Ty też ukrywasz rachunki przed mężem?

Podobno to nie nasza wina. Tak działa ewolucja. Facet nigdy tego nie zrozumie, bo jego praprzodek wychodził z jaskini w konkretnym celu: upolować zwierza. Jak najszybciej, bo rodzina głodna. Dlatego panowie zakupy robią z kartką w ręce, nic ich nigdy na sklepowych półkach nie kusi, a ich wydatki są przemyślane. Raczej nie zdarza się, żeby mój mąż wyszedł do sklepu po skarpetki, a wrócił z koszulą i spodniami. Co mi zdarza się notorycznie! Łażenie po sklepach i stronach internetowych pozornie bez celu, a tak naprawdę w poszukiwaniu okazji – też. A wszystko przez moją pra, pra, pra, prababkę, która też szła szukać, tyle że do lasu. Nigdy nie wiedziała, co znajdzie, więc musiała mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Zdarzało się, że wychodziła po zioła, a wracała z jagodami. Wiadomo, która przeszłaby obojętnie obok ich krzaczka? Stąd też nasza mania zbierania. Butów, torebek, sukienek – bo przecież zawsze się przyda! Ma to swoje dobre strony. Kiedy ty kupujesz pomidory, to w całej skrzynce znajdziesz te najładniejsze, choćbyś i piętnaście minut miała przebierać. Facet bierze pierwsze z brzegu i nie widzi, że są obite, zbyt miękkie, a do jutra się zepsują. Ale ma to też strony złe. Wydatki. Zbyt duże zdaniem mężczyzny („Na co ci kolejna para butów? Przecież masz już podobne!”) i okazyjne według ciebie.

Efekt jest taki, że ukrywasz rachunki przed mężem, pudełka po butach chowasz pod łóżkiem (lub w piwnicy, jak robi to moja sprytna koleżanka ;)), a na pytanie: „To nowe?” odpowiadasz z oczami niewiniątka: „Co ty?! Dawno kupiłam! Nie pamiętasz?”.

Brzmi znajomo? Nie bój nic, bo mam dla ciebie rozwiązanie ;).

Teraz nie musisz już okłamywać męża. Ba! Możesz się nawet śmiało pochwalić nowym zakupem, bo na nim… zarobiłaś ;).

JAK NIE ROBIĄC NIC, ZAROBIĆ NA TOREBKĘ?

Nie, to nie jest treść maila, który powinien znaleźć się w spamie. Ja naprawdę wiem, jak to zrobić!

Na pewno słyszałaś o serwisach z kodami rabatowymi. Dzisiaj chciałam przedstawić ci jeden z nich. To Zrabatowani.pl. Jeśli wejdziesz na stronę główną, zobaczysz aktualne kampanie, to znaczy topowe sklepy (jak Douglas, New Balance, Media Markt, Wittchen oraz wiele, wiele innych), w których są właśnie zniżki. Super, że ktoś to zebrał w jednym miejscu!

Ale wcale nie chodzi mi o to, że dzięki Zrabatowanym płacisz 20% mniej, więc zarobiłaś 20%. Umówmy się – choć w reklamach próbują nas o tym przekonać, to nie jest zarobek, tylko oszczędność. Bo zarobek jest wtedy, kiedy kasa wpływa na twoje konto. A tak się dzieje dzięki opcji cashback – to ona odróżnia serwis Zrabatowani.pl od innych serwisów z kodami promocyjnymi.

CZY TO DZIAŁA?

I przede wszystkim: jak to działa? Otóż, jeśli na stronie Zrabatowanych klikniesz w baner sklepu, zostaniesz do niego przekierowana. Kiedy tylko zrobisz zakupy, korzystając z tego linka – sklep naliczy Zrabatowanym prowizję. A oni się nią z tobą podzielą :).

Wystarczy, żebyś była zalogowana w ich serwisie, a zwrot automatycznie pojawi się na twoim koncie. Kwotę tę możesz wymienić na upominek lub przelać sobie na konto, kiedy będzie wyższa niż 50 zł.

MIŁYCH ZAKUPÓW KOCHANA!

To świetna opcja również dla mam, które o sobie myślą zawsze na końcu. Chodzi mi o wszystkie babki kierujące swoje kroki – te w wirtualnym świecie też! – najpierw na dział dziecięcy. Od kiedy jestem mamą dziewczynki, doskonale was rozumiem ;). I wiem, jak to jest, kiedy po zapłaceniu za wszystkie te malusie cudowności w portfelu nie zostaje już nic. Null, zero, złamanego grosza dla mnie. Nawet na lody w Grycanie ;).

No więc teraz – zostanie. Na przykład jeśli w Avans.pl kupisz grę Jenga dla dziecka za 57,99, na twoje konto wróci aż 28 zł! Fajnie, prawda?

To co? Mogę już życzyć miłych zakupów?

13
Dodaj komentarz

10 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Gość
granato

Normalnie uwielbiam Twoje fotki// Ciebie na fotkach :)))
A pomysł dla zakupoholiczek idealny :D

Gość
Ola U.

Super opcja, nie znałam tej stronki!

Gość
Aleksandra Zielinska

Jako, że jestem zaawansowaną wersją zakupoholiczki biorę to w ciemno! Jesteś kochana!

Gość
salus salus

Kochana każda z nas oklamuje swojego męża..albo stare..albo za pół ceny ;)

Gość
Joanna Rogulska

Strony nie znałam, inne podobnego typu kojarzyłam… Ta mnie urzekła rozszerzeniem na Chrome i tym, że nie muszę pamiętać, by zajrzeć na stronkę. :)

Ludzie mogą narzekać na reklamy, ale tak jak dobrze filtrujesz propozycje i przedstawiasz najciekawsze (domniemam, że jesteś rozchwytywana ;) )pozwala nie przemęczać czytelnika.

Gość
Iza D- www.nietylkorozowo.pl

Super sprawa, o zrabatowani słyszałam, ale nie miałam pojęcia, że jest taka opcja tam.

Gość
Słowo w słowo

Ilona ja całkowicie z innej beczki.. co to za krzew rośnie za twymi plecami? jest prze piękny!! i gratuluje .. z tego co kojarzę jesteście w nowym domu?? dobrze piszę? tak mi się czerwona cegła skojarzyła.. a, że ją uwielbiam to pamiętam.. ja znalazłam sposób na Pana Męża.. wymieniamy się pensjami.. on ma moją a ja jego.. i święty spokój.. bo zarabiam więcej.. :) on lubi zbierać a ja jak każda kobieta wydawać.. puki co pan mąż jest syty.. i nie zauważa kolejnych torebek… albo nie chce zauważać. Nazywa się to dobrze opłacana ślepota.. pozdrawiam.

Gość
Gość

Winobluszcz trójklapowy. To nie żywopłot tylko pnącze.

Gość

Moje znajome korzystają ze wszystkich dostępnych rabatów, nawet kupują gazety, w których sezonowo są zbiory kuponów do znanych nam sklepów, ja lubię w necie robić zakupy, także lookne co polecasz ;-). A swoją drogą, to takie ukryte kupowanie a potem chowanie można łatwo wytłumaczyć: Kochanie, ja dbam o to, żebys się mną nie znudził, żebym zawsze wyglądała inaczej :P.

Gość
mamazpowolaniablog

Dobra, to „idę” robić zakupy, póki Mąż jest w pracy :D

Gość

Świetny wpis. Nie znałam wcześniej tej aplikacji ale ściągnęłam i po najbliższej wypłacie na pewno przetestuję