Mum and the city

Wakacje unplugged #4: pomysły na rodzinne zabawy z dzieckiem na świeżym powietrzu

31 sierpnia 2017

Co prawda wakacje powoli dobiegają końca, ale po deszczowym lipcu i ciut tylko lepszym sierpniu mam ogromną nadzieję, że pogoda porozpieszcza nas trochę we wrześniu. Jak to we wcześniejszych latach bywało! Dlatego moje pomysły na spędzenie wolnego czasu RAZEM możesz równie dobrze wykorzystać w jakiś weekend pomiędzy przedszkolem/szkołą. Na działce, w ogródku albo po prostu na dzikiej łące :).


1. Rodzinny piknik.

Pikniki organizujemy często, co macie okazję oglądać na zdjęciach na moim blogu. A to dlatego, że mój syn jest chyba największym fanem spędzania czasu właśnie w ten sposób! Często to właśnie on rozkłada koce i przygotowuje kanapki, pamiętając doskonale, że: dla taty chleb z salami, dla mamy z serem, a dla Basi z ulubionym pomidorkiem.

Niezmiennie mnie tym wzrusza!


2. Zgadnij, co wskoczyło do buzi!

Ok, będę z tobą zupełnie szczera: nigdy nie udało mi się pobawić w to z moimi dziećmi.

Kostek za żadne skarby świata nie zgodzi się zamknąć oczu i spróbować nie-wiadomo-czego, za to Basia, która (jeszcze!) bardzo chętnie próbuje nowości, nie potrafi niestety mówić zbyt wiele, a więc zgadnąć, co poczuła właśnie na języku.

Zawsze jednak wydawało mi się, że to MUSI być świetna zabawa, więc jeśli masz ochotę wypróbować ją ze swoimi dzieciakami, koniecznie daj znać w komentarzu, jak poszło :).


3. Kocykowy twister.

Czyli ubaw po pachy!

To bardzo prosta gra i wcale nie potrzebujesz do niej specjalnej maty, które są bardzo drogie. Jak sama nazwa wskazuje: wystarczy zwykły koc! Chodzi o to, żeby zmieściła się na nim cała rodzina.

Najlepiej umówić się, że na przykład liczy się tylko wtedy, kiedy wszyscy na tym kocu siedzimy albo leżymy.

Jeśli się uda, wstajemy i składamy kocyk na pół, znowu próbując się na nim zmieścić. Największy fun jest wtedy, kiedy koc zostaje złożony już kilka razy i nie ma innej możliwości, trzeba na siebie wejść i trochę się podeptać, żeby nie dotknąć trawy!

Jak widzisz, bardzo szybko się okazuje, że im ciaśniej, tym weselej.
Często też cała gra kończy się po prostu turlaniem ze śmiechu ;).


4. Szukanie skarbów w trawie.

Jeśli masz wysoką trawę w ogrodzie albo na działce, bo zupełnie tak jak nam nie chce ci się jej kosić, to nie musisz szukać łąki, żeby się w to pobawić ze swoimi dziećmi.

Choć wiadomo, że na dzikiej łące jest najweselej, bo najtrudniej cokolwiek znaleźć!

W skrócie chodzi o to, żeby rodzic „zgubił” w trawie różne skarby. Drobne zabawki, monety, nadadzą się też małe owoce (borówki, jeżyny, maliny), jeśli tylko nie boisz się, że twoje dziecko może je potem zjeść razem z odrobiną ziemi :).

Bo zadaniem dziecka jest oczywiście owe skarby znaleźć!

 

5. Budowanie namiotu.

Okazuje się, że kiedy masz dzieci, możesz spełnić również własne marzenie! A ja od zawsze marzyłam o namiocie w ogrodzie. Takim, w którym można przesiadywać całymi dniami, a nawet… Nocować!

Zapędziłam więc chłopaków do roboty. I tak Kostek razem z tatą zbudował tipi z pięciu kijów, na które narzucili: jedno stare prześcieradło bez gumki, jeden niezbyt duży obrus oraz firankę wyszperaną u babci. Taką, której już od dawna nikt nie chciał zawiesić w oknie, bo niemodna.

