Wada wzroku – nie przegap jej, bo ma wpływ na rozwój i samopoczucie dziecka!

Wada wzroku u dzieci – jestem na to bardzo wyczulona, bo wady wzroku są dziedziczne, a i ja, i Piotr je mamy. Spodziewam się, że prędzej czy później nasze dzieci też będą nosić okularki. Niezdiagnozowana wada wzroku u dzieci utrudnia rozwój, dlatego trzeba trzymać rękę na pulsie. Na co zwracać uwagę, żeby jej nie przegapić?

JAK ROZPOZNAĆ WADĘ WZROKU U DZIECI?

WADA 1: Dalekowzroczność – dziecko dobrze widzi z daleka, ale nie widzi z bliska.

Dzieci się z tym rodzą i u większości to mija. Dlatego ta wada wzroku u dzieci najczęściej nie wymaga korekcji. Chyba że dziecko idzie do zerówki albo szkoły i nie widzi dobrze liter w podręczniku – wtedy potrzebuje szkieł plusów.

Jak ją rozpoznać? Dziecko niechętnie układa puzzle, koloruje, nie lubi zabawy w szukanie szczegółów na obrazkach, nie potrafi skupić się nad książką. Ta wada bardzo często mylona jest z brakiem koncentracji.

WADA 2: Krótkowzroczność – dziecko dobrze widzi z bliska, ale nie widzi z daleka.

To moja i Piotra wada wzroku. Zwykle pojawia się w wieku szkolnym (6-8 lat), choć może wcześniej. Pogłębia się, dopóki dziecko nie skończy okresu dojrzewania, czyli do 21 roku życia. Bardzo ważne jest szybkie jej wykrycie, bo raz, że ta wada znacząco utrudnia funkcjonowanie, a dwa – bez dobrze dobranych szkieł minusów pogłębia się szybciej.

Jak ją rozpoznać? Jako że problem dotyczył mnie, mogłabym o tym napisać podręcznik! Pierwszy sygnał ostrzegawczy jest wtedy, kiedy dziecko zaczyna za blisko podchodzić do telewizora. Mruży oczy. Skarży się na bóle głowy – zanim dostałam moje pierwsze okulary, przez wiele miesięcy bolała mnie głowa! Ten ból głowy u mnie był również sygnałem, że czas na grubsze szkła.

Bardzo szybko nauczyłam Kostka czytania godziny i co jakiś czas sprawdzam, czy widzi ją z tej samej odległości, co miesiąc temu. U nas punkt kontrolny jest na kanapie, a godzina na piekarniku w kuchni. Fajnie, gdybyś też taki punkt w domu znalazła.

Mało kto wie, ale dzieci krótkowzroczne – ponieważ świetnie widzą z bliska! – zazwyczaj mają mały charakter pisma. Rysują też małe rysunki na dużej kartce (miałam tak ja i mój brat). Jeśli twoje dziecko jest już w szkole, po prostu obserwuj, czy jego charakter pisma nie zmienia się na mniejszy.

WADA 3: Różnowzroczność – jedno oko widzi dużo lepiej od drugiego.

To również moja wada. Przed korekcją laserową na jednym oku miałam -8 dioptrii, a na drugim -3,75. Im szybciej wykryjesz różnowzroczność, tym lepiej. To jest tak, że po jakimś czasie nasz mózg zaczyna wykorzystywać to lepiej widzące oko, a wada w „gorszym” oku… Dalej się pogłębia! Ponieważ narząd nieużywany – zanika, słabsze oko już nigdy może nie być w pełni sprawne. Ja np. do dzisiaj mam taki nawyk, że zamykam jedno oka i patrzę tym, które miało mniejszą wadę!

Jak ją rozpoznać? Dziecko zezuje albo właśnie zamyka lub zasłania jedno oczko. Jednak najczęściej ta wada wychodzi dopiero w badaniu okulistycznym.

WADA 4: Astygmatyzm – to wada wrodzona, która w dodatku może się łączyć z daleko- lub krótkowzrocznością.

To najtrudniejsza do korekcji wada wzroku u dzieci. Ma ją mój brat i dopiero po 30-tce lekarze potrafili się tym zająć. Wcześniej przepisywali mu różne okulary na chybił-trafił, w których zawsze widział źle, więc nie nosił ich wcale i wada się pogłębiała. Dzisiaj całe szczęście wiedza o astygmatyźmie jest większa.

