10 powodów, dla których fajnie mieć 30 lat



DSC_0815

Ok, tylko się pocieszam. Chociaż wciąż czuję się jak osiemnastka, za kilka dni kończę trzydzieści lat. Zupełnie tego po mnie nie widać (pozwólcie mi się łudzić!), zwłaszcza kiedy patrzy się na moje dziurawe dżinsy.

Jeszcze niedawno nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie: „Ile masz lat?”. Szybko w myślach przeliczałam daty, rachowałam, odejmowałam, dodawałam. Dwadzieścia pięć? Sześć? Osiem? A nie, dwadzieścia dziewięć! W tym roku jest jednak jakoś inaczej… Trzydziestka na karku nie pozwala o sobie zapomnieć. Czuję jej oddech za moimi plecami, ten złowrogi chichot. Jest tuż-tuż. Prawdopodobnie wieczór przed urodzinami uronię łezkę żalu (jak ten czas szybko leci!), dlatego potrzebuję szybkiej akcji-reanimacji. Nawet jeśli sama mam ją sobie zafundować!

Oto dziesięć powodów, dla których fajnie mieć trzydzieści lat – gotowi do startu?

DSC_0806

1. Dojrzałość. Dojrzałość = mądrość. Ta życiowa. Z każdym rokiem wiem coraz więcej. I chociaż trochę mi przykro, za żadne skarby świata nie chciałabym być ponownie w swojej skórze dziesięć, piętnaście lat temu. Miotałam się wtedy straszliwie, nie wiedziałam, czego chcę, nie potrafiłam określić, na czym mi zależy i o co warto walczyć. Teraz nareszcie jestem tam, gdzie być powinnam. Mniej więcej. Za dziesięć lat będzie jeszcze lepiej!

2. Wewnętrzny spokój. Harmonia. Poukładane życie. Rodzina na pierwszym miejscu. Zwał jak zwał – trzydziestolatka jest zazwyczaj ustatkowana. W wieku trzydziestu lat (zwłaszcza kiedy ma się małe dziecko!) prawdziwym szczęściem okazuje przespanie całej nocy. Never ever powrotów do domu nad ranem (czy naprawdę kiedyś mnie to bawiło?), zasypiania z niezmytym makijażem. Ba! Teraz przed snem i serum, i kremu nie zapomnę nałożyć – w końcu rano nie chcę wyglądać jak zombie. W tym wieku nie przystoi, a zarwanej nocy już tak łatwo nie zatuszuję. Piwa nie wypiję, bo wszystkie puste kalorie (zwłaszcza te z bąbelkami!) po ciąży odkładają się w postaci dodatkowych fałdek na moim brzuchu. Nie ma zmiłuj! Lepiej zadbać o zdrowie i zjeść sałatkę… Spać spokojnie. I moja mama (nareszcie!) może spać spokojnie.

3. Świadomość siebie. Dwudziestolatka poszukuje. Maluje oczy na fioletowo. Włosy farbuje na rudo. Ubiera mini, chociaż ma krzywe nogi. Buty niemiłosiernie skracające nogi tylko dlatego, że są modne. Trzydziestolatka odnajduje swój styl. Wie, w czym jej do twarzy. Na przykład mi do twarzy w czerwonym. Tego się będę trzymać. Za to nigdy więcej dzikich kolorów na głowie czy oku!

4. Kiedy kupuję w sklepie substancje wyskokowe (zawsze dla męża! – patrz pkt. 2), nie muszę szukać dowodu osobistego. Od jakiegoś czasu żadna kasjerka mnie o niego nie prosi. Ponieważ w torebce i portfelu zazwyczaj mam niezły bajzel, jest to prawdziwa oszczędność czasu.

5. Wizyty u kosmetyczki nie są już fanaberią i marnotrawieniem pieniędzy, a koniecznością. W końcu relaks bez wyrzutów sumienia, kiedy oddajemy się w ręce profesjonalistów. Maseczka? Masaż? Mąż musi w tym względzie okazać wyrozumiałość – i zafundować mi weekend w SPA.

