Life and the city

10 absurdów, które zrozumie tylko drugi Polak

10 września 2015

DSC_1387

Chociaż nie, Polak też nie zrozumie. Ale przynajmniej będzie wiedział, o co chodzi!

Zupełnie jak podczas oglądania filmów Barei – gag z przywiązanymi do stołu sztućcami jest w stanie pojąć tylko ktoś, kto żył w czasach komunizmu. Tak samo jak to, co wyprawia się wokół nas, ogarnia tylko ten, kto tu żyje.

Dla obcych musi to być czysta abstrakcja. Bo Polska to kraj nie tyle mlekiem i miodem płynący, co… absurdem.

1. Na każdym kroku słyszysz, że mamy darmową służbę zdrowia.

Na którą co miesiąc odprowadzasz ze swojej pensji składki.
I sam finansujesz sprzęt w szpitalach, bo bez WOŚP nie byłoby w nich niczego.

2. Jednak niezależnie od wysokości składek, jeśli w końcu na coś zachorujesz, musisz się leczyć prywatnie.

3. Idąc do szpitala lub urzędu, czujesz się jak petent, chociaż jesteś klientem, bo przecież to ty utrzymujesz te miejsca.

4. Mimo, że od wielu lat mamy niż demograficzny, a rząd głowi się, co zrobić, żeby Polki zaczęły rodzić dzieci, nie ma miejsc w żłobkach i przedszkolach. A klasy w szkołach są przepełnione. Tak, w czasie niżu!

5. Za to jeśli masz minimum trójkę dzieci, dzięki Karcie Dużej Rodziny dostaniesz zniżkę na wyrobienie paszportu. Żeby móc jak najszybciej wyjechać z tego kraju ;).

6. Z kelnerką i sprzedawczynią możesz się porozumieć po angielsku, a z większością polityków – nie.

7. Polak jest świętszy od samego papieża.

Bo nadal nie je mięsa w piątek i podczas gdy papież nawołuje do przebaczenia, Polak organizuje manifesty przeciwko aborcji. Wszystko w obronie życia! No chyba że jesteś gejem albo Syryjczykiem – wtedy do komory gazowej.

8. Mamy tak kiepskie drogi, że kierowcy muszą je sobie oświetlać. W dzień.

9. Zamiast zająć się prawdziwymi problemami państwa, politycy zastanawiają się, czy Tinky Winky jest gejem?

10. Piwo jest droższe od wody.

DSC_1385

DSC_1395

A wiecie co jest w tym wszystkim najbardziej absurdalne? Tak bardzo przywykliśmy do tych sytuacji, że chociaż zdarzają się nam na co dzień – nie widzimy w nich niczego dziwnego!

Dodaj komentarz

17 komentarzy do "10 absurdów, które zrozumie tylko drugi Polak"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Alexandra
Gość
Alexandra

Najbardziej rozsmieszyla mnie znizka na passport;)kraj absurdow I mlodych ludzi z niedzwiedzia skora bo naprawde malo kto jest odwazny zmierzyc sie z rzeczywistoscia.Irytuje mnie fakt ,ze mimo wielkiej checi i determinacji musisz walczyc z wiatrakami kazdego dnia I tak Jestes skazana na porazke. Droga Illono K. Jestes Boska a Twoj blog jest przeswietny.Gratuluje bylskotliwych pomyslow I spojrzenia na zycie pol-zartem pol-serio xxx Alexandra(Matka Cudnego Filipa)

Paulina
Gość

A gdzie indziej piwo nie jest droższe od wody? Zawsze mi się wydawało, że wszędzie jest.

lavinka
Gość

8 – A to nie jest aby wymóg prawa unijnego przypadkiem, do którego dostosowaliśmy się z racji należenia?

lavinka
Gość

Nie dodało mi komcia? Yyy. No nic. U nas szybko robi się ciemno, bo mamy zły czas, powinniśmy mieć ukraiński, czyli wszystko godzinę później, wtedy słońce latem nie budziłoby nas o czwartej i nie zachodziło zimą o trzeciej. No ale dla wygody nie wiadomo kogo, bo przecież nie ludzi, mamy wszystko na opak. Nie zauważyłam, kiedy z sezonowego obowiązek świateł zrobił się całoroczny i nie znam powodów. Myślałam, że to ściągnięte z zachodu, hm.

Małorzata B.
Gość

Piękne zestawienie.

OpinieMamy.pl
Gość
OpinieMamy.pl

Dokładnie tak! :)

lavinka
Gość

No własnie pamiętam, jak był przepis o światłach zimą, a potem przegapiłam całodobowy. To się przydaje wieczorami i przy gorszej pogodzie, tym bardziej że u nas szybko robi się ciemno, przez to że mamy zły czas (wg słońca powinniśmy mieć ukraiński, czyli wszystko o godzinę do przodu, zimą obecny czas letni, a latem jeszcze godzinę plus).

Kuba Osiński
Gość

A prowadząc działalność gospodarczą i pracując na etacie płaci się dwie składki zdrowotne, a leczy się prywatnie… to jest absurd*absurd.

Klara
Gość

Rewelacyjne pomysły, mnie rozwalił punkt 8, nie raz się zastanawiałam po co kierowcy włączają światła w dzień, a tu wspaniały sposób wyjaśniłaś mi mój dylemat :) Kreatywnie to wszystko opisałaś. Podoba mi się. :)

helga
Gość
Ad. 1. Nic nie ma za darmo. Państwo nie dysponuje żadnymi własnymi pieniędzmi poza tym, co zgarnie od nas w postaci przeróżnych podatków. „Darmowa służba zdrowia” w takim znaczeniu jest w całej Europie. Absurdem jest to, że Polska wciąż nie wprowadziła tzw. dodatkowych ubezpieczeń, ponieważ „wszyscy jesteśmy równi” i dlatego zamiast wspierać państwową służbę zdrowia dodatkowymi pieniędzmi, wydajesz je w prywatnej przychodni… Ad. 4. Przedszkola i szkoły są przepełnione tylko w miejscach, gdzie mieszka dużo ludzi z wyżu demograficznego z lat 80. W moim przypadku też tak jest. Ale wystarczy przejechać 1 km do granic Poznania, żeby znaleźć puste szkoły… Czytaj więcej »
pestki
Gość
pestki

A ja też z tymi światłami uważam, że to dobry przepis. Nawet ostatnio na dobrej drodze ekspresowej przy wyprzedzaniu nie widzieliśmy, ani mąż ani ja, jadącego z naprzeciwka auta bo właśnie nie miał włączonych świateł a każde inne auto za nim już tak. Dodam, że był jasny słoneczny dzień. Na szczęście nic się nie stało bo były pasy awaryjne. Ale takiego strachu nie życzę nikomu.

Beata Redzimska
Gość

Swietne zestawianie, zdalam sobie sprawe, ze dawno wyjechalam z kraju i ze od dawna nic sie tu nie zmienilo, nie wiem smiac sie czy plakac? Pozdrawiam serdecznie Beata

Ewelina Kaszkowiak
Gość
Ewelina Kaszkowiak

Również popieram włączone światła! Dla mnie to duży plus;) a co do niżu… To mogliby popracować nad opieką okołoporodową… I już kobietom łatwiej byłoby się zdecydować!;)

error: Content is protected !!