle sobie obiecuję, że OD JUTRA to się na pewno zmieni! Do lekarza chodzę rzadko, zazwyczaj wtedy, kiedy zaczynają się jakieś poważne problemy, a badania okresowe robię, gdy sobie o nich przypomnę, czyli raz na kilka lat. W końcu mam małe dzieci, kto by miał czas myśleć przy nich o sobie? A powinno być przecież inaczej: mam małe dzieci, więc moim obowiązkiem jest o siebie zadbać. Bo mam dla kogo żyć.

I niby faktycznie, od kiedy zostałam mamą, martwię się o to moje zdrowie bardziej. Boję się, że kiedyś mogłoby mnie w życiu dzieci zabraknąć.

Że nie dam kopniaka na szczęście przed maturą.
Nie zatańczę na ich weselu.
Nie będę miała okazji zobaczyć, jak dorastają moje wnuki.

Ale na samym myśleniu tak naprawdę się kończy…

Ciągle mam coś takiego w głowie, że przecież jestem młoda. Gdyby ktoś znienacka zapytał mnie, ile mam lat, musiałabym się mocno zastanowić, żeby bez błędu odpowiedzieć na to pytanie. Bo dla mnie czas zatrzymał się gdzieś tak na etapie mojej pierwszej poważnej pracy! Dzieci zdmuchują kolejne świeczki na torcie, a ja się czuję, jakbym wciąż była gorącą dwudziestką. Może te wiosny sobie mijają, ale mój osobisty licznik stoi w miejscu. Prawdopodobnie to klasyczne wyparcie, żebym czuła się ze sobą dobrze, bo tylko dzięki temu – patrząc w lustro – nie szukam na siłę zmarszczek ani siwych włosów.

W TAK MŁODYM WIEKU? NIEMOŻLIWE!

I wtedy nagle dowiaduję się, że kolega Piotra ze szkoły podstawowej zmarł na zawał. Boziu, w tak młodym wieku! Czyli, że to już? Czyli że ludzie w moim wieku chorują, a nawet… Umierają?

Zadzwoniła do mnie niedawno przyjaciółka:

– Ilona, kiedy ostatni raz byłaś u ginekologa?
– Yyy… Eee… No po połogu – ucieszyłam się, że było to całkiem niedawno. 
– A powiedz mi, czy miałaś badane piersi?
– Nie – przyznałam szczerze. Lekarz w ogóle się tym nie zainteresował, a ja nawet nie pomyślałam, żeby o to poprosić. W ciąży też nikt mi tego badania nie zrobił, bo podobno przez burzę hormonalną obraz mógłby być niemiarodajny.
– A sama sprawdzasz?
– No… – wzięłam głęboki wdech – Nie.
– Bo ja też nie. Myślałam, że tylko ja jestem taka głupia!
– A coś się stało? – od początku rozmowy wyczułam w jej głosie zdenerwowanie.
– Tak. Mam problem. Jakiś czas temu pod prysznicem wyczułam guzek. No i poszłam z tym w końcu do lekarza, zmartwił się, że to może być rak piersi. Podobno wiele na to wskazuje… Jutro mam mieć biopsję i bardzo się denerwuję. Nie badałam się od kilku lat! Więc jeśli coś, to teraz może być za późno…
– Wszystko będzie dobrze – pocieszyłam ją, bo tak trzeba, ale oblał mnie zimny pot – kiedy poznasz wyniki?
– Dopiero za dwa tygodnie. Nie wiem, jak to przetrwam… Wiesz, wolałabym znać najgorszą prawdę, ale ją znać, a nie czekać… Rozumiesz?
– Będzie dobrze – powtórzyłam, bo nie miałam pojęcia, co innego mogłabym zrobić?
– Idź się zbadać. Serio – poprosiła mnie na sam koniec rozmowy.

Na wizytę do ginekologa zapisałam się jeszcze tego samego dnia.

MAŁE, CZERWONE PUDEŁKO

Gdyby chociaż człowiek wiedział, z której strony spodziewać się ataku… Na co uważać bardziej, terminy których badań zanotować sobie w kalendarzu na czerwono, podkreślone trzy razy grubą krechą, żeby już na bank, na mur beton o nich pamiętać.

Wiedzieć, co mamy zapisane w kodzie genetycznym, jakie choroby dostaliśmy „w spadku”, żeby w porę je zdiagnozować i… Wyleczyć, zanim będzie za późno. Wydaje się niemożliwe? Nie w XXI wieku :).

DSC_7984

Jakiś czas temu odezwała się do mnie Klinika Invicta. To liderzy w leczeniu niepłodności w Polsce, ale dodatkowo w ich laboratorium możesz zbadać swoje DNA i na tej podstawie dowiedzieć się, jakie jest ryzyko zachorowania na nowotwór piersi, jelita grubego, płuc, krtani, prostaty, nerki, brodawkowatego tarczycy, żołądka, a także ryzyko wystąpienia chorób zakrzepowo-zatorowych i… Wiele innych.

Testy są bardzo miarodajne. Na przykład jeśli chodzi o dziedziczną predyspozycję do nowotworów, pierwsza mutacja powstaje w komórkach rozrodczych rodzica jeszcze przed zapłodnieniem, w związku z czym po zapłodnieniu obecna jest we wszystkich komórkach nowego organizmu. Tak więc badanie można wykonać nawet dzieciom! I wystarczy zrobić je w życiu tylko raz.

Nie, nie musisz nigdzie jechać, żeby dowiedzieć się, czy w twoim DNA są zapisane predyspozycje do wystąpienia jakiejkolwiek choroby. Swój zestaw pobraniowy możesz zamówić przez internet TUTAJ.


Dodatkowo dla wszystkich zainteresowanych mam teraz 100 zł zniżki na badanie!
Wystarczy, że w polu Kod Promocji w koszyku wpiszesz KOD: inv201703ik


DSC_7995

A potem kurier przyniesie ci ten zestaw pod same drzwi. Małe, czerwone pudełko, dzięki któremu tyle się o sobie dowiedziałam!

