Mum and the city

Twoje dziecko idzie do przedszkola? Ta lista ci się przyda!

27 sierpnia 2017

Kiedy posłać dziecko do przedszkola

Jak dziś pamiętam ostatnie dni sierpnia rok temu, krótko przed pójściem Kostka po raz pierwszy do przedszkola. Żeby było śmieszniej: nie martwiłam się o to, czy jest gotowy (hej! W końcu wierzę w moje dziecko!), ale o to, czy ja jestem gotowa.

W czasie spotkania organizacyjnego byliśmy akurat na wakacjach, a ponieważ młody poszedł do przedszkola publicznego, strona internetowa wygląda jak wygląda, czyli… Jest na niej zdecydowanie za mało informacji (w końcu nie muszą się reklamować, bo co roku mają nadkomplet dzieci ;)).

A ja nie miałam pojęcia, co – poza kapciami – będzie mu w tym przedszkolu potrzebne!

Przeżyłam chyba większy stres niż przed porodem. Wyobrażałam sobie, jak dzieci śmieją się z mojego synka, oczka w głowie największego, bo czegoś tam nie ma. Lub jak on sam musi informować o tym nieznajomą panią. Z tego powodu nerwowo przeczesywałam internet w poszukiwaniu informacji: jak powinna wyglądać wyprawka przedszkolaka? A 31 sierpnia mój biedny mąż krążył pomiędzy sklepowymi regałami w poszukiwaniu bidonu, który i tak okazał się zupełnie niepotrzebny. Pani odesłała mnie z nim oraz z wieloma innymi rzeczami do domu.

Dlatego pomyślałam, że w tym roku przygotuję LISTĘ RZECZY POTRZEBNYCH W PRZEDSZKOLU. Wiesz, taką do druku, żebyś mogła iść z nią na zakupy i odznaczyć, co już masz, a czego jeszcze nie :). I żebyś w przeciwieństwie do mnie przed 1. września mogła spać spokojnie!

Wyprawka do przedszkola

całość: PEPCO. Bluza 29,99 zł; kubek 1,49 zł; piżama 19,99 zł; kapcie 14,99 zł; worek 7,99 zł; ręcznik 2,99 zł 


1. Kapcie + worek na kapcie.

Wyprawka do przedszkola

kapcie PEPCO od góry od lewej: 14,99 zł; 9,99 zł; 14,99 zł; 19,99 zł; 14,99 zł 

Najlepiej, jeśli kapcie będą miały twardą, nieślizgającą się podeszwę. I żeby można było je szybko oraz bez stresu założyć, czyli po prostu wciągnąć na stopę. Wiadomo, że muszą być wygodne, ale akurat tutaj nie warto przepłacać, bo w ciągu roku kapcie zmienialiśmy… Aż trzy razy! Tak, w tym wieku stopa dziecka rośnie szybciej niż twój apetyt na chipsy przed okresem.


2. Ubranie na przebranie.

Wyprawka do przedszkola

bluzy PEPCO: 14,99 zł; 19,99 zł; 9,99 zł; kamizelka puchowa z kapturem: 29,99 zł

W przedszkolu takie ubranie leży sobie po prostu w szatni w worku. Warto rozejrzeć się za czymś, co jest dobrej jakości i fajnie wygląda, ale nie kosztuje miliona monet, jak na przykład ciuszki z PEPCO. Kiedy ja po kilku miesiącach wyjmuję nasze zapasówki z szatni, okazuje się, że koszulki odsłaniają pępek, a spodnie są „na wysoką wodę”. Więc zupełnie niezniszczone wędrują na półkę z ciuchami „dla Basi”.

I tutaj znowu zasada podobna jak z kapciami: najważniejsze jest to, żeby było wygodnie. Oraz żeby dziecko potrafiło samo się ubrać, czyli żadnych skomplikowanych pasków przy spodniach czy koszul na guziki! Świetnie za to sprawdzą się dresowe lub dżinsowe spodnie na gumce oraz ogólnie wszystko, co wciągane przez głowę lub zapinane na zatrzaski/zamek błyskawiczny.

