Life and the city

Sprawdź jak zareagował mój mąż, kiedy powiedziałam, co zrobimy w sypialni!

12 grudnia 2017

W sypialni wszystko się zaczęło! Wiem, brzmi dwuznacznie, ale chodzi o to, że to jedyne pomieszczenie, z którym od A do Z wiedziałam, co chcę zrobić. Ten projekt powstał w mojej głowie, jak tylko zdecydowaliśmy się kupić przedwojenny dom i zaistniał cień szansy na ściany ze starą cegłą. Kiedy w końcu po dwóch latach budowy mogłam wybrać meble – no to czułam się zupełnie jak moja mała Basia, która po wejściu do sklepu od razu biegnie do kasy, przy której są lizaki. Ja też dokładnie wiedziałam, czego szukam!


INSPIRACJE

Oczywiście z Pinteresta. One również towarzyszą mi od samego początku, bo jak się okazało, jestem dość stała w uczuciach.

Zachwyca mnie oczywiście ta cegła za wezgłowiem, lniana pościel, szarości i zieleń kwiatów. Meble nie do pary, industrialne oświetlenie i w ogóle cały ten loftowy klimat.

Choć oczywiście nie bój nic – moje wybory są ciut „spokojniejsze”. Nie będzie to słodka sypialnia skąpana w różu z kryształowymi żyrandolami, ale nie będzie też aż tak surowo. W końcu to dom, w którym czuć się mają dobrze również małe dzieci ;).


MEBLE

Chociaż doskonale wiem, czego chcę w nowym domu, wszystkie moje wybory konsultuję z mężem. Nie, żeby jakoś strasznie go to interesowało – właściwie chyba męczy się na tym etapie zupełnie tak jak ja się męczyłam, kiedy Piotr opowiadał o wylewkach. Ale chcę być fair. Chcę, żeby on też czuł się tam jak u siebie.

Nie zrozum mnie źle, ale oglądając domy innych par, często ze zdumieniem przecieram oczy. Zwłaszcza, kiedy widzę rosłego byka, faceta znaczy się, we wnętrzach skąpanych w różu, glamour dodatkach, pośród pozłacanych klamek w kształcie róż, pluszowych dywanów i poduszek, które kolorem przypominają kucyki Pony.

Może facet się na to godzi, nie wiem. Może lubi taki „księżniczkowaty” klimat, tak samo jak ja lubię klimat bardziej męski. A może po prostu nikt nawet nie pomyślał, żeby zapytać go o zdanie? I to jest już przykre.

U nas jest taki system, że ja szukam, a Piotr akceptuje. Jeśli nie zaakceptuje – szukam dalej. Czasami przygotowuję dla niego „wizualizację”, żeby pokazać, jak te meble będą wyglądać razem, bo on tak już ma, że dopóki czegoś nie zobaczy, nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Dokładnie tak musiałam zrobić z sypialnią, bo „nie widział” tego, nie chciał, wzbraniał się rękoma i nogami przed dwoma różnymi stolikami nocnymi i jeleniem na ścianie. Przyznaj sama, że brzmi troszku dziwnie ;). A że nietypowych pomysłów mam pełną głowę, przed nami jeszcze kilka „rozwodów”.

Całe szczęście w przypadku sypialni – jak tylko pokazałam mu moodboardy – przyznał mi rację i dał zielone światło. Póki co do nowego domu wprowadzamy się więc razem i w zgodzie :).

1. Chciałam mieć w sypialni ŻYRANDOL, ale taki po mojemu, czyli w żadnym wypadku kryształki czy piórka. Ten zobaczyłam pierwszy raz gdzieś na Pintereście i zapisałam sobie w telefonie. Nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo się ucieszyłam, kiedy udało mi się go znaleźć w polskim sklepie! Lampę w tym stylu znajdziesz również TUTAJTUTAJ, TUTAJ i TUTAJ.

2. Jeśli chodzi o SZAFKĘ NOCNĄ, szukałam czegoś lekkiego, w stylu skandynawskim. Spodobała mi się jeszcze TA, TA, TA i TA.

3. Długo zastanawiałam się nad łóżkiem. Początkowo miało być bez zagłówka, sama rama, ale w końcu względy praktyczne wygrały. Wybrałam ŁÓŻKO z dużym, miękkim, tapicerowanym zagłówkiem, na którym można się oprzeć, czytając przed snem książki. Dodatkowo z boku łóżka jest taka sprytna kieszonka na książkę czy czytnik ebooków – TUTAJ na ostatnim zdjęciu świetnie to widać!

