Dynia i jej imponujące korzyści zdrowotne

Error: Access Token is not valid or has expired. Feed will not update.
This error message is only visible to WordPress admins

There's an issue with the Instagram Access Token that you are using. Please obtain a new Access Token on the plugin's Settings page.
If you continue to have an issue with your Access Token then please see this FAQ for more information.

Krem z dyni, ravioli, ciasto, risotto, chleb, a nawet piwo – możliwości są nieograniczone!

krem z dyni

Dynia jest dobrym źródłem witamin A, C, E i witamin z grupy B oraz błonnika pokarmowego. Jest bogata w potas, żelazo, calcium, magnez, fosfor, miedź, mangan, sod i cynk. Pozytywnie wpływa na zdrowie naszego serca, dba o naszą figurę i… Zresztą, zobaczcie sami:

1. Działa zbawiennie na wzrok. Jedna porcja puree z dyni zawiera więcej niż 200 procent zalecanej dziennej dawki witaminy A, która wspomaga widzenie, zwłaszcza w słabym świetle. Posiada beta-karoten, luteinę i zeaksantynę, które chronią przed astygmatyzmem, zwyrodnieniem plamki żółtej i zaćmą.

2. Wspomaga odchudzanie. Dynia jest często pomijanym źródłem błonnika, ale 100 gram to jedynie 28 kcal, a właściwości ma takie, że przez dłuższy czas nie czujesz głodu.

3. Nasiona z dyni pomogą Twojemu sercu. Orzechy i nasiona, w tym nasiona dyni, są bogate w fitosterole, które zmniejszają stężenie LDL lub „złego” cholesterolu.

4. Zmniejsza ryzyko raka. Podobnie jak słodkie ziemniaki czy marchew, dynia zawiera działający antyoksydacyjnie beta-karoten, który odgrywa ważną rolę w profilaktyce raka.

5. Chroni przed rakiem prostaty. Wysoka zawartość cynku i karotenoidów w nasionach dyni pomaga chronić przed rakiem prostaty. Związki te zapobiegają rozszerzeniu prostaty i nadmiernej stymulacji męskich hormonów.

6. Zmniejsza ataki astmy. Antyoksydanty skutecznie chronią drogi oddechowe przed infekcjami i atakami wolnych rodników, zmniejszając ataki astmy.

7. Chroni przed miażdżycą. Bardzo oczyszczająca moc tego warzywa zapobiega gromadzeniu się osadów tętniczych, zmniejszając ryzyko chorób serca i udaru mózgu. Wysokie stężenie antyoksydantów zapobiega miażdżycy.

8. Chroni naszą skórę. Te same antyoksydanty, które pomagają powstrzymać raka oraz miażdżycę i zapobiegają nawrotom astmy, mogą również pomóc w utrzymaniu naszej skóry bez zmarszczek. Wysoka ilość przeciwutleniaczy w postaci witamin A, C i E oraz cynku wpływa pozytywnie na naszą skórę. Efekty najlepiej uzyskać poprzez picie soku z dyni regularnie.

9. Zapobiega depresji. Jednym z powodów depresji jest brak tryptofanu w naszej diecie. Dynia jest bogata w L-tryptofan – aminokwas, którego nasz organizm nie może produkować. Gdy ten związek chemiczny jest dostarczany, aktywuje poczucie szczęścia i dobrego samopoczucia.

10. Pomaga po ciężkim treningu. Każdy słyszał o bananach, które są źródłem energii? Okazuje się, filiżanka gotowanej dyni ma więcej potasu niż banan! A to pomaga przywrócić elektrolitową równowagę organizmu po ciężkim treningu i pomaga w regeneracji mięśni.

11. Poprawia funkcjonowanie układ odpornościowego! Czyni cuda dla wzmocnienia układu odpornościowego poprzez zwiększenie produkcji i wydajności białych krwinek.

12. Ma właściwości przeciwzapalne. Ziarna dyni zapobiegają powstawaniu zapaleń stawów.

13. Dba o zdrowie naszych kości. Dynia jest również bogata w wapń. Dobrze np. zrobić sobie sok z dyni z marchewką i brokułami, które są bardzo wartościowe dla rozwoju kości.

14. Zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych. Nasiona dyni są również idealne dla naszych nerek. Jedząc około 5-10 g nasion dyni codziennie, zapobiegamy powstawaniu kamieni w nerkach.

15. Leczy wrzody żołądka. Dynia ma właściwości lecznicze dla przewodu pokarmowego i choroby wrzodowej. W tym przypadku najlepiej dostarczać składniki odżywcze w postaci soku.

Aby nie zostawić Was z „pustym żołądkiem”, zobaczmy, co można z tej dyni przyrządzić!

PRZEPIS NA JESIENNY KREM Z DYNI

DSC_0697

Składniki na krem z dyni:

– 2 cebule,
– 2 ząbki czosnku,
– 2 łyżeczki curry,
– miąższ z dużej dyni,
– 3 ziemniaki,
– puszka mleczka kokosowego,
– sól do smaku.

