Mum and the city

Stwórzmy razem nietypowy poradnik dla mam!

20 marca 2017

DSC_7653

Pojawiły się w moim życiu wraz z pierwszym dzieckiem i po blisko czterech latach znajomości przecieram ze zdumieniem oczy, jak ja w ogóle wcześniej mogłam bez nich żyć? Na początku używałam ich tylko zgodnie z przeznaczeniem, ale bardzo szybko odkryłam, że nadają się dosłownie do WSZYSTKIEGO. Trochę dlatego, że przy niemowlaku w domu są zawsze pod ręką, a trochę dlatego, że ten gadżet jest naprawdę lepszy od iPhona. Poznaj 10 zastosowań dla nawilżanych chusteczek i… Dopisz swoje własne!

DSC_7590

Nie wyobrażam sobie życia bez chusteczek nawilżanych, choć co jakiś czas jak meteor na ziemię spada informacja, że chusteczki te są… Szkodliwe. Cóż, jest to prawda i nieprawda – bywają chusteczki, które mogą podrażnić delikatną skórę naszego dziecka, dlatego tak ważne jest, żeby czytać składy i wybrać mądrze.

Kiedy więc usłyszałam, że eksperci Velvet (tak, tak! Ci od najlepszych chusteczek higienicznych ever!) stworzyli teraz chusteczki nawilżane, koniecznie MUSIAŁAM je wypróbować. Skład chusteczek Velvet BABY jest bardzo prosty i o to właśnie chodzi. Są to chusteczki hipoalergiczne, które zawierają naturalne wyciągi z roślin o działaniu łagodzącym. Jeśli chcesz, możesz wybrać:

  • zielone Velvet BABY Sensitive dla skóry wrażliwej. Moje ulubione, a to ze względu na naprawdę piękny i delikatny zapach! Zawierają naturalny wyciąg z aloesu i rumianku. W składzie jest również pantenol, a wszystko to razem działa łagodząco, kojąco i nawilżająco, doskonale pielęgnując i chroniąc przy tym naturalne pH skóry dziecka,
  • niebieskie Velvet BABY Pure dla skóry BARDZO wrażliwej. Te chusteczki są bezzapachowe i oczyszczają skórę delikatnie jak woda. Również zawierają naturalny wyciąg z aloesu, który działa kojąco i łagodząco, pozostawiając skórę dziecka miękką i przyjemną w dotyku.

Ja sama używam ich w sytuacjach różnych i podróżnych. Poznaj moje „autorskie patenty” – choć wiem, że producent chusteczek ich do tych celów nie przeznacza, to jednak wszystkie wypróbowałam u moich dzieci, po czym uznałam, że warto się tym doświadczeniem podzielić z wami :).

DSC_7667

Zastosowanie tradycyjne

Czyli do pupy. Tłumaczyć zbyt dużo nie będę, że dwie chusteczki, trzy sekundy i po sprawie – zwyczajnie nie chcę się narażać mojej mamie, która właśnie tych chusteczek zazdrości mi nawet bardziej niż słoiczków, bo sama każdorazowo musiała ładować mnie pod kran. Całe szczęście my nie musimy ;).

Przecieram nimi ręce i buzie dzieci

Na przykład kiedy po jedzeniu biorę Baśkę pod pachę i pewnie kroczę z nią w stronę łazienki, to ona wybucha płaczem, bo chciała się przecież bawić na dywanie, a nie myć! Bombardowana jej krzykiem od razu kapituluję, ale że nigdy nie poddaję się tak zupełnie bez walki, w locie chwytam chusteczki i szybko wycieram buzię oraz ręce. Uff… Obyło się bez ofiar.

Basia to całkowite przeciwieństwo swojego starszego brata-czyścioszka. Ten znowu krzyczy za każdym razem, kiedy np. ziarenko piasku na placu zabaw wpadnie mu za paznokieć. Więc chociaż chusteczki nawilżane noszę w torebce ze względu na Basię, Kostek korzysta z nich równie często :).

DSC_7763

DSC_7768

DSC_7773

Ważne, żeby chusteczki – których używamy do przemywania twarzy – miały bezpieczny skład. Te od Velvet BABY całe szczęście są pozbawione zbędnych składników takich jak alkohol, parabeny, sztuczne oleje i silikony.

Oczyszczam rany na spacerze

Chociaż w mojej torebce jest wszystko, nie ma w niej… Apteczki. Kiedy więc synek przewraca się na spacerze, ranę przecieram chusteczką.

Wycieram nosy

Podobno istnieją dzieci, które pociągną nosem dwa czy trzy razy i katar mija. Ale to nie są moje dzieci. U nas jedna wielka infekcja trwa (z małymi przerwami) od… Września. Czyli od czasu, kiedy Kostek poszedł do przedszkola. W efekcie nosy dzieciaków (zwłaszcza Basi) są podrażnione od zwykłych, papierowych chusteczek, więc ratuję się wyjątkowo miękkimi Velvet BABY, które dodatkowo bardzo dobrze nawilżają skórę wokół noska.

DSC_7641

Czyszczę smoczek, kiedy spadnie

A upada non stop, bo Basia bawi się ze mną w grę pt. „Ja pluję, ty szukasz!”. Jest w tym naprawdę dobra, bo czasami smoczek znajduję jakieś 3 metry od miejsca, w którym siedziałyśmy.

Przecieram nimi zabawki

Zwłaszcza kiedy upadną na spacerze, np. w piasek albo w błoto.

To pierwsza pomoc w miejscu publicznym

Ja nie wiem dlaczego, ale krzesełka dla niemowlaków w restauracjach są zawsze, ale to zawsze usyfione! A raczej wiem – pewnie kelnerzy nie mają jeszcze dzieci, więc nie przykładają do tego większej wagi.

Wycieram więc sama krzesełka, stoły (także wtedy, kiedy to moje osobiste dziecko coś rozleje) czy wózek sklepowy.

DSC_7775

DSC_7575

Na szybko wycieram nimi ubranie dziecka

Są naprawdę niezastąpione, zwłaszcza wtedy, kiedy maluchy uczą się jeść samodzielnie. Dzięki chusteczkom nie muszę przebierać dzieci kilka razy dziennie!

Przecieram też krzesełko po karmieniu

Wiadomo, wypadki chodzą po ludziach jedzących dzieciach.

Usuwam ślady po farbkach, kredkach, a nawet po długopisie

Ze ściany czy ze stołu – najlepszemu rysownikowi zdarza się przecież czasem wyjechać. Kreską na pół metra. A potem drugą, trzecią i… Setną.

DSC_7592

Zresztą, nieważne! Powodów jest tak dużo, że na bank, nawet kiedy moje dzieci skończą już osiemnaście lat, ja nadal będę miała w torebce – obok tych tradycyjnych, higienicznych – paczkę nawilżanych chusteczek Velvet.

