Life and the city

Zdobycie dodatkowych pieniędzy jest proste – trzeba tylko wiedzieć jak!

19 lipca 2018

Podejście do życia można mieć różne. Jedni żyją tu i teraz, i nie myślą o tym, co będzie jutro. Tu kupią nową, kolejną w tym sezonie parę sandałów. Co trzy lata wyjeżdżają z salonu nowym samochodem. Jeśli zostanie im coś z wypłaty, najchętniej przepuszczą ją na… Wyprzedażach. Coś się od życia przecież należy! Znam też takich, którzy wszystkie oszczędności życia inwestują we… Wspomnienia! To znaczy z jednym plecakiem, w którym mieszczą cały swój dobytek, podróżują po świecie. Żeby była jasność: wcale tego nie potępiam! Jest jeszcze grupa ludzi, która całe życie odkłada. Za punkt honoru postawili sobie, żeby z każdej wypłaty chociaż część została „na zaś” – i to się naprawdę chwali. Jednak złotówka z każdym miesiącem traci na wartości i tysiąc odłożony dzisiaj nie będzie tym samym tysiącem za 10 lat. Jest więc jeszcze ostatnia grupa: inwestorzy. To prawda, ryzykują, ale hej! Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana! Tak, dobrze się domyślasz: my należymy do tej ostatniej grupy. I dzisiaj chcemy podpowiedzieć: w co inwestować najlepiej?

NIE, NIE INWESTUJEMY WCALE W PLACE ZABAW ;)



DLACZEGO INWESTUJEMY?

  • wyznajemy starą dobrą zasadę: „Nie wiesz na kogo liczyć? Licz na siebie!”. Zdajemy sobie sprawę na przykład z tego, że na emeryturę od państwa nie ma co czekać: jeśli sami jej sobie nie odłożymy, to na starość będziemy biedować,
  • i najważniejsze: otrzymaliśmy pomoc od rodziców i czujemy, że mamy dług do spłacenia. Nie oddamy go co prawda rodzicom, ale chcielibyśmy oddać… Naszym dzieciom! To znaczy pomóc im w starcie w dorosłe życie: sfinansować studia, a największym naszym marzeniem jest kupić im małe mieszkanie, aby nie musieli od samego początku martwić się o to, jak związać koniec z końcem.

w co inwestować

w co inwestować

 

W CO INWESTOWAĆ? Poza inwestowaniem czasu w zabawę z dzieckiem?

w co inwestować

Na pytanie: „W co inwestować?” nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Wszystko zależy od naszych zasobów oraz odporności na ryzyko. Razem z wami postaram się prześledzić możliwości, jakie daje nam dzisiaj rynek: określić plusy i minusy oraz wybrać najlepsze i wskazać najgorsze rozwiązania.


1. Kupno mieszkania.

Plusy tego rozwiązania: mieszkanie w Polsce jest raczej bezpieczną inwestycją. Ok, podczas kryzysu ceny poszły w dół (jednak była to raczej drobna korekta niż „ratuj się kto może!” i wystarczyło dziesięć lat, żeby z powrotem popikowały w górę). Mieszkanie może na siebie zarabiać, jeśli je wynajmiesz. Po kilku latach można je sprzedać bez strachu, że straci na wartości tak jak np. samochód.

Minusy: potrzebny jest ogromny kapitał.

Warto również pamiętać o kilku kwestiach:

  • jeśli bierzesz kredyt na mieszkanie, to tylko w walucie, w której zarabiasz, ale po nauczce z frankami wszyscy chyba już o tym pamiętamy ;)
  • lokalizacja is the king. To ona robi całą robotę. Dzięki lokalizacji łatwiej wynajmiesz mieszkanie. Jeśli lokalizacja jest naprawdę atrakcyjna (morze, góry, centrum dużego miasta, w Poznaniu również okolice Targów), warto pomyśleć o wynajmie krótkoterminowym, na którym miesięcznie można zarobić kilka razy więcej niż na najmie długoterminowym. Mieszkanie w świetnej lokalizacji również łatwo sprzedać. To pierwsze, na co kupujący zwracają uwagę.
  • stan mieszkania oraz bloku. Dziś w dobrej cenie można kupić mieszkanie w wielkiej płycie, ale pamiętajmy, że podczas ich budowy zakładano, że będą stać maksymalnie 50-70 lat. Jak życie pokazało, są dużo wytrzymalsze i pewnie postoją następne 100 lat, ale wystarczy spojrzeć na naszych zachodnich sąsiadów (Niemcy), żeby zrozumieć, że za kilka(naście) lat bloki z płyty zaczną pustoszeć, bo nikt nie będzie chciał w nich mieszkać. W nowych mieszkaniach (ale również takich, które znajdują się w wyremontowanych kamienicach) czynsz będzie dużo niższy, bo zarządza nimi wspólnota, a nie spółdzielnia. Plus fundusz remontowy nie żre kasy.


