Na basenie z niemowlakiem

DSC_1221

Tak spędzać wolny czas lubimy najbardziej.

DSC_1122

No dobrze, mama lubi, dlatego po raz pierwszy na basen wybraliśmy się z naszym dzieckiem, kiedy miało trzy miesiące. Był upalny, wakacyjny dzień, a ja z niecierpliwością przebierałam nogami, żeby w końcu gdzieś wyjść.

Wzbudziliśmy spore zainteresowanie (nieczęsto basen odwiedzają takie maluszki!), przerażenie (pozdrowionka dla rodziny!), ale bawiliśmy się świetnie.

DSC_1130

DSC_1153

DSC_1144

DSC_1151

Najbezpieczniej jednak po raz pierwszy odwiedzić z niemowlakiem basen po ukończeniu czwartego miesiąca życia, ale – uwaga! – przed ukończeniem szóstego. Wtedy dziecko nie boi się wody, bo pamięta ją z brzuszka. Wie, jak się zachować podczas nurkowania, a w wodzie czuje się jak rybka.

DSC_1206

Kuku dużą wodę polubił od razu. Po wejściu do basenu trzeba go mocno przytulić, żeby oswoił się z temperaturą i nowym środowiskiem, jednak już po kilku minutach nabiera pewności siebie. Nigdy nie płakał, chociaż jak woda naleci mu do oczu czy buzi, bywa w lekkim szoku. Szybko jednak potrafi się z tego otrząsnąć. Kiedy daje nura, boją się rodzice, nie on. Porusza nóżkami instynktownie, jakby pływał żabką, uderza rączkami i ma przy tym mnóstwo frajdy!

DSC_1209

DSC_1210

Pływamy na brzuszku i na plecach, podskakujemy w wodzie i kręcimy się w kółko. Przed nurkowaniem dmuchamy dziecku do nosa, żeby wstrzymało oddech. Nigdy nie byliśmy na zajęciach zorganizowanych dla maluszków, a to dlatego, że mój mąż – jak to facet – uparł się, że sam najlepiej nauczy swojego syna pływać.

DSC_1178

DSC_1179

Co jest potrzebne, kiedy wybieramy się na basen z niemowlakiem? Chęci, chęci i… Jeszcze raz: chęci! Myślę, że tyle wystarczy, aby:

1. Zorganizować odrobinę wolnego czasu. Dosłownie godzinkę, bo kilkumiesięczne dziecko szybko się męczy i raczej nie wytrzyma w wodzie dłużej niż pół godziny (sprawdzone – potwierdzone!).

2. Zakupić nieprzemakalne pieluchy do pływania. Są dostępne w każdym dużym markecie (np. w Tesco czy Carrefourze). Można je nabyć również na basenie, ale po co przepłacać?

3. Spakować ręczniki dla całej rodziny, stroje dla dorosłych oraz czystą pieluchę i coś cieplutkiego dla dziecka na powrót.

4. Zadbać o to, aby posiłek zjeść godzinę przed wejściem do wody.

Dlaczego warto chodzić na basen z niemowlakiem?

+ Oswajamy go z wodą. Dzięki temu nigdy nie będzie się jej bać i szybko nauczy się pływać. A i rodzice będą spokojniejsi, kiedy dziecko w późniejszym wieku pojedzie na wycieczkę klasową na basen czy na kolonie nad morze.

+ Po tak intensywnie spędzonej godzinie nasz maluch śpi jak dzidzia niemal zaraz po wyjęciu z wody. Zasypia natychmiast, bez żadnych dodatkowych zabiegów i starań. Po powrocie do domu mamy dobrych kilka godzin czasu dla siebie.

+ Dla zabieganych rodziców to świetny sposób na relaks połączony z aktywnością fizyczną.

+ Po harcach w wodzie synkowi dopisuje nieziemski apetyt – taka aktywność to świetny sposób na niejadki!

+ Ponieważ temperatura wody w basenie waha się od 30 do 33 stopni, również w czasie kąpieli w domu Kuku preferuje zimniejszą wodę (ok. 35 stopni), co jak wiadomo – jest najzdrowsze.

+ Dziecko nabiera sił oraz poprawia sprawność motoryczną.

+ Uczy się regularnie oddychać.

+ Woda stymuluje zmysły, co wpływa na rozwój psychofizyczny.

+ Jestem chorowita, ale od kiedy chodzę na basen (w miarę regularnie zaczęłam chodzić w ciąży), praktycznie nie choruję. Wierzę, że chodząc na basen, wzmacniam również odporność mojego dziecka.

Aha, jeszcze jedno! Rodzice często mają dylemat, jaki basen wybrać: z wodą ozonowaną czy chlorowaną? Ta pierwsza mniej podrażnia delikatną skórę, oczy oraz błony śluzowe malucha, ale pływa w niej więcej bakterii i zarazków (zwłaszcza małe dziewczynki mogą złapać nieprzyjemne infekcje!). Dlatego my chodzimy na basen z wodą ozonowaną i chlorowaną (pół na pół). Miejsca, w których dotychczas byliśmy, są dobrze przygotowane na wizyty maluszków – znajdują się w nich przewijaki, pokoje matki z dzieckiem, brodziki z cieplejszą wodą dla najmłodszych.

