Mum and the city

Nie jestem idealna!

12 sierpnia 2014

Świat jest pełen idealnych ludzi. Przynajmniej w deklaracjach.

Żyjemy w czasach, w których widujemy się głównie na Facebooku. A tam jesteśmy najlepszymi mamami dla swoich dzieci, zawsze grzecznych i czystych, rozwiniętych ponad swój wiek, a już na pewno mądrzejszych od reszty rówieśników! Każdego dnia patrzymy z mężem na zachód słońca, z lampką wina w ręce, a nasze dni przypominają hollywoodzką komedię romantyczną z obowiązkowym happy endem i buziakiem na dobranoc.

Trudno się w tym świecie wyłamać i przyznać, że nie jestem idealna. Od razu przyjdzie dobra dusza z radą, dlaczego powinnam tak, a nie inaczej. Ale zrobię to, bo wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi wydaje mi się, że nie jestem sama.

Podobno każda spowiedź ma moc oczyszczającą. Więcej grzechów nie pamiętam. Za wszystkie żałuję. Nie proszę o naukę, pokutę i rozgrzeszenie.

1. Codziennie mam wyrzuty sumienia, że za mało czasu poświęcam dziecku. Nie bawię się z nim tyle, ile powinnam. Bo też nudzą mnie te klocki i sortery przeokrutnie! No ileż godzin można udawać szczekającego pieska? Inne matki naprawdę tak potrafią przez cały dzień?

2. Kiedy mam już dość, zabieram małego na spacer. Trzy razy dziennie. Czasami cztery… Do wózka. Na plac zabaw. W pogoni za kotem. Lub do autek. Wtedy mogę odpocząć. Internety w spokoju przejrzeć. Wzdłuż i wszerz. Stawiam wózek blisko trasy szybkiego ruchu, a Kostek patrzy, jak te samochody śmigają, rozdziawia przy tym buzię, ale przede wszystkim siedzi cichutko. Czuję się, jakbym nie miała dziecka. Siadam sobie na trawniku, wyjmuję telefon i sprawdzam co nowego na fejsie, instagramie, bloglovin. Czasami zapisuję w notatniku umykające zbyt szybko myśli, żeby następnego posta dla Was mieć. Wiem, wiem, takie rzeczy robi się, kiedy dziecko śpi. Cóż… Kiedy dziecko śpi i ja czasami chcę się wyspać!

3. Nie zawsze rozumiem własne dziecko… Wiem, że inne matki uczą się odczytywać sygnały już w pierwszych tygodniach życia malca, ale ja często ni w ząb nie wiem, dlaczego płacze! Mam wtedy ochotę wystawić go na ogród lub zamknąć się w innym pokoju. Z utęsknieniem czekam, aż zacznie gadać i zamiast zanosić się szlochem, powie wprost: „Matka, przestań mnie przytulać i na ten tychmiast przynieś mi coś do picia, słyszysz?!”.

4. A mimo tego nie gadam do Kostka non stop, chociaż wiem, że właśnie dzięki temu rozwija się jego mózg. Pewnie przeze mnie nie umie jeszcze mówić? Inne internetowe dzieci w jego wieku budują już całe zdania…

5. Mały ogląda telewizję. Moja wina! Moja bardzo wielka wina… Wiem, że większość maluchów przynajmniej do piątego roku życia nie wie, do czego służy pilot. Cóż… Mój nie tylko wie, ale jeszcze potrafi go użyć! Włączyć bajkę, nagrać ją. Bez „Misia w dużym niebieskim domu” nie zaśnie… Dlatego codziennie śpiewamy: „Gdzie, o gdzie, o gdzie jest zjawa?”, podczas gdy inne mamy czytają właśnie książeczkę na dobranoc.

6. Często dzwonię do męża tuż przed godziną siedemnastą, żeby przywiózł obiad ze stołówki. Czasami nawet zadzwonić zapominam… Wtedy jedziemy do KFC albo na innego shita. Wczoraj na przykład na obiad była pizza… Nie ja ją zrobiłam, niestety!