Jak ją rozpoznać? Dziecko nie widzi dobrze ani z bliska, ani z daleka, dlatego niepokojące będą wszystkie objawy, które opisałam wyżej: mrużenie oczu, podchodzenie do telewizora, kłopoty z koncentracją, bóle głowy.

Wada wzroku u dzieci – i co dalej?

Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia – nie zwlekaj i udaj się do okulisty. Dobrego, dziecięcego, który bada również wzrok komputerowo. Ja z moim synem byłam na kontroli już 3 razy – raz w roku od kiedy skończył 3 lata i był w stanie powiedzieć, co widzi na planszy. Traktuję to tak samo poważnie jak wizyty u dentysty.

Poza dobrze dobranymi szkłami twoje dziecko potrzebuje również wygodnych i pięknych oprawek. Moi rodzice zawsze bardzo dbali o to, żebym miała śliczne oprawki i jestem im za to ogromnie wdzięczna! W dobrze dobranych okularach czułam się ok bez względu na to, co gadały dzieciaki w klasie. A rówieśnicy bywali okrutni i choć jestem już dorosłą babą, nadal mam łezkę w oku, kiedy to wspominam.

Do dzisiaj pamiętam KAŻDĄ osobę, która powiedziała mi komplement na temat moich okularów (nauczyciele! Pani w sklepiku!) oraz taką, która się z nich śmiała. Dlatego sama na widok dziecka w okularkach ZAWSZE mówię coś miłego, np. „ale masz śliczne oprawki, sama bym takie chciała!”.

ŚLICZNE OPRAWKI DZIECIĘCE ZNAJDZIESZ TERAZ W MUSCAT


Pamiętaj, żeby dawać swojemu dziecku (ale także kolegom swojego dziecka) wsparcie. No i przykład. Jeśli twój maluch zauważy, że podobają ci się czyjeś okularki – sam na pewno nie będzie się z nich śmiać!

Ja dzięki wsparciu dorosłych, które otrzymałam, lubię okulary tak bardzo, że gdyby nie to, że byłam praktycznie ślepa, moje szkła bardzo grube, a przez różnowzroczność lewe oko wyłączone z użytku – pewnie nie zdecydowałabym się na operację. Zazdroszczę Piotrowi, który ma mniejszą wadę wzroku i może ozdabiać twarz oprawkami.

MOŻE POWINNAM ZDECYDOWAĆ SIĘ NA ZERÓWKI?


Mój mąż od lat jest wierny polskiej marce MUSCAT, w której osobiście jestem zakochana i zaprowadziłam go do optyka, jak tylko zobaczyłam te cudeńka u Kasi Tusk :). W salonie otrzymasz profesjonalną poradę, a jeśli nie możesz się zdecydować, skorzystaj z Domowej Przymierzalni. Zamów 5 oprawek do domu i w ciągu 5 dni na spokojnie zdecyduj, w których czujesz się najlepiej.

Wszystkie oprawki MUSCAT są wykonywane ręcznie – wycina się je z jednego kawałka, co sprawia, że są mega trwałe. Za tę wysoką jakość wcale nie musisz płacić kroci, bo w Muscat ścieżka dystrybucyjna została skrócona do minimum. Dzięki temu damskie i męskie oprawki kosztują 395 zł, a dziecięce 350 zł (soczewki z antyrefleksem chroniącym wzrok w cenie!).

moje oprawki – Ellis Crystal | oprawki Kostka – Ellis Jr. Bottle Green


A jak jej zapobiegać?

1. Ograniczaj ekrany – nie da się ukryć, że to główny winowajca.

Kiedy patrzymy w ekran, wzrok bardzo się męczy, bo zapominamy o mruganiu.

Ustal z dzieckiem „czas antenowy”. Dbaj o częste przerwy. Włącz wszystkie światła. Kiedy w pomieszczeniu jest ciemno, zbyt duży kontrast pomiędzy ekranem pogłębia wadę.

2. Długie czytanie jest tak samo szkodliwe.

Praktycznie każdy okulista mówił mi, że moja wada jest przez książki. Jeśli masz w domu mola książkowego, pilnuj, żeby często robił sobie przerwy. Niech popatrzy w dal, pomruga. Nie pozwalaj czytać na leżąco, tylko przy biurku albo na kanapie, na siedząco.

Zadbaj o dobrą pozycję, ale również o oświetlenie w trakcie czytania czy odrabiania lekcji. Najlepiej ustawić biurko obok okna, zapalić górne światło oraz światło boczne. Leworęcznemu dziecku lampkę biurkową postaw z prawej strony, a praworęcznemu z lewej, żeby ręką nie zasłaniało sobie światła padającego na kartkę.

