17 popularnych faktów i mitów na temat dziecięcych infekcji

Jak często pojawia się infekcja u dziecka przedszkolnego? Czy moje własne nie choruje przypadkiem za często? Cola jest najlepsza na jelitówkę? Czy dziecko – które kaszle w przedszkolu – zaraża rówieśników i powinno zostać odesłane do domu? Z katarem lepiej nie wychodzić? No i co z tą czapeczką??? Dzisiaj najpopularniejsze, przekazywane z pokolenie na pokolenie – a teraz w sieci – przekonania na temat dziecięcych infekcji. Które z nich są prawdą, a które mitem? Sprawdźmy, żeby uniknąć błędów!

INFEKCJA U DZIECKA – FAKTY I MITY!

infekcja u dziecka

1. Zdrowe dziecko śpi z rączkami w górze – MIT.

To znaczy jest w tym powiedzeniu naszych babć trochę prawdy, bo dzieci, które mają prawidłowe napięcie mięśniowe, śpią z rączkami w górze.

No i sama mam teorię, że chory lubi być opatulony kołderką po sam nos, stąd pewnie wniosek, że jak dziecko chowa rączki, to zaczyna się coś dziać. Ale – żeby sprawdzić, czy faktycznie jest infekcja u dziecka – lepiej po prostu sięgnąć po termometr.

2. Nieleczony katar trwa siedem dni, a leczony tydzień – MIT.

Już pomijając, że z katarem dziecko gorzej funkcjonuje: ciężko oddycha, a więc nie śpi, traci węch, a co za tym idzie również smak. To przede wszystkim katar może doprowadzić do bólu gardła, kaszlu czy przejść w groźną infekcję bakteryjną, zapalenie zatok, ucha, oskrzeli, a nawet płuc. W żadnym więc razie nie można zostawiać kataru, bo im mniejsze dziecko, tym szybciej się to dzieje, wszak droga z nosa do gardła czy ucha jest krótka. Nosek trzeba oczyszczać! Przypominać o dmuchaniu w chusteczkę, rozrzedzać wydzielinę z nosa, żeby katar łatwiej schodził na zewnątrz. Czasami wystarczą inhalacje czy domowe sposoby. Ale czasami musimy sięgnąć po preparaty z apteki. Takimi fajnymi preparatami na katar i zatoki są produkty Sinulan Forte, bo zawierają składniki aktywne w 100% pochodzenia naturalnego.

Do wyboru mamy: wyrób medyczny w aerozolu Sinulan Express Forte Junior (od 3. roku życia) i Sinulan Express Forte (od 12. roku życia). To spraye, które rozrzedzają gęsty katar, udrożniają nos i ułatwiają oddychanie. W przeciwieństwie do wyrobów chemicznych nie wywołują efektów przyzwyczajania do substancji aktywnej, nie mają skutków ubocznych i nawilżają śluzówkę nosa, by nie doprowadzić do przekrwień.

infekcja u dziecka

Suplement diety w syropie Sinulan Forte Junior (od 3. roku życia), który wspomaga nie tylko górne drogi oddechowe, ale również odporność.

infekcja u dziecka

Oraz suplement diety w tabletkach Sinulan Forte i Sinulan Duo Forte (od 6. roku życia) z unikalną kompozycją ekstraktów roślinnych. W składzie Sinulan Forte jest m.in. ekstrakt z korzenia pelargonii afrykańskiej, a w Sinulan Duo Forte wyciąg z nasturcji i chrzanu pospolitego. I tak jak spray szybko udrożnia nos, tak tabletki są zalecane przy długotrwałych problemach z zatokami i drożnością nosa. Wspierają nie tylko funkcjonowanie górnych i dolnych dróg oddechowych, ale także wzmacniają odporność organizmu, gdy wystąpi infekcja u dziecka.

3. Z katarem lepiej nie wychodzić – MIT.

Nie wychodzimy z temperaturą lub gdy dziecko wyraźnie czuje się źle. Sam katar nie jest przeciwskazaniem do spacerów, które są nawet zalecane przez lekarzy. W końcu ruch na świeżym powietrzu to samo zdrowie, a na zewnątrz dziecku łatwiej się oddycha!

4. Hartowanie pomaga – FAKT.

Na początku zimy nie mogliśmy pojeździć na nartach, więc zaczęliśmy… Morsować.

