Co mnie wkurza w byciu w ciąży?

Processed with VSCOcam with f2 preset

Ogólnie lubię być w ciąży. Przez większość czasu. Świadomość, że noszę pod sercem nowe życie jest naprawdę fajna!

Ale już mnie znacie i wiecie, że czasami muszę sobie ponarzekać. No to dzisiaj znowu to zrobię, a co! Bo jest kilka spraw, które w byciu w ciąży zwyczajnie mnie wkurzają…

1. Brzuch, który przez kilka miesięcy wygląda jak nie wiadomo co.

Ludzie, którzy mijają mnie na ulicy, myślą pewnie, że nie schudłam jeszcze po pierwszej ciąży. Albo że się jakichś fast foodów nażarłam.

Processed with VSCOcam with f2 preset

Processed with VSCOcam with f2 preset

I ja w sumie miałabym to głęboko gdzieś, tylko że jak zasapana wnoszę wózek do tramwaju, to nikt się nie kwapi, żeby mi pomóc. Pewnie po cichu myślą, że przyda mi się odrobina gimnastyki!

Mam więc praktycznie wszystkie dolegliwości ciężarnej, a profitów z tego żadnych. Żadnego miejsca w kolejce czy w autobusie. I tak do grudnia jeszcze!

2. Że nie wiem, czego chcę.

Processed with VSCOcam with f2 preset

Tak, tylko ciężarna mogła kupić w tym samym czasie frytki, rybę i sorbeta grejprutowego, bo nie potrafiła się zdecydować, co chce zjeść najpierw. Po czym oddała wszystko dziecku.

Processed with VSCOcam with f2 preset

I poszła po loda śmietankowego.

3. Zapachy. O, jak one wkurzają!

Odkryłam na przykład, że w ZUS-ie śmierdzi wódką.
A nad morzem starym olejem.
I w ogóle, że więcej jest jednak tych brzydkich zapachów niż ładnych. Zwłaszcza w miejskim autobusie.

4. Kawa. Mogę pić tylko jedną dziennie.

Albo wcale. Bo mdłości. A ja tak lubię kawę!
Nie, teraz to ona mnie wkurza. Foch.

5. Moje zapominalstwo. A zapominam się ciągle!

Na przykład: idę złożyć pranie. Po dwóch krokach zauważam, że Kostek bawi się sam na dywanie. Z chęcią się przyłączam, ale kiedy podnoszę głowę znad puzzli, widzę jeden wielki wyrzut sumienia: gacie. One tam są. Na suszarce, a nie w szafie. Więc idę je złożyć. Dwie, trzy, pary. Woda, muszę się napić. Co to ja miałam? Nie pamiętam! Chyba nic ważnego? To może jak już jestem w kuchni, zrobię obiad? Ale przecież pranie! Składam ręcznik, układam do szafki. Czy ja się dzisiaj czesałam? Nie, ale obiad, obiad miałam robić. Więc smażę tego kotleta. Fuck! Pranie, Ilona! Pranie! Fuck! Kotlet spalony, Ilona! Jasna cholera…

Tak, wiem, nie robię niczego skomplikowanego. A i tak ciągle to partolę. Od trzech miesięcy mam wrażenie, że dziecko siedzi mi na mózgu, a nie w brzuchu.

6. I włączyły mi się jakieś uśpione instynkty macierzyńskie, przez co nie daję spokoju naszemu starszakowi.

Processed with VSCOcam with f2 preset

Łażę za nim krok w krok. Gapię się na niego, całuję, nawet jak nie chce. Jak jakaś psychofanka albo co!

7. A już najbardziej wkurza mnie to, że wszystko mnie wkurza.

A jak ja wkurzam tym mojego męża! Głowa mała!
Dlatego: nie zazdroszczę, nie polecam. Mimo, że bez rosnącego (jeszcze!) brzucha, chłopina ma jednak gorzej ode mnie ;).

