Jak w sklepie z pralinami

DSC_0100
DSC_0085

Za nami pierwszy dzień spędzony w Sopocie. Pierwszy dzień w ogóle, bo nigdy wcześniej tu nie byłam!

Opinie słyszałam różne. Że przereklamowane, lans, tłumy i „Warszafka”. Z takim też nastawieniem jechałam do Trójmiasta.

Bo ja właściwie nie lubię wakacji nad polskim morzem. Po pierwsze: nieprzewidywalna pogoda. Zawsze trzeba spakować więcej niż mieści się w samochodzie. Więcej niż podpowiada zdrowy rozsądek, pogodynka i kalendarz. Potem łokciem dopychasz klapki i kalosze, bikini i zimową kurtkę. Jeszcze szal jakiś łapany w ostatniej chwili przed wyjściem z domu.

Do tego zimna woda, że szczytem odwagi jest wejście do morza po kostki. W smażalniach mrożonki prosto z poznańskiej hurtowni przywiezione, a nie świeże rybki z połowów w morzu.

I ogólny tumiwisizm. Czyli niewyremontowane budynki, syf i bałagan na ulicach – ludzie i tak przyjadą, wynajmą. Stragany wypełnione byle czym, bo ludzie i tak kupią. Hot-dogi serwowane w brudnej budzie – i tak zjedzą. To po co się starać?

Tyle lat żyłam w przekonaniu, że jak polski brzeg długi i szeroki, nie znajdę na nim żadnej perełki. Ale jest: Sopot. Czuję się tutaj jak w sklepie z pralinami. Gdzie nie spojrzę, tam zawsze coś smakowitego! Zabytki są z należnym im szacunkiem odrestaurowane. Piękne wille wzdłuż linii brzegu zadbane. Brakuje tandeciarskich bud, disco-polo na molo i architektonicznej przypadkowości.

Zamiast tego oddycham prawdziwym nadmorskim klimatem. Bo właśnie tutaj ładnie wyeksponowano i umiejętnie sprzedano rybacką tradycję. Wszystkie budynki do siebie pasują i opowiadają jedną historię w rytm szumu morza.

DSC_0198
DSC_0203
DSC_0111
DSC_0107
DSC_0120
DSC_0128
DSC_0144
DSC_0209
DSC_0155
DSC_0151
DSC_0149
DSC_0137

DSC_0189
DSC_0192
DSC_0185

(425 odwiedzin wpisu)
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
najstarszy
najnowszy
Inline Feedbacks
View all comments
faszyrka
faszyrka
7 lat temu

Sopot jest elegancki, ale też drogi:-/ Ja uwielbiam Łebę. Owszem, tłumy turystów suną wte i wewte po deptakach, ale klimat jakiś taki bardziej swojski. Świeżą rybkę jadamy zawsze w tej samej smażalni:-) Wypróbowaliśmy kilka miejsc, w których można nocować (kompletnie różnych standardem i cenowo i okazuje się, że każde miało swój urok). Kilka razy zatańczyliśmy przy festyniarskiej muzyce (fajnie było!:-) trzeba się cieszyć z życia:-)) A obciachowe stoiska z obciachowymi pamiątkami oglądam zawsze z ciekawością, bo przypominają mi dzieciństwo nad morzem i każde „Mamusiu, kupisz?” (dmuchaną piłkę), „Tatusiu, chciałabym to!” (latawiec). Podobnie budki z goframi i lodami:-) Sopot wydaje mi się strasznie nabzdyczony. Taki bułkę przez bibułkę:-) Odpowiedni na weekend, ale na pewno nie na dłużej. I rzeczywiście taki warsiawski;-) Wiem, co mówię, bo mieszkałam kilka lat w Warszawie… Podsumowując: co kto lubi:-) Mimo wszystko życzę udanego urlopu! Koniecznie napisz, jak się podoba małemu!