DSC_7686


A jeśli ty też chciałabyś wypróbować nowych Velvet BABY, mam dla ciebie NIESPODZIANKĘ:

ROZDANIE!!!

Wystarczy, że pomożesz mi w pisaniu tego posta i dopiszesz w komentarzu poniżej:

DO CZEGO TY UŻYWASZ NAWILŻANYCH CHUSTECZEK?

Stwórzmy razem ten chusteczkowy poradnik! Spośród wszystkich odpowiedzi wybiorę 5 najciekawszych, a do ich autorów zostaną rozesłane paczki z prezentami :). Bawimy się do 26 marca 2017 roku. Następnego dnia wyłonię zwycięzców.

DSC_8503

POWODZENIA!


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • Dzion Sło

    Wszystkie wyżej wymienione z wyjątkiem przecierania smoczka, mało go używamy :) Dodatkowo:
    -przecieram nimi kurze – chusteczki mam w każdym pokoju, są pod ręką, a ja kurz widzę w tej chwili właśnie, gdy np. sprzątam zabawki, jeśli stąd odejdę, to zapomnę, bo zobaczę inne rzeczy do zrobienia!
    -trzymam w aucie – pomijając to, że przydają się, gdy się podróżuje z dzieckiem, to dodatkowo zawsze czyszczę nimi kokpit i tapicerkę, kiedy akurat jesteśmy na stacji i mąż tankuje i mam tę chwilę,
    -niezawodne do czyszczenia plam również na meblach, kocach, moich ubraniach, gdy cokolwiek się wyleje i kapnie (lub KTOŚ coś wyleje i kapnie ;) ),
    -zdarza mi się czyścić nimi laptopa, a także płytki w kuchni i płytę indukcyjną (potem tylko przecieram czymś na sucho i jak błyszczy!).
    Są uniwersalne i zawsze pod ręką, za te dwie cechy je uwielbiam :)
    Pozdrawiam

  • Od kiedy mam dziecko wiadomo chusteczki nawilżane służą mi do tego co wymieniłaś, ale ostatnio zdarzyło mi się czyścić nimi podłogę w łazience, bo się nie wyrobiłam ze sprzątaniem. :D

    • e-milka

      Mnie tez sie zdarza jak szybko ma „jako-tako” wygladac („Goscie, goscie!”)

  • aneta

    My też kochamy chusteczki nawilżane!:) Używamy ich także do mycia… butów!:-) Jak na szybko trzeba je przetrzeć przed wyjściem i nie ma czasu na porządne mycie to chusteczki są w tym celu rewelacyjne!:) Patent ten wymyślił mój mąż, oczywiście z lenistwa ale czyż właśnie my rodzice nie powinniśmy sobie ułatwiać życia ? ;-)

  • Ilona

    Ja używam ich w dość standardowy sposób, prawie wszystkie wymienione przez Panią zastosowania są mi znane, jednak mój synek ma inny pomysł na chusteczki :) zaczyna się niewinnie, po zjedzonym posiłku wycieram mu buzię, on cierpliwie czeka aż skończę i wtedy przystępuje do ataku, zręcznie niczym gepard swą zwierzynę, wyrywa mi chusteczkę z rąk jeszcze próbując zachować pozory- mówi „myj myj” i wyciera chustką stoliczek, ale już po sekundzie porzuca pierwotny plan i chusteczka ląduje w buzi. Synek wysysa cały płyn, którym jest nasączona i dopiero wtedy rzuca ją na podłogę i mówi „bach”!

  • Magdalena Baniewska

    Idealne do czyszczenia butów! Nawet uciążliwa sól schodzi po jednym przetarciu. Buty błyszczą jak po pastowaniu, a nie trzeba się babrać z żadnymi mazidłami ;) bo szczerze, która mama ma na to czas?

  • Kam Al

    Ooo, jak miło się czyta rekomendację produktu, który naprawdę mają najkrótszy i bezpieczny skład. Chusteczki nawilżane stosuję we wszystkich wymienionych sposobach, zarówno tych wymienionych we wpisie, jak i komentarzach, od ich przeznaczenia po sprzątanie podłóg, wnętrza samochodu, przecierania listew przypodłogowych, parapetów i butów ;-) Nietuzinkowa mogę być jedynie w przypadku używania chusteczek do wycierania kurzu z liści kwiatów i błota ze stelaża wózka, gdy zdarzy mi się spacerować z dzieckiem w deszczu. Z zastosowań dziecięcych (i dziecinnie prostych) warto wymienić „umycie” nimi moich rąk przed zmianą pieluszki dziecka w miejscu, gdzie nie ma dostępu do wody, przetarcie spoconej główki po zabawach i szaleństwach oraz na otarcie łez, tych niewinnych i rozczulających :-)

    • Kam Al

      Chciałbym dodać do swojego komentarza jeszcze jedno zastosowanie, które odkryłam ubiegłej nocy, gdy moja siedmiomiesięczna córeczka gorączkowała po wczorajszym szczepieniu. Z wygody, zmęczenia i ogromnej senności sięgnęłam po chusteczki nawilżane w celu złagodzenia uczucia ciepła na maleńkiej główce i karku. Gdy zimno mokrej chusteczki minęło wzięłam kolejną, nie musząc wstawać z łóżka, gdybym chciała użyć tradycyjnego kompresu. Po 4 chusteczkach Malutka poczuła ulgę, bo zasnęła na 2-3 godziny.

  • Olga

    – kiedy przed wyjściem odkrywam, że moje kalosze lub kozaki są brudne
    – kiedy ścieram blaty w kuchni
    – kiedy ścieram kurze
    – kiedy w pokoju odkryję plamę na podłodze a za chwilę ma przyjść koleżanka na kawę

  • Ewelina Ł.

    Wycieram nimi dosłownie WSZYSTKO, przy moich trzech małych łobuzach są faktycznie niezastąpione: ręce, ubrania dzieci, stół i podłogę jak trzeba :)

  • Liliana Zielińska

    Myje nimi piekarnik, lodowke, kuchenkę i zmywarkę, a mój mąż po zabawie przy samochodzie oczyszcza się od smaru i oleju ;-)

  • Dorota Daniel

    Mój mąż używa ich do czyszczenia samochodu w środku,a ja do zmywania makijażu oraz jako ”awaryjny” prysznic,jeśli nie ma ku temu warunków :D

  • Ewelina

    Przecieram kurz czyszczę buty męża lakierki lepiej się błyszczą niż po najlepszej pascie do butów ?????