DSC_0798

6. Zakupy. Ubraniowe rzecz jasna. Dwudziestolatka we wszystkim wygląda dobrze (patrz zdjęcie powyżej). W wieku trzydziestu lat obowiązuje klasa. Kiepsko skrojone ubrania obnażą każdą niedoskonałość figury. Porwane, pogniecione ubranie z mało szlachetnych materiałów w wieku dwudziestu lat jest oznaką buntu – trzydziestolatka w ubraniach z młodzieżowej sieciówki wygląda, jakby na siłę chciała się odmłodzić. Dzidzia piernik. Czas na porządne zakupy. Sesese… Mąż się łapie za głowę.

7. Podróże. Zostało przecież tak niewiele czasu, a tyle jest jeszcze do zobaczenia! Dotychczas bawiło mnie prażenie się na plaży. Teraz nadmiar słońca = nadmiar zmarszczek. Nie, dziękuję. Wolę pozwiedzać najpiękniejsze stolice: przeżyć romantyczny weekend w Paryżu, pojechać na zakupy do Berlina czy Londynu, zobaczyć wieżowce w Nowym Jorku i Singapurze… Ok, lepiej, żeby mąż jednak tego wpisu nie czytał…

DSC_0845

8. W związku z podróżami – nikt nie zaproponuje mi wyjazdu pod namiot w gronie znajomych. Nigdy więcej nie będę musiała się tłumaczyć, dlaczego nie mam czasu akurat w tym terminie (ani w żadnym innym!). Kąpać się w potoku? Podcierać liściem? Spać na materacu w śpiworze, a rano wyczesywać z włosów mrówki? Trzydziestolatki tego nie robią! Bóg zapłać…

9. Stabilizacja – o tej życiowej pisałam w punkcie 1 i 2. Ale również stabilizacja zawodowa i finansowa. Dwudziestolatek jest na dorobku. Często i gęsto musi oszczędzać. Trzydziestolatek powoli może sobie pozwalać na kaprysy, rozpieszczanie siebie. Pierwsze Ray Bany nie kupione na straganie? Narty w Austrii? Kiedy, jak nie teraz?!

10. Odpowiedzialność. Odpowiadam sama za siebie. Robię, co chcę. Jeśli zechcę zrobić sobie tatuaż (a chcę! Bardzo!), nikogo nie będę musiała pytać o zgodę. Nikt się nie przestraszy, jeśli przy rodzinnym obiedzie powiem: „Mamo, tato – jestem w ciąży”. Za to ile będzie radości! Nareszcie jestem panią swojego życia.

I co? Fajnie mieć trzydzieści lat?

DSC_0827

Już się nie mogę doczekać moich urodzin!

DSC_0771

20
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
6 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
AlicjaLauraAgishonka KishonDiana PKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
magda
Gość
magda

Dzięki za ten wpis:-) ja za chwilę też kończę 30 lat ( jejj jak to brzmi) i czuję jakbym czytała o sobie;-)

Kuku-Mamuniu
Gość
Kuku-Mamuniu

Trzydzieści lat minęło, jak jeden dzień… ;)

Tosia Lewandowska
Gość
Tosia Lewandowska

:*

Magdalena Zajączkowska
Gość
Magdalena Zajączkowska

To co? Reanimować już nie trzeba? ;) Sama widzę dobrze sobie poradziłaś.
Ja to przeżywałam równiutkie 2 miesiące temu – bez żadnych problemów, bez uronionej łezki – weszłam w to jak w masło ;) Wierzę, ze i u Ciebie tak będzie. Myślę, że 40-tka będzie dużo gorsza ;) Tak to sobie tłumaczyłam… szkoda się mazać – to tylko 30-tka :)

nesska
Gość
nesska

Pocieszyłas się? ;) Pomogło czy tak troszkę na siłę :p żartuje oczywiście. Mnie to czeka za dwa lata ale jakoś Twoje argumenty do mnie nie przemawiają. Może jeszcze za wcześnie żeby się nad tym zastanawiać. Pozdrawiam :)

Kuku-Mamuniu
Gość
Kuku-Mamuniu

Mówisz, że w moim wieku już nic nie pomoże? ;)

