„Czytaj etykiety!” – a co, jeśli one kłamią?

DSC_2894

Wpisy z tej kategorii na blogu zazwyczaj można podsumować krótkim: „Czytaj etykiety!”. Ale… To nie jest do końca prawda. Bo przecież opakowanie ma nas przede wszystkim kusić: „Weź mnie, weź mnie. Jestem lepszy niż reszta produktów na tej półce!”. Dlatego producenci, tworząc je, bardziej kierują się zasadami marketingu niż prawdomówności.

Wystarczyło spędzić w sklepie spożywczym dokładnie kwadrans, żeby znaleźć przykłady opisów na etykietach, które kompletnie nic nie znaczą. Co więcej! Okazuje się, że my – konsumenci – jesteśmy bezkarnie wprowadzani w błąd za pomocą kilku ogranych trików. Lepiej je znać, żeby móc przechodzić obojętnie obok tych kolorowych i zapisanych wielkimi literami haseł, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego… Które są zwykłym kłamstwem.

DSC_2898

1. „Pieczywo pełnoziarniste”, „pieczywo żytnie”.

Chociaż chleb z ciemnej mąki jest na naszym rynku praktycznie niedostępny, na półkach sklepowych z roku na rok pojawia się go coraz więcej. Jak to w ogóle możliwe?

Chleb3

Wystarczy wielkimi literami napisać: „chleb żytni” nawet na pieczywie, do którego dodano mąkę pszenną. Nie wiem jakim cudem jest to zgodne z prawem, ale niestety – musi być, skoro ten chwyt (sami przyznajcie – poniżej pasa!) jest stosowany przez większość piekarni.

2. „Mleko świeże”, „mleko prosto od krowy”.

mleko3

Wszystkie mleka (oraz wyroby z mleka: sery czy jogurty) sprzedawane w sklepach Unii Europejskiej muszą być pasteryzowane (czyli podgrzane, dzięki czemu nie namnażają się w nich złe, ale również dobre bakterie). Takie mleko nie jest więc ani świeże, ani tym bardziej prosto od krowy!

3. „Fit”, „fitness”, „light”, „low fat”, „niska zawartość tłuszczu”.

Jedz produkty fit, a będziesz szczupła, piękna i powabna? To zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe! Bo poza nazwą – takie produkty nie mają nic wspólnego z byciem fit.

płatki2

platki3

Na przykładki płatki „Fitness” – różnica kaloryczna między nimi a płatkami czekoladowymi (których nikt przy zdrowych zmysłach nie nazwałaby dietetycznym produktem!) wynosi… 30 kcal na 100 g produktu. Czyli jakieś 15 kcal na całkiem sporą porcję. Powalająca, prawda? Co więcej: wystarczy tylko dobrze poszukać, żeby znaleźć płatki o niższej zawartości tłuszczu i cukru, mimo że producent nie chwali się tym na opakowaniu.

A jeśli już mowa o niskiej zawartości tłuszczu – jedzenie pozbawione go na siłę (czyli tzw. „light”) nie jest tak smaczne jak tradycyjny odpowiednik, więc często dodaje się do niego cukier.

light3

Lub syrop glukozowy (tutaj opisany jako „fruktozowy” lub „fruktoza” – zapewne po to, żeby uśpić czujność czytającego etykiety klienta). Co najciekawsze: o ile spożywanie w rozsądnych ilościach nasyconych tłuszczów nie jest jakoś bardzo szkodliwe, o tyle cukru w postaci tego syropu – jest już katastrofą.

I jeszcze moje ulubione pieczywo chrupkie. Tylko 20 kalorii, „niska zawartość tłuszczu” jak głosi napis u dołu opakowania…

chrupkie2

Chyba na jedną kromkę, którą i tak nikt się nie naje! Bo jeśli porównać wartość odżywczą 100 g tego pieczywa ze 100 g jakiegokolwiek innego (nawet pszennego!), to czarno na białym widać, że nie tylko kalorii jest w chrupkim zdecydowanie więcej, ale właśnie tego tłuszczu (i to o połowę!).chrupki4. „Bez konserwantów”.

konserwanty

Często pojawiający się napis na ketchupach i sokach na przykład. Tylko że ketchupy i soki mają przedłużaną datę przydatności do spożycia dzięki… Pasteryzacji, a nie dzięki konserwantom! Tak, wszystkie bez wyjątku. Co znaczy tylko tyle, że produkt z napisem „bez konserwantów” wcale nie musi być lepszy od innych na tej samej półce. Bo żaden z nich nie ma konserwantów. Dzisiaj to już po prostu pusty frazes.

