Life and the city

Trip to San Francisco

20 stycznia 2014

Tak, dokladnie, żona i kochany synek zostali w domu, a tata wyruszył w podróż służbową. Cel podróży bardzo ciekawy, ale jednak – zostawiając rodzinę w domu – nie ma się do końca z czego cieszyć. Niektórzy mogą powiedzieć: „Uciekaj! Odpoczniesz sobie!”, ale jeśli tęskni się już pierwszego dnia, taki odpoczynek nie jest najprzyjemniejszy. Zresztą, jak tu odpocząć, jeśli przez jetlag wszystko całkowicie się pomieszało?

Tak, bardzo dziwne jest to uczucie. Gdy w Polsce czas na sen, w San Francisco czas wstawać! Jeszcze po kilku dniach człowiek idzie spać o 20:00 a wstaje o 5:00 nad ranem… Tak to już jest z podróżami za ocean.

Muszę przyznać, że mamy chyba czarodziei w Poznaniu. Miasto jest zadłużone, nie ma pieniędzy praktycznie na nic, ale lotnisko potrafili odnowić. Co jak co, ale trzeba powiedzieć, że wygląda całkiem nieźle. Można jednak z pustego nalać…

IMG_0014

IMG_0010

IMG_0011

No dobra, całe lotnisko tak nie wygląda! To część biznesowa, ale reszta też zmieniła się mocno na plus. Lecąc do Egiptu, nie będziesz się już dusić jak sardynka w poczekalni.

IMG_0018

Oczywiście Poznań nie wygląda imponująco z lotu ptaka, ale czy któreś polskie miasto wygląda? Ok, w nocy ze światełkami każde jest zjawiskowe. W ciągu dnia pozostaje jedynie wzbić się ponad chmury i tam podziwiać widoki.

IMG_0067

IMG_0062

IMG_0061

IMG_0058

Pamiętacie jeszcze Poznań z lotu ptaka? Porównajmy go z Frankfurtem :).

IMG_0047

Przesiadka na większą maszynę i komu w drogę, temu czas!

IMG_0035

Poczekajcie, poczęstunek przynieśli…

IMG_0038

Muszę bardzo pochwalić linie lotnicze Lufthansa. Najlepsze linie jakimi do tej pory leciałem, a było tego trochę. Więcej w następnym odcinku :).

IMG_0034

Teraz już Was przeproszę, bo czas na drzemkę…

NEXT >>>

  • Kasia

    ! ciesze sie, ze Tata napisal :) Poznan wyglada w prownaniu z frankfurtem jak uboga wioska :P ale Tata przyznaj sie, jak sie juz przyzwyczaisz do zmiany czasu to i troche czasu na relaks sie znajdzie i troche odpoczniesz od trudow dnia codziennego. a nie ma to jak mala rozlaka z rodzina ;) na dlugo Cie wyslali?

    • TaKu

      Hej, 2 tygodnie, więc Mama nie ma łatwego zadania teraz.
      Czy relaks, hmm, sporo czasu idzie na zakupy! :)

      • Kasia

        zakupy, to jak by nie patrzec, tez dobro luksusowe przy malym dziecku ;)

  • Kasia

    ps. tylko gorzej ma Mama i Kuku. przyznam szczerze, ze mnie to lekko zloscilo, gdy ja musialam zostac w domu, a Tato sobie – to nic ze sluzbowo – ale zawsze – wyjezdzal. zawsze to zmiana otoczenia i tematu z okoloniemowlecych na inne :) a to sie czasem przydaje. milego pobytu, a Rodzinko, ktora zostala na miejscu, trzymaj sie dzielnie :)

    • Trzymamy się :).

      Właściwie dobrze zniosłam wiadomość o tym wyjeździe (mąż przekupił obietnicą nowych Conversów), gorzej było w marcu przed porodem – a jak urodzę wcześniej i męża przy tym nie będzie? Chodziłam zła jak osa i mocno zaciskałam nogi ;).