I super! Ja co prawda nie morsuję, ale mam inny sekret. A musisz wiedzieć, że byłam bardzo chorowitym dzieckiem. I nastolatką. I dorosłą. Jednak od kilku lat nie choruję wcale. Co takiego zmieniłam w swoim życiu, że przestałam łapać infekcje? Zaczęłam biegać na mrozie!

5. Moje dziecko często choruje, więc jest mało odporne – MIT.

Mamy często się skarżą, że dziecko choruje, potem idzie do przedszkola i po dwóch tygodniach znowu ląduje w domu. Martwią się, że to brak odporności. A to przecież całkowita norma!

Układ odpornościowy każdego człowieka się kształtuje. Jak? Ano między innymi: zwalczając choroby! Infekcja u dziecka, które zaczyna przebywać w dużych skupiskach ludzi, pojawia się średnio od 8 do 10 razy w roku. Czyli praktycznie raz w miesiącu, wyłączając wakacje! Brzmi znajomo? Głowa do góry, tak ma być. W ten sposób układ odpornościowy trenuje – zupełnie jak ludzie na siłowni – żeby się wzmocnić.

6. Szczepienie obniża odporność – MIT.

„Skoro przechorowywanie wzmacnia odporność, to może nie warto się szczepić?” – pytają środowiska antyszczepionkowe. No, nie wiem, jak ktoś lubi, gdy jego dziecko cierpi…

No bo serio, po co je narażać na te wszystkie świnki, odry, różyczki – oraz ewentualne groźne powikłania po tych chorobach – jeśli nie trzeba, żeby organizm nabrał takiej samej odporności?

7. Odporność płynie z brzuszka – FAKT.

Ale nie chodzi o żołądek, a o… Jelita, które są naszym najważniejszym układem immunologicznym! Tak, tak, to one mają głównie kontakt ze światem zewnętrznym (w końcu trafia do nich to, co jemy), wcale nie skóra! No bo skóra ma mniejszą powierzchnię niż jelita po rozłożeniu i chroni ją wiele warstw. Dopiero po jej skaleczeniu dociera do ciała to, co pochodzi z zewnątrz.

No i jelita zasiedla mnóstwo dobrych bakterii, które produkują witaminy oraz chronią nas przed szkodliwymi patogenami.

8. Witamina C pomaga walczyć z przeziębieniem – MIT.

infekcja u dziecka

Nie ma badań, które by to udowadniały. Ale też nie szkodzi, więc jeśli dziecko ma ochotę na cytrusy czy herbatkę z cytryną w chorobie, to czemu nie?

9. Grypa nie jest ciężką chorobą – MIT.

Jeśli ktoś mówi, że grypa to „takie tam przeziębienie”, to ja wiem, że nigdy na grypę nie chorował. Sama grypę złapałam raz i nigdy jej nie zapomnę. Bo tego zapomnieć się nie da! Nie dość, że miałam wysoką gorączkę, to jeszcze powikłania ciągnęły się za mną miesiąc: najpierw zapalenie oskrzeli, potem płuc. Mój syn, który chorował razem ze mną, trafił do szpitala. Dostał wtedy kilka antybiotyków pod rząd i żaden nie zadziałał! Mówię wam, kosmos, którego nikomu nie życzę, a nie „takie tam przeziębienie”.

10. Domowe sposoby działają – FAKT.

Ale na lekkie przeziębienie, bo przeziębienie leczy się objawowo. No i chodzi oczywiście o rozsądne domowe sposoby jak rozgrzewająca herbatka imbirowa, a nie mądrości z forum typu położenie cebuli na kaloryferze :)

11. Na jelitówkę najlepsza jest cola – MIT.

Cola może pomóc przy typowym zatruciu czy biegunce, ale nie przy chorobie wywołanej wirusami. Bo najlepszym sposobem na pozbycie się rotawirusa jest po prostu… Wydalenie go z organizmu. A cola powstrzymuje biegunkę czy wymioty, więc to wydalenie opóźnia.

Plus najgroźniejsze w jelitówce jest odwodnienie dziecka, a przecież cola odwadnia jeszcze bardziej. Nie wspominając o tym, że ogólnie podawanie coli dzieciom to nie najlepszy pomysł :)

12. Od siedzenia na zimnym można złapać wilka – MIT.

Bo w sumie nawet nie wiadomo, czym ten „wilk” jest? A skoro nikt nie wie, to może po prostu go… Nie ma?