1. Cebulę pokrój w piórka i zeszklij na oleju w garnku.
2. Pod koniec smażenia dodaj przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku oraz curry.
3. Do garnka wrzuć pokrojoną w kostkę dynię oraz ziemniaki.
4. Zalej wodą, dopraw solą, doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i gotuj przez 20 minut, aż warzywa zmiękną.
5. Pod koniec gotowania dodaj mleczko kokosowe i wymieszaj aż do całkowitego rozpuszczenia się.
6. Wszystkie składniki zblenduj na gładką masę.
7. Do dekoracji możesz użyć świeżych ziół, wysuszonych pestek dyni lub stopionych w piekarniku plasterków bekonu (ich słony smak świetnie komponuje się ze słodkawym smakiem dyni!).

Przepyszny krem z dyni gotowy!


PRZEPIS NA JESIENNY KOKTAJL Z DYNI

DSC_0676

Składniki:

– 1 łyżka ugotowanego i zblendowanego puree z dyni,
– 10-15 listków mięty + gałązka dla przystrojenia,
– 2 łyżeczki brązowego cukru,
– sok z połowy limonki,
– kieliszek rumu (opcjonalnie),
– kostki lodu,
– woda mineralna do uzupełnienia.

1. Ugnieć listki mięty z brązowym cukrem i wrzuć do shakera.
2. Dodaj pozostałe składniki i wymieszaj w shakerze razem z lodem.
3. Przelej do szklanki.
4. Uzupełnij wodą mineralną i udekoruj.

Smacznego! Zapraszam również do przepisu na krem z marchewki – TUTAJ.


Przy okazji zerknij na mój Instagram! 


6
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Susanna szyjeIlona KosteckaArtmanka Art Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Artmanka Art
Gość
Artmanka Art

Dziękuję. Właśnie miałam poszukać jakiegoś przepisu z dynią w internecie. Teraz już nie muszę i zaoszczędziłam trochę czasu ;) Zazwyczaj jak szukam jakiegoś przepisu to jest ich tyle do wyboru, że bezsensownie marnuję czas zastanawiając się który wybrać.

Susanna szyje
Gość

Mam 31 lat (prawie) i do tej pory nienawidziłam dyni. Za ten mdły smak kojarzący mi się z kompotem z dyni, który gotowała moja babcia – był okropny. Do teraz. Jakiś czas temu kupiłam małą dynię w Tesco i stwierdziłam, że muszę z niej coś ugotować, coś co nadawałoby się do zjedzenia. Poszperałam w necie i znalazłam przepis na zupę bardzo podobną do tego zamieszczonego przez Ciebie. Efekt – pyszna zupa! Rozgrzewajaca i sycąca. I zapałałam miłością do dyni :]

Ilona Kostecka
Admin

Pamiętam, że dynia była jednym z pierwszych warzyw (po marchewce i ziemniaku) wprowadzanych do diety mojego dziecka. Fajnie się złożyło, bo skończył pół roku właśnie wtedy, kiedy zaczął się sezon na dynię, ale co z tego, skoro w żadnej postaci mu nie smakowała? Ani zrobionej przeze mnie, ani ze słoiczka. Za to w tym roku zajada się nią, że ho ho (chociaż już od dawna zamiast papek i zupek-kremów wybiera kawał mięcha z talerza taty), bo zrobiłam po raz pierwszy według tego przepisu :).

Susanna szyje
Gość

Mój to taki niejadek niestety… nie wiem jak to się stało, że waży prawie 11 kg nic nie jedząc ;) Ale pytanie do Ciebie: doprawiasz Kostkowi potrawy tak jak sobie i mężowi czy jednak trochę mniej??

On chce wszystko sam jeść, karmienie nie wchodzi w grę, nawet rosół je rękami więc wiadomo ile zje.. tyle co nic. Z kremem z dyni jest podobnie, próbowałam w kubeczku żeby się napił ale wylewa ;) Boże kiedy to się skończy?!

Ilona Kostecka
Admin

Jemy to samo, chociaż oczywiście doprawiam mniej, od kiedy próbuje naszych obiadów. Mąż już się przyzwyczaił, ja nigdy nie miałam problemu z małą ilością soli. Za to uwielbiam baaardzo pikantnie, no i musiałam zrezygnować z takiej kuchni (już w ciąży ograniczałam). Teraz nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz użyłam pieprzu czarnego czy cayenne albo papryczek :(. Pewnie z rok będzie spokojnie!

Jeśli nie doprawiasz, to nie doprawiaj jak najdłużej. Nasz maluch jadł ładnie bez soli, ale często jemy „na mieście” i jak tylko zasmakował z solą, to skończyło się jedzenie mdłego.

Susanna szyje
Gość

Ja mieszam: czasem doprawiam ale w przeważajacej większości nie doprawiam. Aczkolwiek wydaje mi się, że odrobina soli w zupce ponadrocznego dziecka nie zaszkodzi. Z kolei jak dam Staśkowi skosztować coś mocno doprawionego solą to się po prostu krzywi. Nie smakuje mu to też nie próbuję go na siłę przekonywać ;)