Całe „badanie” trwa nie więcej niż 5 minut, z czego większość czasu czytałam po prostu instrukcję, żeby na pewno (ale na pewno!) niczego nie pomylić.

Choć tak naprawdę – badanie wcale nie było skomplikowane.

DSC_8091

DSC_8097

W pudełeczku znajduje się probówka, do której trzeba po prostu… Oddać ślinę. Probówka jest zakończona lejkiem, więc bez obaw, nic się nie rozleje. Ile tej śliny potrzeba, też jest zaznaczone specjalną kreską.

DSC_8093

DSC_8099

DSC_8101

Po pobraniu zamykasz probówkę lejkiem, a z niego wylewa się niebieski płyn, który miesza się z twoją śliną i ją konserwuje. Na koniec trzeba ten lejek odkręcić i zatkać probówkę specjalną, szczelną zatyczką dołączoną do zestawu.

DSC_8105

Nie zapomnij probówką wstrząsnąć przez kilka sekund i już możesz z powrotem zapakować ją w kopertę i odesłać do laboratorium. Przesyłka kurierska wraz z tą kopertą jest wliczona w cenę zestawu.

A po kilku dniach swoje badania możesz odebrać online.

DSC_8111

CZY WARTO?

Zanim w ogóle zdecydowałam się zrobić to badanie, długo zastanawiałam się, czy warto. Nie lepiej żyć w nieświadomości, nie martwić się na zapas, w myśl zasady, że po prostu co ma być, to będzie?

A potem poszłam do mojego męża, który stwierdził krótko: „Rób!”.

Kiedy już było po wszystkim i czekałam na wyniki, wiedziałam, że to była najlepsza decyzja. Nowotwory (czy nadciśnienie oraz choroby serca, na które zapadają przeważnie mężczyźni) są często chorobami dziedzicznymi, ale odpowiednio wcześnie zdiagnozowane, mogą być w pełni wyleczone. Całe szczęście tutaj statystyki są po naszej stronie. Problem jest taki, że w dzisiejszym świecie jesteśmy tak zagonieni między domem, dziećmi, a pracą, że nie mamy czasu zadbać o siebie i pamiętać o regularnych badaniach, więc w efekcie trafiamy do lekarza, kiedy sytuacja jest już krytyczna. A przecież wcale nie musi tak być!

Bo nawet jeśli coś w tym badaniu wyjdzie, to jeszcze nie koniec świata, tylko wielkie uff… Wystarczy iść potem do naszego lekarza, który będzie wiedział, jak się zachować: na co uważać oraz jak często zgłaszać się do kontroli.

Warto pamiętać, że istotną cechą np. nowotworów dziedzicznych jest to, że występują w młodym wieku (nawet przed 35 rokiem życia!), a ich rozwój ma bardzo szybki przebieg. O wiele częściej dochodzi również do przerzutów na inne organy, dlatego tak ważne jest wczesne ich wykrywanie.

Profilaktyka jest najważniejsza. Życie mamy tylko jedno, więc warto zrobić wszystko, żeby móc je przeżyć pełną parą :).


JEŚLI CHCIAŁABYŚ W ZACISZU SWOJEGO DOMU ZROBIĆ TESTY DNA, MAM DO ROZDANIA 5 ZESTAWÓW DO BADAŃ UFUNDOWANYCH PRZEZ LABORATORIUM GENETYCZNE INVICTA. WYSTARCZY, ŻE W KOMENTARZU POD TYM WPISEM OPOWIESZ O SWOICH PLANACH, CELACH I ŻYCIOWYCH MARZENIACH DO ZREALIZOWANIA, DOKAŃCZAJĄC ZDANIE:

„W ŻYCIU CHCIAŁABYM JESZCZE…”

NA TWOJE ODPOWIEDZI CZEKAM DO KOŃCA TYGODNIA, CZYLI DO 5 MARCA

POWODZENIA!

DSC_7982

LISTA ZWYCIĘZCÓW: Joanna, aNS.STUDIO, Magdalena, Monika Myszker, Olguś – poproszę o Wasze adresy wraz numerem telefonu dla kuriera na maila: kontakt@mumandthecity.pl


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • Asia

    W życiu chciałabym jeszcze urodzić trzecie dziecko (starsza córka męczy mnie jeszcze o braciszka) a potem cieszyć się nimi, patrzeć jak rosną. Wrócić do pracy a właściwie poszukać takiej w której mogłabym się realizować, a także wraz z rodziną zwiedzać świat który w dzisiejszych czasach jest na wyciągnięcie ręki. Tylko tyle lub aż tyle.

  • Ola U.

    Od kiedy oglądam twoje filmy na Instagramie moim marzeniem do zrealizowania jest budowa własnego domu. Mam nadzieję, że niedługo się spełni!

  • mirakami

    Chciałabym mieć jeszcze kiedyś trzecie dziecko kiedyś! Sama wychowałam się z dwójką rodzeństwa i dla mnie taka Rodzinka jest idealna :)

  • W życiu chciałbym jeszcze urodzić trzecie i czwarte dziecko i… zrobić doktorat ?

  • BasiaZlasu

    W życiu chciałabym jeszcze opowiedzieć mojej obecnie 7miesięcznej córci o jej zmarłej dwa lata temu cioci a mojej siostrze po której moja mała Ania odziedziczyla imię :) Musi ją przynajmniej tak”poznac”,bo drugiej takiej jaka była moja Siostra nie ma na świecie:)

    • Cześć Basiu, ponieważ dwie osoby nie podesłały mi swojego adresu, nagroda wędruje do Ciebie – proszę o Twój adres wraz z numerem telefonu na maila: kontakt@mumandthecity.pl

      Proszę też, żebyś wybrała panel:
      – panel nowotwór piersi,
      – panel nowotwory,
      – panel serce i nadciśnienie,
      – panel serce.

  • Kinga S.

    W życiu chciałabym JESZCZE mocniej kochać, JESZCZE bardziej doceniać, JESZCZE więcej doświadczać!