  • Mama Filipa

    Fajnie, że Tata dołączył do ekipy;) U nas taki plan jest od dawna, ale Tatuś wiecznie nie ma czasu;)
    U nas wyjazdy służbowe ograniczone do minimum. A najbliższy lot samolotem na wiosnę i to całą rodziną;) Samotnym dłuższym wyprawom mówimy NIE;)

    • Mówić to ja sobie mogę ;).

      My się wybieramy latem albo jesienią. No i chciałabym jeszcze w tym roku pojechać do Zakopanego (w ciąży nie byłam i baaardzo mi brakuje Tatr), ale czy damy radę znieść tak długą podróż samochodem? Poczekamy, zobaczymy.

      • My się wybieramy we wrześniu. 2 tys. km i wierzę, że damy radę :). A jeśli my damy to Wy tym bardziej.

      • KAsia

        do tatr to ja tez tesknie. wlasnie jeszcze tam z malym nie dojechalismy, bo podroz troche dlugawa ;) szybciej by czlowiek niemal do san francisco dolecial :) ogolnie jezdzimy duzo ale raczej na takie trasy krotsze do 3-4 godzin jazdy samochodem. bo inaczej meka :) w tym roku bylismy w szklarskiej porebie, bo dosc blisko i jakas gore mozna zobaczyc ;) to nie to samo, ale … :)

      • Mama Filipa

        Ja się troszkę boję długiej podróży samochodem z małym dzieckiem, dlatego na razie w planach jest wycieczka do Warszawy na lotnisko i stamtąd samolotem dalej. Ale na wiosnę będziemy próbować i samochodem;) Najpierw bliżej i potem, jak się uda, to stopniowo dalej;) Mi się marzą i góry i morze.

  • Oll

    A ile trwa taki lot? I moze jakies zdjecia tata przywiozl z podrozy??

    • TaKu

      Hej, no niestety jeszcze jestem poza domem i wracam dopiero w następny weekend.

      Zdjęcia? Jasne, strzelam ile się da, tylko jestem w sumie sam, więc jedynie widoczki przywiozę :).

      Nowe zdjęcia jeszcze z samego lotu a później z wizyty w San Francisco będą w następnym odcinku :).

      Sam lot do USA to bardzo różnie. Zależy do jakiego miejsca. Np. do Chicago czy Nowego Yorku to około 9 godz. Jako, że San Francisco jest po drugiej stronie Stanów, cały lot może trwać 13-18 godz., co też zależy od ilości przesiadek ;). Mój przelot trwał trochę dłużej o czym niedługo napiszę….

      Później napiszę również o cenach i co faktycznie warto zwiedzić.

  • figa

    Tato Kuka, tereny „przylotniskowe” wszędzie wyglądają jak wioska (akurat mogę porównać do Londynu). Dopiero jak lecimy nad centrum miasta, to widoki są bardziej okazałe ;) Pozdrawiam. Współczuję i Tacie i Mamie, i Kukowi rozłąki.

    • TaKu

      Faktycznie, ten Poznań to może samo centrum to nie jest. Może uda się coś uchwycić w drodze powrotnej. ;)

  • Oj tak, Poznańskie lotnisko wygląda naprawdę imponująco po remoncie :). Czekam na zdjęcia okolicy, nie tylko z lotu ptaka

  • czytelniczka

    …. jest i tata/maz- Bardzo fajny pomysl! ;) Piekny widok z samolotu, tak jak Poznan z lotu ptaka bardzo ladnie sie prezentuje. Mozna tacie kuku pozazdroscic troche takiej „odskoczni” od codziennosci, na pewno duzo ciekawych rzeczy zobaczyl. Czekam zatem na ciag dalszy …& sle pozdrwienia. :–)

  • Widoki nieziemskie!

  • Zmyślanki Anki

    A co ma Tato Kuka do Egiptu? Piramid nie lubi czy dopadła go tam kiedyś klątwa faraonów?

    • Do Egiptu? Nic – najprawdopodobniej tam wybieramy się w te wakacje.
      Ale do obsługi lotów czarterowych ma już sporo ;) – nocne loty, ciasne samoloty, brzydkie lotnisko kiedyś (z jednym, maleńkim sklepem bezcłowym ;)), liczne opóźnienia i przez to czekanie na brzydkim, ciasnym i nudnym lotnisku. Chyba o to chodziło.