Ale ostatnio producenci poszli krok dalej…

5. „Bez glutenu”.

bezglutenu1

Sok nie tylko bez konserwantów, ale również bez glutenu. Tylko… Czy ktoś widział sok z glutenem???

Tylko czekać, aż na sklepowych półkach pojawią się dżemy „bez laktozy”. Albo szynka. No co? Jak szaleć, to szaleć!

Okazuje się, że dzisiaj samo czytanie etykiet nie wystarcza. Trzeba dokładnie analizować skład, a żeby go przeanalizować, warto poświęcić na to trochę czasu i na przykład jeden produkt porównać z drugim. Żeby znaleźć ten najlepszy. Bo gdzieś przecież jest ta dobra żywność, prawda?

50
Dodaj komentarz

avatar
27 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
35 Comment authors
AnitaKamil KaczmarczykBrzoza02Kpowszednia.blogspot.com Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Kasia A.
Gość
Kasia A.

a to już ‚specjalisci’ od marketingu to powymyślali. a co to ketchupow to wiekszosc zawiera benzoesan sodu. ja akurat z tych, co ogladaja etykiety.
fajnie, ze o tym piszesz.

Slow Mama
Gość

Takie realia… oszukujemy siebie nawzajem. Producenci oszukują klientów, nie zdając sobie chyba sprawy, że chcąc nie chcąc, sami są potencjalnymi konsumentami…

Monika Kilijańska
Gość

Nie wiem jak szynka, ale przykałdowo parówki miewają laktozę… Śmiem twierdzić, ze niektóre „szynki” tez ją mają ;)

Justyna Pióro
Gość
Justyna Pióro

Studiowałam Technologię Żywności i Żywienie Człowieka, na pewnych zajęciach dowiedziałam się, że swojego czasu można było kupić olej rzepakowy bez cholesterolu :) Producenci korzystają niestety z niewiedzy klientów. My wiemy, że produkty roślinne nie mają prawa zawierać cholesterolu i ja, widząc taki napis na opakowaniu, nie kupiłabym tego produktu. Są jednak ludzie, którzy się na to złapią. Podobnie jest z wspomnianymi przez Ciebie sokami bez glutenu, a przykładów z pewnością jest więcej. Ja wyciągam z tego jeden wniosek – im mniej krzykliwych haseł na opakowaniu, im produkt prostszy – tym lepszy. Odnośnie mleka – to określenie „świeże” nie ma oczywiście… Czytaj więcej »

Ernest Czapla
Gość
Ernest Czapla

No chyba żartujesz z tym, że to najlepsze mleko. Byłem świadkiem jak Łaciate nie zepsuło się stojąc sobie poza lodówką i to w 20-stukilku stopniach :/ Najlepsze mleko to Strzałkowo (w moim rejonie, nie wiem czy jest wszędzie). Właśnie takie, które psuje się po kilku dniach i ma smak prawie identyczny z tym otrzymywanym prosto od krowy. Co do oleju rzepakowego to nadaje się tylko na zimno, do sałatek itd. Ma dość niską temperaturę spalania przez co szybko zamienia się w rakotwórczy dym. Trzeba z nim uważać. Najlepszym wyborem do smażenia to olej ryżowy, który ma temp. spalania znacznie wyższą… Czytaj więcej »

Justyna Pióro
Gość
Justyna Pióro

Najlepsze w sklepie, wyraźnie to podkreśliłam :) chodzi mi o te butelkowe z napisem „świeże”. Nie ma wątpliwości, że jest o niebo lepsze niż UHT… A do innego mleka niestety dostępu nie mam. Żeby producent mógł umieścić takie określenie na wspaniałej butelce z plastiku, musi ono zostać w odpowiedni sposób przygotowane. Tak samo jak producent napojów nie na każdym produkcie może napisać „sok”, musi ten sok jednak jakieś normy spełniać.

