Mum and the city

Gdyby mężczyźni byli mamami, świat wyglądałby inaczej…

7 listopada 2016

DSC_5198

Mija właśnie pół roku, od kiedy mój mąż zajmuje się naszymi dziećmi na pełny etat. Bywało straszno, ale częściej jednak zabawnie, jak na przykład ostatnio, kiedy oznajmił mi z przejęciem po powrocie z Ikei: „Czy ty wiesz, że w pokojach matki z dzieckiem nie ma toalety?”. No wiem. Wiem, że nie tylko nie ma toalety, ale drzwi otwierają się wahadłowo, co bywa problematyczne, bo nigdy nie wiesz, czy przytrzymać je tyłkiem, czy może kopnąć nogą, a potem przyjąć uderzenie tych drzwi na nos własny czy jednak na wózek. Często, gęsto wystawiałam mojego trzylatka za te drzwi, a potem wracałam po Basię i modliłam się, żeby Kostek stał w miejscu, w którym go zostawiłam. Ale Kostek świetnie sobie radzi, więc wracając do mojego męża…

– No wiem – odpowiedziałam mu – wiesz, jak matka karmi piersią, to niekoniecznie ma ochotę siedzieć obok sedesu.
– A co jeśli od godziny stoisz w kolejce do takiego pokoju z dwójką dzieci, a kiedy wreszcie jesteś u celu, starsze mówi ci, że chce siusiu? Już, teraz, natychmiast?
– Zwalniasz kolejkę i idziesz do toalety obok, a potem czekasz kolejną godzinę lub przewijasz młodsze na korytarzu? – nie musiałam nawet zgadywać, bo doskonale znałam ten scenariusz.
– Dlatego powinny być dwa pokoje: do karmienia i do przewijania.
– Ale do karmienia też z przewijakiem? – zadbałam o prawa matek karmiących.
– Przewijaki to akurat powinny być wszędzie!

I tak się zadumałam chwilę, zastanowiłam, jak wyglądałby świat, gdyby to mężczyźni byli mamami. Wiecie, gdyby znali nasze codzienne problemy nie tylko z opowieści, ale sami musieli je rozwiązywać na co dzień. A w sumie nie musiałam długo nad tym myśleć, bo wystarczyło zapytać mojego męża, co by zmienił już, teraz, natychmiast. Wiecie, co mi odpowiedział?

DSC_5196

1. Niania na telefon byłaby refundowana przez państwo.

A w każdej rodzinie na lodówce obok numeru dostawcy pizzy wsiałby numer do niani. Niani, która przyjdzie rano po nieprzespanej nocy lub wieczorem, kiedy chcesz wyskoczyć do kina. Za to słowa: „Co z ciebie za matka ojciec?” zostałyby napiętnowane społecznie i uznane za temat tabu.

2. Na każdym osiedlu byłby bar z domowym jedzeniem za piątaka.

A płytki elektryczne czy gazowe oraz piekarniki nasze dzieci oglądałyby tylko w muzeum na wystawie zatytułowanej „Urządzenia używane w poprzedniej epoce”. Coś jak narzędzia tortur.

3. Parówki i frytki oficjalnie trafiłyby na listę ze zdrową żywnością.

Za to brukselka mogłaby służyć do wojny na kulki.

4. Dla niemowlaków stworzony zostałby specjalny pokarm na wzór mleka matki, który byłby trawiony w stu procentach.

Dzięki czemu już nigdy więcej nie trzeba by było przewijać pieluch.

5. Zmieniłyby się też wytyczne co do korzystania przez dzieci z telewizji, smartfonów, tabletów oraz komputerów.

Zalecany czas korzystania z urządzeń elektronicznych powyżej 1. roku życia to od trzech do pięciu godzin dziennie.

6. W każdej firmie istniałaby możliwość pracy na pół etatu lub z domu.

I żaden pracodawca by się nie dziwił, dlaczego rodzic nie może zostać po godzinach albo znowu bierze wolne z powodu choroby dziecka.

DSC_5185

7. Rodzic mógłby wziąć płatny urlop na tak zwane podratowanie zdrowia zaraz po urlopie macierzyńskim.

A urlop macierzyński nie nazywałby się urlopem, tylko byłby traktowany na równi z pracą wysokiego ryzyka jak żołnierz czy górnik. Dodatkowo każdy ojciec, który urodziłby przynajmniej dwójkę dzieci, miałby prawo do wcześniejszej emerytury.

8. Na każdym lotnisku, w centrum handlowym czy w kościele stałyby bezpłatne fotele do masażu.

Oczywiście po okazaniu Karty Rodzica.

9. Zostałyby wprowadzone specjalne spotkania integracyjne dla tatusiów w Hotelu Gołębiewskim w Mikołajkach albo w innym Ciechocinku.

Przynajmniej raz w roku. To akurat dla podratowania psychiki ;).