3. Zadbaj o dietę.

W diecie dziecka powinno znaleźć się dużo witaminy A (beta-karoten z warzyw i owoców) oraz E, którą znajdziesz w orzechach i olejach.

4. Chroń oczy przed słońcem.

Nigdy nie pozwalaj patrzeć dziecku w słońce. Zakładaj czapki z daszkiem lub kapelusze, pod których rondem oczy są zawsze „w cieniu”.

Na ferie i wakacje kup dobre okulary przeciwsłoneczne. Wtedy nawet czapka z największym daszkiem nie chroni dziecka przed promieniami słonecznymi. Te promienie padają nie tylko z góry, ale odbijają się z dołu: od śniegu i wody.

Dobre okulary przeciwsłoneczne to takie z filtrem i atestem. Okulary przeciwsłoneczne z bazarku działają tak, że szkła są przyciemnione, więc żeby lepiej widzieć, ukryta za nimi źrenica się powiększa i trafia do niej więcej szkodliwych promieni słonecznych!

Z dwojga złego już lepiej w ogóle nie mieć okularów przeciwsłonecznych niż okulary bez filtrów.

5. Zapewnij dużo ruchu, zwłaszcza na świeżym powietrzu, bo to ładnie dotlenia gałkę oczną.

Ale jeśli twoje dziecko jest krótkowzroczne, lepiej unikać sportu wysiłkowego. Ja do dzisiaj nie dźwigam dużych ciężarów na siłowni. Kiedyś duża krótkowzroczność była wskazaniem do CC. Dzisiaj lekarze mierzą ciśnienie w gałce ocznej i na tej podstawie podejmują decyzję, czy kobieta może rodzić naturalnie. Więc jeśli masz problemy ze wzrokiem, a jesteś w ciąży – poza ginekologiem powinnaś odwiedzić również okulistę.

Wada wzroku u dzieci zdarza się coraz częściej. Za moich czasów okulary w klasie miała 1-3 osoby. Dzisiaj szacuje się, że aż 80% z nas ma jakąś wadę. Nie przeocz jej! Całe szczęście w dobie wygodnych i pięknych oprawek noszenie okularów to sama przyjemność!

* Partnerem wpisu jest marka MUSCAT

14
Dodaj komentarz

9 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Gość
Justyna

Super wyglądacie w okularkach! Bardzo mi się podoba :)

Gość
Magdalene

Zgadzam się z tym punktem że ładne oprawki są bardzo ważne. Sama jako dziecko nosiłam okulary których nie cierpiałam i pamiętam to niestety do dziś.

Gość
Natalia Tomaszewska

Piękne są te okularki ja lubię te bezbarwne oprawki, ale dla dzieci to już w ogóle cudne są!

Gość

uroczo Wam w okularach :) moja córka póki co widzi wszystko, wszystkich i jeszcze raz dużo ;) aż mnie zaskakuje, ale masz rację trzeba uważać kontrolować i być czujnym. pozdrawiam

Gość
Elżbieta

Bardzo ciekawy i pomocny artykuł ? Oprawki przezroczyste ?? A z innej beczki … skąd taka piękna koszula ???

Gość
Yoasik

Bardzo trafny tekst. Ja i mąż mamy wadę wzroku i trzymamy ręke na pulsie, chodzimy na kontrole bo niestety nikt tego za rodziców nie sprawdzi. A szkoda.

Oprawki zapamiętam będzie w razie czego jak znalazł.

Gość
3 Muszkieterowie

Ja jeszcze dodam coś co usłyszałam od okulisty: dziecko z wadą samo nam nie powie, że źle widzi, bo nie wie, co to znaczy widzieć dobrze.

Także trzeba chodzić na kontrole jak do każdego innego lekarza.

Gość
Kasia

Piękne okulary. Ale i te Wasze wnętrza domu takie piękne ze popristu zazdroszczę gustu tylko tak triche możesz człowieka kobietę pracująca z dzieckiem triche pocieszyć i po wrzucać też jakieś codziennie zdjęcia bałaganu :) no bo chyba przy 2 dzueci to nierealne że dom tak wygląda :)

Gość
Anjanka

Wybieram się do nich po okulary dla siebie. Szkoda, że nie mają okulisty na miejscu…
Ps. Byliście w salonie w Poznaniu, czy kurier przywozi wam do domu oprawki?