Niezbędnik rodzica: rzeczy, bez których nie ogarnęlibyśmy dzieci!

Bez czego nie wyobrażasz sobie macierzyństwa? Na pewno bez miłości! Ale dzisiaj pytam tak bardziej przyziemnie. Bo właśnie stworzyłam niezbędnik rodzica, czyli spisałam rzeczy, które bardzo ułatwiły mi bycie rodzicem. A potem poprosiłam mojego męża o stworzenie takiej samej listy (żeby było sprawiedliwie, wiesz: okiem mamy i taty ;)) oraz zaraz poproszę ciebie. Sprawdź, która lista jest ci bliższa: moja czy Piotra? I oczywiście KONIECZNIE dopisz do niej własne punkty – jestem pewna, że inni rodzice z chęcią skorzystają z naszych podpowiedzi!

NIEZBĘDNIK RODZICA WEDŁUG MAMY:

1. Duże łóżko.

Kiedy Piotr zobaczył moją listę, już przy pierwszym punkcie stwierdził, że coś mi się chyba pomyliło :). W końcu łóżko kojarzy się raczej ze staraniami o dziecko!

Ale każda doświadczona mama wie, w jakich konfiguracjach kończy się noc, gdy już te dzieci posiadamy: zasypiacie we dwójkę, a budzicie się we czwórkę. Albo: zasypiacie we czwórkę, a rano budzisz się gdzieś na skraju materaca z łokciem kilkulatka w żołądku czy małą stópką na głowie. Za to bez męża, który wraz ze swoją poduszką musiał wyemigrować na kanapę do salonu.

Dzisiaj już wiem, ilu kryzysów w pierwszych latach bycia rodzicami mogliśmy uniknąć, gdybyśmy od początku wysypiali się w dużym łóżku. Każdy pod swoją kołdrą!

2. Ekspres do kawy!

Bez kitu. Gdybym teraz miała stworzyć listę z wyprawką dla przyszłych rodziców, to kawiarkę umieściłabym jeszcze przed przewijakiem i wanienką ;).

3. Sprzęty do rekreacji: wszelkie rowerki, hulajnogi, rolki, dmuchane baseny, a nawet trampolina, jeśli tylko macie miejsce.

Trochę dlatego, że sport to zdrowie i sama uwielbiam spędzać w ten sposób czas. A trochę dlatego, że zmęczone dzieci = spokojny wieczór :).

4. Octenicare i Octenisept.

niezbędnik rodzica

Skoro o spędzaniu czasu na świeżym powietrzu mowa, nie mogło zabraknąć tych niezbędników. Jako pierwszy pojawił się u nas płyn Octenisept. Najpierw polecił mi go mój brat, a potem położna do przemywania pępka noworodka oraz dla mnie w połogu. Jest z nami dosłownie od pierwszych dni rodzicielstwa i dalej używamy go do obowiązkowego odkażania ran, gdy dzieci się przewrócą. Pilnuję, żeby nie zabrakło go w naszej apteczce, bo ma działanie bakteriobójcze, grzybobójcze i wirusobójcze. Jeśli jeszcze jakimś cudem o nim nie słyszałaś, więcej informacji znajdziesz TUTAJ (zapytaj też lekarza lub farmaceutę).

niezbędnik rodzica

niezbędnik rodzica

A krem Octenicare odkryliśmy, gdy Kostek za mocno się opalił na basenie. Poznałam, że to ta sama marka co Octenisept, więc od razu mu zaufałam. To był strzał w dziesiątkę! Octenicare z jednej strony pobudza naturalną regenerację naskórka, a z drugiej łagodzi, dlatego warto go używać na wszelkie otarcia, zadrapania, oparzenia, odparzenia i blizny.

niezbędnik rodzica

niezbędnik rodzica

Świetnie nadaje się także do pielęgnacji suchej, skłonnej do podrażnień skóry.

niezbędnik rodzica

Ja sama nawet stosuję Octenicare punktowo przy trądziku i wiesz co? Dzięki niemu turbo szybko się goi! Więcej informacji na temat składu oraz stosowania Octenicare znajdziesz TUTAJ.

5. Dwie lodówki!

Ludzie często się dziwią, dlaczego mamy dwie lodówki, ale zagadka ta jest bardzo łatwa do rozwikłania: po prostu w jednej się nie mieściliśmy :).