  • Ania Sobolewska

    W życiu chciałabym jeszcze urodzić córeczkę. Widzieć jak dorastają moje dzieci i spełniają swoje marzenia oraz zawsze być przy moim mężu :) Takie banały :p Wiadomo chciałabym zwiedzić przy okazji świat, wybudować dom. Ale bez tego też się obejdzie ;)

  • Kaja

    W życiu chciałabym jeszcze…no i siedze tak i myśle co ja bym jeszcze chciała? Kiedyś jako pracoholiczka powiedziałabym praca, praca, praca…dziś mam ten etap za sobą i na szczescie jestem szczęsliwą mamą- zakochaną w swoim 4 miesiecznym synku i mężu z którym jestesmy ponad 10 lat, i wiem że to jest właśnie to! W życiu chciałabym jeszcze by te piękne chwile ciągle trwały..w zdrowiu i w domu pełnym miłości.

  • AnnaD93

    W życiu chciałabym jeszcze urodzić dwójkę dzieci ;) Marzy mi się trójka dzieciaczków, dzięki którym napewno nie będę się nudzić. Chciałabym założyć własną firmę albo chociaż znaleźć pracę w której będę się dobrze czuła, takiej na lata z miłymi ludźmi gdzie będzie się przychodzić z przyjemnością nie z obowiązku.. Chciałabym abysmy wyremontowali cały dom, tak aby dzieci miały swoje pokoje… Chciałabym doczekać wesel i innych ważnych wydarzeń z życia dzieci i oczywiście chciałabym doczekać wnuków a może nawet prawnuków..
    Zbyt wiele rzeczy chciałabym jeszcze w życiu zrobić ale czy będzie mi dane tego nie wiem…

  • Olga

    W życiu chciałabym bym jeszcze być oparciem dla mojego Synka gdy będzie mnie potrzebował i zanim sam rozwinie skrzydła.

  • Dominika

    W życiu chciałabym jeszcze spełnić swoje marzenie i stworzyć w okolicy miejsce idealne dla rodziców z małymi dziećmi. Miejsce gdzie dorośli mogą spokojnie napić się kawy i poplotkować, a dzieci dobrze się bawić.

  • Monika Myszker

    W życiu chciałabym jeszcze założyć rodzine. Jestem matką samotnie wychowującą 8-miesięcznego synka. Niczego nie pragne bardziej jak tego, aby mieć męża i urodzić rodzeństwo swojemu synkowi. Nie narzekam na ogrom zajęć związanych z samotnym wychowywaniem, zawsze myślę pozytywnie :) a ta mała istotka dodaje mi tylko energii. Jestem mu bardzo potrzebna i nie chciałabym martwić się stanem swojego zdrowia, wole zapobiegać niż leczyć. Pozdrawiam !

    • Cześć Moniko :).

      Ponieważ dwie osoby nie podesłały mi swojego adresu, nagroda wędruje do Ciebie – proszę o Twój adres wraz z numerem telefonu na maila: kontakt@mumandthecity.pl

      Proszę też, żebyś wybrała panel:
      – panel nowotwór piersi,
      – panel nowotwory,
      – panel serce i nadciśnienie,
      – panel serce.

  • Marta Kachnic

    W życiu chcialabym jeszcze zobaczyc jak dorasta moja 11miesieczna upragniona i wyczekana córeczka.Wykonczyc nasz domek. Znaleźć prace marzeń i obserwować moich synów jak stają się mężczyznami, mężami i ojcami.Moglabym tak wymieniac bez końca mam tyle marzeń choć widmo dziedzicznego nowotworu niestety wisi nade mna.Biore z zycia pelnymi garsciami bo nie wiem kiedy na swojej drodze zobaczę znak STOP.

  • Justyna U

    W życiu chciałabym jeszcze przeżyć je razem z moim synkiem. Ma on teraz 9 miesięcy. Całe życie przed nim. Chciałabym mu pokazać cały świat, być przy nim zawsze gdy mnie potrzebować będzie. Zawsze go kochać. Chciałabym także zrealizować swoje marzenia te małe i te duze. Oglądać wschód słońca ze szczytu góry, skoczyć na spadochronie, pilotowac samolot, wyspać się :D Moim marzeniem zawsze było żyć pełna piersia. Zawsze bałam się stagnacji. Teraz wiem ze najlepsze w życiu wciąż jest przed nami, czy to wymarzone wakacje w Japonii czy spokojny rodzinny wieczór przy kominku…. :)

  • Ewelina

    W życiu chciałabym jeszcze pożyć. I dać innym cząstkę siebie. Sama wiem co to znaczy chorować- od lat zmagam się z chorobą
    Chrohna i wiem jak ważna jest profilaktyka. Chciałabym wychować mojego syna, który jest jeszcze w moim brzuszku, na wartościowego człowieka. I zadbać o mojego męża, bo kocham go całym sercem. Chciałabym stworzyć rodzine ciepłą, pełną miłości.

  • W życiu chciałabym jeszcze doczekać się maleńkiej dziewczynki w mojej rodzinie. Choć nie wiem, czy nie będzie dane mi być dopiero babcią dla pięknej księżniczki, ale marzy mi się, aby móc kupić te różowe ubranka… <3 Chciałabym móc zobaczyć jak moi synowie dorastają, jakich wyborów życiowych dokonują. Chciałabym zobaczyć ich zadowolenie z życia i mam nadzieję doświadczyć ich wdzięczności za trud wychowania. Chciałabym pojechać na wymarzone wakacje, na które dotąd się nie wybrałam, bo ciągle coś stawało na przeszkodzie.
    A zawodowo – chciałabym ukończyć kurs doradcy laktacyjnego, założyć własną firmę i pomagać kobietom w okresie ciąży i po porodzie. :)

  • Joanna

    Marzenie o prawdziwym domu pozostanie marzeniem… choć dom fizycznie stanie w tym roku – taki mój, pierwszy i prawdziwy (do tej pory było to służbowe nauczycielskie mieszkanie mojej mamy), to niestety w tym DOMU (jako rodzinnej wspólnocie) zabraknie mych rodziców. Mojego Tatę zabrał nowotwór prawie 6 lat temu…guza niezłośliwego miał kilkanaście lat, aż w końcu w złośliwego się przekształcił [nie chodził do lekarza, nie badał się….BAŁ SIĘ]. Moja mama wiele lat chorowała na auto immunologiczną chorobę, z której najpewniej wykształciła się białaczka. Choroba zwyciężyła w tym roku :(
    Chciałabym być z moimi dziewczynkami (bliźniaczkami) jak najdłużej. Chciałabym czegoś je nauczyć, wspierać i razem zdobywać świat. Chciałabym towarzyszyć im w każdej możliwej chwili i być dla nich wsparciem do końca swych dni – oby jak najdłużej.

