Health and the city

Wszystko – co musisz wiedzieć – o tłuszczach w diecie dziecka!

28 stycznia 2018

dieta dziecka

Tłuszcze w diecie dziecka to temat rzeka. Kiedy zostajesz mamą, w twojej głowie pojawia się tysiące pytań: unikać czy wprost przeciwnie? Masło czy margaryna? Oliwa z oliwek czy olej rzepakowy? Mleko modyfikowane czy krowie dla roczniaka? Odtłuszczone czy nie? Jestem pewna, że niektóre odpowiedzi cię zaskoczą!


Żeby uniknąć nadwagi powinno się wyeliminować z diety dziecka tłuszcze?

Nie, ponieważ w tłuszczach rozpuszczają się witaminy. To niezbędny składnik każdej zbilansowanej diety. Zdrowy tłuszcz jest potrzebny do prawidłowego rozwoju. Organizm każdego człowieka – również małego – potrzebuje aż 35% energii pochodzącej z tłuszczu.

Jeśli chcesz uniknąć nadwagi u dziecka lub z nią walczysz, przede wszystkim musisz wyeliminować cukry proste (słodycze, napoje, ale również soki z kartonu) oraz zadbać o to, żeby dziecko dużo się ruszało w ciągu dnia.


Tłuszcze roślinne są najzdrowsze, więc zwierzęcych powinno się unikać?

W diecie zdrowego dziecka powinny się znaleźć zarówno tłuszcze roślinne, jak i zwierzęce. Najlepszym źródłem dobrych tłuszczów zwierzęcych są: tłuste ryby, białe mięso, nabiał i masło.


Czy masło rzeczywiście jest najlepszym tłuszczem dla małego dziecka?

To zależy, do czego chcemy go użyć. Do smarowania pieczywa masło będzie najlepsze. Margaryną dobrej jakości można posmarować dziecku kanapkę dopiero po 3. roku życia.

Do krótkiego smażenia (np. jajecznicy) również nada się masło, ale już do smażenia długiego – nie. Wszystko dlatego, że w trakcie smażenia zwykłego masła w wysokich temperaturach (powyżej 170 stopni) wydzielają się silne związki chemiczne o działaniu rakotwórczym. Wyjątkiem jest masło klarowane (tzw. ghee), więc jeśli uwielbiasz „maślany” smak potraw, poszukaj go w sklepach ze zdrową żywnością.

Ważne jest też, żeby przechowywać masło w papierze lub w nieprzeźroczystej maselniczce w lodówce. Nie można go podawać dzieciom z alergią na białko mleka krowiego.


Dlaczego masło jest polecane dzieciom, skoro odradza się go dorosłym?

Głównie dlatego, że jest to tłuszcz naturalny, nieprzetworzony. Jest również świetnym źródłem bardzo potrzebnych w okresie intensywnego wzrostu witamin A i D.


A co z uchodzącą za najzdrowszą oliwą z oliwek?

Według niektórych źródeł lepiej stosować oliwę z oliwek zamiast masła, bo ma lepsze proporcje tłuszczów nienasyconych w stosunku do tłuszczów nasyconych. Ja jestem zdania, że nie posmaruję nią chleba (chociaż Włosi maczają pajdy pieczywa czy pizzy w oliwie!), ale dodawałam kilka kropli oliwy do zupek-przecierków zamiast popularnego u nas w Polsce masła.

Oliwę możesz stosować wymiennie z masłem już od szóstego miesiąca życia dziecka. Na zimno, na przykład do polania sałatki czy do rzeczonej zupki używa się oliwy z pierwszego tłoczenia, czy raczej tłoczonej na zimno (extra virgin), a do smażenia (podgrzewania) oliwy rafinowanej, którą ciężko jednak dostać.