7. Zanim w moim życiu pojawiło się dziecko, miałam fioła na punkcie porządku. Świadczy o tym dosyć pokaźna kolekcja odkurzaczy (tak, tak, odkurzanie to moja pasja!), w skład której wchodzi: odkurzacz samochodzący, przenośny ręczny, workowy i bezworkowy model. Jednak nawet one nie ratują teraz sytuacji! Tu piasek, tam kamyki, gdzieniegdzie kawałki bułki i dzisiejsza owsianka ze śniadania. Właściwie każdego dnia zastanawiam się, czy istnieją domy z brudniejszą podłogą od mojej…? I z większą liczbą odkurzaczy???

8. Mój ogród ma niecałe 150 m2 i mimo swej mikroskopijnej wręcz wielkości rośliny w nim wegetują, zamiast żyć. Doprawdy nie wiem, czy jest ktoś, kto wykończył więcej krzewów i drzew niż ja! Kwiaty u nas w ogóle nie mają racji bytu. Wszystkie uśmiercam. Co do jednego. Tak po prawdzie, to nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz wyrwałam jakiegoś chwasta. Kiedyś pewnie tak, ale było to tak dawno temu…

9. Moje dziecko pod koniec dnia jest tak brudne, że od godziny dziewiętnastej tylko czekam, żeby je wsadzić do wanny. Kiedy już tam siedzi, przez pierwsze dziesięć minut pozwalam mu łaskawie bawić się gumową kaczuszką, w nadziei, że największy brud po namoczeniu odpadnie sam. Niestety, zdarza się to niezwykle rzadko!

10. Z mojego kosza na brudy wysypują się właśnie ubrania. Miałam dzisiaj zrobić pranie. Wróć. Miałam je zrobić w sobotę. Ale jutro to już na pewno zrobię!

DSC_0115

DSC_0121

DSC_0142

DSC_0135

Każdego dnia pocieszam się, że prawdziwy świat to nie ściana Facebooka, na której zbieramy lajki. Być może po drugiej stronie siedzi właśnie jakaś niewyfotoszopowana mama z pryszczem na brodzie, podkrążonymi oczami i krzywo upiętym kucykiem, patrzy na bałagan w pokoju oraz na dziecko, które wyciera gila w nogawkę jej spodni?

Czy tylko ja czuję, że wszystkie normalne babki schowały się w norze, z której wstydzą się wyjść? Hej ho! Jest tam kto chociaż trochę podobny do mnie?

Dodaj komentarz

31 komentarzy do "Nie jestem idealna!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Dominika / pysiaczek
Gość
Dominika / pysiaczek

Oj Ilonka jestem bardzo podobna i tak samo nieidealna! Tylko nie bloguje, więc nie mam jak dać o tym znać :D

figa
Gość

Puk, puk… nieśmiało podnoszę łapkę do góry… Też tak mam, że za mało się bawię z Małą, a jak już się bawimy to, że za mało „edukacyjnie”. No i pamiętam więcej grzechów: spacerowanie po domu z bananem w ręce, oglądanie teledysków na moim laptopie (zamiast czytania książeczek), wracanie po pracy z małymi prezencikami (prawie codziennie ;) itd, itp. Ach, czuję się z tym potwornie! Not!!! :) Pozdrawiam

Natalia
Gość
Natalia

Masz racje, w interecie same idealy, ale gdyby spojrzec na nie w rzeczywistosci nie byloby tak różowo… Ja tez mam brudna podloge i sterte prania oraz prasowanie z dwoch poprzednich pran ale poki malej nie brakuje ubran to sie nie martwie i tez moja pasja jest odkurzanie ! Musowo dwa razy dziennie.

Kaś Nerc
Gość
Kaś Nerc

Czesc. Mozemy sobie podac reke:)

Sylwia W-K
Gość

Jest :-D
Co więcej powiem, że u mnie bywa gorzej ;-) Mam dwójkę bąbli, które robienie bałaganu opanowały do perfekcji. Mogę się podpisać pod każdym Twoim zdaniem i pewnie znalazłabym jeszcze kilka kolejnych wad u mnie ;-)
Pozdrawiam

kozbajaruda
Gość
kozbajaruda

99% jest o mnie:) I dodatkowo pogrąża mnie fakt, że moje dziecko to anioł:) codzień powtarzam sobie że zrobię sobie dzień bez telefonu bo to chyba najwiekszy złodziej czasu i codzień mi się nie udaje:-P

kozbajaruda
Gość
kozbajaruda

Apropos, naprawdę odkurzacz przenosny nie rozwiązuje sprawy porządków w domu? Zawsze myslałam że jak już taki zakupie to problem z bałaganem rozwiąże się sam…