Nasza rodzina jest dość specyficzna, bo każdy je inaczej: ja muszę mieć w lodówce same warzywa, bo nie lubię mięsa. Dla Piotra znowu najlepsze łakocie to boczek i kiełbasa z szynką. Za to Basi dieta jest płynna: mleko na co dzień popija rosołem i zagryza pomidorówką z makaronem. No a Kostek to największy na świecie fan polskiej kuchni: jeśli nie schabowe to kaczka z pyzami tudzież kurczak z rożna.

I o ile nigdy nie wiemy, co zrobić na obiad, żeby każdemu pasowało, o tyle tego jesteśmy pewni: przy jednej lodówce zakupy musielibyśmy robić codziennie!

6. Pralka z porządnym wsadem.

Nie mam pojęcia, kiedy znalazłam się w tym miejscu. Ale to się nazywa chyba dorosłość, gdy cieszysz się z zakupu pralki mieszczącej aż 10 kilogramów. Dzięki niej pranie mogę robić raz w tygodniu, więc mam więcej czasu na… Sprzątanie!

7. Ręczny odkurzacz.

Ale jak dzieci nakruszą, bo jedzą ciastko, zamiast wyciągać wielki sprzęt, daję im mały ręczny odkurzacz, który są w stanie unieść, a którego nie trzeba nawet podłączać do prądu i… Pozamiatane :).

Ja to chyba jednak praktyczna kobieta jestem. Sprawdźmy więc, jak wygląda lista mojego męża.

NIEZBĘDNIK RODZICA WEDŁUG TATY:

1. Piwnica na piwo i wino.

A dla abstynentów szafka w kuchni po brzegi wypełniona melisą :).

2. Plac zabaw w okolicy.

Bo to bardzo ważne, żeby mieć blisko domu miejsce, w którym można wypuścić dzieci, aby się wybiegały.

3. Plasterki z Minionkami.

Rodzica uspokaja, gdy ranę zdezynfekuje Octeniseptem, a otarcie posmaruje Octenicarem. Dziecko uspokaja całus i plasterek. Koniecznie z Minionkiem!

4. Konsola do gier.

Wspomaga rozwój dziecka. I wypoczynek rodzica ;).

Jak wiadomo, w grach trzeba dużo biegać, a ruch jest przecież bardzo zdrowy.

5. Zatyczki do uszu.

Jak je włożysz, to żona będzie musiała wstawać do dziecka.

6. Gotowe obiadki.

Kiedy dzieci są małe, słoiczki z zupkami ratują każdego rodzica. Dzisiaj za to jesteśmy już na tym etapie, w którym bardzo aktywnie rozglądamy się za obiadami z dostawą do domu.

7. Kącik, w którym można policzyć do 10.

Oczywiście nie dla dzieci, a dla taty!

Jestem bardzo ciekawa, która lista pasuje ci bardziej: moja czy Piotra? A może twój niezbędnik rodzica wyglądałaby trochę inaczej? Co byś dopisała?

niezbędnik rodzica

* Partnerem wpisu jest marka Schulke, która ułatwia życie rodzicom :)

(12 114 odwiedzin wpisu)
Subscribe
Powiadom o
guest
23 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Joan

Ja jako mloda mama dodalabym jeszcze gadzet o ktorym mowilam: SERIO? Co za zbedne wydawanie kasy. A teraz nie wyobrazam sobie zycia a juz tymbardziej nocy. Zabieramy nawet na wyjazdy, WSZEDZIE! Mianowicie… ekspres do mleka modyfikowanego! ?

Przy punkcie Piotra nr 5 – ja nie wiem jak to jest ale mojego nie budzi placz dziecka nawet bez zatyczek! WTF?!

D.I.