Wszystko to związali na górze oraz na dole sznurkiem, robiąc wcześniej odpowiednie otwory dziurkaczem, żeby dobrze się trzymało. Potem ja do środka wrzuciłam różne koce, pledy, narzuty oraz poduszki, które walały się po całym domu i w końcu: mamy to! Mamy własne tipi na tarasie!

Okazało się, że dzieciaki nową bazę w ogrodzie pokochały nawet bardziej ode mnie! Właściwie czuję się od jakiegoś czasu, jakbym nie miała dzieci, wystarczy tylko otworzyć drzwi do ogródka, a one znikają nam za firaną z prześcieradłem na całe dni, wieczory i… Nie, no na noce tam to są jeszcze za małe, ale za kilka lat na bank będziemy się kłócić, kto dzisiaj śpi w naszym namiocie, tak bardzo wszyscy lubimy w nim przesiadywać!

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że koniec wakacji wcale nie oznacza końca dobrej zabawy na świeżym powietrzu! Prawda?


Partnerem cyklu wpisów „Wakacje unplugged” jest producent Lubisiów, który przez całe lato rozdawał skrzynie z Zestawem Małego Odkrywcy. Jeśli po przeczytaniu tego wpisu masz ochotę na jeszcze, koniecznie zerknij na część: PIERWSZĄ > KLIK, DRUGĄ > KLIK oraz TRZECIĄ > KLIK.


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • polajkujesz go albo udostępnisz na moim fanpejdżu,
  • dasz mi o tym znać komentarzem,
  • zaobserwujesz mojego Facebooka, żeby być ze wszystkim na bieżąco,
  • dołączysz do nas na Instagramie :)
  • Rodzinny pikniki – to może za duże słowo ale latem właściwie wszystkie obiady mamy na zewnątrz.
    To, że mieszkam w bloku nie jest wymówką ?
    Moi sąsiedzi już się nawet przestali dziwić ?

  • Monika

    Ilona jesteś mistrzem lokowania prduktów! i to całkiem serio, bez ironi. Wiadomo jak wygląda praca blogera, na czym zarabiacie, ale Twoje posty reklamujace produkty jako jedyne mnie nie drażnią. Robisz to naprawdę fajnie, zawsze masz coś ciekawego do przekazania, a produkty są tylko przy okazji. Posty są napisane w przyjemny i lekki sposób, naprawdę dobrze się czyta!
    inni blogerzy powinni w tej kwesti się od Ciebie uczyć!

    • Dziękuję :* bardzo staram się dać coś przydatnego przede wszystkim Czytelnikom – bo wiadomo, że to Wy jesteście tu najważniejsi :)

      • Monika Flok

        Zgadzam się z Pania Moniką?

  • Elwira Zbadyńska

    Cudne im to tipi wyszło!

    • Haha! U nas jest wersja ekonomiczna, ale podejrzewam, że do nowego domu będzie już full wypas, czyli duuużo wiecej różnorodnych materiałów na wierzchu i środek też bardziej stonowany (tzn. poduszki z jednej mańki, a nie zbierane po całym domu).

      To było tylko tak na próbę, czy w ogóle ustawianie tipi ma sens, czy znudzi się po jednym dniu (nie znudziło się!).

  • Monika Flok

    Ależ macie tam wesoło?super pomysły?

  • MamaPotrafi.pl

    Czytając to w pochmurne południe bardzo łatwo poczuć ten letni klimat z powrotem! :) Gdyby ktoś był zainteresowany to zapraszam na http://www.mamapotrafi.pl po inspiracje na spędzanie czasu z dziećmi jak i na wystrój ich pokoików :)

  • chojna

    W tym roku pogoda nie dopisała….. my głównie siedzieliśmy i zdrapywaliśmy mapkę zdrapkę dla dzieci i poznawaliśmy historię i kulturę danego państwa, było ciężko i mocno kreatywnie :D

  • Pingback: Jak przygotować się do przeprowadzki z całą rodziną i majdanem (ale nie Radkiem ;))?()