  • Kasia N

    U nas chusteczki są wszechobecne, sprawdzają się w tych wszystkich kwestiach które już są wymienione ale u nas jest jeszcze jeden opatentowany system. Mamy dwa psy. Jeden z nich jest zagorzałym wszystkożercą i jak nie trudno się domyślić wszystko później zwraca. Niczym tak dobrze się tego nie zbiera i nie zmywa jak właśnie chusteczkami nawilżanymi, od razu zabija zapach :D polecam na panele i parkiety. Z dywanów już dawno zrezygnowaliśmy… A wracając do psa to pochłania wszelkie śrubki, plastiki, kabelki nawet. No dosłownie co wpadnie pod pysk.. mój mąż zawsze wtedy żartuje że jeszcze trochę i będziemy mogli złożyć laptopa :D

  • karjola

    Do przewijania. Ale nie jako wycieralnik dodupny, tylko jako zatrzymywacz na przewijaku ;) wystarczy że dam mojej corce do lapek paczkę chusteczek, która szelesci, można ja otwierac, chusteczki wyciagac i bałaganic, a mam szansę że przez minutę polezy w miarę spokojnie i da mi sobie nałożyć pampersa dobrą stroną ;)

  • Aleksandra Więcko

    Do wszystkiego :D
    -wycieram nimi kurze z mebli oraz te w aucie
    -oczyszczam ubrania, buty itp.
    -przydają się jako chusteczki do demakijażu
    -można z ich pomocą szybko odświeżyć dziecko i siebie
    -wyczyścić zabawki
    -wytrzeć stół czy krzesło w miejscu publicznym
    -sprzątam plamy z farb i jedzenia

  • Justyna

    Dla mnie chusteczki nawilżane to must have w każdej minucie życia z dziećmi ;)
    Oprócz zastosowań tradycyjnych (wypisanych tu szeroko) używam ich do czyszczenia ścian w domu – zwłaszcza w okolicach włączników światła :) (na farbie białej sprawdzają się idealnie, na kolorowej niestety trzeba uważać…) oraz do wycierania z kurzu liści kwiatków- nie dość, że czyszczą, to jeszcze lekko nabłyszczają (od razu odeprę lawinę krytyki – nie, nie uśmierciłam tym sposobem żadnego domowego kwiatka, jak również nie zauważyłam, żeby w jakikolwiek sposób kwiatkom to szkodziło – a praktykuję od lat :) ).

  • No to teraz zaskocze wszystkich…. Ja wycieram nimi łapy mojego psa. Gdy wraca z dworu i nie zdążę tego ogarnąć JEGO ręcznikiem, podbieram chusteczki młodej i pies pięknie pachnie ? do czego jeszcze? Do szybkiego wytarcia plam na tapicerce kanapy. No cóż… Trochę tych chusteczek używamy ???

  • Sialua

    Mam zawsze paczkę w pobliżu ubikacji po to aby móc wytrzeć swoją pupę. Przyjemnie pachnie i super odświeża!

  • Marcelina Rakowska

    Do wszystkich wymienionych czynność wyżej ale również :
    -Mycie butów na szybko / idealnie czyszczą trampki (biała gume)
    -Wycieranie mebli z kurzu
    -Mycie mebli/ścian kiedy dziecko odkryje w sobie duszę artysty
    -Mycie telefonu / kiedy dziecko weźmie go w swoje oklejone jedzeniem rączki
    -Wycieranie podłogi kiedy cis się wyleje
    – MYCIE MAKIJAŻU JAK ZABRAKNIE WACIKOW ??? uwielbiam mokre chusteczki ????

  • Magda N.

    Wszystko to, co wymieniłaś plus: czyszczenie płytek, indukcji, toalety, nawet przecieram baterię w łazience, ścieram nimi kurz, przecieram zabawki nie używane większych gabarytów np.rowerek, który stoi w piwnicy, czyszczę wszystko z inoxu, wycieram plamy i zabrudzenia, ścieram to co się wylało, jak nie mam czasu na mycie podłogi to kilka chusteczek moczę w wodzie i na szybkiego zmywam podłogę,lustro,tablet, telefon,czajnik z zabrudzeń. Szczerze prawie do wszystkiego :D

  • Marta

    A u nas inaczej… 7 latka podbiera chusteczki ktore kupuje ze wzgledu na jej 7 miesieczna siostre i robi z nich pachnace kolderki dla swoich laleczek ;) moze sie tak bawic godzinami… A i sa tez dla tych laleczek opatrunkami na wyimaginowane zranienia ;) mi sluza ponad to co napisalas do czyszczenia mebli i wszystkiego co akurat wymaga natychmiastowej interwencji :)

  • Monika Urbanek

    Chusteczki są świetną zabawką dla mojej córki ,która uwielbia kopać w opakowanie celując precyzyjnie nóżką,a każde trafienie powoduje jej ogromna radość :-) :-) oczywiście używam w trakcie przewijania,a takze czyszczenia butów i szybkiego demakijażu jak nie ma nic innego pod ręką :-)

  • Joanna Dłużniewska

    Taak. Lista wydaje się wyczerpywać temat, ale ja mam świetną pozycję dla mamy, a nawet i taty…no dla dziecka też. Ja używam nawilżane chusteczki do przecierania butów przed wyjściem. Wiadomo, dzieciaki ubrane i się grzeją, ja ubieram buty a tu zonk. Przydałoby się czyszczenie. A nie ma czasu na szukanie wilgotnej szmatki. A substancje nawilżające i niepodrażniające skóry dziecka świetnie działają też na skórzane buty. Pozdrawiam

  • Właściwie u mnie pełnią wszystkie możliwe funkcje, ale najczęściej to ta tradycyjna, oraz przecieranie wszystkiego co moje dziecko planuje zjeść, czyli gryzakow, klocków i wszystkich innych przedmiotów użytku codziennego, które znajdą się na trasie mojej Księżniczki!:D

  • Magdalena

    Ja chusteczek dodatkowo używam do: wycierania kurzu, mycia butów i pooooo przytulankach z mężem :-) do wycierania rąk po mejkapie, czyszczenia brzucha mojego psa i jego tyłka, mycia wewnątrz samochodu :-) chusteczki sa do wszystkiegi

  • Gabriela Gabi

    Używam chusteczek do czyszczenia na szybko butów skórzanych :D szybko i sprawnie przywracają im ładny wygląd.

