15 rzeczy, których nie musisz się wstydzić, jako że i ja się (już) nie wstydzę!

Wpędzanie matek w poczucie winy to nasz sport narodowy. Dzisiaj matka musi być w 100% skoncentrowana na dziecku. Ale to nie wystarcza! Bo powinna przecież chodzić do pracy (pod warunkiem, że życie rodzinne na tym nie ucierpi). Choć i to wciąż za mało. Musi mieć jakieś pasje. I dbać o siebie. Mieć czysty dom oraz codziennie obiad na stole. Nic dziwnego, że ciągle towarzyszy nam poczucie winy. Że za mocno. Za słabo. A bo mogło być lepiej. Czy inaczej. Widziałaś kiedyś faceta, który tak by się stresował? Dlatego serio, czas powiedzieć: DOŚĆ.

poczucie winy

HYMN MATEK, którego warto się nauczyć na pamięć! Więc powtarzaj ze mną – JUŻ SIĘ NIE WSTYDZĘ, ŻE:

1. Moje dzieci bywają brudne.

A jeśli kogoś to oburza, to znaczy, że miał naprawdę smutne dzieciństwo!

poczucie winy

2. Czasami mówię „tak” dla świętego spokoju.

A da się inaczej przetrwać do wieczora?

3. Proszę jedno dziecko, aby zajęło się drugim, kiedy chcę chwilę poleżeć w wannie.

Przecież trzeba sobie jakoś radzić w kryzysowych sytuacjach ;).

4. Nie pracuję (lub pracuję).

Jesteśmy już dużymi dziewczynkami i naprawdę nie musimy się nikomu tłumaczyć z własnych decyzji jak wtedy, kiedy miałyśmy piętnaście lat!

5. Mam bałagan w domu.

Jeśli ci to przeszkadza, zawsze możesz przyjść i posprzątać.

6. Czasami się spieszę i nie mam czasu wysłuchać swojego dziecka do końca.

Dorosłość tylko w marzeniach dzieci wydaje się łatwa. A jak jest naprawdę, wie każda z nas.

7. Robię pranie dopiero wtedy, kiedy kończą się czyste skarpetki.

Deadline jest najlepszą motywacją!

8. Głośno mówię o tym, że jestem zmęczona.

Choć zawsze znajdzie się ktoś, kto czuje się wtedy w obowiązku mnie poinformować, że: „Posiadanie dzieci nie jest obowiązkowe” czy „Chyba ich nie kochasz?”.

Ale hej! To, że narzekam na rozdwajające się końcówki, nie oznacza, że wolałabym być łysa.

9. Własne potrzeby też są dla mnie ważne.

Przypominam: to nie tylko moje dzieci! Ja po prostu dbam o ich dobre relacje z tatą!

10. Bywam leniwcem.

Ale właśnie dzięki temu, że nie zrywam się za każdym razem, kiedy słyszę: „Mamo!”, moje dzieci mają szansę na samodzielność!

Chcesz słomkę? Poproś kelnera! Rozlałeś soczek? Tam jest ściereczka.

11. Nauczyłam dzieci robić sobie śniadanie tylko po to, żeby dłużej pospać.

Nie wierzysz? To znaczy, że musisz poznać moje pomysły na szybkie śniadanie, które już nawet kilkulatki zrobią same!

Połóż na dolnej półce w lodówce:

A na blacie w kuchni:

  • ulubione muesli lub płatki
  • świeże orzechy
  • płatki migdałów
  • wiórki kokosowe
  • nasiona chia

I teraz – wystarczy przelać do miseczek Valio Fiński Jogurt. To owoce zatopione w mleku od szczęśliwych krówek z finlandzkich pastwisk (pamiętasz, jak pisałam ci kiedyś o naszym ulubionym Valio?) z dodatkiem witaminy D. Jogurt jest w dużym opakowaniu idealnym dla całej rodziny. Można włożyć łyżeczkę i zajadać! Albo posypać jogurt owocami, płatkami, orzechami i innymi dobrociami, które skuszą twoje dziecko!

Moje ulubione połączenia:

banan + Valio Fiński Jogurt Truskawkowy + masło orzechowe + migdały + czekolada
gruszka + Valio Fiński Jogurt Pieczone Jabłko z cynamonem + orzechy + nasiona chia
borówki + Valio Fiński Jogurt Truskawkowy + muesli

Nie dość, że dzieciaki naprawdę są w stanie przygotować sobie takie śniadanie, to jeszcze ostatnio przyniosły mi je do łóżka! Wystarczy odrzucić poczucie winy, przestać je wyręczać i pozwolić od czasu do czasu, żeby to inni rozpieszczali ciebie.

poczucie winy

poczucie winy

poczucie winy

12. Przeglądam telefon na placu zabaw.

Przecież moje dziecko właśnie świetnie się bawi! Czy muszę być wpatrzona w jego oczęta 24 godziny na dobę? Śledzić każdy krok i podziwiać, jakie ładne babki z piasku buduje?

To nawet zdrowe nie jest. Ja tam bym nie chciała, żeby ktoś mnie śledził ;).