Wyprawka do przedszkola

spodnie PEPCO: 19,99 zł; 24,99 zł; 19,99 zł


3. Zapasowe buty.

Ja nie kupiłam i już pierwszego dnia plułam sobie w brodę, bo kiedy odprowadzałam dziecko do przedszkola, okazało się, że całe buty przemokły Kostkowi od rosy!

Potem jeszcze kilka razy mieliśmy bliskie spotkanie pierwszego stopnia z kałużą, po czym poszłam po rozum do głowy i stwierdziłam, że zapasowe buty w przedszkolu stać muszą. I już.

Wyprawka do przedszkola

tenisówki PEPCO: 19,99 zł

Na wszelki wypadek zaniosłam tam również kalosze.


4. Szczoteczka + pasta + kubek.

Dzieci po śniadaniu w przedszkolu szczotkują zęby, dlatego zadbaj o odpowiedni rynsztunek :). I zrób to odpowiednio wcześniej, bo 31 sierpnia regały sklepowe są już wymiecione z kubków do płukania zębów. Been there, done that.


5. Mały ręcznik.

Wyprawka do przedszkola

ręczniki PEPCO: 9,99 zł za dwa

Kup od razu kilka, bo często będą wracać do domu, do prania. W PEPCO jest właśnie przecena na „dorosłe” ręczniki (ja zapłaciłam połowę ceny!) lub można znaleźć takie na popularnych licencjach jak auta Disney’a, żeby umiliły maluchowi te pierwsze tygodnie z dala od mamy.


6. Piżama.

W wielu przedszkolach maluszki leżakują. Nawet jeśli twoje dziecko już od dawna nie śpi w dzień, to się nie buntuj, bo mój nie spał, ale piżamkę mieć musiał. W czasie południowej drzemki słuchał po prostu kołysanek albo wychowawczyni, która czytała bajki.

Wyprawka do przedszkola

piżama PEPCO z zabawnymi napisami: 9,99 zł

Wszystkim nam to wyszło tylko na dobre! Pani, bo mogła w tym czasie trochę odsapnąć; mi, bo Kostek nauczył się dzięki temu zupełnie sam – bez pomocy dorosłego! – przebierać i młodemu, bo po poranku pełnym wrażeń mógł złożyć główkę na poduszce.

A skoro o poduszce mowa…


7. Pościel.

My mieliśmy małą podusię i kocyk z lekkim wypełnieniem w środku, ale z tego co widziałam u innych dzieci – zwykła kołderka też się nada :).


8. Ulubiony pluszak.

Żeby dodał otuchy!

Wyprawka do przedszkola

Pamiętaj jeszcze, żeby wszystkie rzeczy dziecka podpisać, np. markerem na metce. Ja tego nie zrobiłam, taka byłam zagubiona tego pierwszego dnia. Jak się okazało: o wiele bardziej od mojego synka, który w przeciwieństwie do mnie świetnie sobie poradził!


A teraz LISTA DO DRUKU:

Wyprawka do przedszkola

Do pobrania tutaj: KLIK

I nie zapomnij również o uśmiechu! :)


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • polajkujesz go albo udostępnisz na moim fanpejdżu,
  • dasz mi o tym znać komentarzem,
  • zaobserwujesz mojego Facebooka, żeby być ze wszystkim na bieżąco,
  • dołączysz do nas na Instagramie :)
  • Monika Flok

    Oj tak to prawda zrozumialam to tez gdy urodzila sie druga córcia i nie wyrabialam….teraz wiem ze trzeba dziecku pozwalac- mlodsza ma 2 lata sama sie ubiera (dół)zaklada buty i je -jak tylko chce pomoc krzyki okropne?pozwól dziecku to bardzo wazne?

    • Zmierzę się z tym za 6 miesięcy :)
      Sama się zastanawiam jak mi pójdzie…

      • Monika Flok

        spokojnie z dnia na dzień bedzie lepiej;)

  • Monika Dec

    zgadzam się w 100 procentach!!!