  • sonia

    W zyciu chcialabym jeszcze pozyc… Chcialabym moc zaplanowac wakacje, chcialabym moc zarezerwowac bilety i poleciec odkrywac miejsca jeszcze mi nieznane. Chcialabym snic sny kolorowe bez budzenia sie w strachu po kolejnym koszmarze odzwierciedlajacym rzeczywistosc. Choc wiem,ze nie zamienilabym tego zycia na inne bo dziele je z czlowiekiem ktorego kocham calym sercem, kazda czastka mego ciala i umyslu, czasami czuje sie zmeczona ciagla obecnoscia wlasnie tego trzeciego tak znienawidzonego, nieodlacznego towarzysza naszego zycia-raka. Chcialabym miec Go solo, choc przez chwile dla odmiany! Chcialabym obudzic sie bez niego miedzy nami, bez tych niekonczacych sie wizyt w szpitalu, bez pudla tabletek i nieodlacznej trucizny rzekomo ratujacej zycie… Chcialabym zyc spokojnym zyciem a nie walczyc o kazdy jeden dzien…

  • KlaudiaB.

    W zyciu życiu bym chciała jeszcze… Wrócić do Bangkoku, wybudowac z mężem dom dla naszych dzieci (tak tak dzieci, czyli jeszcze trzeba po pracować nad tym zeby byla tej naszej corci liczba mnoga), bawić sie z nimi w duzym ogrodzie, zwiedzac Polske i caly swiat, kupic domek z gaikiem oliwnym gdzies w Andaluzji i cieszyc sie lekkimi zimami… Ojj duzo tego

  • Izabela Bocianska

    W życiu chciałabym jeszcze cieszyć się rodzinną sielanką. Póki co dwójka moich maluchów ciągle choruje. Biegam między domem a szpitalem. Między synem a córką… Marzę o czasie gdy będziemy wszyscy razem bawić się klockami, układać puzzle i czytać bajeczki na dobranoc. Chciałabym jeszcze, żeby moim największym zmartwieniem były ich fochy, bunty 2-latka, itp…

  • e-milka

    W zyciu chcialabym jeszcze przelamac klatwe rodzinna. Chcialabym byc babcia, co nie udalo sie ani mojej mamie ani jej mamie ani mamie mojego meza. Chcialabym, zeby moj wnuk nie powiedzial kiedys, jak moj synek w przedszkolu, ze jego babcia jest… w pracy. Nie chce byc Babcia na Jabloni.

  • w zyciu chcialabym jeszcze spedzic wiele cudownych chwil z dziecmi…niedawno urodzilam trzecie dziecko – synka w poznym wieku (ehm…35lat to dosc pozno!) :-) sama bylam poznym (bardzo poznym) i jedynym dzieckiem moich rodzicow…mama zmarla na raka piersi jak bylam w podstawowce…tato odszedl 2lata temu chorujac od lat na serce…niestety choroba nowotworowa jest w rodzinie i to z obydwu stron (siostra taty. siostra mamy. ojciec mamy…)…mam ta wiedze ale dotad nie mialam odwagi…dotad nie zaprzatalam sobie glowy bo dzieci najważniejsze bo szkola przedszkole dom i przeciez jestem mloda zdrowa…ale jednak gdzies z tylu glowy mam ta swiadomosc ze powinnam…ze musze to sprawdzic…a takie badania z pewnoscia pokaza jak powinnam zadbac o zdrowie i bezpieczna przyszlosc…

    • Gratuluję! Wygrałaś test. Poproszę na maila: kontakt@mumandthecity.pl Twój adres wraz z numerem telefonu dla kuriera.

      • annNS

        dziękuję :-) choć mam równocześnie obawy…a dane już wysyłam!

  • Marzena

    W życiu chciałabym jeszcze usłyszeć od mojego 4 miesięcznego syna „Kocham Cię mamo, dziękuję za to co dla mnie robisz”. Chciałabym aby nie został jedynakiem i żeby kiedyś ktoś powiedział że jestem dobrą mamą. chciałabym przeżyć wiele radosnych chwil z moim mężem, razem w 4 może 5 pozwiedzać trochę świata. A tak najbardziej to chciałabym dać swoim najbliższym jeszcze więcej miłości, aby każdego dnia mieli Kochającą mamę i żonę obok siebie.

  • Elwira Zbadyńska

    W życiu chciałabym jeszcze pleść warkocze mojej Prawnuczce, przebiec maraton i choć raz upiec tak pyszną drożdżówę z kruszonką jak moja Prababcia <3 ..bo niby przepis mam, składniki mam, chęci mam, ale smaku babcinego ciasta mimo setek prób za cholerę nie jestem w stanie podrobić. Ostatnio usłyszałam, że takie ciasto mogą wyrobić jedynie pomarszczone, kochane dłonie i gospodyni, która ma takie trudne do opisania słowami piękno w sobie, spokój w sercu i celebruje rytuał wyrabiania ciasta nigdzie się nie spiesząc, a ja – matka trójki – wciąż zabiegana :)

  • Magdalena

    W życiu chciałabym być babcią,żeby móc opowiedzieć wnukom,dzieje rodziny.Sama straciłam rodziców i dziadków w młodym wieku i bardzo brakuje mi tej wiedzy.Rodzina obciążona rakiem….Zdaję sobie sprawę,że sytuacja może się powtórzyć.