A Wy? Macie okazję chodzić z dzieckiem na basen?

Szczerze polecam tę formę aktywności!

DSC_1110

16
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
4 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
PiotrIlona KosteckaMartaJarekMarceli Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
mika
Gość
mika

A gdzie chodzicie na basen? Co robi Kuku kiedy Ty się przebierasz/bierzesz prysznic? Odkładasz go gdzieś?

Kuku-Mamuniu
Gość

Najbardziej lubimy poznańskie Termy Maltańskie. Pod prysznic wchodzę z maluchem. Kiedy ja się przebieram, mąż ubiera dziecko na przewijaku, potem ja je przejmuję, a mąż idzie się ubrać. Szatnie są koedukacyjne (z oddzielnymi kabinami), więc jest to spore ułatwienie.

Monika
Gość
Monika

my też bardzo lubimy chodzić na basen, staramy się pływać 2 razy w tygodniu, raz jedno z nas z dzieckiem na zajęciach dla niemowląt i raz wszyscy razem już na własną rękę. z różnych powodów zaczęliśmy dużo później bo ok 9-10 m-ca życia, ale nie zamierzamy porzucić tej aktywności :) szkoda tylko, że nie wszystkie miejsca są tak na prawdę przystosowane dla rodziców z maluchami.

Kasia
Gość
Kasia

u nas jest jeden basen i nie ma co przebierac w rodzaju wody ;) Mama jaka figura :)

Kuku-Mamuniu
Gość

Jeden problem z głowy – od przybytku głowa boli ;).

Gosia
Gość

Ja z córką chodziłam na zajęcia dla maluszków. To świetna sprawa, naprawdę oswoiła się z wodą. Niestety przy drugim dziecku czasu już mniej… Ale musimy się poprawić, bo syn o niczym innym nie mówi jak o basenie.

Kuku-Mamuniu
Gość

My nie chodzimy jakoś super regularnie (też trudno nam się zorganizować – i to z jednym dzieckiem!), ale fajnie w wolnej chwili wyskoczyć całą rodzinką :).

Mama Filipa
Gość
Mama Filipa

My z Filipem chodzimy na basen odkąd skończył 4 miesiące;) Tyle, że my na zajęcia z instruktorem. Ale teraz planujemy też wyrywać się od czasu do czasu „prywatnie”. Basen to świetna sprawa dla takiego malucha;)

Gajzo
Gość
Gajzo

Kradnę figurę i wychodzę… :)

vimaro
Gość

Świetna sprawa, maluszek musiał być prze szczęśliwy :) Nie chodzę na basen ale widziałam takiego bobasa na termach.

Marysia Kowalska
Gość
Marysia Kowalska

Świetny artykuł. Rodzice powinni chodzić z dziećmi na basen, aby pomóc im się rozwijać. Moja mama od pewnego czasu ma basen ogrodowy i zawsze dba o jego czystość, bo to jednak najważniejszy aspekt. Korzystamy z chemii http://www.gotix.com.pl/ dzięki temu każdy domownik może brać bezpieczne kąpiele ;-) pozdrawiam.

Marceli
Gość

Jasne że warto zabierać maluchy na basen. Oswajamy dziecko z wodą od małego a poza tym zwiększamy jego odporność i motorykę. Dodam że umiejętność pływania jest bardzo przydatna również ze względów bezpieczeństwa oraz tego że rozwijają wszystkie mięśnie. Stawy są mniej obciążone a ćwiczenia w wodzie rozwijają całe ciało. I nie ma basenów (poza solankowymi) w których nie ma chloru – nawet w tych ozonowanych chlor jest stosowany jako czynnik uzupełniający. Chlor w połączeniu ze skórą tworzy chloraminy, które to odpowiedzialne są za tak nieprzyjemny czasem zapach na basenie. Im więcej ludzi w basenie którzy nie przestrzegają higieny, tym więcej… Czytaj więcej »

Jarek
Gość
Jarek

Witam,
Mam 3 miesięcznego synka, boje się strasznie zanurzenia pod wodę z nim….. co możesz poradzić ?
PS: Seksowna mamusia z Pani :))

Marta
Gość
Marta

Dzis byliśmy u pediatry i na pytanie kiedy możemy iść pierwszy razem z naszą Lilianką na basen, lekarz odpowiedział, że w wieku dwóch lat. Czy naprawdę mam tyle czekać? Czy zmienić pediatre?

Piotr
Gość

My też pokochaliśmy tę formę aktywności. Z Brunem pierwszy raz byliśmy na basenie, jak skończył piąty miesiąc. Na swoim blogu też w skrócie opisałem nasze początki :)