      • Zmyślanki Anki

        O kurde…. ale zbieg okoliczności! Ja też się tam wybieram w te wakacje. Dlatego o Egipt zapytałam. A w jakim terminie tam będziecie? Organizujecie podróż samodzielnie czy z biurem podróży?

        • Biuro podróży – to na pewno. Termin bliżej nieokreślony (najchętniej wrzesień, ale czy wyjdzie?). Hotel przyjazny dzieciom, dużo basenów, brodzików.

          • Kasia

            ja odkad mam dziecko, to wole jechac do dziadkow na wakacje (opieka nad dzieckiem zapewniona i jest pora na relaks dla rodzicow:).
            wakacje z dzieckiem nie kojarza mi sie zupelnie z odpoczynkiem :P wrecz odwrotnie :) poza tym lubie duuzo zwiedzac i z takim malym to tez troche uciazliwe (czesc rzeczy na wstepie juz odpada). takze czekamy niecierpliwie z mezem az dziecko troche podrosnie jeszcze i nie bedzie chcialo z nami jechac. a wtedy hulaj dusza! :) wiem, wiem, mozna z dzieckiem, bo i czemu nie (i my sie wspolnie wybieramy w rozne miesjca), ale wakacjami bym to nie nazwala :P

          • Kasia

            jeszcze mielismy sprytny plan zabrac ze soba dziadkow na wakacje, ale sie nie chca dac na to nabrac :)) jakos dziwnie im nigdy nie pasuje, choc chcielismy byc sponsorem. jednak wiedza, co sie swieci i mowia: nie, nie, Wy to mlodzi sobie juz jezdzie sami :) a my sami

          • TaKu

            Zaproszenie dla dziadków to bardzo dobry pomysł. Mam nadzieję, że naszych się kiedyś uda namówić ;).

            Ja też tak sobie myślę, że jak młody będzie miał 3-5 lat, to może u dziadków chciałby spędzić wakacyjny tydzień, a my udamy się w jakieś romantyczne miejsce, jak Santorini.
            Nie wiem tylko czy Mamunia będzie chciała go zostawić :)

        • TaKu

          Egipt czy Tunezja to dobre kierunki, gdy ma się dziecko.
          Czemu? Bo zwiedzać tam za dużo nie ma (no piramidy), wiec całkowita laba w dobrym klimacie.
          Z dzieckiem to prawdopodobnie lipiec i sierpień odpadają, bo za gorąco.
          By zorganizować sobie sami wyjazdy to jesteśmy za duże amatory w tej dziedzinie. W sumie w tych cenach, za które biura organizują to nie wiem czy samemy taniej Egipt wyjdzie. Takie miejsca jak Tajlandia czy Chiny to niby najlepiej samemu, ze względu na cenę i brak ograniczeń. To by były też miejsca to zwiedzania, a dopóki będziemy jeździć z dzieckim, to chyba o zwiedzaniu można zapomnieć. W takiej sytuacji fajny hotel, dobra pogoda, basen, morze i All Inclusive dla taty ;).

          • Zmyślanki Anki

            No tak. Z dzieckiem całkiem inaczej organizuje się podróż. Ja wczoraj zarezerwowałam wycieczkę do Egiptu w biurze podróży. We wrześniu, bo przecież lipiec i sierpień to upały niemożebne. Pierwszy tydzień objazd: piramidy, Luksor, Dolina Królów, rejs statkiem, a drugi tydzień byczenie się All Inclusive i nurkowanie. Do Tajlandii mam zamiar też się wybrać, ale – tak jak mówisz – tu chyba lepiej organizować podróż na własną rękę.

          • Kasia

            ale to z dzieckiem ta wyprawa?

          • A dla mamy już nie?

          • Kasia

            dla Mamy bedzie ganianie za Kukiem :)

          • TaKu

            Mama nie pije alkoholu ;)

          • Kasia

            hm, a pisala cos kiedys o mohito :P

  • Mimo wszystko strefy Business na Polskich lotniskach w porównaniu z resztą Europy to nadal przepaść..