  • Magda Ka

    Ja też używam ich do wszystkiego. Ostatnio jednak, u mnie najczęściej sprawdzają się w wyciskaniu kurzu(ze wszystkiego w domu, telewizor, meble, parapety itd.) Często też zmywam nimi podłogę a nawet z braku czasu na wszystko, ostatnio używam ich do demakijażu :) mając dzieci te chustka sa do wszystkiego, pozdrawiam
    Magda Ka

  • Kasia Facciolo

    Większość z tego, co napisałaś w poście plus: do czyszczenia mebli, jak skończą się Domole, do demakijażu, zwłaszcza w podróży i do odświeżania dłoni przed jedzeniem na zewnątrz :) a moi rodzice używają ich też do wycierania łap psu po każdym spacerze :D

  • Ania Witczak

    Oprócz wszystkich standardowych czynności, ja ich używam do czyszczenia odpływu w zlewie kuchennym. Każdy wie jak ten odpływ, tak pięknie lśniący i metalowy, wygląda po przelaniu kilkunastu litrów brudnej wody ; ( no i to jest pierwsze miejsce, które ponoć kochające tesciowe sprawdzają w ramach kontrolingu, czy synowa sprząta i jak sprząta ;) No więc te chusteczki juz po lekkim przetarciu (a przy większych zabrudzeniach,przy chwilowym szorowaniu) doprowadzają odpływ do takiego blasku, że aż daje po oczach ;) wpadłam na to przypadkiem, zużywając „z głupia frant” do sprzątania chusteczki jednej firmy, które uczulały mi maluszka ;)

  • Wirginia Myszkowska

    Ponieważ są to chusteczki do skóry, to używam ich właśnie w tym celu – do czyszczenia skórzanej kanapy :) jest jasna i przy prawie 3latku trzeba przecierać ją codziennie.

  • Paula Helsztajn

    Zdecydowanie najlepsze do czyszczenia butów: moich, córki i niemęża :) świecą się jak psu… wiadomo co ;) A poza tym idealne do przetarcia wózka, zarówno stelaża jak i siedziska. Kilka miesięcy temu remontowali nam klatkę, na której trzymamy wózek. Żeby nie spacerować z totalnie zakurzoną bryką, chusteczki w znacznym stopniu ogarnialy sytuację :)

  • Paulina Kletkiewicz

    Sa niezastapione przy przebieraniu i ubieraniu. Dzieki nim ubieram syna bez uciekania. On sie bawi chusteczkami a ja dzialam :D
    Wycieram nimi tez lozeczko, kurze scieram, przecieram podloge jak nieraz mamy jakis „wypadek”. Super sprawdzaja sie tez do szybkiego przetarcia butow przed wyjsciem :D

  • Ewelina

    Usuwam nimi kurz z liści roślin doniczkowych albo nadmiar podkładu z rąk, po nałożeniu go na twarz. Świetnie nadają się też na papiloty ;-)

  • Justyna Ząbek

    Buty! Zawsze czyszczę nimi buty ? a mąż używa ich do czyszczenia auta????

  • Daria Brzezińska

    Te chusteczki są stworzone do wszystkiego.! Od mycia butów po wycieranie kurzy. Najbardziej przydają się do sprzątania w trudno dostępnych miejscach -np łączenia elementów gdzie kurz się łatwo dostaje a trudno wydostaje nakładam chusteczkę na paznokieć i przecieram w tym miejscu :)
    Ostagnio mój synek się nimi zainteresował – 3 paczki na jedną koparkę ??

  • Alex Kołodziejczyk

    A u nas oprócz do czyszczenia różnych rzeczy chusteczki nawilżanie służą również do zabawy ? mój synek uwielbia je wyciągać wszystkie z opakowania, a potem wpychamy je z powrotem i zabawa zaczyna się od nowa. A ja w tym czasie mam 15 minut dla siebie i mogę napić się gorącej kawy ? to działa również ze zwykłymi chusteczkami w pudełku, ale po tym jest więcej sprzątania, ponieważ Junior lubi je targać na drobne strzępy ?

  • Agata

    Tak mniej po maminemu,a bardziej po kobiecemu. Chusteczki nawilżanie są genialne do demakijażu. Zawsze mam je w domu i zabieram na wyjazdy, chociaż sama jeszcze nie mam dzieci (termin w maju :-) ) Poza tym doskonale i bez zacieków oczyszczają ubranie jeżeli spotka się z podkładem bądź pudrem.

  • Muszę wypróbować chusteczki do smoczka, bo dotąd tego nie robiłam :)
    A z rzeczy, których nie wymieniłaś, to: do zmywania makijażu gdy za bardzo padam na twarz po uspaniu dziecka i nie chce mi się iść do łazienki, do wycierania bibelotów z kurzu, bo wystarczy potem przetrzeć tylko ręcznikiem papierowym (ostatnio udało mi się nimi doczyścić zaschniętą plamę po olejku aromatycznym oraz zaschnięty wosk ze świeczki), do przecierania rąk po rozpalaniu w kominku, gdy dziecko już! teraz! wymaga uwagi (świetnie czyszczą sadzę) i do… higieny intymnej w trakcie miesiączki (w połogu też były bardzo przydatne). Oczywiście dwa ostatnie tylko w sytuacjach awaryjnych ;)
    Muszę wypróbować te z Velvet, na razie używam z Pampersa, bo większość chusteczek nawilżanych jest tak mokra, że prawie z nich kapie, a ja tego nie lubię :)

  • err133

    Pytanie powinno brzmieć :do czego ich nie stosuję ? Ja stosuję je do wszystkiego! Kilka opakowań chusteczek jest w każdym zaciszu mojego domu ,w aucie,w wózku, w mojej torebce ! One są wszędzie,nie potykam się o klocki ale gdzie nie spojrzę tam chusteczki. Nigdy jeszcze nie powiedziałam,że zabrakło nam chusteczek mamy zawsze nadmiar.
    1. Przy rotawirusie czy zwykłej biegunkę razem z tatkiem używamy i sprawdzają się zamiast papieru toaletowego. Nie muszę wyjaśniać dlaczego je wtedy stosujemy i dlaczego są w tych chwilach o niebo lepsze niż papier toaletowy ;)
    2. Do ścierania kurzu,przetarcia parapetu,monitora,telewizora,stołu
    3. Wycieram plamy po jedzeniu z podłogi. Czyste lenistwo. Przy roczniaku nie mam ochoty co 5 minut biegać z mopem
    4. Buty skóra, ekoskóra – idealnie czyszczą i nadają piękny połysk
    5. Oczyszczam nimi twarz. Płyny i chusteczki do demakijażu strasznie mi nie służą, wysuszaja i podrażniają.
    6. W podróży i konsumpcji w trakcie niej Wycieram nimi fotelik ,fotele,szyby a zdarza się że lusterka umyje nimi!
    7. Gdy jechaliśmy do babci pociągiem przez kilka godzin idealnie sprawdziły się do odświeżenia okolic intymnych,ciała itp.
    8. Klawiaturę tez czyszczą idealnie
    9. Ślady małych rączek pięknie znikają ze stołu,ramek na zdjęcia
    10. Ekran telefonu również super czyszczą, jak wyżej tylko tym razem znikają ślady moich paluchów :)

    Zastosowań milion! Chusteczki są z nami w toalecie,w podróży ,podczas snu,zabawy,codziennych porządków :) wiem, że jeszcze nie raz je wykorzystam w naszym życiu :D

  • Weronika

    Ja również używam ich do wyżej wymienionych, dodatkowo na szybko przetarcie stołu czy mebli z powodu nagłych gości, czyszczenie butów przed wyjściem, jako matka totalnie nieogarnieta lubię je także do demakijażu czy odswiezenia się, a nawet raz udało mi się zetrzeć nimi świeże ‚dzieło artystyczne’ mojej kochanej 3latki z biurka od komputera :)

  • Joanna Rogulska

    Chusteczki nawilżające dla dzieci używam do demakijażu w podróży… Zwykłe do demakijażu podrażniają moją skórę, a te dla dzieci są idealne. A przetarcie twarzy no make up w upał chusteczką to i ulga. ?