  • Rodzeństwo dwulatka zmienia diametralnie. Odkąd Sara się pojawiła, Klara (prawie) sama ubiera buty, bawi się w piaskownicy pod nadzorem przez okno, a niekiedy nie chce już asysty do spania. Właśnie jesteśmy na tym etapie, gdy płacze na przemian dwulatka i dwumiesięcznica, a, co gorsza, często obie razem.

  • Natasza

    Zgadzam się w zupełności! Młodszy syn (rok i 8msc) jest dużo bardziej samodzielny, zaradny i odważny niż starsza córka (prawie 4 lata). Też wymusiła to sytuacja ;) A po części wypływa to też z odmiennych charakterów obojga. Natasza

  • oli82

    Widze, ze nie tylko ja pozwalam maluchowi stac na krzesle czy o zgrozo siedziec na stole (oczywiscie przy mnie):D Zgadzam sie z Toba calkowicie. Ja tez sie denerwuje, ale staram sie , zeby corka byla niezalezna. Przynajmniej taka jak jej mama:) Ostatnio byli u nas moi rodzice tydzien czasu i babcia chodzila krok w krok za Hania, ktora sie strasznie przy tym irytowala i odpychala babcie. Mowie do mamy- „mamo daj jej troche swobody, bo sie udusi. Poza tym ona czasem sie przewraca i wszystko jest ok. A tak poza tym to jak Ty czworke dzieci wychowalas?” :D

    • Ludzie na starość robią się chyba wrażliwsi :). Nie wiem, może mają więcej czasu od nas, żeby chodzić za dzieckiem krok w krok albo za dużo w życiu widzieli? Moja mama też wstrzymuje oddech za każdym razem, kiedy dzieje się coś „niebezpiecznego”, z tym że dla niej niebezpieczeństwo zaczyna się w momencie, w którym np. Basia znajduje się metr od schodów :). Albo kiedy daję jej do ręki kawałek jabłka (zamiast zetrzeć je na tarce!!!). No.

      Ale moja mama wie, że przesadza, dlatego zawsze powtarza: „Matka natura wiedziała, co robi, że to młodzi ludzie mają dzieci, a nie starzy”.

      • Moja mama ma 5 dzieci :) Absolutnie nie miała czasu aby chodzić za nami krok w krok. Ze swoją wnuczką postępuje dokładnie tak samo :) Mówi, że jest znacznie bardziej czujna, bo w końcu to nie jej dziecko ale szczęśliwie nie przesadza.

      • Nata Lia

        Na starość?! Mój mąż czasem ma takie dziwne jazdy. Mam wrażenie że jakby mógł to owinął by córkę folią bombelkową. Nie rwij trawy bo rozetniesz sobie rękę. Nie bierz szyszki tam koniecznie będzie kleszcz.nie wstawaj na krzesło bo koniecznie spadniesz i coś sobie złamiesz. Nie wchodź na łóżko za pomocą „schodka” a najlepiej nawet nie patrz w jego stronę. Dobrze ze zdaje sobie sprawę że czasem przegina. :)

  • e-milka

    Juz starszej dawalam bardzo duzo swobody i zawsze w Polsce dochodzilam do wniosku, ze jestem „zlom matkom”. Bo jak ona tak na tej podlodze, tak wysoko na tych drabinkach, tak bardzo bez butow, i o zgrozo: „A ty to nie odciagnelas nigdy, zeby sprawdzic ile wypija?”. No nie, odciagalam, bo musialam na egzamin koncowy i mrozilam kika tygodni wczesniej, ale nie po to, by odmierzac, jesli przybierala prawidlowo. Bardzo swiadomie staralam sie nie byc control freak, przynajmniej jako matka. Efekty sa super, moje dziecko zawsze wie, co do szkoly, na ktora, co przyniesc, a ja jestem zrodlem wiedzy dla innych mam, a raczej medium, bo przekazuje to, co ona mowi. Inne mamy sa na grupie, ale ja mam zrodlo w domu. ;) Jedyne co, to sie czasem smieje, ze corka, na skutek rozmarzenia i roztrzepania, umarlaby przy chlebie, nie pomyslawszy, ze moze go pokroic. :) Kiedys syn, wtedy trzyletni byl w kuchni, i slyszymy jakies szuranie, brzdeki. Wchodzimy, a tam maly na krzesle przy kuchence, wyjmuje z zupy kawal selera z zamiarem konsumpcji. Plastikowe naczynia mam odkad sa dzieci na dole, wiec tez sobie wzial. Ten to nie zginie! :) Nie spadl z krzesla, nie poparzyl, nie wylal na siebie zupy (ale byla juz rzeczywiscie chlodna), nic nie stlukl. My tez takich duperelek mamy – nozyczki, dziurkacze, szablony etc., super sprawa. Dla syna najlepszym prezentem jest … klej i pochodne. Ostatnio odkrylismy tasmy klejace z motywami. Takze do Pepco na pewno nie pojde, bo z pewnoscia by mu sie za duzo „przydalo”. ;)