  • W życiu chciałabym jeszcze urodzić dwójkę dzieci, odchowac całą trójkę, zrealizować swoje marzenia o podróżach i zarabiać tyle, żebym nie musiała myśleć o pieniądzach! :)

  • Kam Al

    W życiu chciałbym jeszcze na pewno nie jedno i nie dwa, a nawet wielokrotność jednego oraz drugiego. Wiem jednak, również na pewno, że to co mam teraz jest pełnią szczęścia. Fundamentalnie jestem obecnie młodą kobietą, zdrową i w pełni sił. Ponad wszystko unosi mnie spełnienie, jakiego doświadczam od pół roku, od kiedy zostałam mamą. Mam kochającego męża, wspierającą rodzinę, wiernych przyjaciół oraz wykształcenie, które pozwala mi zdobywać środki na rzeczy bardziej przyziemne. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że w życiu chciałabym jeszcze uzyskać moc i czas, które pozwola mi żyć tym życiem, jak najdłużej.

  • Olguś

    W zyciu chcialabym moc patrzec jak dorasta moja corka. Niestety mam bardzo obciazony wywiad rodzinny jezeli chodzi o choroby nowotworowe. Juz dawno myslalam nad takim badaniem ale jest ono bardzo drogie i niestety mnie nie stac… Moim marzeniem jest aby corka miala jeszcze rodzenstwo, aby cieszyla sie mamą jak najdluzej. Chcialabym zobaczyc jak wchodzi w doroslosc i uklada sobie zycie. Jestem przed 30. A juz odeszlo kilku znajomych w podobnym wieku. Prosze o taki test. Moglby mi bardzo pomoc.

  • buubula

    W życiu chciałabym jeszcze… O matko, trudne pytanie, na które odpowiedzi dwoją się i twoją. Jestem z tych, co codziennie wymyślają sobie nowe marzenia i cele, ale niekoniecznie konsekwentnie do nich dążą. Ale na pewno chciałabym odnaleźć swoje powołanie i się dokształcić. Mieć pracę, która sprawi, że będę czuła się spełniona i pracować dla tego spełnienia, a nie ze strachu, że nie zapłacę rachunków. Pomóc Tacie wygrać z nałogiem, który od lata odbija się na naszej rodzinie. Dopilnować by to nigdy nie stało się w mojej rodzinie, by moje dziecko nigdy tego nie doświadczyło. By zawsze czuło się kochane, szczęśliwe i znało swoją wartość. By nie powieliło naszych błędów. Chciałabym zawsze być kobietą marzeń dla swojego męża, sprawiać by był ze mnie dumny i czuł, że wygrał życie, a nie jak w opinii naszych rówieśników przegrał, bo młodo „wpadliśmy”. Chciałabym jeszcze wiele razy pójść razem w góry, podróżować, tańczyć w deszczu, jeździć bez celu dla samej przyjemności jazdy. Zrobić milion zdjęć, na które potem będę patrzyć z czułością i tęsknotą. Zrobić coś dla świata, pomóc potrzebującym, poznać nowych ludzi, uśmiechać się. Napisać książkę. Biegać. Urodzić drugie dziecko. I kochać, kochać całym sercem każdego dnia i cieszyć się każdą chwilą.

  • Katrina

    W życiu chciałabym jeszcze kochac i byc kochana…

  • Aleksandra Kaczyńska

    W życiu chciałabym nauczyć się cieszyć pięknem dnia codziennego. Doceniać każde chwile spędzane w rodzinnym gronie, cieszyć się uśmiechem mojego synka, męża i naszym zdrowiem. Nie zastanawiać się „co by było gdyby” ;).

  • W życiu chciałabym jeszcze odważyć się w końcu zacząć zarabiać sama na siebie, mieć swój biznes i być panią własnego czasu; doczekać kiedyś wnuków, a może i najpierw trzeciego potomka; cieszyć się zdrowiem swoim i bliskich, bo w sumie to cała reszta jest tylko kwestią chęci i życiowego szczęścia.

  • Sandra Kruszyńska

    W życiu chciałabym jeszcze NAUCZYĆ SIĘ oddychać pełną piersą, czuć każdym zmysłem, kochać całym sercem, być sobą w każdej chwili i otaczać się tymi, którzy dają mi szczęście.

  • Marlena

    W życiu chciałabym jeszcze tak zwyczajnie pożyć :) Popracować, rozwijać się, cieszyć się życiem.

  • Monika

    Podróże, podróże, podróże. Chciałabym jeszcze w życiu zwiedzić po prostu kawał świata.

  • Marzena Kuriata

    W życiu chciałabym być jeszcze raz w ciąży, ale tym razem nie zagrożonej, leżącej, odliczającej tygodnie, dni i godziny. Chciałabym urodzić naturalnie po cesarskim cięciu i karmić piersią dłużej niż 3 tygodnie. A jeśli brać pod uwagę to, co mam teraz to wystarczy, że uda mi się wychować córkę na mądrą i silną kobietę ? niby prosta sprawa, a jednak najtrudniejsza droga w moim życiu ?

  • Marta

    W życiu chciałabym jeszcze. .. marzenia i priorytety zmieniaja się diametralnie kiedy przychodzą na świat dzieci. Chciałabym dać radę wychowac moje wspaniałe dzieci na uczciwych i kochających się ludzi. Życie mnie trochę doświadcza , jestem z nimi sama i jedynie czego pragnę to miEC pewnośc, ze niczego im nie zabraknie , że nauczę je miłości do ludzi i do siebie nawzajem . Ze jak mnie kiedyś zabraknie to będą się nazwajem wspierali i pomagali . A ja dla siebie hmmm Chciałabym być poprostu szczęśliwa

  • Marysia Kozak

    W życiu chciałabym jeszcze zobaczyć Statuę Wolności. Ale nie w telewizji, tylko na żywo – najbardziej marzy mi się wyjazd za ocean do Nowego Jorku.

  • Sylwia Gawryś

    W życiu chciałabym jeszcze otworzyć butik z moją biżuterią.