    O wycieraniu rąk sama pisałaś, jest to zbawienne przed posiłkiem np w pociągu. I tak lepkie ręce znikają wraz z pojawieniem się chusteczki.

  • Zwariowana Anka

    Chusteczki Velvet zielone są najlepsze ever! odkryłam je przypadkiem bo były na promocji i uważam że są świetne, mam wrażenie że tworzą przy myciu skóry taką delikatną piankę która świetnie czyści. Ja używałam mokrych chusteczek – jeszcze przed pojawieniem się dzieci – do sprzątania auta, świetnie usuwają plamy z tapicerki i podsufitki!

  • AS

    Ja używam do czyszczenia wózka – calego! Kół, stelaża i wiecznie brudnego hamulca – muszą być czyste, bo inaczej wyschnięte błoto się sypie i btrudzi, a wózek trzymany w mieszkaniu. No i nic tak dobrze nie czyści wózkowej tapicerki jak nawilżane chusteczki, nawet plamy z malin schodzą w oka mgnieniu. Podobnie zresztą czyszczę plamy na kanapie i krzesłach, Tymto ciągle coś na nich rozsmarowuje, a dzięki podręcznym chusteczkom nie musimy co tydzień zamawiać oddkurzacza piorącego :)

  • Domcia Wolni

    Mój syn uwielbia je jeść jak go przewijam dzięki Bogu ich nie polyka ale zajęcie ma takie ze zawsze je obslini żeby były jeszcze bardziej mokre a potem oddaje żebym go wytarla?na spacerze zawsze czyszcze kółka od wózka chusteczki i oraz mój pierworodny wycieraczki nimi kota?

  • Maluch w domu

    Zdarza mi się nimi… ścierać kurz. Są meble na których nie widać smug po użyciu chusteczek ?. Standardowo przecieram nimi zakurzone buty córki po powrocie z przedszkola, zresztą ona sama już się tego nauczyła ?. Przydają się też do auta… Wycieram zakamarki których nie domyje myjka (czyli fragmenty dostępne po otworzeniu drzwi). Mój mąż felgi potrafił nimi czyścić ?

  • Kate Qhrska

    Ja oprócz permanentnego używania chusteczek w domu do sprzątania wszystkiego oraz do mycia kokpitu w aucie, felg, plastików zewnętrznych, mycia butów, przecierania ubrań używam ich również do czyszczenia łap psa po spacerze, przecierania sierści, czyszczenia uszu psa.

  • Aleksandra_kk

    Idealne do obloconych butów!ja mam je zawsze w torebce i nawet jak ide do pracy i zapomne wypastowac buty to chusteczki zastępują mi pastę.
    Slady po butach na oparciach od foteli samochodowych-rewelacja!

  • Kaja Bartoszewska

    Czyszcze nimi 70%mojej powierzchni i tej domowej ( zabawki, fotelik do karmienia, plamy na ścianie, podłodze, zwierzętach itp.itd)= tak dobrze czytacie, mój synek jak spożywa pokarmy, karmi nimi wszystko i wszystkich ?Zabieram je na spacer ( ubranka, brudna huśtawka. , ławka. , butelka w piasku, wózek i oczywiście syn) auto (fotelik i wszystko wokół niego:) wyjazdy ( chusteczki są niezbędne ) A CO NAJPIĘKNIEJSZE OD 10 LAT SĄ MOIM ŚRODKIEM DO DEMAKIJAŻU i czyszczenia butów ; )

  • Marta Cy.

    Kochana moja jade wszystko jak leci nie rozdrabniam sie od podlogi po sto razy dziennie,kurze ,blaty i odswiezenie szafek w kuchni po pryskajacym obiedzie i brudnych lapkach….a wiec dzieci czyste podloga czysta po prostu nie mozna bez nich zyc ..:)))

  • Monika Błażejowska

    Oprócz powyższych zastosowań używany ich do wycierania tapicerki na narożniku czy czyszczenia dywanu kiedy córka pobrudzi czekoladą ? rewelacja! Narożnik mamy bezowy i po plamach nie ma śladu!

  • Ula Firlej

    Zabawa chusteczką lub w wyciąganie chusteczek z opakowania to nasz sposób, żeby siedmiomiesięczny wiercipięta pozwolił sobie założyć pieluszkę :)

  • Barbara

    Nie mam dzieci ale sama używam chusteczek nawilżających tylko innej marki, tej nie znałam!
    Najczęściej zamiast „plaka” czy jak to tam się zwie, ponieważ nie lubię tego zapachu a przy chusteczkach jest ten sam efekt.
    W biurze, gdzie zawsze jest syf i nie ma czym wytrzeć biurka czy innych sprzętów.
    A już najczęściej w miejscach publicznych, gdzie nie używam zazwyczaj „kranówy” do mycia rąk bo podrażnia to moje dłonie, a czyste ręce to podstawa!

    PS. Patent z nosem przy katarku kradnę! :)

  • Paulina Świerk

    Chusteczek używam głównie do pielęgnacji i higieny dziecka, wiadomo, jest mnóstwo okazji przy niemowlaku. Jednak sama sobie też ułatwiam życie, młoda mama i kobieta, musi sobie radzić. Dlatego chusteczkami przecieram… ekran smartfona (jak już jest tak pomazany, że niewiele na nim widać ;) ), lusterko, upaćkaną ze szminki torebkę, szpilki i inne buty, poprawiam nimi makijaż :). Służą do sprzątania i ratowania mebli, wycierania psich łap, dywanu, klawiatury, pilota od telewizora i różnych powierzchni, które mój synek postanowi akurat tego dnia odkrywać i poznawać :)

  • Patrycja Rudź

    Zgadzam się, chusteczki są teraz niezastąpione. Typowo-od wycierania zakamarków (dosłownie) skórzanej kanapy, bo „przypadkowo” wyleje się soczek, po ścieranie kurzu, wycieranie rączek i ziawy w sklepie, czasami lady z wędliną, bo MUSIAŁ ją liznąć, przecieranie rączki od wózka sklepowego, w przychodni wycieranie wszystkiego, co tego wymaga albo będzie wymagać;) są potrzebne. Ten kto je wymyślił, powinien być dumny! :)
    P.S. no i służą do zabawy-szczegolnie kiedy się nudzi, to najciekawiej wyciągać wszystkie chusteczki z pojemnika i rozrzucać….

