Wyjazd integracyjny

DSC_0215

DSC_0191

Lubisz wyjazdy integracyjne? Nie, nie pytam o te, w których sama uczestniczyłaś. Ich nie można nie lubić! Mam na myśli wyjazdy, podczas których bawi się Twoja druga połówka…

DSC_0315

DSC_0413

DSC_0401

DSC_0369

DSC_0417

DSC_0493

DSC_0466

DSC_0502

DSC_0532

Nikt tak dobrze nie zrozumie kobiety jak inna współtowarzyszka niedoli. Dlatego prawdopodobnie wiecie, dlaczego mam ochotę rzucać talerzami, kiedy dowiaduję się, że mój mąż wyjeżdża? Znowu?!!!

DSC_0576

Przede wszystkim: zazdrość. Wiadomo, co się na takich wyjazdach dzieje! Nie wiesz? Zapytaj wujka Googla! Albo lepiej nie pytaj, bo już nigdy i nigdzie swojego wybranka nie puścisz… Ja tam do mojego mam pełne zaufanie, poza tym branża, w której pracuje, jest typowo męska: „Żadnych kobiet!” – przed każdym wyjazdem zapewnia mnie Piotr.

DSC_0642

No dobra, jeśli jakaś jest, to zawsze w dziewiątym miesiącu ciąży… Jak bum cyk cyk!

DSC_0644

DSC_0647

DSC_0659

Ale jedna, to jeszcze nie tłum pięknych babek, Ilona! O jedną będziesz zazdrosna?

DSC_0661

Wierzę więc mojemu mężowi, nawet kiedy twierdzi, że nie mogli latać w pojedynkę, nie było takiej opcji, to zbyt niebezpieczne…

DSC_0687

Jak widzicie, nie o zazdrość się rozchodzi, to uczucie jest mi całkowicie obce. Bo też doprawdy! Czy znalazłaby się druga taka, która by go zechciała?

DSC_0836

DSC_0885

A ja bym chciała! Nawet w tym czepku! Ale nie jest mi dane… Imprezy integracyjne są li i jedynie dla pracowników, a żadna firma na świecie nie wpadnie na pomysł, że najlepsza byłaby integracja z całymi rodzinami. Jakby żony w tym hotelu pięciogwiazdkowym również się spotkały, kawę razem wypiły, poplotkowały, podejrzały sztuczki top chefa w znanej restauracji. Czy to by komuś szkodziło, gdyby dzieciaki popluskały się w basenie? Na plaży wyhasały? Wielopokoleniowe przywiązanie do firmy mogłoby się tylko z tego wywiązać! Na prawo i lewo opowiadałabym, w jakich wspaniałych warunkach mąż pracuje, zamiast psioczyć, że po nocach haruje… Syna w tym samym kierunku bym kształciła, żeby w ślady tatusia poszedł, a co! Codziennie rano śniadanie z uśmiechem bym szykowała i z pieśnią na ustach żegnała małżonka w drzwiach: „A idź do tej pracy, nawet na dziesięć godzin, może znowu jakiś wspaniały wyjazd nam zafundują?”.

DSC_0993

DSC_0923

DSC_0136

DSC_0145

DSC_0159

DSC_0149

Jednak rzeczywistość mamy na pełen etat wygląda nieco inaczej. Nie to, że jestem sfrustrowana. Wiecie: sama taki scenariusz dla mojej rodziny wybrałam (jak najdłużej w domu z dzieckiem!), więc nawet utyskiwać teraz za bardzo nie wypada… Zerkam sobie tylko cichaczem na zdjęcia męża – bez cienia zazdrości przecież!

DSC_0715

DSC_0952

DSC_0967

W końcu my z Kostkiem Juniorem też mamy swoje wyjazdy integracyjne na plac zabaw, spotkania na szczycie przy kaszce z mlekiem i uprawianie sportów ekstremalnych podczas przewijania uciekającego dziecka…

12
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
Ilona KosteckaPokapokaKasia Awww.dwapluscztery.pltymomama.blogspot.com Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Agnieszka
Gość

A ja byłam kiedyś na imprezie integracyjno-rodzinnej. Niby fajnie, ale to już nie to samo ;)

Marta M.
Gość
Marta M.

No tak zero zazdrości, wieje nudą, z której by strony na te zdjęcia nie spojrzeć ;). Całe szczęście, że są te dzieci przynajmniej one dostarczają odrobinę rozrywki ;)… Ciekawy wpisik bardzo mi się podoba :)

Kasia
Gość
Kasia

No, to zonie sie teraz nalezy weekend w spa. Albo chociaz dzien.

Piotr Kostecki
Admin

Heh, już się umawia z koleżanką. Trafiłaś hehe ;)

chabrowa
Gość
chabrowa

Na tym zdjęciu,gdzie Twój Mąż jest bez okularow-zobaczyłam Kostka:)

tymomama.blogspot.com
Gość
tymomama.blogspot.com

Na szczęście mój mąż nie zna realiów wyjazdów integracyjnych, jego firma takowych nie organizuje. A ja go nie uświadamiam na wypadek, gdyby moja wróciła do tradycji ;)

www.dwapluscztery.pl
Gość

Zazdrość o wyjazdy integracyjne!?? Ależ nigdy w życiu…:D Sama najeżdziłam się tysiące razy na takie… i o co niby miałby on być zazdrosny?? Że byłam tam jedną z trzech kobiet?? O nieee, tu nie ma o co być zazdrosnym, ani w jedną ani w drugą stronę :DDDDDD

Kasia A
Gość
Kasia A

Nie popieram wyjazdów integracyjnych męża ;)
Pamiętam jak sama na nie chodziłam i jak sobie przypomnę, co to się tam nieraz działo ;) Mam zaufanie do męża, ale :P
Taka koleżanka z pracy, co to nie bręczy, że smieci niewyrzucone, rzeczy porozrzucane, dzieci nie zabawione itd zawsze będzie w jakiś sposób ciekawa i nikt mi nie powie, że nie.
A dlaczego Piotr akurat z koleżanką musiał być podpięty na tych akrobacjach? :P Mało tam mają kolegów? :)

Pokapoka
Gość
Pokapoka

Ciekawa jestem czyjegoś autorstwa sa zdjecia w takim razie? Zwłaszcza to w szlafroczku? Hmm…..