2. Działka.

Plusy: ciężko na takiej inwestycji stracić bez względu na to, czy kupimy działkę w mieście czy na wsi. Im bardziej perspektywiczna lokalizacja, tym większy zwrot z inwestycji, ale przed zakupem trzeba sprawdzić w urzędzie, jakie są plany dla najbliższej okolicy.

Minusy: nie zarabia na siebie, a stoi. Również potrzeba na to sporego kapitału.


3. Lokata bankowa.

Plusy: bezpieczeństwo. Wpłacone pieniądze na pewno trafią na nasze konto z powrotem. Lokować można już małe kwoty.

Minusy: to bardziej oszczędzanie niż inwestowanie. Nie spodziewajmy się w tym przypadku dużych zarobków. Dzisiaj na lokacie można liczyć od 1,5% do 3,5% w przeciągu roku, więc jak dla mnie stanowczo za mało, bo gdy jeszcze weźmiemy pod uwagę inflację na poziomie około 2% oraz podatek Belki, to naprawdę zyskujemy mało albo nic!


4. Fundusze Inwestycyjne.

Plusy: możesz liczyć na wsparcie eksperta.

Minusy: nie masz wpływu na sytuację na rynku.

Wiele osób zraziło się do tej formy inwestowania, gdy fundusze radziły sobie trochę gorzej podczas kryzysu. Ze strachu posprzedawali fundusze ze stratą, zapominając o najważniejszym: że jest to skuteczna forma inwestycji, ale tylko w okresie długoterminowym. Dziś mamy dużo większe możliwości wyboru konkretnego funduszu lub programu inwestycyjnego, w którym eksperci zarabiają za nas. My od niedawna zainteresowaliśmy się inwestowaniem z NN TFI. Dlaczego? Bo w prosty sposób możemy odkładać pieniądze, jeśli tylko pojawi się u nas trochę wolnej gotówki. Nasze pieniądze możemy zainwestować w totalnie bezpieczne rozwiązania jak Fundusz Gotówkowy lub Fundusz Lokacyjny, umiarkowanie bezpieczne jak Fundusz Obligacji albo w trzecią grupę funduszy, tj. Fundusz Polskich AkcjiFundusze Japonii czy Nowej Azji, które są obarczone większym ryzykiem, ale z potencjalnym wysokim zyskiem.

Przez ostatnie trzy miesiące zainwestowaliśmy w różne rozwiązania: NN Lokacyjny Plus, NN Obligacji, NN Japonia, NN Nowej Azji oraz NN Spółek Dywidendowych USA.

Na pewno jesteś ciekawa wyniku?

Do niedawna szło naprawdę bardzo dobrze. Po 2 miesiącach mieliśmy wzrost na poziomie 3-4%, czyli tyle, ile na lokacie możesz zarobić przez cały rok, niestety od tygodnia jest spore załamanie rynku, pewnie przez przegrane mecze Polaków na Mistrzostwach Świata i odpadnięcie z rozgrywek ;). Wszystko poszło mocno w dół, ale wiedzieliśmy o tym, eksperci zapowiadali taką sytuację. Dlaczego jednak nie wyjęliśmy wszystkich pieniędzy? Bo inwestując w Fundusze, musimy mieć na uwadze, że zdarzają się wzrosty i spadki, a tego typu działania TRZEBA traktować jako długoterminowe inwestowanie. Już pokazuję dlaczego.

Wyniki po 3 miesiącach:

gdzie zarobić pieniądze

Jak możecie zauważyć, wspomniane bezpieczne inwestowanie przynosi stały zysk. Fundusz Akcji, gdzie jest wysokie ryzyko, przez pierwsze dwa miesiące radziły sobie bardzo dobrze. Ten lekki kryzys, który mamy dziś znacząco wpłynął na nasze wykresy, ale spokojnie, odrobimy z nawiązką!