  • Agnieszka Pędziwiatr

    Szczerze to nie wpadałabym na pomysł przetarcia smoczka! Teraz już nie będę musiała lecieć z nim pod kran ;)

    Co do wpisu, chusteczek używam do wszystkiego, wiadomo :)
    Standardowo buzia, rączki i inne części ciała, ubranka, zabawki, krzesełko, stolik a nawet kanapę bo moja strasznie się obiera i sprawdzają się idealnie !!
    Wózek i wszystkie akcesorie dla dzieci a nawet do wyczyszczenia butów nie tylko bobasa ale i naszych :)
    Do innych rzeczy służą mi przy wycieraniu …. kurzy z mebli, sprzętów rtv, agd a nawet zdarza mi się umyć nimi podłogę na szybko gdy goście są już pod blokiem hehe :/
    Ostatnio czysciłam nimi grzejniki, także nie wyobrażam sobie życia bez tego cudu natury – chusteczek nawilżających ! ;)

  • Kasia

    Chusteczek oprócz wycierania kurzu, tapicerki czy deski rozdzielczej w samochodzie używam do przecierania podkładki na której stoją psie miski. Jak był tylko pies to dawałam sobie radę z bałaganu jaki zostawiał po piciu czy jedzeniu. Teraz miska z wodą zwierzaka robi za basen do zabawy dla mlodego :-) niestety nie zawsze dam radę go upilnować i odciągnąć na czas

  • Magdalena Kallas

    Chusteczki nawilżane przy pierwszym ( i to jeszcze malutkim!) dziecku rzeczywiście służyły mi przede wszystkim do wycierania Nataszce rączek i wciąż utytłanego dzioba :) pupke wolałam myć ciepłą wodą i wacikami, haha! Matka Polka pełną gębą, taka która chucha i dmucha :D (sick!) Wraz z kolejnymi etapami rozwoju dziecka, stale na nowo odnajdywalam kolejne ich zastosowanie (co ciekawsze, wcale ich nie poszukując!) ;) mając chusteczki nawilżane stałe pod ręką, zarówno w domu, jak i w aucie, w wozku na dworze, w gościach, wszędzie! Czytając Twój post wszystkie wymienione przez Ciebie zastosowania powodowały pojawienie się na mojej twarzy tego uśmieszku, który najlepiej nazwać „ooo taaak, dokładnie” ( skąd ja to znam? Oo, też tak mam, tudzież: my też to przerabialismy) ;)
    Pojawienie się na świecie mojego drugiego dzieciaczka ( the first, the second? Niet! The other! The Last one :P Więcej już ich nie będzie ;) sprawiło, że… Doba znacznie się ukrócila! Mnogość czynności, które trzeba wykonać każdego dnia nie mając opcji wydłużenia doby i choćby dwie godzinki :) sprawiła, że musiałam nauczyć się robić wszystko szybciej i sprawniej . Chusteczki nawilżane sprawdzają się we wszystkich sytuacjach walki z.. Chyba każdym rodzajem brudu. W kuchni, łazience, korytarzu, przecieram nimi (zawsze na spontanie) garnki, kuchenkę podczas gotowania, stół, podkładki pod talerze, podłogę podczas posiłku, gdy dzieciakom coś spadnie, ramy okienne w kuchni mieszając jednocześnie drugą ręką coś w garnku, kontakty i pstrykacze, piloty, rowerki, hulajnoga, wrotki, elementy ruchome i nieruchome wózka, doniczki, zabawki, szczebelki łóżeczka, telefon, płytki,butki, paputki, sztućce i miliony innych rzeczy, wszystkich wymienionych przez Was, Dziewczyny! Ale… Ucząc się robić smoky eyes oraz malując rzęsy i widząc odbite rzesowe pieczątki poniżej łuku brwi… powiedzcie same ;) prawda, że są niezawodne? ;) pozdrawiam Cię Ilona! :*

  • Anna Rudnik

    Oprócz wszystkich wymienionych dodam ścieranie kurzu z mebli na 5min przed wizytą teściowej ? nawet jak już w korytarzu się rozbiera zawsze zdążę bo zawsze są pod ręką ;-)

  • Marta

    U mnie dopiero dziecko w drodze ( jeszcze tylko niecałe 2 miesiące uff…) i dla malucha już mam paczkę chusteczek przygotowaną, ale to nie znaczy, że sama ich nie używam już od długiego czasu, tutaj przykłady:
    -idealne, gdy teściowa chce wpaść z niezapowiedzianą wizytą, mokra chusteczka i kurze z komody znikają, armatura w łazience lśni, blaty w kuchni nie pamiętają czym były te dziwne plamy po śniadaniu. Mieszkanie wygląda dużo czyściej i przecież o to chodzi – jestem sprzątającym/chusteczkowym ninja.
    -wyciągam botki z szafy, już chce je ubierać, a one jakieś takie niewyraźne, kurz, brud, ehh nie ma czasu na szorowanie i nakładanie specjalnych past, chusteczka w dłoń, przecieramy i buty jak nowe.
    -robię piękny makijaż, nowy podkład otwieram z namaszczeniem i nagle kropelka spada na toaletkę, po chwili nerwowo wywracam też puder, okazuje się, że moje dłonie pokryte dwiema substancjami wyglądają okropnie,a wystarczy ONA mokra chusteczka! Oczyści dłonie i toaletkę z brudu, po czym dalej możemy dokonywać cudów na naszej twarzy.
    -Kto ma słabość do fast foodów? Od czasu do czasu dam się skusić na jakieś kfc, pizzę, burgera czy inne pyszne jedzonko z ogromem sosu. I tak plamę na ubraniach nie tylko dziecięcych da radę zmyć chusteczką i zachować godność przy wyjściu na wspólne jedzonko.
    -Zbliża się wiosna, potem lato, lodożercy znają problem posklejanych rąk-dlatego w tym okresie chusteczki są zawsze ze mną.

    Uff… Mogłabym wymieniać i wymieniać, bo mokre chusteczki są wybawieniem w wielu sytuacjach.

  • Kornelia Jasek

    A ja czyszcze nimi tv /ekran laptopa/ekran telefonu – kurz się tak nie zbiera ? i…. kwasowke (barierki /przęsła na schodach) oraz przycisk od spłuczki w toalecie/ kosz na śmieci w toalecie. Przetrę później papierowym reczniczkiem na sucho i lśnią jak nowe. Swietnie sprawdzaja sie tez do mebli lakierowanych. I do skórzanej kanapy/fotela. Polecam!!! Kurcze… właśnie odkryłam że nie mogę bez nich żyć ? chyba dokupię zaraz kilka paczek na wypadek odkrycia nowych zastosowań ?