Nila Haati
Gość
Nila Haati

W większości szynek jest laktoza a nawet cukier, nawet tych, co kosztują i 40zł za kg. Co do glutenu w sokach, akurat dla ludzi nietolerujących glutenu, to jest cenna informacja, bo uwierz mi, gluten pojawia się w produktach, o których przeciętnemu konsumentowi się nie śniło. W wędlinach, jogurtach (i nie chodzi mi o takie ze zbożami), serkach homogenizowanych, soki mogą być dosładzane syropem fruktozowym otrzymywanym z pszenicy, czekoladzie (np. znana szwajcarska firma wszystkie mleczne czekolady słodzi syropem z jęczmienia), w pastach do chleba jako zagęszczacz…

Simplife.pl | Natalia Knopek
Gość

co prawda żadnego z tych produktów nie ma na mojej liście jedzeniowej, ale i tak bardzo mi się podoba to zestawienie :) zwłaszcza dietetycznych płatków ;)

Chichotki Trzpiotki
Gość

Tak, najbardziej uwielbiam te wszystkie produkty „light” i „fitness”, które mają więcej kalorii od zwykłych. Pomijając fakt, że czytałam, że te wszystkie odtłuszczone produkty, zwłaszcza mleczne, bardzo źle wpływają na naszą kobieca gospodarkę hormonalną, przede wszystkim obniżają płodność.

jamaska
Gość

Ja wynajduję notorycznie mleko w proszku w jogurtach, deserkach etc. Nie kupuję z powodó ieologicznych :P serków na D. Ostatnio jednak wzięłam taki do ręki, bo dzieć zapytał czemu nie kupuję. I co? Syrop glukozowy! Jeszcze jeden argument, żeby omijac firmę na D szerokim łukiem.

Olga
Gość
Olga

-Ketchup bez konserwantów – niby nie potrzebne, ale jak przejrzysz etykiety to większość ma paskudny benzoesan sodu… – Caprio nie jest sokiem, mimo tego ślicznego wielkiego 100% (dziennego zapotrzebowania na wit. C), to napój, a duża część napojów jednak ma konserwanty. Ja bym bardziej przyczepiła się tego wielkiego 100%, które udaje, że to 100% owoców -light z reguły oznacza, że skoro odjęli coś to coś musieli dodać aby utrzymać smak i konsystencję. Często gorsze i szkodliwsze słodziki i zapychacze niż w wersji nielajtowej. -Bez glutenu mnie dziwiła reklama płatków kukurydzianych, bo przecież glutenu w kukurydzy zero. Siostra mi wytłumaczyła, że… Czytaj więcej »

Gina from Piccolino
Gość

Często w produktach fit jest więcej cukru niż w produktach które nie są fit. Wydaje sie ze jak jest fit bo będzie zdrowe a tak nie jest.

Małgosia
Gość
Małgosia

Chleb żytni może składać się w 100% z mąki żytniej, bo sama taki piekę w domu. Jest kwaskowaty i to kwestia gustu czy ktoś taki lubi czy nie. Jednak to jest produkt masowy, czyli dla tej większości która nie lubi kwaśnego pieczywa. Jeśli komuś zależy na prawdziwym chlebie żytnim to znajdzie piekarnię, która piecze taki świeży chleb nie pakowany w foliowe opakowanie. Druga sprawąsprawa to etykieta „Chleb żytni na naturalnym zakwasie”, a w składzie na opakowaniu widnieją drożdże. Mąka żytnia potrzebuje naturalnego zakwasu, nie urośnie na drożdżach, więc jest to zbędny dodatek.

Iza
Gość
Iza

gdzieś jest… mnie czytanie etykiet napawa coraz większym przerażeniem i dlatego mnóstwo rzeczy robimy w domu- chleb, kiełbasy, dżemy, przetwory warzywne…w sezonie zarywamy przez to nocki,ale przynajmniej wiem co jem :)

Daria Serej
Gość
Daria Serej

.Jeśli chodzi o mleko to ja nie widze zadnego klamstwa. Jak wiadomo kazde mleko jest pasteryzowane tylko w roznych temperaturach. A na butelce jest informacja ktora byc powinna… U nas akurat mleko pasteruzowane w 75 stopniach nazywa sie swieze, gdyby bylo pasteryzowane w wiekszej temperaturze to nie bylo by juz „świeże”..