Następny wykres pokazuje sytuację z ostatniego roku:

jak zarobić pieniądze

Zobaczcie, że NN Nowej Azji w jeden tydzień potrafił stracić to, co zyskiwał przez cały rok, dlatego wybór odpowiednich Funduszy też jest bardzo ważny, ale w tym pomogą pracownicy NN TFI. Moje wybory specjalnie do testu były tak „egzotyczne”.

By jednak jeszcze bardziej zaakcentować, że inwestycja w Fundusze jest długoterminowa, pokaże Wam wykresy z 60 miesięcy, czyli dla 5 lat:

w co inwestować

I co? Sympatyczne wyniki zwłaszcza Funduszy Akcyjnych? ;) Porównajcie je z tym, co można zarobić na bezpiecznych rozwiązaniach. To dlatego uważam, że Fundusze Inwestycyjne to bardzo ciekawa opcja dla osób szukających odpowiedzi na pytanie, w co inwestować w dłużej perspektywie. Co ważne, nie potrzeba mieć dużych pieniędzy na start jak w przypadku innych zyskownych inwestycji.


5. Giełda.

Plusy: można sporo zarobić. Nie trzeba inwestować dużych kwot.

Minusy: giełda to ryzykowna forma inwestowania. Wypadałoby się na tym choć trochę znać.

Giełda to pierwsze co przychodzi o głowy, kiedy zastanawiasz się, w co inwestować. W swoim czasie grałem trochę na giełdzie. To raczej inwestowanie w krótszej perspektywie, choć znam osoby, które postanowiły zakupić akcje kilku mocnych spółek i pozostawić je na długie lata, by wartość przyrastała. Tu ryzyko jest jednak bardzo duże i nie na moje nerwy. Fajna zabawa, ale ze względu na to, że ciężko cały czas być na bieżąco w tym świecie, śledzić wszystkie informacje, wolę jednak powierzyć pieniądze ekspertom.


6. Inwestycje w dzieła sztuki, alkohole lub przedmioty kolekcjonerskie.

Plusy: masz ładne przedmioty. Albo dobry alkohol ;).

Minusy: trzeba mieć sporą wiedzę specjalistyczną, żeby się w to bawić.


7. Inwestycja w złoto lub w srebro.

Plusy: nie dostrzegam.

Minusy: po aferze z AmberGold wszyscy już się nauczyliśmy, że to ryzykowne, a zwrot z inwestycji jest niepewny. Jak widać na wykresie, po 10 latach można było zarobić około 30%, co daje 3% w przeciągu roku, czyli mniej niż na lokacie.

w co inwestować



8. Kryptowaluty. 

Tutaj wyjątkowo nie opiszę plusów i minusów, bo to inwestycja, na którą chyba nigdy się nie zdecyduję. Wiem, że możliwości są ogromne, bo w jednym roku można zarobić i 100%, ale można też wszystko stracić. Nie wiesz w co inwestować? Włóż kasę w internetowe pieniądze typu Bitcoin albo kup działkę na księżycu, bo to podobnego typu inwestycja ;).

Jestem na NIE, gdy chcemy na serio odłożyć jakieś pieniądze.

Jestem na TAK, gdy lubimy duży poziom adrenaliny i szaleństwo w inwestowaniu.


9. Własny biznes.

Plusy: same! Jeśli tylko masz wolne środki, fajny pomysł, zapał i energię, to jest to najlepsza odpowiedź na pytanie: w co inwestować swój kapitał.

Minusy: spore ryzyko, ogrom wysiłku oraz pracy w porównaniu do poprzednich punktów.

ALE od zawsze gorąco wspieram przedsiębiorczość u ludzi, więc jeśli tylko masz dosyć pracy na etacie, zaryzykuj! Kto wie, może nie tylko wesprzesz start swojego dziecka, ale potem ono będzie kontynuowało twoje dzieło? Pamiętaj jednak, że własna firma tylko dla kogoś, kto nigdy jej nie założył, brzmi różowo. Trzeba się liczyć z tym, że możesz mieć dużo mniej wolnego czasu niż kiedy chodzisz do kogoś do pracy. Stres i odpowiedzialność też jest większa, jednak prawdopodobnie czeka cię ogrom satysfakcji.

A ty? Który sposób inwestowania wybierasz? A może zdradzisz mi i pozostałym czytelniczkom swoje pomysły na to, w co inwestować pieniądze?