    • Dlaczego „w Polsce” dochodziłaś do wniosku, że jesteś „zlom matkom”. Gdzie mamy dają więcej luzu swoim dzieciakom?

      • e-milka

        Wtedy, 10 lat temu i wczesniej, byly duze roznice kulturowe, teraz to sie wyrownuje. Kiedy jeszcze nie mialam dzieci, szokowalo mnie kilka rzeczy, np.: 1) rzadko widzialam scenki, wtedy na porzadku dziennym w Polsce, kiedy mama syczy do malucha „Bo jak ci w tylek dam!”. Tu sie praktycznie nie zdarzalo, matka wrzeszczaca na dziecko to byl incydent zwracajacy powszechna uwage 2) nawet male dzieci pytane w sklepie np.: „To ktora bluze wezmiemy – ta czy ta?” 3) bardzo czesto dzieci umorusane, potargane, bose, w Polsce to wiadomo: rajstopki, schludny warkoczyk i „Tam nie wchodz, bo sie pobrudzisz” 4) na placu zabaw – wiecej doroslych niz dzieci 5) maluchy raczkujace po podlodze, trawie, chodnikach, podczas w Polsce panowalo wtedy przekonanie, ze dziecko to nie pies, zeby na podlodze lezalo no i ze potrzebuje butow juz od urodzenia, podczas gdy w Niemczech zalecalo sie i zaleca buty dopiero dla dzieci chodzacych, a tak co najwyzej grube skarpety. Wiele rzeczy wtedy bylo innych, teraz sie to wyrownuje i to z dwoch stron – Niemiecka klase srednia ogarnela nadmierna troska i lek o potomstwo („Helikopter-Eltern”), Polacy zaczynaja luzowac. Dla porownania – jeszcze 5 lat temu budzilam sensacje w polskim miescie, badz co nadz uniwersyteckim, noszac synka w nosidelku, a teraz to przeciez powszechne. Ale ja juz zawsze zostane „zlom matkom”, bo czesto jestem wbrew trendom czy tez wyprzedzam nowe trendy, ktore w danym czasie sa jeszcze herezja, czy tu czy tam. Nie zapomne wzroku mamy, ktorej synek „dobil” do klasy mojej corki, pytajacej stojacych w koleczku rodzicow, jak zamierzaja cwiczyc z dziecmi do dyktanda. I oczywiscie musialam palnac, co mysle: „Nijak, bo przygotowanie do lekcji to przede wszystkim jej sprawa”. Gdybyz wzrok mogl zabijac. :)

  • Też jestem fanka Przedszkola :) Pomijam to że musi tam sama jeść, ścielić łóżeczko i myć zęby…
    Najważniejsze, że uczy się jak ‚być’ z innymi dziećmi. Nie ma mamy, która rozwiąże problem które z dzieci, właśnie teraz ma prawo bawić się jedynym w placówce niebieskim konikiem :)

  • Pozwalam zadecydować ile zje, wybór też daję (‚to’ lub ‚to’ ) Gdybym jednak pozwoliła iści spać kiedy sama zechce, obydwie chodziłybyśmy jak Zombiee
    Pobudka o 6.20 zobowiązuje

