Masz już dość bycia taxi mamą? A ja mam rozwiązanie ;)

Wygląda na to, że po zabawach edukacyjnych, dbaniu o zbilansowaną dietę, czytaniu składów kosmetyków, doszedł nam kolejny obowiązek: wożenie na zajęcia dodatkowe dla dzieci. Z jednej strony rodzice są zmęczeni, a z drugiej robią to, bo robią tak wszyscy. Nikt z nas nie chce przecież, żeby jego dziecko było w czymś gorsze, tylko dlatego, że nam się nie chciało. Rozumiem to doskonale!

Wciąż pamiętam, jak mój syn był maleńki. Weszłam wtedy na fejsa i zobaczyłam inne dzieci w jego wieku, że bezbłędnie wkładają już klocki do sorterów. My też mieliśmy taki sorter w domu, ale moja własna latorośl wolała ślinić klocek niż dopasowywać go do odpowiedniej dziurki. Pomyślałam, że to moja wina, bo nigdy nie pokazałam mu, jak należy się tym bawić! Szybko więc posadziłam go obok siebie i zaczęłam przekonywać, że: „kółko do kółeczka, a kwadrat do kwadracika”. Miał to gdzieś. Z uporem wpychał do kwadracika trójkąt. Wyobraziłam sobie, jak za kilka lat jego rówieśnicy biegle czytają, liczą i grają na skrzypcach, a mój własny syn PRZEZE MNIE ze wszystkim jest do tyłu. I możesz się teraz śmiać, ale wydaje mi się, że właśnie taką presję odczuwa dzisiaj wielu rodziców.

Co zrobić, żeby presja, którą czujemy, nie stała się presją, którą czuje nasze dziecko?

ZAJĘCIA DODATKOWE DLA DZIECI: JAK NIE ZAMĘCZYĆ DZIECKA I SIEBIE, ALE RÓWNIEŻ NIE PRZEKREŚLIĆ JEGO SZANS?

1. Czy to na pewno dziecko chce czy rodzice?

Jestem za tym, żeby dziecko próbowało jak najwięcej. Dorastanie to najlepszy czas, żeby dowiedzieć się: jaki jestem? Co lubię? Każdy rodzic doskonale wie, że dzieci często zapalają się do jakichś zajęć i… równie szybko z nich rezygnują. Moja córka chciała kiedyś chodzić na tańce. Zrezygnowała po tygodniu. Potem marzyło jej się judo. Wypisała się miesiąc później. Ale czasami dziecko poświęca czemuś mnóstwo czasu, zaczyna odnosić na tym polu sukcesy i nagle chce to rzucić.

To trudna sytuacja.

Pamiętam jak w moim ulubionym serialu „Sex education” jeden z bohaterów był najlepszym pływakiem. Wygrywał wszystkie zawody, a że był już w liceum, jego przyszłość jako sportowca była z grubsza nakreślona. I nagle powiedział swoim mamom: nie chcę. Ponieważ poza basenem nie miał innego życia i talentów, bo też poświęcił temu wszystko, trudno było im się z tym pogodzić. A ja je rozumiem i sama zadawałam sobie pytanie: co bym zrobiła, gdyby to było moje dziecko?

Potem zrobiło się głośno o sportowczyni, która zrezygnowała z udziału w olimpiadzie ze względu na swój stan psychiczny. I wtedy zrozumiałam, że są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze. Medale są ważne. Ale zdrowie jest najważniejsze.

Jeśli dziecko zamiast radości czuje presję, męczy się, dopadają go ataki paniki, to chyba żaden kochający rodzic nie chciałby, żeby właśnie temu – przez co cierpi – poświęciło resztę swojego życia? Nawet za cenę sukcesów.

Ale dopóki dziecko wytrwale uczestniczy w zajęciach, warto je wspierać, bo być może odkryło właśnie swój talent. 

2. Jak znaleźć czas na zajęcia dodatkowe dla dzieci?

Problemem z zajęciami pozalekcyjnymi jest to, że angażują nas: rodziców. A przecież mamy też inne obowiązki: pracę, dom, często więcej niż jedno dziecko, które trzeba zawieźć i przywieźć. W tym roku mój syn chce spróbować tańca, kontynuuje basen, więc dodatkowe lekcje angielskiego – które bardzo lubi i jest to dla nas ważne – znowu wykupiliśmy w Skyeng English Academy dla dzieci (Skysmart), czyli największej w Europie szkole językowej online (o pierwszych wrażeniach pisałam TUTAJ).

zajęcia dodatkowe dla dzieci

Mega jest to, że nie musimy wozić dziecka i czekać pod drzwiami, aż skończy lekcje. Godziny i dni też można wybrać dowolne, bo szkoła jest czynna 24 h/dobę 7 dni w tygodniu! Zajęcia można dostosować do czasu i możliwości skupienia się dziecka, i wybrać takie, które trwają 25 albo 50 minut. Kontakt indywidualny z nauczycielem jest kolejnym ułatwieniem (można wybrać nauczyciela, który mówi po polsku albo native speakera). Nauczyciel od razu widzi, gdy dziecko czegoś nie rozumie, ale dziecku też łatwiej się wypowiadać niż w dużej grupie obcych osób. Co oczywiście nie oznacza, że nie ma okazji rozmawiać z rówieśnikami po angielsku: gdy tylko jest gotowe, może zapisać się do klubu konwersacyjnego i skontaktować z dziećmi z całego świata!


