SPOT. on

DSC_1892

SPOT. to jedno z tych miejsc, o których słyszałam wiele dobrego, od dawna chciałam je odwiedzić, ale nigdy nie miałam okazji. Bo małe dziecko, mąż do późna w pracy i jakoś tak zawsze nie po drodze…

Jednak mamy szczęście, bo nasz syn nade wszystko lubi dobrze zjeść. W przyszłości niechybnie pójdzie w ślady matki i zostanie blogerem… kulinarnym!

Korzystamy więc z jego zamiłowania do dobrej kuchni i coraz śmielej odkrywamy nowe miejsca na gastronomicznej mapie Poznania. Tylko w ostatni weekend Kuku miał okazję spróbować po raz pierwszy przaśnej zupy szczawiowej i orientalnej tajskiej, krewetek oraz świeżych trufli. Niestraszne mu nowe, nawet bardzo wyraziste czy wytrawne smaki. Na co dzień z wielkim apetytem zajada oliwki i francuskie sery-śmierdziuchy. Zuch chłopak!

DSC_1961

Nie tylko jemu nasze wojaże sprawiają ogromną frajdę. Matka też lubi czasami wyskoczyć z kapci, odwiesić fartuch i przejść na ciemną stronę mocy (gdzie rządy sprawuje ta pani – nie trzeba jej chyba nikomu przedstawiać?).

Dlatego – kiedy dotarłam do restauracji SPOT. – w mojej biednej głowie kołatała tylko jedna myśl: „Dlaczego tak późno?!”. Bo zakochałam się od pierwszego wejrzenia…

DSC_2022

To miejsce okazało się tak bardzo „moje”! Artystyczne, ale nowoczesne. Surowe, ale z kroplą koloru.

Biegałam wokół i odkrywałam coraz to nowe, zaskakujące zakamarki. Czułam się przy tym jak Alicja w Krainie Czarów i na każdym kroku wykrzykiwałam do męża: „Ale zobacz tu! A to! Tu jak pięknie! A tu?!”.

Po pierwsze: ogród z małym placem zabaw dla dzieci i przepięknie zaaranżowanymi tarasami.

DSC_1840
DSC_1812

DSC_1824

DSC_1828

Młodzież  też świetnie się bawiła. #poczuj #zewnatury

DSC_1853

DSC_1869

Po drugie: pracownia krawiecka na piętrze.

DSC_1909

DSC_1924

DSC_1934

Po trzecie, czwarte, piąte i szóste: SPA wraz z salonem fryzjerskim Czesanka, sklep z winami oraz miejsce, w którym odbywają się warsztaty kulinarne dla dorosłych i przeróżne kreatywne zajęcia dla dzieci.

Zresztą, liczne zakamarki na zewnątrz i wewnątrz okazały się świetnym pretekstem zarówno do zabawy…

DSC_1996

… jak i odpoczynku.

DSC_2018

No i wreszcie – po siódme, najważniejsze: restauracja. Wisienka na torcie. Zaskakujące menu zmieniane kilka razy w roku, ponieważ dania są przygotowywane z produktów nieprzetworzonych, sezonowych i pochodzących głównie od okolicznych rolników. Zgodnie z ideą slow food.

DSC_1884

DSC_1969

anigif2

DSC_1993

DSC_1984

Pewnie nie uwierzycie, ale smakowało jeszcze lepiej niż wyglądało. Niemożliwe? A jednak!

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
KozaAgaaaKuku-MamuniuGajzoKasia Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anna Bartnik
Gość

Wygląda naprawdę fantastycznie. Zaznaczam sobie punkt do zahaczenia w razie pobytu w Poznaniu.

Kasia
Gość
Kasia

A to nie znam, odwiedze!
Fajnie macie z Małym smakoszem. Nasz ‚za młodu’ jadł też wszystko, a teraz wybrzydza, ciagle by jadł ziemniaki,bułki, groszek,kukurydzę :) i na połowę rzeczy, które mu daje do spróbowania mówi, ze ‚xyz- a to to NIE LUBIE!’ i wypluwa. liczę po cichu, że to mu minie..

Kuku-Mamuniu
Gość

Na pewno minie :).

Ja byłam niejadkiem i całą ciążę modliłam się, żeby był bardziej jak mąż, który w sumie zje wszystko, z mniejszym (naleśniki) lub większym (mięso) apetytem, ale zawsze bez szemrania. Fajnie mieć takiego męża i dziecko :). Mogę gotować, co mi ślina na język przyniesie lub podać tylko bułkę z serem – też pasuje.

Gajzo
Gość
Gajzo

Wow, te tarasy są obłędne… Jak z jakiejś bajki :).

Kuku-Mamuniu
Gość

Nie zrobiłam zdjęć samej restauracji (nie chciałam płoszyć gości), ale cała jest obłędna!

Kuku-Mamuniu
Gość

Faktycznie. Do kozaków pasują tylko dżinsy, a do dresów adidasy/trampki.
A może pokażesz gotowe zestawy Twojego autorstwa, żebym wiedziała, jak się ubierać?

Agaaa
Gość
Agaaa

1:0 dla Mamuni :-D

Koza
Gość
Koza

Z wrażenia „cofnęłam się” żeby zobaczyć Twoje zdjęcie bo zwątpiłam czy na pewno je widziałam, bo nie zauważyłam, że wyglądasz źle…? :/ I wiesz Ty co? No rzeczywiście mogłaś już ubrać jakieś kolorowe adidasy, a nie w kozakach do takich spodni wyskakujesz :P buhaha. Wyglądasz super Ilonka. Jak zawsze :)