  • Elwira Zbadyńska

    Ja wręczam młodej opakowanie z chusteczkami jak chcę wypić spokojnie kawę. Ona je jedna po drugiej wyciąga, później wkłada i mam kwadrans luksusu gwarantowany :D

  • ilona_r

    Probujac zebrac wszystkie sytuacje, w ktorych chusteczki nawilzane sa dla mnie ratunkiem, wpadam na nad-CEL: one po prostu ułatwiają zycie kazdej mamie (i nie tylko)!

  • Joanna Maciejewska

    U mnie slużą też do zabawy… Córcia myje nimi lale lub bawi się w przewijanie. Muszę uważać bo zużyła by wszystkie do jednego przewijania bo ,,lala ma pupe!”i jedna chusteczka przecież nie ogarnie takiej lalowej kupy :)
    Aaa no i kurze nimi też wycieram… :)

  • Katarzyna Kowal

    używamy ich do WSZYSTKIEGO :) ostatnio nawet do demakijażu :) a bardzo dobrze sprawdziły się przy czyszczeniu mebli skórzanych-o butach nie wspominając :)

  • Agnieszka Grząba

    Chusteczek używam do wszystkiego co związane z macierzyństwem i prowadzeniem domu. Mój narzeczony odkrył, że rewelacyjnie odtłuszczają smarowane smarem elementy markera do paintballu ?

  • Mirka Joniec

    Kurze, wycieranie stołu po posiłku, gdy jest gorąco, fajne są do schłodzenia twarzy, przyschnięte plamy np. z jedzenia, przykrywam chusteczką i zostawiam na kilka minut, schodzi bez szorowania, do czyszczenia butów

  • Monika Seltenreich

    Używam do pozbywania się czekolady, lodów, a przede wszystkim waty cukrowej. Oprócz tego do ścierania farby z mebli, dywanu i ściany. Mleko rozlane na dywanie też chusteczkami sprzątam i wodę smakową również. Niekiedy kawę i obiad albo insze jedzenie znajdujące się na podłodze albo stole.

  • Justyna Kwiecińska

    Czasem na szybko czyszczę plamy z błota na kurtkach. Ostatnio wieczorem umyłam sobie światła samochodowe :)

  • Asia

    Jesteśmy dorosłe i w większości pewnie kobietami to się przyznam że …używam chusteczek dla dzieci często jak pojawi się siusiu…moje siusiu :)) sprawdzają się do miejsc intymnych odświeżaja przemywają i sa dużo delikatniejsze od papieru ,zwłaszcza w trudnych dniach….więc podkradam Młodej. przepraszam za szczerość ;)

  • Ula

    Świetnie czyszczą wnętrze auta ?????

  • Tak jak Ty używałam chusteczek nawilżanych na początku tylko zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem, ale szybko okazały się niezbędne również w innych dziedzinach życia. Nie wiem jak mogłam bez nich żyć! Do dzisiaj mam je ZAWSZE przy sobie.
    1. Szybkie przetarcie butów – rewelacja, szczególnie jesienią czy zimą jak pada za oknem. Myk, myk i buty czyste!
    2. Wycieranie kurzu, kiedy pod ręką nie ma chusteczek do tego przeznaczonych – doceni je każda mama.
    3. Czyszczenie śladów na meblach i ścianach po farbach, kredkach, ołówkach czy innych kreatywnych zabawach dziecka – patrz czekoladowe łapki na białej ścianie.
    4. Czyszczenie psa! Nie, nie maskotki tylko takiego żywego. Sprawdzają się idealnie do brudnych łap i nie tylko jeśli nie mamy siły i ochoty wrzucać go całego do wanny. Poza tym właściciele psów doceniają je także kiedy ten naje się jakiegoś badziewia na spacerze i zdarzy mu się niespodziewany wypadek w mieszkaniu.
    5. Wycieranie klamek w publicznych toaletach – powiecie że jestem nienormalna, ale prawda jest taka, że staram się od publicznych toalet trzymać z daleka. Czasami się jednak nie da. Klamki to bardzo często siedlisko WSZYSTKIEGO i co z tego, że ja z nich wychodząc umyję ręce jak milion pięćset sto dziewięćset osób tego nie zrobi? Po umyciu rąk chusteczki zawsze idą w ruch i przez nie właśnie otwieram drzwi.
    6. Czyszczenie laptopa, telewizora, frontu lodówki, kuchenki czy szafek kuchennych – u nas właściwie są na porządku dziennym.
    7. Do demakijażu – sprawdzają się rewelacyjnie!
    8. Kiedy goście wpadają z niezapowiedzianą wizytą przecieram nimi dosłownie wszystko – od luster po podłogi.

    I pewnie znalazłabym jeszcze wiele innych zastosowań tych fantastycznych chusteczek. Jak wspomniałam na początku są niezbędne w moim domu i to nie tylko ze względu na dziecko.

  • Kasia N-owak

    Szczerze mówiąc próbowałam chusteczek wielu marek,ale na Velvet jeszcze nie trafiłam. Inne podrażniały skórę mojego młodego, więc skapitulowałam i skończyło się na przegotowanej wodzie i kwadratowych płatkach kosmetycznych. W podróży używam chusteczek z musu…wypróbuję Velvet.
    Ale i tak w domu używam tego cudnego wynalazku do:
    – ratowania wizerunku, kiedy po dziennej drzemce z maluchem i pełnym makijażem trzeba nagle otworzyć drzwi kurierowi lub listonoszowi…mama-panda pospiesznie zmywa makijaż, dlatego chusteczki są zawsze gdzieś po drodze ;-)
    – zrobienia dobrego wrażenia last-minute, kiedy gość dzwoni, że będzie za 15 min., a kurz to tu to tam, a blaty w kuchni pozostawiają wiele do życzenia ;-)
    – do usuwania skutków kocich katastrof pokarmowych i spacerów po bieluśkich parapetach :-D
    – ratowania skórzanego obuwia zimowego po akcjach drogowych pt „sypnij solą” ?
    To jest taki niezbędnik każdej kobiety, która choćby nie wiem jak kombinowała, perfekcję zawsze zapodzieje gdzieś w akcji. Grunt to wybrnąć z tarapatów…

  • Dominika Moc

    A my do czyszczenia tapicerki w aucie tudzież lusterek :D
    Sama też je używam ;)

  • Anna Kaluźniak

    Opakowanie chusteczek najbardziej przydaje się u nas jako zabawka przy przebieraniu naszego Szkraba. Nic tak dobrze go nie zajmuje jak szeleszczące opakowanie chusteczek nawilżanych i można spokojnie przebierać. :)

  • levriero

    Chusteczki nawilżane są w moim domu od roku, nie wiem dlaczego nie kupowałam ich wcześniej :D Oprócz oczywistych zastosowań (pupa, buzia, ręce) używam do:
    -przecierania tv i szyb (najpierw mokrą chusteczką, a potem ręcznikiem papierowym),
    -wycierania kurzy,
    -robienia loków :D,
    -wycierania ramy i rączki wózka,
    -jak się poplamię to w większości przypadków wystarczy wytarcie świeżej plamy chusteczką nawilżaną i nie trzeba prać,
    -ścierania świeżych plam z podłogi,
    -wycierania pyska mojego psa po jedzeniu (niezły z niego kudłacz).