  • Emilia Przewoźnik

    W życiu chciałabym zamieszkać w ciepłych krajach na emeryturze. Żeby na całe ferie i wakacje przyjeżdżały do mnie dzieci z wnukami, byłoby wesoło, gwarnie i słonecznie :).

  • Karolina Nowak

    W życiu chciałabym jeszcze zostać mamą dwa razy (jednego Aniołka mam w niebie, a synek ma 7 miesięcy), zawsze marzyłam o trójce dzieci :) chciałabym bardzo zostać promotorem karmienia piersią i doulą. A najbardziej chciałabym usłyszeć, że stał się cud i moja Mama nie choruje na raka, że jest zdrowa… Twój post mi uświadomił, że pora wybrać się do ginekologa, bo od porodu już trochę minęło. A mimo młodego wieku (mam 21 lat) czyha już na mnie wiele zagrożeń. Niestety w rodzinie dosyć sporo przypadków nowotworów, także taki zestaw badań byłby świetnym prezentem. Dziękuję za ten tekst i pozdrawiam! :))

  • Małgorzata

    A ja w życiu chciałabym jeszcze nauczyć się nie przejmować się tym, co pomyślą o mnie i moich wyborach inni ludzie (dopóki nie wyrządzam im krzywdy, oczywiście:)). Moim marzeniem jest podróżować tak, jak przed urodzeniem dzieci, nauczyć je spania w namiocie, wędrowania po górskich szlakach, dostrzegania natury wokół. Chciałabym pojechać z nimi koleją transsyberyjską do Mongolii!

  • Sylwia Tomczyk

    W życiu chciałabym jeszcze… Coś zobaczyć, czegoś doświadczyć, coś przeżyć a wszystko to zrobić dla siebie, męża i synka. Zrobić to razem, tak pelną parą. Bo przecież to ja i oni, czyli my jesteśmy najważniejsi.

  • Ewa Rzeplińska

    W życiu chciałabym jeszcze porozmawiać z moją mamą, powiedzieć jak bardzo ją kocham i jak wiele w życiu jej zawdzięczam. Niestety nigdy tego nie zrobię. Moją mamę zabrał nowotwór. Moje dzieci znają babcię tylko ze zdjęć i naszych opowieści…

  • Anna

    W życiu chciałabym jeszcze wyjść za mąż, mieć z mężem trójkę rozkosznych łobuzów i tą całą radosną rodzinką w wolnym czasie podróżować po Polsce i świecie, aby dać im to, co sama dostałam od moich rodziców :)

  • maladzi88

    W życiu chciałabym jeszcze… przytulić i wycałować moje dziecko, które póki co siedzi sobie bezpiecznie w brzuszku. Zamieszkać w domu, który właśnie budujemy. Wziąć udział z mężem w konkursie tańca (salsa, cha cha a może by tak tango?) :) Założyć plantację malin i potem dzielić się ze wszystkimi prawdziwym sokiem malinowym <3 A… i tak po cichu marzę o własnej firmie dekoratorskiej :) Mam nadzieję, że uda mi się to wszystko spełnić, choć na przykładzie własnej rodziny wiem, że raczysko nie wybiera… nigdy nie wiadomo kogo zaatakuje, dlatego warto znać słabości swojego DNA, żeby w porę wykryć i kopnąć choróbsko w… :)

  • Koza55555

    W życiu chciałabym jeszcze… urodzić 3 dziecko, nauczyć się tańczyć na rurze, przestać przeklinać, ukończyć szkołę wizażu, częściej spotykać się z przyjaciółmi, namalować obraz, dać w mordę komu trzeba.

  • Natalia

    W życiu chciałabym jeszcze zobaczyć roześmiane buzie i wesołe oczy moich dzieci, wnuków, a moze i prawnuków, a także zobaczyć mojego Męża w wersji ‚Old’- siwe skronie i twarz usianą zmarszczkami. Czyli po prostu jak najdłużej żyć wokół ludzi, których kocham :)

  • maladzi88

    P.S. chciałabym dodać, że nie ma pomyłki w moim komentarzu: tak, chcę wziąć udział w konkursie tańca :D na kurs rekreacyjnie chodzimy :)

  • Ania

    W życiu chciałabym jeszcze zostać mamą… marzy mi się doświadczyć cudu rosnącego brzuszka, porannych mdłości i bólu kręgosłupa… zobaczyć jak tworzy się nowe życie… :) z racji, że jesteśmy w trakcie starań to kto wie… może to już, zaraz? :) chciałabym wziąć moje maleństwo w ramiona i pokazać mu (jej?) :) cały świat… zieleń trawy, puszyste obłoki na niebie… chciałabym móc uczestniczyć w pierwszych nastoletnich buntach córek mojego partnera, które razem z nim wychowuję i jednocześnie dogadywać się z nimi tak dobrze jak teraz. Chciałabym zawsze czuć się tak kochana jak w tej chwili. Chciałabym na starość pić z moim mężczyzną wino siedząc na bujanym fotelu i patrząc jak bawią się nasze wnuki. Chciałabym w końcu założyć swój ogródek i wyhodować własne, pachnące słońcem pomidory. Chciałabym znaleźć czas, żeby przeczytać te wszystkie ciekawe książki cierpliwie czekające na mnie w kartonie w piwnicy. Chciałabym zwolnić i bardziej „być tu i teraz”… tak wiele rzeczy jeszcze mam w życiu do zrobienia, że chciałabym po prostu być… :)

  • Natalia Piasta

    W życiu chciałabym jeszcze urodzić córeczkę, żeby mój syn nie był jedynakiem i żeby obraz mojej idealnej rodziny się dopełnił. Chciałabym wybudować dom z takim malutkim ogródkiem, w którym będę mogła spędzać popołudnia i jednym okiem patrzeć na dzieci, które biegają po podwórku za naszym psem. Chciałabym zrobić tatuaż, bo to moje marzenie od dzieciństwa. Doczekać się wnuków, takiej małej gromadki. Na koniec chciałabym siedzieć razem z moim mężem w bujanych fotelach w ciepłe letnie wieczory na werandzie naszego domu owinięci w koce i patrzeć na gwiazdy i cieszyć się z tego, że mamy tak cudowne i udane życie.