Malwina
Gość
Malwina

Jestem ja. Do listy grzechów dołączam poranne wstawanie. Między 5 a 6 rano, kiedy to mój wypoczety już syn wita świat , ja staram się skurczyc, stać się niewidzialną albo chociaż zakopać w pościel w nadziei że mnie nie zauważy. Tak tak. Rano chce mi się jednak przede wszystkim spać a nie udawać konika albo sowe. Ale nie mówcie o tym nikomu. Bo co ze mnie za matka…

PasjoMatka
Gość

Nie ma kobiet idealnych, a nawet gdyby były, to nikt by ich nie chciał. Oglądałaś „Desperate housewives”? Tam była taka jedna perfekcyjna – Bree i nic dobrego z tego nie wynikło. ;p

PS. Jak tak patrzę na zdjęcia, to mój syn jest dokładnie na tym samym etapie mobilności i też nie chce gadać (no czasem coś „po swojemu”). Po prostu nasze chłopaki bardziej są skupione na nauce samodzielnego chodzenia niż gadania. ;)

Kamila Łukawiecka
Gość
Kamila Łukawiecka

Dzieki za ten post.Normalne mamy to nieidealne mamy;-)w dobrym tego słwa znaczeniu.

pati
Gość

jedyna na to rada: wyłączyć te internety na kilka dni….no dobra…godzin i wziąć się za odgruzowanie domu i ogrodu, czy naprawdę każda matka z małym dzieckiem musi mieć wokół siebie syf i bezkarnie tłumaczyć sobie że „przecież mam dziecko nie mam czasu na sprzątanie”….

Ali
Gość
Ilona! Po raz kolejny wyjelas mi slowa z ust, glowy itp :)))))) U mnie dokladnie to samo! Tez sie ostatnio zastanawialam co ze mna nie tak ze te zabawy z 9-cio miesiecznym maluchem najzwyczajniej w swiecie mnie nudza! I tez nie moge sie doczekac kiedy on zamiast ryczec powie mi w koncu czego chce bo ja w myslach czytac nie umiem! Obiad wprawdzie gotuje, ale czesto zloszczac sie ze maly zamiast spac to mi w tym gotowaniu przeszkadza… a podloga ile razy by jej nie odkurzyc czy umyc to za chwile i tak brudna jakby od miesiaca nie bylo sprzatane!… Czytaj więcej »
www.dwapluscztery.pl
Gość

Żeby nie było, że skopiowałam pomysł – właśnie puściłam podobny wpis u siebie :) , a dopiero teraz na Twoj natrafiłam. Ufff ulżyło mi – nie tylko my jesteśmy „inni” :)) Pozdrawiamy serdecznie

Kasia A
Gość
Kasia A
Myślę, że chyba miałaś gorszy dzień i tak powstał ten wpis :) Bo na pewno co do każdego punktu to nie jest tak źle. Na pewno dużo czasu poświęcasz dziecku, a że nie ciągle, to normalnie, na pewno tez nie siedzi i nie gapi się bezmyślnie w tv tak dużo itd itp, bo przecież dużo wychodzicie np na spacery:P Jakoś mi trudno też sobie wyobrazić, że u Was w domu można się poprzewracać o brudy na podłodze (choć nigdy nie byłam, ale znam Cię trochę z bloga):) Ja mam dziecko, które się komunikuje bardzo dobrze, a czasem jak mnie zdenerwuje… Czytaj więcej »
miotlarka
Gość

Jest! Śmiem twierdzić że wiele nas! Homo sum et nihil humanum a me alienum esse puto

Agishonka
Gość

przybij pione! idę o zakład, że mam brudniejsza podłogę od Twojej! ostatnio jestem bardziej regularna, bo aż mi było wstyd przed sama sobą, kiedy to pewnego lipcowego dnia usiadłam sobie i policzyłam dni od ostaniego odkurzania i wyszło mi prawie dwa tygodnie. ha! kto przebije?

Jane
Gość

<3 :DDD

Edyta
Gość

jak milo poczytac o kims nieidealnym,jak ja w tym wyidealizowanym swiecie.

Gosia
Gość

A jednak nie jestem jedyną nieidealną!!!!!

Natalia Krausewicz
Gość
Natalia Krausewicz

Myślę, że prawie każda mama doskonale rozumie :)

error: Content is protected !!