36
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
19 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
marzenaooolavinkaIlona KosteckaMinerwa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Agnieszka
Gość

Wyobraź sobie, że mi ten wstręt do zapachów został po ciąży! Nie tak intensywnie, ale jednak. Normalnie nie mogę używać większości moich ulubionych perfum, a jeśli już max 1 psik. Po dwóch mnie mdli i cały dzień do d… Zmęczona zapachem perfum w ciągu dnia potrafię nawet wejść do sklepu i kupić nową bluzkę! A restauracje, samochody, nie wspominając o autobusie, wszystko tak intensywnie pachnie… a mi od tych zapachów w głowie się kręci!

marzena
Gość
marzena

Mi tez zostala niechec do perfum po ciazy. I co dziwne wstret do alkoholu.?? Jakos odkad urodzilam nigdy mnie nie naszla ochota chocby na kieliszek wina. I mimo, ze nie jestem w ciazu wkurza mnie, ze wszyscy mysla ze jestem, bo zawsze odmawiam drinka.

lavinka
Gość

Mnie po ciąży został wstręt do mych ukochanych brokułków, ale są i plusy, obniżyła się dawka cukru. Więc w sumie wyszło mi na zdrowie, bo ze słodyczy daję radę tylko czekoladę i żelki (oby nie za często), mniej słodzę, za to mnie nie trzącha po rzodkiewkach jak kiedyś. To prawdopodobnie wina fragmentów RNA, które zostały we mnie po dziecku albo przemian hormonalnych. Wiecie, że podczas ciąży fragmenty DNA dziecka mogą wniknąć do ciała matki?

iza z matiza
Gość
iza z matiza

Proszę mi nie obrażać piosenek disco polo!!! :P:P:P

Ilona Zagóra
Gość
Ilona Zagóra

Mam dokładnie tak samo, a czasem to nawet jeszcze gorzej, bo nie potrafię zrozumieć co ktoś do mnie mówi (czasem czuję jakby ludzie mówili w jakimś dziwnym nieznanym języku, który rozumieją wszyscy oprócz mnie). W takich momentach potrafię tylko twierdząco kiwać głową i myślę sobie, że ludzie muszą uważać mnie za kompletną kretynkę, do tego głupią i na pewno upośledzoną umysłowo.

Zofia Bogusławska
Gość
Zofia Bogusławska

My na to mówimy budyń ciążowy. Budyń zamiast mózgu. Na szczęście to mija po porodzie :)

AnuŚka Bąbik-Daniło
Gość

Muszę przyznać, że trochę mnie nastraszyłaś. Jeszcze nigdy nie byłam w ciąży, ale zawsze sobie wyobrażałam, że tylko poród będzie straszny, a w ciąży będę normalnie aktywnie funkcjonować…

Dominika Moc
Gość
Dominika Moc

Nie możesz z góry zakładać, że z Tobą będzie podobnie ;) Nie którym przez całą ciążę i po nic nie dolega,inne mają wszystkie możliwe dolegliwości, a jeszcze nie które tylk parę z nich. :)

lavinka
Gość

Da się, chyba że ciąża robi się zagrożona. W zasadzie lepiej się ruszać niż nie ruszać, bo wtedy właśnie dolegliwości się nasilają.

Magdalena Cieszyńska
Gość
Magdalena Cieszyńska

Przybij piątkę :) Mam to samo :)
Najgorsze jest to, że jak nakrzyczę na męża a za chwilę chcę się do Niego przytulić, on patrzy jak na wariatkę hehe nic na to nie poradzę… ;)

Matko Zabawko
Gość
Matko Zabawko

Przypomniałaś mi mój początkowo wyczulony węch :D o matulu, wejście do sklepu to był wyczyn.