    • To mój synek jest akurat taki, że jak mu coś narzucam: to się nie zgadza. Nie i koniec. Dlatego u nas się sprawdza wspólne ustalenie czegoś, np. godziny snu. Całe szczęście młody jest rozsądny i zazwyczaj mówi: „Dzisiaj idę spać o 20:30”, a potem sam tej godziny pilnuje i bardzo się przejmuje, jeśli zasiedzimy się przy kolacji czy w kąpieli ;)

  • Wszystko zależy od przedszkola. U nas ani piżama, ani pościel nie były potrzebne. Kubek i szczoteczka dopiero od zeszłego roku ;) Niestety nie myli zębów, gdy W.szła do maluchów. Może się jakieś przepisy zmieniły co do tego, nie wiem. No i ręcznik też absolutnie nie, bo tylko papierowe są w użytku. Myślę, że o listę trzeba zapytać w pkolu, do którego dziecko idzie, co by niepotrzebnych wydatków nie robić.

  • e-milka

    Czy ja zle widze w mojej komorce, czy tzevczywiscie doszlo do polaczenia komentarzy spod dwoch oddzielnych wpisow o Pepco? Sorki, jesli to pierwsze.

    • Dokładnie, wczoraj po publikacji zobaczyłam, że zostałam wylogowana z Disqusa, a po zalogowaniu się zassał komentarze z poprzedniego wpisu do tego :/ jakiś błąd systemu, pamiętam, że inne blogerki też się kiedyś na to żaliły.

      • e-milka

        OK, to znaczy nie OK, ale myslalam, ze moja komorka juz calkowicie zeswirowala. Ciekawe zjawisko.

  • Myślę, że każde przedszkole rządzi się swoimi prawami. U nas na przykład nie wyobrażam sobie zostawienia gdzieś dodatkowych butów. W szafce jest miejsce na jedne. Po prostu zawsze kupuję takie, które nie przemakają.

  • Basia Kowalska

    Bardzo dobra lista. Przyda się każdej matce. Sama miałam problem przy pierwszym dziecku, jednak jak drugie szło do przedszkola to działałam praktycznie jak z automatu. Często jednak gdy jesteśmy zabiegane, warto posiadać w torebce, czy też w telefonie przygotowaną przez Ciebie listę. Polecam z całą odpowiedzialnością! :) Zapraszam również do siebie: tutaj.

  • Alicja Piotrowska

    Moja córka ma skończone 3 lata i nie idzie do przedszkola. Jestem pedagogiem i jest to decyzja przemyślana i świadoma. Uważam, że to nie w porządku, gdy ktoś komentuje moje rodzicielskie wybory. Ja nie komentuję wyborów innych rodziców (za wyjątkiem spraw, gdy dzieciom dzieje się krzywda). Wychowujmy po swojemu i pilnujmy swojego nosa. Uważasz, że przedszkole to dobry wybór- Twoja sprawa. Ja z wielu powodów uważam, że to kwestia złożona i nie tak oczywista. Nie musisz się ze mną zgadzać, ale dlaczego odnosisz się do tego w tonie negatywnym?

    • Alicja Piotrowska

      Pisałam ten komentarz pod poprzednim postem o samodzielności. Nie wiem, w jaki sposób znalazł się tutaj.

      • Wyskoczył jakiś błąd w programie obsługującym komentarze – Disqusie. Połączył mi komentarze z dwóch wpisów :/

  • Wprawdzie mój synek ma dopiero 16,5 msc, ale postawiłam sobie za punkt honoru jeszcze przed jego urodzeniem, że nie będzie ciapą i będę mu dawać na tyle swobody, na ile to możliwe ;) staram się nie panikować i lamentować, a podczas posiłków uzbrajam się w anielską wręcz cierpliwość :D i mimo, że nie ma jeszcze 2 lat, wiele umie, ciągle się uczy, a ja staram mu się w tym pomagać i kibicować, a nie wyręczać ;) pomijam okresy buntu, kiedy wszystko jest nie tak, a najfajniej wyje się w kącie :P