Paulina
Gość
Paulina

Bardzo trafne spostrzeżenia – a już zwłaszcza o mleku, po prostu uśmiałam się do łez, bo to śmieszne i bardzo smutne zarazem, jak ludzi nabija się w butelkę…

Aquariia
Gość
Aquariia

Ja piekę chleb z 100% mąki żytniej i nie jest kwaśny. Mąka pszenna nadaje puszystości. Chleb jest bardziej miękki i nie jest zbity. Mnie nie dziwi dodatek mąki pszennej z punkty widzenia producenta bo taki chleb łatwiej się sprzeda. Osobom przyzwyczajonym do chleba białego będzie on bardziej smakował.

ihihihih
Gość
ihihihih

albo dobre jest jak piszą że np. bez konserwantów, których faktycznie nie ma a w środku śmieci typu syrop glukozowo-fruktozowy itp

Joanna Drkpc
Gość
Joanna Drkpc

Ja często patrzę na skład , ten z tyłu małym druczkiem, bo wiem że same etykiety kłamią. I takim sposobem znalazłam kilka dobrych produktów chociaż czasem też mi się zdarzy kupić „zły” produkt, bo kto ma czasalbo chęci żeby siedzieć w sklepie i czytać etykiety jak masz cały wieli kosz do kupienia. Problem znika jak już masz produkty sprawdzone ( pojakimś czasie można wszystko „obczaić”).

Katarzyna Mizerska
Gość
Katarzyna Mizerska

Mleko świeże oznacza że było poddanectem.nie większej niż 70 stopni a więc zachowuje więcej wartości odżywczych.jego termin przyd.do spożycia jest do max.dwóch tyg.

Reader
Gość
Reader

A co z Ketchupami? Nie wiem jak to liczyć:
np. „pomidory (132 g pomidorów na 100 g ketchupu), cukier, ocet i przyprawy”

Na prosty chłopski rozum mamy 132% pomidora w pomidorze!

K
Gość
K

pomidory traca mase podczas przerobu? woda odparowuje? tak samo z mięsa o wadze 50 g nei zrobiesz kotleta o takeij samej masie…

Anna Patrycja
Gość

Z uwaga czytam Twoje wpisy i naprawdę dają dużo przyjemności i są ciekawe. Zgadzam się z tym wpisem, cały czas przy zakupach trzeba mieć głowę na karku, by nie dać się zwariować :) Ja już mam wybrane produkty eko z listkiem i te które nie mają certyfikatu, ale są naturalne i dobre i nierzadko tańsze. Polecam l http://ekozakupy.pl/

Nie Bieska
Gość

Niektóre opisy na opakowaniach są równie abstrakcyjne jak bajki :) Ja sobie radzę w ten sposób, że wszystkich tych bredni nie czytam, skupiam się tylko i wyłącznie na składzie, mając za każdym razem nadzieję, że jest prawdziwy, bo inspekcje nieraz alarmowały o nieprawidłowościach….

Brzoza02
Gość
Brzoza02

hmmm

Brzoza02
Gość
Brzoza02

– Przykro mi bardzo, ale ten, kto pisał ten artykuł nie do końca ma rację. – Jeżeli chodzi o pieczywo to do pieczywa żytniego można ustawowo dodać do 10% mąki pszennej (jest tak jeszcze zgodnie z obligatoryjnymi PN – nie ma innych ustaw, ani wytycznych do których można się stosować i które zostały przyjęte). Niestety na szerszą skalę nie uda się stworzyć chleba wyłącznie z mąki żytniej lub razowej – kto jest z branży piekarniczej ten to wie! – Jeżeli chodzi o mleko, produkty fit i jogurty to akurat tutaj się zgodzę i to prawda. – Nie wszystkie ketchupy i… Czytaj więcej »

Kamil Kaczmarczyk
Gość
Kamil Kaczmarczyk

Tu się z koleżanką nie zgodzę. Odnoście pieczywa lekkiego. Zrobiłaś im anty reklamę, niesłusznie.
Poczytaj rozporządzenia odnośnie oświadczeń żywieniowych, jeśli w 100g produktu jest mniej niż 2,8g tłuszczu w 100g produktu można na jego opakowaniu napisać ?niska zawartość tłuszczu? jest to zgodne z obowiązującym prawem.

Natomiast czym innym jest jakie są zawartości składników w różnego rodzaju pieczywach.
PS: mam prośbę o usunięcie tego przykładu, żeby było fair :)

Anita
Gość
Anita

Z sokiem i brakiem glutenu się nie zgadzam ze względu na to ze w wielu skokach i napojach znajduje się syrop glukozowo-fruktozowy który najczęściej zagęszczamy jest mąka przez co powstaje niebezpieczeństwo w spożyciu dla osób które są chore i nie tolerują glutenu. Taka sama sytuacja jest z szynka czy serem, keczupem i praktycznie wszystkimi produktami które są zagęszczanie mąka ze względu na tani koszt.