Zmyślanki Anki
Gość
Zmyślanki Anki

Mnie do 30 brakuje roku. Do zalet takiej metryczki dodałabym jeszcze to, że 30 latka już trochę w swoim życiu przeżyła – inaczej definiuje miłość, przyjaźń niż 20 latka. Nie daje się tak łatwo zwieść złudzeniom, ma inne oczekiwania i surowsze spojrzenie na świat. Poza tym impreza dla niej nie oznacza już głośnego klubu i hurtowo pitych piw, a raczej kameralne spotkanie ze znajomymi przy lampce dobrego wina. :)

Kuku-Mamuniu
Gość
Kuku-Mamuniu

O to, to właśnie!

Lolek7825
Gość
Lolek7825

Dokładnie Tak jak napisałaś Ilonko. Ja też dopiero po 30-stce zacząłem „rozpieszczać” siebie, ciuchowo, kosmetykowo, „jakościowo” i jest zdecydowanie fajniej.. :D
Na świat patrzy się trochę inaczej….

Kuku-Mamuniu
Gość
Kuku-Mamuniu

Czyli nie koniec świata, a wszystko dopiero przede mną? Jupi!

Czytelniczka
Gość
Czytelniczka

Od niedawno czytam Twojego bloga i bardzooo mi sie on podoba – Masz dar do pisania i te przepieknie zrobione zdjecia. Gratuluje ! ::-) Czekam na kolejny wpis… a odnosnie tematu: mnie to czeka za VI wiosen i ciekawe jakie beda przemyslenia. To dobrze, ze tak pozytywnie myslisz, ale z drugiej strony czym sie martwic ? ;) W tym wieku nadal jest sie mlodym :-)) Milo pozdrawiam !

Kuku-Mamuniu
Gość
Kuku-Mamuniu

Witam na pokładzie i dziękuje za miłe słowa :).

Gosia
Gość

Te czasy już minęły… dawno…. a pod namiot nadal mnie zapraszają. O zgrozo, nawet 40 tki chcą się jeszcze kąpać w potoku i spać pod chmurką.

Mama Filipa
Gość
Mama Filipa

W dzień trzydziestych urodzin dowiedziałam się, że jestem w ciąży, to dopiero odmładza;) Teraz mam 31 lat, a nadal mówię, że 30;)

Kasia
Gość
Kasia

a ja bede miec w tym roku juz 33… yyy. jak to sie stalo? :))

Gajzo
Gość
Gajzo

Mamuniu 100 lat, a jak się zmieści to 130 :)… Życzę Ci jednak przede wszystkim tego, aby każda kolejna wiosna w życiorysie, była już tylko powodem do satysfakcji i zadowolenia. I żeby za 10 lat akcja reanimacja była już zupełnie zbędna :D.

Diana P
Gość
Diana P

Wspaniały wpis musze go zachować i przeczytać za jakieś 9 miesięcy przed moją 30

Agishonka Kishon
Gość
Agishonka Kishon

trzeba się jakos podbudowywać. ja bym dodała, że powodem dla którego fajnie jest mieć 30 jest fakt, że za rok i tak będziemy starsze, więc nie jest źle :)

Laura
Gość

Żebyś tylko wiedziała jak mi ten wpis pomógł dziś! W sumie nie mam paniki ze względu iż właśnie dziś obchodzę trzydziestkę, ale taką listę która tylko utwierdza mnie w tym że mieć 30 lat jest fajnie było bardzo miło przeczytać i pośmiać się do niektórych punktów (oj biedny ten portfel męża haha). Dziękuje za ten post !

Alicja
Gość
Alicja

Jutro kończę 30 lat i nie mogę się doczekac weekendu pod namiotem a potem imprezy do rana :) dopiero teraz zaczęłam farbowac włosy i najdziksze kolory jeszcze przede mną :) z racji wieku nie zamierzam rezygnować ani z piwa ani z pyszności ale za to pokochałam siłownię :) i jeszcze 2 tyg temu pytali mnie o dowód jak kupowałam whiskey :) widać jednak częste przebywanie na plaży nie dodaje mi zmarszczek :)