Dopisałabym… książki. Jako że wieczorem sporo czasu pochłania mi usypianie najmłodszej córki, nie mogę już w tym czasie czytać starszakom. Po książki sięgamy więc wcześniej, w ciągu dnia, a przed snem przeglądają sobie wyszukiwanki i inne picture booki. Oprócz oczywistych korzyści jakie z czytania czerpią dzieci, jest to tez super opcja dla mnie na złapanie chwili oddechu i zregenerowanie się w najbardziej kryzysowym momencie dnia (zero kłótni, błoga cisza i spokój ;))

Joanna

A można zapytać skąd są Twoje spodnie ? Już parę razy je widziałam na zdjęciach. Są boskie :) też takie chce

e-milka

Zmywarka, ale taka mala, zeby mozna bylo wstawic po czteroosobowej rodzinie, a nie czekac, az sie uzbiera i zaschnie. A z chemii gospodarczej – odplamiacz i cos usuwajacego brzydkie zapachy. Plasterki, chlodzacy kompres i krem Nivea – uniwersalny zestaw powypadkowy. A jesli dzieci chodza na rozne zajecia sportowe – taki banal, ale do kazdych zajec oddzielny worek – pierzesz, wkladasz (ok, prasujesz, jesli musisz) i dzieki temu nie szukasz w panice gatek na plywanie i kimona na karate. Moze byc z organicznej bawelny i konopnego sznurka, zeby bylo bardziej ekologicznie. ;)

Kasia

Tak samo mamy pełną zmywarkę codzien :-)

Kamila

Jesteście jedynym blogiem jaki czytam od początku do końca.
Wszyscy rodzice powienni was czytać i nauczyć się dystansu! Pozdrawiam ?csekam na książkę

Ola

Lista Ilony mi bliższa, ale z listy Piotra obowiązkowo konsola do gier!

Kasia

A ja bez Nurofenu dla dzieci! :-):-) poza tym często mnie też ratowała kartka i kredki/pisaki oraz książki dla dzieci.

Katarzyna

Bezwględnie odkurzacz bezprzewodowy.. kupiłam taki sam dzięki Tobie. Już nawet jedną końcówkę zajechałam???? ale był na gwarancji i już mam nową? I dzieci tez odkurzają.

Kasia

Ja marzyłam o suszarce… I moje marzenia się spełniły… Już od 7 miesięcy jesteśmy nierozłączne… Nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej… Nie ma latania za praniem jak pogoda się zepsuje, a czas możesz poświęcić na coś bardziej produktywnego. No ułatwia życie. I do listy Ilony, która mi bliższa dopisałabym właśnie suszarkę ekektryczna. Pozdrawiam

Dominika

A ja dodałabym jeszcze robota sprzatajacego… kupilam 1,5 roku temu i od poczatku go pokochalam… serio, uwazam ze byl to moj najlepszy zakup w „doroslym” zyciu :-D po sciagnieciu aplikacji, moge go wlaczac z kazdego miejsca, a jak przychodze do domu to mam posprzatane… nie musze juz latac z miotla i denerwowac sie ze dzieciaki znowu nakruszyly przy jedzeniu :-)) polecam kazdemu :-)

Małgorzata

Jak dla mnie najlepszym wynalazkiem jest nocnik turystyczny Pottete Plus. Bardzo dużo czasu spędzamy z dziećmi w terenie i jest niezastąpiony. Zabieramy go w góry, na plażę, na wycieczkę rowerową i jest awaryjnie w samochodzie. Już nie raz uratował nam życie w przypadku hasła „mamo kupę”. Nasze dzieci mają dobrą przemianę materii ;-) więc zaoszczędził nam dużo stresu i ograniczył wizyty w brudnych i smierdzących przybytkach typu toi toi. Jest lekki, zajmuje niedużo miejsca.

Angelika

Ja bym dodała chusteczki nawilżane bez nich z domu ani rusz a i w domu do wszystkiego czyszczenia sluza

Aga

Suszarka do ubrań!

Joanna

Obowiązkowo maść Alantan, świetna na wszystko nawet na oparzenia słoneczne, duże łóżko i ekspres do kawy jak najbardziej :)

Gosia

ekspres do kawy obowiązkowo! Poza tym książki dla dzieci, klocki i robot sprzątający! no i rzeczą, bez której nie wyobrażam sobie bycia mamą mojego tulinka jest chusta do noszenia! bezwzględnie! do noszenia dziecka, jako kocyk, można z niej zrobić torebkę, hamak, bazę… a w kryzysowej sytuacji i zakupy da się ponieść…

Aleksandra

Octanisept to w wersjach litrowych, mniejszych nie opłaca się kupować :D