  • Olga

    W życiu chciałabym za wiele lat móc usiąść razem z mężem na kanapie i patrzeć na nasze prawnuki :)

  • Kamila

    W ŻYCIU CHCIAŁABYM JESZCZE? przede wszystkim pomóc mojemu synkowi, który w przyszłości będzie potrzebował przeszczepu nerki, urodzić 3 dziecko :), dopilnować żeby moje dzieci były szczęśliwe, chciałabym razem z mężem przeżyć życie w zdrowiu, radości, jaką przyniosą nam dzieci, dożyć ważnych dla nich dni aby ich wspierać, cieszyć się ich szczęściem, doczekać się wnuków.
    W życiu chciałabym jeszcze mieć możliwość podróżowania, rozwijania się i spełnienia moich najskrytszych marzeń :)

  • Magdalena

    W życiu chciałbym jeszcze… I tak wiele myśli chodzi po głowie… Chciałabym byc przy mojej 5dzieci we wszystkich najważniejszych chwilach w ich życiu… Chciałbym móc zawsze im pomóc, wiedzieć co zrobić żeby zawsze mogli cieszyć się szczęśliwa rodzina, umieć doradzić poprostu przy nich być… Chciałabym też wiele przyziemnych rzeczy takich jak dom, stabilizacja finansowa, mieć możliwość pokazania im świata… Chciałabym napisać książkę ale wiecznie nie mam czasu… Chciałabym żeby moje dzieci były że mnie dumne i kiedyś mogły powiedzieć że miały naprawdę fajne dzieciństwo… Tak wiele jest rzeczy które jeszcze chciałbym zrobić a tak naprawdę głównie skupiam się na chwili obecnej…

  • aa

    W ŻYCIU CHCIAŁABYM JESZCZE zajść w upragnioną ciążę i doczekać się z mężem jednego lub dwóch szkrabów, „dorobić się” własnego kąta i … zwyczajnie być szczęśliwą ;)

  • Ewelina

    W życiu chciałabym jeszcze spełnić swoje jedno z największych marzeń, czyli niezależność finansowa bez kosztów czasu spędzonego z moimi dziećmi, mężem. Kocham ich ponad wszystko i nie chce nigdy wybierać kariera albo rodzina! Jakis czas temu zrezygnowałam z kariery na etacie, żeby nie przeszło mi przez palce życie moich dzieci. Okres kiedy pracowałam, a moje dziecko zaczęło chorować był najgorszy w moim życiu, a życie mnie nigdy nie rozpieszczalo. Staram się teraz, aby moje marzenie w końcu się spełniło, abym była niezależna, ale nie kosztem tego, że czytam dzieciom tylko bajkę na dobranoc, bo akurat po całym dniu wracam styrana. Nie godze się na to!!!! Mamy pracować, żeby żyć, a nie odwrotnie!!!

  • err133

    W życiu chciałabym jeszcze zdążyć zadbać o siebie! Całe życie się martwię o mojego synka..męża.. i 8 tygodniowego alienka w brzuchu. Martwię nawet o naszego kota. A ciągle zapominam o sobie! Mamy nie biorą zwolnienia i sobie poradzą,ale doskonale wiem,że to jest bardzo nieodpowiedzialne myślenie. Jestem menedżerem tego całego zamieszania w naszym domu,nawet gdy mój synek śpi spokojnie z temperaturą 37.9 ja już mam nockę z głowy,bo katuję go termometrem,sprawdzam jego stan,martwię się,modlę aby nic poważnego mu nie było. Gdy mój mąż cierpi na bóle głowy to szukam mu specjalistów,grożę rozwodem i zawożę siłą do lekarza. A ja ? gdzie w tym wszystkim jestem ja? Dbam o osoby,które kocham najbardziej na świecie a nie dbam o siebie,mimo,że te osoby na pewno pragną mojego zdrowia i dobrego samopoczucia,chcą tak jak ja spędzić ze mna cale życie szczęśliwie. Chciałabym w końcu dorosnąć do tej myśli,że muszę zadbać i o siebie,że zjedzenie śniadania przeze mnie czy poleżenie w łóżku z grypą jest tak samo ważne jak sprawdzanie stanu zdrowia mojego dziecka.Ciągle znajduje wymówki,aby tylko nie iść do lekarza albo rozpoczynam dzień na pełnej petardzie-sprzątając,robiąc zakupy,gotując aby moja rodzina miała wszystko to co najlepsze. Mam nadzieję,że nigdy nie będą mieli do mnie o to żalu,że tak się zaniedbałam i że nie jestem tą mamą pełną energii i zdrowia co teraz, Myślę,że sama muszę zmienić swoje nastawienie i w końcu zacząć myśleć tak jak oni,że ja również jestem tak samo ważna jak moja rodzina !

  • Asia Przybyła

    W życiu chciałabym jeszcze założyć rodzinę, mieć dzieci i kochającego męża. Tak zwyczajnie. Marzenia pomału się spełniają, ale niestety jestem w grupie ryzyka, w zasadzie i moja mama i tata są osobami, które walczą z rakiem. Tata tą walkę wygrał, mama jest w trakcie…, a ja przygotowując się do ślubu i przyszłego macierzyństwa chciałabym nie tylko myśleć o pięknej sukni czy meblach do kuchni, ale mieć pewność, że zrobiłam wszystko, aby moje marzenia się spełniły. Że podjęłam działania, badania, przygotowania, które są równie ważne, a może nawet ważniejsze niż piosenka na pierwszy taniec czy kolor ścian w pokoju dziecięcym… Abym mogła w przyszłości wspominać te piękne chwile i dzielić się nimi z moją rodziną.