13. Na wizycie w przychodni nie znam peselu dzieci.

Własny pesel zapamiętałam jakoś po osiemnastce. Co oznacza, że mam jeszcze duuużo czasu, żeby nauczyć się peseli moich dzieci!

14. W trakcie ostatniego odcinka „Gry o tron” bawiłam się lepiej niż puszczając autka.

To ktoś w ogóle lubi puszczać autka?

15. Popełniam błędy.

Gdybym nigdy nie krzyknęła na dziecko, nie wiedziałabym, jak parszywie człowiek może się z tym czuć. Dlatego naprawdę nie wstydź się swoich błędów. Bo to dzięki nim wyciągamy wnioski i stajemy się coraz lepszymi mamami!

poczucie winy

* Partnerem wpisu jest Valio, producent wyrobów mlecznych prosto z Finlandii!#IL

18
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
5 Thread replies
16 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
TamaraMoochaKamaAlicjaIlona Kostecka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Różanecznik
Gość

Zgadzam się z wszystkimi punktami i pewnie bym dodała niejeden np. Że biegają w piżamach pół dnia.

puch ze słów
Gość

podsumowując – życie.
pozdrawiam :)

Marta
Gość
Marta

Cieszę się że nie jestem odludkiem za jaki mnie ludzie uważają bo mam takie samo podejście do dzieci jak ty. :)
Mega wpis dla wielu mam które mają poczucie winy. Pokazuje że nasze życie kiedy stajemy w roli mamy na zmianie pieluch nie powinno się kończyć :)

Ania
Gość

Przeca cały tydzień na obiad naleśniki na zmianę z makaronem. I jest ok. Nie muszę mieć energii i motywacji na obiad w dwóch dań z deserem. Ważne, że nikt nie chodzi głodny.
Czasami świadomie daję mleczną kanapkę lub misia lubisia by mieć 5 minut spokoju, a później 10 minut sprzatania.
Gdy mniejsza nie chce się ubrać, pozwalam jej biegać w samej pieluszce. I co z tego? Nie będę jej ubierać na siłę w spazmatcznym szlochu etc. Przykłady można mnożyć bez końca. Ilona, jak zwykle w punkt!

Kasia
Gość
Kasia

5 minut spokoju zazwyczaj oznacza godzinę sprzątania lub (ostatnio) zerwane wszystkie tulipany w ogrodzie. Cena bywa wysoka, ale czasem warto.

Milena
Gość

Doskonały wpis! Życiowy, prawdziwy, szczery… i z przymrużeniem oka :D Kurczę, uwielbiam Twoje podejście do macierzyństwa! I to podkreślanie, że stając się mamą… nie jesteś tylko nią. Nie tracisz siebie i tego, kim jesteś. Super!

Olivitta
Gość

Od siebie dodałabym jeszcze: nie wstydzę się, że zdecydowałam nie karmić piersią. Za to dopiero można zostać zlinczowaną ;)

Ata
Gość
Ata

Hahaha a ja karmię już prawie 9miesiac i też się to niektórym z mojego otoczenia nie podoba, można zgłupieć

Natalia
Gość
Natalia

No po prostu RE-WE-LA-CJA!!!! kocham cie kobieto za ten tekst!!!!!!

Alicja Walaszek
Gość
Alicja Walaszek

Gdzie można kupić ten jogurt?

Ewa
Gość
Ewa

Wyobraźcie sobie miny ludzi gdy na placu zabaw czy na jakiejś „imprezce” rodzinnej moja 3 latka się przewróci, a ja zamiast do niej lecieć, przytulać, chuchać i dmuchać pytam się po prostu „Zęby na miejscu?” jak odpowiada mi tak to mówię wstawaj i leć dalej. Oh. Ja nie dobra xD

Alicja
Gość
Alicja

To u nas jest podobnie :) jak bym podleciala do syna z wielkim zatroskaniem czy nic mu nie jest to mialby juz łzy w oczach a tak zawsze sie nie odzywam bądź odwracam to w jakis pozytyw i biegnie dalej

Alicja
Gość
Alicja

I o to chodzi w macierzynstwie troszeczke spokoju nalezy zachować, ludzie zawsze będą gadać, ale to znaczy, że zazdroszczą albo sami nie mają dzieci. Nie można dac sie zwariowac dla nas najważniejsze jest żeby dzieci a mam ich dwójkę i tez synów wiedzieli żue są kochane przez rodziców najbardziej na świecie i żeby w przyszłości wspominaly pozytywnie dzieciństwo i zeby byly zdrowe i bezpieczne a porzadki domowe itd. Nie uciekną, chocbym codziennie sprzatala budze sie kolejnego dnia i znow widze ten sam balagan i wiem kiedy zrobic sobie przerwe ;) pozdrawiam

Kama
Gość

I bardzo dobrze! Super, że masz takie zdrowe podejście, bo niektórym go brakuje…

Moocha
Gość

Fajna rodzinka, piękny domek :)

Tamara
Gość

Czyli nie wstydzę się, że żyję i poród nie zmienił mnie w robota ;)