Być może chodzi o zapalenie pęcherza moczowego i tutaj faktycznie osoby, które chorowały, powinny uważać: nie siadać na zimnym ale też ciepło się ubierać, bo zapalenie pęcherza lubi nawracać.

Słyszałam też teorię, że „wilk” to hemoroidy, ale one są wywoływane przez: siedzący tryb życia, nieodpowiednią dietę, zaparcia, poród. Na pewno nie przez siedzenie na zimnym!

13. Dziecko powinno mieć na sobie warstwę więcej ubrań niż dorosły – MIT.

Chyba że mówimy o małym, leżącym w wózku dziecku, wtedy pewnie tak. Ale takiemu już biegającemu często jest cieplej niż statecznemu dorosłemu na spacerze.

Tymczasem przeziębienie to najczęściej efekt przegrzania, bo gdy się spocimy, łatwiej o przewianie, a więc chwilowe osłabienie. Przy pierwszym lepszym kontakcie z chorobotwórczym drobnoustrojem jesteśmy pozamiatani. Wie to każdy biegacz, który woli się ubrać lżej, bo piekące od mrozu policzki nie dają tak w kość jak mokre ubranie.

Dlatego ubierajmy dzieci na cebulkę i nie wmawiajmy im, że jest zimno, gdy mówią, że jest za gorąco!

14. Załóż czapeczkę, bo dziecko będzie mieć zapalenie ucha – MIT.

Po pierwsze, każdemu, kto tak twierdzi, polecam sprawdzić w necie budowę ucha środkowego i zastanowić się, czy to możliwe, żeby przez tak mały, zakrzywiony i zamknięty kanalik wiatr wwiał bakterie?

No bez kitu, nie ma szans. Zapalenie ucha zaczyna się od kataru. Bakterie atakują ucho od środka! Dlatego, jeśli chcemy zapobiec zapaleniu ucha, musimy na bieżąco oczyszczać nosek, gdy tylko pojawia się infekcja u dziecka, a nie nakładać latem czapeczkę. No chyba że taką chroniącą przed słońcem ;)

15. Najwięcej ciepła ucieka przez głowę – MIT.

Głowa stanowi 10% ciała i tyle ciepła przez nią ucieka. U dziecka oczywiście głowa jest większa, więc ucieknie tego ciepła trochę więcej, ale na pewno nie 70% jak w popularnym powiedzonku.

A skąd w ogóle wziął się ten mit? Ano pewnie stąd, że czapkę najłatwiej zdjąć zimą i ludzie – którzy to robili – zauważali, że jest im zimno. No, ale gdyby wyszli bez spodni, na pewno byłoby im jeszcze zimniej!

Choć, oczywiście, warto nosić czapkę, żeby po prostu nie marznąć.

16. Żółty lub zielony katar oznacza infekcję bakteryjną. I że trzeba podać antybiotyk – MIT.

Żółty lub zielony, gęsty katar pojawia się zawsze w 2-3 dniu infekcji :). To nie znaczy, że dziecko jest teraz bardzo chore. Żeby to stwierdzić, trzeba obserwować pozostałe objawy.

17. Kaszlące dziecko niekoniecznie jest chore – FAKT.

Rodzice często się martwią, że już dawno jest po chorobie, a dziecko kaszle. Kaszle. I kaszle. Albo uciekają przed nieprzyjemnym wzrokiem pozostałych rodziców, bo ich dziecko zakaszlało w przedszkolnej szatni. Z tego miejsca pragnę powiadomić wszystkich, że no stress! Kaszel utrzymujący się przez kilka tygodni po infekcji to całkiem normalna sprawa!

A teraz daj znać, czy któryś punkt cię zaskoczył? ;)

infekcja u dziecka

* wpis powstał we współpracy z dystrybutorem marki Sinulan

(3 916 odwiedzin wpisu)
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments
Aleksandra
1 miesiąc temu

Z tymi antyszczepionkowcami to nawet nie ma co rozmawiać, oni mają i tak swoje wizje wg nich poparte dowodami bo ktoś na jakimś blogu który odwiedza 2 osoby tak napisał.