CIEKAWOSTKA: „pierwsze tłoczenie” oznacza, że oliwki były tłoczone tylko raz. Dawniej takie sformułowanie miało sens, bo oliwę tłoczono często podwójnie. Dziś stosuje się nowoczesne systemy tłoczenia i KAŻDA oliwa tłoczona jest tylko raz. Więc to, co podkreślają producenci, jest zwykłym chwytem marketingowym – producenci wiedzą, że określenie „oliwa z pierwszego tłoczenia” kojarzy nam się z produktem najwyższej jakości. Od dzisiaj zwracaj uwagę nie na to, czy oliwa jest z pierwszego tłoczenia, a na to, czy jest tłoczona na zimno. Po tym właśnie poznasz najlepszy produkt!


Na czym najlepiej smażyć potrawy?

Skoro zarówno powszechnie dostępna oliwa jak i zwykłe masło nie do końca się do tego nadaje? Otóż najlepiej… Nie smażyć! Zwłaszcza dzieciom najlepiej zawsze gotować (i to jak najwięcej na parze!) oraz piec w piekarniku. Ale wiadomo, że w każdym polskim domu nadchodzi taki moment, w którym przy niedzieli na stół wjeżdża schabowy ;).

Najlepiej smażyć na naszym rodzimym oleju rzepakowym. Jest niedoceniany, ale bardzo uniwersalny, bo dostępne na rynku oleje rzepakowe są zazwyczaj rafinowane, a więc można ich spokojnie używać na ciepło, ale również na zimno. Olej rzepakowy jest świetną (i do tego sporo tańszą!) alternatywą dla oliwy z oliwek zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

Wraz z modą na wszystko co naturalne oraz bio, na rynku pojawiły się oleje rzepakowe nierafinowane. Są sporo droższe (jak wszystko, co modne i eko) i lepsze w smaku, choć badania wykazały, że niewiele różnią się od oleju rzepakowego rafinowanego jeśli chodzi o zawartość witamin czy zdrowych kwasów tłuszczowych omega-3. Z jedną tylko różnicą: oleje nierafinowane (czyli nieoczyszczone) nie nadają się do smażenia.

Oliwy i oleje trzymamy w chłodnym i ciemnym miejscu (tak, ciemna butelka oliwy z oliwek to nie przypadek!).


A które oleje trzymać z dala od patelni?

Olej słonecznikowy, sojowy, kukurydziany, lniany, z orzechów – są one przeznaczone do jedzenia tylko i wyłącznie na zimno.


Jakich tłuszczy używać do pieczenia ciasta?

Dla małych dzieci najlepiej takich, które na etykiecie nie mają napisu: „częściowo uwodornione/częściowo utwardzone tłuszcze roślinne”.


Od kiedy dziecko może przejść na mleko krowie i jaka powinna być zawartość tłuszczu w takim mleku?

Już w 7 miesiącu życia można, a nawet powinno się podawać dziecku przetwory mleczne: kefiry, jogurty naturalne, twaróg, a później żółty ser. Jogurt można na przykład podać na śniadanie, jak i łyżeczkę do zupki albo na ziemniaczki. Nie powinny to być produkty odtłuszczone, tzw. light.

Jeśli chcesz podawać dziecku mleko krowie, możesz to zrobić najwcześniej po ukończeniu 12 miesiąca życia. Zalecana dzienna porcja to 400 ml, czyli butelka rano i wieczorem. Trzeba uważać, bo mleko krowie ma dużo mniej żelaza w porównaniu na przykład z mlekiem modyfikowanym, więc łatwiej o anemię u dziecka. Jeśli jednak maluchowi dopisuje apetyt, je dużo posiłków stałych w ciągu dnia – nie powinno być z tym problemu. Najlepiej wybierać mleko o zawartości tłuszczu 2 – 3,5%.

Jak widać, nie taki tłuszcz straszny jak go malują. Używany z głową jest nawet naszym sprzymierzeńcem jeśli chodzi o zdrowy styl życia. A w nadmiarze to nawet woda może nam zaszkodzić ;).

 

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI POLAJKUJESZ GO LUB UDOSTĘPNISZ <3


Dziękuję, że jesteś ze mną!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o