  • Aleksandra Talar

    poczuć jeszcze raz jak się rodzi mała istotka, być na ślubach moich dzieci i wspierać, kiedy ich dzieci przyjdą na świat. Pojechać tylko z mężem na romantyczną podróż do Paryża. usłyszeć od męża za 50 lat” mamy fajne życie i super rodzinkę.Pojechać do Indii i zwiedzić je, jak za czasów studenckich, bez wygód, autostopem. No i raz poczuć się jak Vivian w pretty Woman- pójść do sklepu, nie patrzeć na ceny i wykupić cały sklep

  • Paulina

    W życiu chciałabym jeszcze zatańczyć na weselu mojej córki ( ale wcześniej jeszcze na własnym) pomagać w odrabianie lekcji mojemu synkowi( na razie pomagam w nauce chodzenia) spędzić wiele romantycznych chwil z moim ( niebawem) mężem, ooo właśnie wziąć ślub ale to już w tym roku więc niebawem, pomagać moim rodzicom na starość (bo kto im pomoże jak nie ja), patrzeć jak rosną moje wnuki (i oczywiście pomagać w ich wychowaniu) i wiele innych rzeczy, mam cudownych bliskich i mam dla kogo żyć i wiele jeszcze w tym życiu do zrobienia :)

  • Eliza Nyszko

    W życiu chciałabym jeszcze jak nadłużej być i żyć z moją córeczką, mamą i bliskimi których kocham, żeby omijały ich choroby.

  • Kasia T.

    W życiu chciałabym jeszcze wrócić do siebie samej, bo czasami nie wiem, gdzie kończę się ja, a zaczynają dzieci… :). Praca na własny rachunek, powrót do dawnej figury (noo…może nie do końca, ale choć zbliżyć się do niej) i samotne wypady do kina od czasu do czasu – jak za dawnych lat. Reszty bym nie zmieniła :).

  • MaAlaKota

    Jeszcze zdążyć zmienić siebie na lepsze……doceniać co dane i cieszyć się pomimo przeciwności.

  • ewela

    …. pomagać innym, tym najbardziej potrzebującym, mieć swój własny bezpieczny kąt, wychować synka na mądrego człowieka, a przede wszystkim podróżować, bo „podróżować znaczy żyć” ? Pozdrawiam

  • Sandra Juszczak

    W życiu chciałabym jeszcze… siedzieć na widowni i oglądać moją starszą córkę (4 lata) jak tańczy w balecie (jej marzenie), zobaczyć radość w jej oczach gdy mówi że dostała się do wymarzonej szkoły, chciałabym zatęsknić za całą trójką (chociaż mamy dopiero dwójkę :)) gdy będą spełniać swoje marzenia być może gdzieś daleko w świecie, odebrać telefon i usłyszeć „mamo wpadniemy na obiad całą naszą rodzinką”, oglądać zdjęcia i wspominać te cudowne czasy które są własnie teraz, chciałabym podróżować z mężem, mieć pracę która pozwoli mi patrzeć jak dzieci dorastają i nie „przegapić” najważniejszych momentów w ich życiu, pracę która uzupełni dzień a nie go wypełni- będzie sprawiać przyjemność,…. doczekać dnia żeby ktoś wymyślił jak sprawić by doba trwała więcej niż 24 godziny :)

  • Kasia N-owak

    W życiu chciałabym spełnić się zawodowo i rodzinnie. Zawodowo pomóc jeszcze wielu ludziom, szczególnie dzieciom, które zasługują na wszystko, co najlepsze w życiu. Prywatnie chciałabym mieć więcej dzieci, w przyszłości gromadę wnuków…i zamieszkać w domku na wsi, który urządzę z mężem tak, jak sobie marzymy. I jak już będzie ten nasz malutki wiejski domek…będziemy zapraszać nasze dzieci i wnuki, żeby nacieszyć się sobą. I wiemy, że zdrowie jest do tego niezwykle potrzebne…naszym rodzicom go zabrakło. I dlatego nasz syn poznał tylko jedną Babcię.
    Dbajmy o siebie!!!
    Pieniądze zawsze można zarobić…ale zdrowie nie ma ceny!

  • Anna Piasecka

    W życiu chciałabym jeszcze założyć rodzine której nie miałam i stworzyć dom pełen miłości i szczęścia mimo codziennych kłód jakie żuca życie !

  • Aniatsu

    W ŻYCIU CHCIAŁABYM JESZCZE poczuć, że żyję na całego, brać z życia pełnymi garściami, możę trochę (tak odrobinkę) jeszcze zaszaleć i zachłysnąć się szczęściem!
    Jest tyle miejsc do odwiedzenia, tyle osób do poznania, tyle marzeń i pomysłów czekających na realizację!
    Zawsze staram się żyć zgodnie z moim życiowym mottem, że „obok chwil, które można przeżyć, się nie przebiega!”, ale póki co jestem młodą mamą więc wiele spraw zeszło na drugi plan i zostało zawieszonych bezterminowo w czasie…
    Chciałabym wychować Synka na dobrego człowieka, jak Bóg da to urodzić jeszcze jedno lub dwójkę dzieci oraz odbyć „zaległą” podróż poślubną z moim Mężem!
    Chciałbym jeszcze nauczyć się paru języków obcych, może zdobyć nową profesję, odważyć się skoczyć ze spadochronem… ale przede wszystkim chciałabym w zdrowiu przeżyć jeszcze wiele lat z bliskimi! :)
    – Anna Mierzwińska

  • Szymonkowe Love

    W życiu chciałabym jeszcze…
    Ósmy i dziewiąty cud świata odkryć!
    Szczyt Mont Everest przy pierwszym podejściu zdobyć!
    Szczepionkę na ludzką głupotę opatentować
    I jeszcze nagrodę Nobla za to dostać!
    Mapę do zaginionego Złotego Pociągu sporządzić!
    Potwora z Jeziora Lohness wyłowić
    I dzikiego zwierza z amazońskiej dżungli oswoić!
    Zagadkę Trójkąta Bermudzkiego rozwiązać!
    Z obcą cywilizacją kontakt nawiązać!
    Podróż dookoła Świata autostopem odbyć!
    Języka plemienia Kawahiva się nauczyć!