Ali
Gość
Ali

w pierwszej ciazy bylam oaza cierpliwosci – w tej drugiej wszystko mnie wkurza a najbardziej oczywiscie maz i dziecko ktore w wieku prawie 2 lat jest straszanie wymagajace i wiecznie czegos ode mnie chce! Ten brak cierpliwosci i nerwy doskwieraja mi chyba w tej drugiej ciazy najbardziej! :( no i faktycznie ten brzuch… Mam go dosyc! Jest duzo wiekszy niz w pierwszej ciazy i przeszkadza okrutnie! A przede mna jeszcze prawie 2 miesiace! :)

Dominika Moc
Gość
Dominika Moc

Jestem w połowie siódmego miesiąca i tak naprawdę od niedawna pojawił się brzuszek. Co najbardziej mnie wkurzało? Że wszyscy najchętniej by mnie karmili bo przecież muszę jeść za dwoje, nie dowierzali,że jestem w ciąży i na siłe szukali brzuszka wodząc wzrokiem i komentując. A teraz co mnie wkurza? Że jak się pojawił to wszyscy chcą go dotykać! A może ja na to nie mam ochoty!? Z grzeczności mogliby zapytać czy można! Teraz gadają, że jest taki malutki i że na pewno na koniec urosne. Byliby zadowoleni gdybym się roztyła :/
A tak na marginesie wiele rzeczy mnie wkurza :)

Dominika Moc
Gość
Dominika Moc

Haha mam to samo :D

Renia Hanolajnen | Ronja
Gość

Oj tak, u mnie to samo. W dodatku, pomimo że pierwszy trymestr już dawno za mną, znienawidziłam raz na zawsze przepyszne chińskie pierożki na parze ze szpinakiem, które kiedyś uwielbiałam i jadłam w pracy na wynos kilka razy w tygodniu. Tęsknię, ale czuję tylko wstręt, bo mnie kiedyś po nich mdłości dopadły :(

Tedi
Gość

Mnie najbardziej wkurzało, że przez pół ciąży strasznie chciało mi się piwa. Jak jakaś patologia! Oczywiście, jak już urodziłam, to tego piwa mi się już nie chciało…

Minerwa
Gość

Brzmi trochę strasznie. Wprawdzie mi zostało jeszcze kilka lat, bo wolę najpierw skończyć studia, ale zaczynam się bać.

Alergiczne Dziecko
Gość
Alergiczne Dziecko
www.simplife.pl
Gość

„A już najbardziej wkurza mnie to, że wszystko mnie wkurza.” i jak tu żyć :D

Nasz Wielki Mały Świat
Gość
Nasz Wielki Mały Świat

W sumie nie miałam większych objawów ciązowych, poza zapachami. Najgorsze, że przed ciążą „chorowałam” na perfum Thierrego Muglera i jak go dostałam od męża (własnie z okazji ciąży!) po poperfumowaniu się, myslałam, że wyleję w 2 sekundy zawartosć do toalety… ten zapach tak mnie odrzucał, że nie moglam wręcz patrzec na flakonik:) z resztą do tej pory jak wyczuję ten perfum, to mam najgorsze skojarzenia! A tak bardzo go chciałam mieć:)

lavinka
Gość

E, taka ciąża to czysta przyjemność. Mnie dobijała rwa kulszowa. I brak możliwości schylania się w pół począwszy od 3 miesiąca ciąży. Której nie było widać do 6tego, ale nijak to nie poprawiało sytuacji. Wszystko trzeba było robić na stojąco lub leżąco. A jak zajrzeć na niższą półkę z lodówki? A jak wstać z łóżka? Nie, bycie w ciąży to okropieństwo, zwłaszcza ciąży z terminem letnim. Końcówka+upały… Niemałż od dawna ma zapowiedziane, że w rejonie świąt listopadowych ma się trzymać ode mnie z daleka ;)

ooo
Gość
ooo

Do dzis pamietam smaka na wszystko co smietankowe – gdy rano o 6 potrafilam ubijac smietane kremowke :D a do ziemniakow wlewalam kubek smietany 18 tfuuu na odwrot to ziemniaki dodawalam do smietany wrecz plywaly.