DOBRZE NAPISANE? PODAJ DALEJ!


Dziękuję, że jesteś ze mną!

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Zdobycie dodatkowych pieniędzy jest proste – trzeba tylko wiedzieć jak!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Diana z Pieniadzjestkobieta
Gość
Małe sprostowanie – fundusze akcyjne należą do grupy funduszy obarczonych wysokim ryzykiem, w tym Fundusze Polskich Akcji lub Fundusze Japonii czy Nowej Azji. Lepiej mieć tego świadomość, zanim podejmie się decyzję o inwestycji, bo nie będzie ona dobrym wyborem dla osób bez doświadczenia lub o słabym sercu ;) Po prostu takie fundusze charakteryzują się duża zmiennością w krótkim horyzoncie czasowym. Ludzie, o których piszesz na początku, mają złe wspomnienia z funduszami, własnie dlatego, że patrzyli tylko na możliwość uzyskania wysokiej stopy zwrotu. Jakby zupełnie nie brali pod uwagę, że im większa prognozowana stopa zwrotu, tym większe potencjalne ryzyko. Takie są… Czytaj więcej »
Ilona Kostecka
Admin

Aaa, dzięki bardzo za uwagę! Faktycznie można na podstawie tekstu odebrać, że Fundusz Polskich Akcji jest umiarkowanie bezpieczny, tymczasem należy on do tej ostatniej grupy, czyli funduszy obarczonych ryzykiem.

Już przeredagowuję tekst, żeby nie było żadnych nieścisłości.

Tom
Gość

W pazdzierniku zeszlego roku za namowa „doradcy finansowego” ulokowalem spora sume pieniedzy w funduszu inwestycyjnym zamknietym Vienna Life, bo przeciez lokaty sa slabe…teraz jestem juz 5% na minusie i nie moge spac w nocy ze stresu:(
Mialy byc to pieniadze zarzadzane przed ekspertow, ktorzy biora co miesiac oplate takze jak na razie z mojego doswiadczenia wynika, ze to bardzo duze ryzyko…

Allek
Gość

Że złotem to się nie zgodzę. Najbliższe lata pokażą co faktycznie ma wartość złota a zwłaszcza srebrno które to już ludzkość wykorzystała 98,5%

Patryk
Gość
Patryk

Wszystkie oszczędności życia wsadziłem w kryptowaluty i zapewniam że nie zrobiłem tego z braku adrenaliny a raczej z rozsądku. Podstawową sprawą każdego inwestowania jest znajomość rynku na którym się inwestuje.

Mariusz
Gość
Mariusz

Lepiej kupić etf na wig20 lub inne rynki. Po co płacić za zarządzanie 4-5%?

Kazimierz
Gość
Kazimierz

Kwit esencja bardzo dobrze napisane.

Emil
Gość
Ja powiem coś o inwestycji w kryptowaluty. Plusy: -nie potrzeba dużego kapitału, -inwestycja bez wychodzenia z domu, -możliwość dużej stopy zwrotu, -wciąż rosnący trend. Minusy: -duże ryzyko utracenia inwestycji, -potrzebna jakakolwiek wiedza z tego zakresu, -i jak to na giełdzie bywa – potrzebna odporność na stres. Inwestycja w kryptowaluty wiąże się z dużym ryzykiem z tego powodu, że na rynku jest bardzo dużo kryptowalut. Cześć z nich jest tam tylko z powodu dużego zainteresowania samą kryptowalutą i niestety z czasem znikną w ogóle z rynku. Jednak inwestowanie w „sprawdzone” kryptowaluty jest bezpieczniejsze, aczkolwiek na nich czasy wzrostów o 10000% minął.… Czytaj więcej »
Monika | Wikilistka.pl
Gość

Inwestowanie w nieruchomości to moje małe marzenie :) A co do bitcoinów – pamiętam jak ładnych kilka lat temu Łukasz próbował mnie przekonać do kupienia go za trochę ponad 100 zł. Oczywiście stwierdziłam, że absurd, nie ma szans, za jakieś nierealne wymyślone coś taka kasa (dla nas wtedy duża, zaraz po 18 :P) ….a kilka miesięcy temu Ł. mi powiedział, że dziś to jest wartość uwaga, kilkudziesięciu chyba tysięcy. Z cyklu – straciłam okazję życia ;)

Piotr
Gość

Fajny wpis , przyjemnie się go czytało ;)