Skyeng szkoła językowa online

Jeśli podoba ci się ten pomysł i chciałabyś spróbować, pierwsza lekcja jest bezpłatna, wystarczy wypełnić formularz TUTAJ. Lekcje z prywatnym nauczycielem w skyeng zaczynają się już od 21,90 zł, ale z moim kodem MUMANDTHECITY30 przy zakupie min. 8 lekcji otrzymasz dodatkowo AŻ 30% zniżki!*

* Skyeng to szkoła językowa dla dzieci, ale też dla dorosłych. Dla nich również kod promocyjny jest aktywny


zajęcia dodatkowe dla dzieci

zajęcia dodatkowe dla dzieci

Ja bardzo polecam, bo wszystko odbywa się w formie zabawy, więc to świetna zachęta do nauki angielskiego! Dzięki aplikacji Skyeng można się uczyć nie tylko przed komputerem, ale także na tablecie czy telefonie. Każdy uczeń ma swoje konto osobiste, na które może zajrzeć, żeby:

  • wrócić do wykonanych wcześniej zadań, jeśli się podobały,
  • odrobić zadanie domowe i utrwalić wiedzę,
  • sprawdzić się w testach i zadaniach,
  • sprawdzić słówko w słowniku. Wszystkie słówka są wyjaśnianie po angielsku, dzięki czemu dziecko cały czas poszerza swój zasób. A im więcej słówek zna, tym bardziej jego zwierzak rośnie, bo karmi się wiedzą naszego dziecka :)
  • obejrzeć kreskówkę, wziąć udział w zabawie,
  • porozmawiać z rówieśnikami w klubie konwersacyjnym,
  • starsze dzieci albo dorośli mogą posłuchać audiobooków po angielsku.

3. Uwaga na nieświadomie wypowiadane komunikaty.

Zamiast zaraz po zajęciach pytać dziecko: „Udało wam się wygrać?”, „Które miejsce zająłeś/aś” lepiej zapytać: „Jak się bawiłeś/aś?”, „Co ciekawego się działo?”. A jeśli dziecko wygrało, na pewno samo się tym pochwali ;). Nie będzie za to czuć, że ta wygrana jest dla rodzica najważniejsza, więc jeśli jej nie ma: zawiodło.

4. Zajęcia dodatkowe dla dzieci to nie odpoczynek!

My – dorośli – mamy tendencję, żeby o zajęciach pozalekcyjnych myśleć jak o odskoczni, odpoczynku. Jednak ja traktuję je po prostu jak obowiązek – przyjemny, owszem, ale tak organizuję dzieciom czas (m.in. dzięki temu, że na angielski nie musimy dojeżdżać), żeby miały jeszcze okazję do odsapnięcia i nicnierobienia.

zajęcia dodatkowe dla dzieci

5. Bo dziecko rozwija się również w czasie beztroskiej zabawy!

I to jest to, o czym współcześni rodzice często zapominają. To nie jest tak, że jak nasze dziecko się nudzi, przerzuca klocki czy biega po placu zabaw: to jest jakiś zmarnowany czas. Może nam się wydawać, że nie dzieje się nic ważnego, ale dziecko właśnie zdobywa nowe umiejętności, dostosowując czas, ilość bodźców i trudność zadania do własnych potrzeb.

Pamiętasz „Dzieci z Bullerbyn”? Na pewno! Wszyscy uwielbialiśmy tę lekturę w szkole! Mój syn właśnie ją czyta, a ja bezwstydnie podpatruję treść przez jego ramię. I tak zaczęłam się zastanawiać, co od ponad 60 lat wszystkich do niej przyciąga? Dzieci tam przecież nie robią niczego niezwykłego: psocą, szukają skarbów i siedzą na drzewie. Ale to jest właśnie to dzieciństwo, za którym każdy z nas tęskni. Piękne, bo beztroskie. Dzieciństwo, na które trzeba czasami pozwolić i dzisiejszym dzieciom :)

* Partnerem wpisu jest Skyeng

(9 739 odwiedzin wpisu)
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments
Paulina
1 miesiąc temu

Super wpis! :)

Małgorzata
1 miesiąc temu

Jeśli chodzi o punkt 1 według mnie ważne jest żeby nagradzać swoje dziecko takimi aktywnościami jak pływanie lub inne sporty a nie jako karę. Bo jak nagle przestaniemy je pchać to nie będzie miało tej chęci parcia do przodu.

kasia125
kasia125
1 miesiąc temu

Interesujący jest Pani wpis, wiele można się nauczyć jak zorganizować dziecku czas. https://goodent.pl

Martyna
1 miesiąc temu

Szalenie podoba mi się to podejście, że zajęcia pozalekcyjne to nie odpoczynek, ale wysiłek ? zupełnie jakby tylko szkoła i lekcje były jedynym obowiązkiem! W pełni się zgadzam z Twoim podejściem :)

Aleksandra
24 dni temu

Właśnie z tym odpoczynkiem, tu musimy go dobrze zrozumieć, on jest tylko wtedy kiedy dzieci się bawią.

Katarzyna
21 dni temu

Niby wszystko co jest napisane w tym artykule jest oczywiste ale często z rozpędu postępujemy odwrotnie .
Pozdrawiam . Proszę więcej takich tekstów dających do myślenia

Julitka
16 dni temu

Bardzo ciekawy wpis! chętnie wracam na Pani blog

Zosia
12 dni temu

Jak zwykle bardzo ciekawy wpis!