10. Rządowy program prorodzinny przewidywałby dofinansowania do samochodu rodzinnego.

Dla każdej rodziny 2+.

DSC_5181

11. A jeżeli ojca dopadłby kryzys wieku średniego, mógłby się również starać o dofinansowanie unijne do samochodu sportowego albo motoru.

Wyprodukowanego oczywiście w obrębie Unii Europejskiej.

12. Zestresowanemu ojcu lekarz przepisywałby piwo na receptę.

Również refundowane przez państwo, zwłaszcza w czasie rozgrywek meczowych. A zresztą, niech będzie zawsze, bo przecież do piwa niepotrzebny jest mecz ;).

13. Dziecko osiągałoby pełną niezależność w wieku pięciu lat.

Co byłoby potwierdzane na bilansie pięciolatka przez urzędnika państwowego oficjalną pieczęcią.

Spieszę dodać, że podczas przygotowywania tego zestawienia nie ucierpiało żadne dziecko. Gorzej z mężczyzną, który przebywa właśnie na rehabilitacji w wannie po kolejnym dniu urlopu tacierzyńskiego w nienormalnych realiach, które zna przecież każda z nas ;).

DSC_5201

Bez nazwy-2

Dodaj komentarz

24 komentarzy do "Gdyby mężczyźni byli mamami, świat wyglądałby inaczej…"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
czytam, kiedy mogę
Gość

jeszcze order za zasługi dla kraju powinien byc przyznawany z urzędu ?

oli82
Gość

swietny tekst z duzym przymruzeniem oka oczywiscie, ale mysle, ze mozna by napisac jeszcze pare rzeczy calkiem serio;) ja naprawdę wielu rzeczy i niedogodnosci nie widzialam zanim zostalam matka. jakos nie potrafilam sobie tego wyobrazic albo po prostu mnie to nie interesowalo. Poki co to schody i toalety to moja najwieksza zmora…wrrr!
ciekawe czy z wiekiem dziecka bedzie latwiej czy trudniej? poki co to niemowlak 7 miesiecy. kocham spedzac czas z moja coreczka, ale czasami nie moge doczekac sie powrotu do pracy i momentu kiedy malzonek sila rzeczy bedzie musial przejac duza czesc obowiazkow??

Paulina
Gość
Paulina

A myślałam że to tylko nasz tatuś tak dramatyzuje ??

Agata inspiracjemamy
Gość

Uśmiałam się :) Dla mnie najlepszy cytat: „A urlop macierzyński nie nazywałby się urlopem, tylko byłby traktowany na równi z pracą wysokiego ryzyka jak żołnierz czy górnik.” – zdecydowanie tak!

oli82
Gość

tak!

Matka Nieidealna
Gość

Leję :D

salus salus
Gość
salus salus

;)

Andrzej
Gość
Andrzej

oj brzydko tak naśmiewać się z tatusiów:) hehe. Do listy dopisał bym jeszcze zniesienie limitów wagowych i wiekowych na korzystanie z urządzeń na placach zabaw:)

karjola
Gość
karjola

a ja z innej beczki, chociaż tekst zajebisty :D. CO Basia ma na nogach? :) i skąd?

taste life up
Gość

Bardzo podoba mi się opcja urlopu na poratowanie zdrowia. Zamawiam razem ze spa w Ciechocinku czy innej Polanicy. Ale zamawiam dla siebie ?

U nas bardzo na czasie aktualnie #6 z racji pasowania na żłobkowicza . Never ending story katar & gile & smarki ??

mamazpowolania.pl
Gość

O nie! Ja od kiedy będąc w ciąży odkryłam istnienie takich pokoi, to żyłam w przekonaniu, że to są takie miejsca, które stoją zawsze puste i tylko czekają na to, że raz na kilka dni ktoś tam zaglądnie. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że tam mogą być jakieś kolejki… ech, wyrwałaś mnie z marzeń o świecie (prawie)idealnym :( chyba jeszcze dużo się muszę nauczyć jako niespełna 3-miesięczna Matka Polka :)

Kobietapo30
Gość

haha. no tak świat byłby prostsz, po prostu :) może taki apel – więcej tatusiów na cały etat? :) To wywalczą o co trzeba? ;)

Olga
Gość

A tak na serio – gdyby większość facetów chodziła z niemowlakami po mieście (sami!) to już dawno byłby szum „Dlaczego w męskich toaletach nie ma przewijaków!” A tak to albo nadzieja, że w galerii jest pokój dla rodzica z dzieckiem (zwany pokojem dla matki z dzieckiem), albo że w toalecie dla niepełnosprawnych znajdzie się przewijak… A jak tylko w damskim (np.Stary Browar) to pech, trzeba mieć matkę pod ręką lub przewijać na ławce…

Estera Milewska
Gość
Estera Milewska

Podobnie jest w wielu McDonaldach. Przewijak często jest w damskiej toalecie.

error: Content is protected !!