  • Patrycja Piwko

    wymienilas wszystkie glowne przeznaczenia, ale sa swietne rowniez do sprzatania (kurz, podloga, auto, plamy na wozku po karmieniu na spacerze), do usuniecia plamy z moich ubran kiedy moj synek uciapra wszystko i wszytkich naokolo, do zmycia make up’u kiedy juz jestem zbyt zmeczona na podroz do lazienki, a przeciez on sa zawsze przy mnie, zaraz obok, bo z takim lobuziakiem to must have! Dzieki bogu ktos wymyslil jeszcze bezpieczniejsze, wiec bez stresu moj syn moze sie nimi bawic i gryzc- ulubiona czynnosc przy przebieraniu- dzieki temu spokojnie lezy a ja mam czas na szybkie przebranie!

  • Ania Lesiak

    Ooo… A myślałam, że tylko ja tak „szaleje” z chusteczkami :P U nas chusteczki idą jak woda. Używam ich do niemalże WSZYSTKIEGO !!! Dosłownie.
    *Dla dziecka – to oczywiste (przetrzeć pupę, buzie, raczki itp) *Dla siebie (czasem do demakijażu, jak ja się ubrudzę, do paznokci – jak czasem nakładam żel na paznokcie i nie mam akurat cleaner’a a paznokcie sie lepią to świetnie dają radę, jak żel sie czasem rozleje i trzeba tą lepką substancje wytrzeć również się sprawdzają, do czyszczenia biżuterii – zwłaszcza do kolczyków, które mam juz na uszach, aby znów dostały połysku), zdarza mi się wyczyścić nimi świeże plamy z ubrań i oczywiście buty
    *Dla domu – czyszczenie mebli, znakomicie ściera się nimi kurze !!! Do czyszczenia ekoskóry – nawet długopis schodzi!!! Czyszczenie zabawek dziecka, książek w twardych oprawach, urządzeń sanitarnych, kafelek, kratki wentylacyjne, parapety, grzejniki, drzwi, szyb i luster – najpierw chusteczka a następnie na sucho papierem lub ścierka, sprzętów RTV i AGD – telewizor, lodowka, piekarnik, okap, płyta gazowa, radio itp itd, czyszczę nimi całą kuchnie (ze względów na kontakt z żywnością im jakos bardziej ufam niż typowym chemicznym środkom), z dywanu ścieram świeże plamy nimi, jak jest gdzieś brudno i musze raz dwa cos wyczyścić to są one niezastąpione!!!
    *Dla samochodu – kokpit, bagażnik, no cały środek generalnie (jezeli chodzi o stronę zewnętrzną auta to niestety robią juz smugi :P) no chyba ze rejestracja lub felgi czy kołpaki…

    Reasumując – używam ich niemal do wszystkiego do czego tylko sie da, najlepiej przetrzeć cos chusteczką nawilżana, następnie wytrzeć do sucha np. Ścierką /papierem czy chusteczka i juz w ogóle rewelacja :P partner mówi, ze juz mam manie na ich punkcie, ale sam regularnie zaczyna z nich korzystać, rodzinę i znajomych juz zaraziłam (nawet tych bezdzietnych :P ) Pewnie o czymś zapomniałam, bo naprawdę u nas są one obecne wszędzie!!! Obok kluczy, telefonu są w torebce zawsze, zapomnę kosmetyczki, ale nie ich :D oczywiście w schowku samochodowym również maja swoje miejsce! Mają jedną wadę – za szybko schodzą :D Również nie mogę pojąć jak przed dzieckiem mogłam bez nich żyć! :P
    Pozdrawiam wszystkim takich chusteczko-maniaków :)

  • Kasia

    Chusteczki nawilżające sprawdzają się w każdej sytuacji
    dla dzieci – pupy, rączek, ubranek
    w domu – kurze, podłogi, do czyszczenia kanapy są niezastąpione
    do zwierząt – łapy, sierść

    Mam je w każdym kącie i torebce. Pozdrawiam

  • Malami

    Chusteczki nawilżane pojawiły się u nas w domu wraz z narodzinami córki. Oprócz ich wielozadaniowości w przypadku niemowlaka/ małego dziecka (wszystkie opisane przez ciebie Ilono użyteczności) są też niezastąpione w codziennym życiu. Jedna paczka jest zawsze w kuchni na stole i służy naszej córce ale również używam jej do wycierania szafek, kuchenki, lodówki z zewnątrz, kafli, parapetów, lampy, doniczek. W zasadzie przy małym dziecku są zawsze „na wierzchu” i można nim posprzątać coś między układaniem klocków a czytaniem bajki. Dodatkowo chusteczki są w każdym naszym aucie gdzie służą do czyszczenia pulpitu, tapicerki a nawet gumowych wycieraczek, na których córka rozlała sok. Chusteczki ze względu na to, że mają w swoim składzie alanatoninę, glicerynę i inne natłuszczające i nawilżające substancje świetnie nadają się do szybkiej pielęgnacji i czyszczenia skóry (buty, torebki, plecaki). Wycieram nimi też drewniane meble ponieważ ze względu na natłuszczające składniki nadają meblom delikatny połysk. Pozdrawiam
    Ania

  • U nas służą jako… uspokajacz :) Młodzian mój jest bardzo ruchliwym dzieckiem, więc przewijanie to katorga, ale… wystarczy na brzuszku położyć paczkę chusteczek i pozwala zmienić sobie pieluszkę bezstresowo i na luzie ;) Dodatkowo uczą one pomagnia rodzicowi, bo Domini wyjmuje pojedyncze chusteczki i mi je podaje :)

  • Bardzo podoba mi się Twoja odpowiedź! Wygrałaś nagrodę – poproszę o adres wraz numerem telefonu dla kuriera na mail: kontakt@mumandthecity.pl

  • Wpadłam, żeby napisać Ci jeszcze, że kupiłam te chusteczki z Velvet i są super! Nie są za mokre, a przy tym są grubsze i delikatniejsze niż te z Pampersa. Jestem zachwycona, dziękuję, gdyby nie Twój wpis to pewnie bym ich nie kupiła <3