Anna Bartnik
7 lat temu
Reply to  faszyrka

Uwielbiam Łebę….zimą!

Ilona Kostecka
7 lat temu
Reply to  faszyrka

Też lubię Łebę – dzięki książkom M. Musierowicz („Kłamczucha” ;)).

Monika z Mroźnego Trójwymiaru

Mój Sopot ukochany!!!Mimo iż musimy przejechać pół Polski jesteśmy tam co roku. Moim zdaniem jest w tym miejscu coś magicznego…jakaś historia, jakaś tajemnica..Za m-c jedziemy na długie wakacje do Władysławowa, ale do Trójmiasta wjadę na pewno, choć na chwilę!!Zyczymy udanego, fantastycznego wypoczynku.

Ilona Kostecka
7 lat temu

Mnie się trochę kojarzy z Hamptons – drewniane budynki, biała stolarka. Fajnie to wygląda przy samym morzu :).

Mama Filipa
Mama Filipa
7 lat temu

Właśnie zastanawiamy się nad wypoczynkiem nad naszym polskim morzem i nie możemy się zdecydować, gdzie się wybrać. W Sopocie byłam, jak miałam może 12 lat i nic nie pamiętam;)

Ilona Kostecka
7 lat temu
Reply to  Mama Filipa

Sopot polecam!

Chociaż w zeszłym roku byliśmy w Świnoujściu i też fajnie, bo jedna z największych plaż w Polsce, niemal do samego morza zjeżdżaliśmy wózkiem po drewnianych kładkach, a tutaj wózek zakopuje się w piachu. No i można wybrać się pieszo do niemieckiego Ahlbeck – taka lepsza (bo jeszcze bardziej dopieszczona) wersja naszego Sopotu ;).

Lucy eS
7 lat temu

wielbię Sopot – po sezonie :)

Ilona Kostecka
7 lat temu
Reply to  Lucy eS

Muszę w takim razie wybrać się po sezonie, bo słyszałam, że jest jeszcze fajniej :).

ja
ja
7 lat temu

Sopot i cale Trojmiasto jest przepiekne !! Osobiscie uwielbiam.
P.s – Moze spotkasz gdzies na plazy pania Ewe Chodakowska, obecnie tez jest bywa w Sopocie ;-)

Ilona Kostecka
7 lat temu
Reply to  ja

Wiem, wiem, była wczoraj we Flamingu ;).

ja
ja
7 lat temu
Reply to  Ilona Kostecka

;-) CZyzby na zywo tez tak dobrze wygladala jak na fotografiach?! :-)

anna
anna
7 lat temu

Bar Przystań to obowiazek jak jestwscie w sopocie!

Ilona Kostecka
7 lat temu
Reply to  anna

A wiesz, że pierwszego dnia przechodziliśmy obok niego i chcieliśmy zjeść, bo ludzi dużo (czyli dają dobrze jeść), ale ostatecznie poszliśmy gdzie indziej, bo mały jeszcze spał i nie chcieliśmy go budzić.

Dobrze, że piszesz, zastanawiamy się właśnie, gdzie zjeść dzisiaj obiad ;).

Kasia
Kasia
7 lat temu

W Sopocie byłam wiele razy, mam mieszane uczucia. Z jednej strony podoba mi się i lubię tam wracać, z drugiej wydaje mi się trochę snobistyczny.
Z jednego wyjazdu pamiętam, że zdarzyło nam się nam np strasznie długo czekać na zamówione jedzenie w niby przyzwoitej restauracji, do tego stopnia, że po jakimś czasie oburzeni podziękowaliśmy i wyszliśmy.
życzymy przyjemnego pobytu :)

OlaSz
OlaSz
6 lat temu

Siedzę i czytam… i Kocham Trójmiasto – mieszkam tu od urodzenia i nie chciałabym gdzie indziej. A jutro może spacer nad morze;-) Pozdrawiamy z Gdyni.