4. Nie chciałam dwóch takich samych szafek nocnych. Wybór padł więc na pasujący stylem REGAŁ.


DODATKI

1. Stylizowane na stare, przedwojenne gniazda i włączniki. Miałam małe marzenie, żeby były dosłownie w każdym kącie domu, ale po przeliczeniu kosztów szybko o tym marzeniu zapomniałam i założyliśmy je tylko tam, gdzie jest cegła.

2. Rogi jelenia to ozdoba w stylu skandynawskim, którą chciałam mieć od dawna, ale w starym mieszkaniu nigdzie mi nie pasowała. To zaszaleję z nimi w nowym domu! Z różnych względów nie zdecydowałam się jednak na prawdziwe poroże – zawiśnie u nas papierowa rzeźba :).

3. Ptaszek to moje kolejne marzenie. Marzyłam co prawda o ptaku-figurce zaprojektowanym przez Eamesów, ale znowu – cena sprowadziła mnie na ziemię, więc jak tylko zobaczyłam te drewniane ptaki na Instagramie, od razu je zamówiłam. Moim zdaniem są nawet ładniejsze! Takie… Do kochania!

4. Łapacz moli, czyli ręcznie robiona makatka przez baaardzo zdolną znajomą – również z Instagrama! Wszystkie łapacze są tkane ręcznie na zamówienie i dzięki temu – niepowtarzalne. Mój jest zrobiony i mam go nawet w domu, ale w jakich jest kolorach, pokażę dopiero, kiedy w całości urządzimy naszą sypialnię, czyli… Już niedługo!


Wszystkie meble pochodzą ze sklepu sfmeble.pl i zostały podlinkowane – wystarczy przeklikać się przez złote napisy. Mają tam takie cuda, że od razu pomyślałam o was i zagadałam o 20% rabatu na wszystkie produkty (nieobjęte inną promocją) dla moich czytelników do końca stycznia.

Przy zamówieniu wystarczy tylko podać kod rabatowy: MUM20


Miłych zakupów wnętrzarskich i koniecznie daj znać, co sądzisz o moich wyborach???


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI POLAJKUJESZ GO LUB UDOSTĘPNISZ <3

 


Dziękuję, że jesteś ze mną!

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Sprawdź jak zareagował mój mąż, kiedy powiedziałam, co zrobimy w sypialni!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Olga
Gość
Chyba też broniłabym się rękoma i nogami przed Tobą :P Nie jestem fanką tych gołych ścian z cegły. Ale spoko ;) My z mężem też wspólnie wybieramy różne rzeczy, w końcu oboje na to patrzymy :) i np. jeśli nie będę umierać od pierwszego wejrzenia z miłości do czegoś w grochy to od razu odpuszczam, bo wiem, że mój mąż nie cierpi wszelkich krop i grochów. „Po co go pytasz o zdanie wybierając pościel do sypialni?” bo też będzie tam spał? Podobnie z imieniem dla dziecka, musieliśmy oboje być zdecydowani. Choć niektórzy się dziwili „Po co? Jego imię przeszło przy… Czytaj więcej »
Homerka
Gość

Również mam to szczęście (bo to naprawdę szczęście!), że w trakcie urządzania mieszkania mogę szukać i kombinować a mąż tylko zatwierdza lub odrzuca moje pomysły. Bo nie ma nic gorszego niż kłótnie w tym temacie. A Twoja sypialnia zapowiada się całkiem ciekawie. Pozdrawiam ciepło :)

Lily
Gość

Odniosę się do zdania „Przyznaj sama, że brzmi troszku dziwnie ;)” nie, absolutnie nie……..no chyba, że dla kogoś, kto lubi katalogowe wnętrza, znaczy się komoda, szafa, szafki nocne, łóżko z jednej serii. Lubi ktoś? ;) Co do poroża jelenia, u mnie jest w formie plakatu w czarnej ramie :) A jeśli chodzi o porozumienie z mężem w kwestii urządzania to u nas jest ciężko takie osiągnąć :/ Podsumowując – będzie u Was pięknie :) z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy dotyczące urządzania domku :)

ellsi
Gość

A cegłę gdzie wybrałaś. Ja jak mojemu powiedziałam to „nie będę skuwał ścian” bo my mamy stary dom z czerwonej cegły ?. Bo my mamy nowocześnie a chcę zmienić na „wykorzystać stare meble se strychu”.

hanka
Gość

moj nawet nie śmie sie wtracac – ma doslownie zakaz ;p pomaga tylko pozniej wnosic co trzeba i przesuwac. koncepcja to moja dzialka a on musi mi zwyczajnie zaufac. tez lubie takie nowoczesne zestawienie. u mnie w sypialni rzadza szarosci a dla kontrastu zdecydowalismy sie na lozko z tapicerowanym wezgłowiem w kolorze cappucino z salonu agaty. do tego w podobnych odcieniach zaslony i dywan shaggy ;) lubie w sypialni spedzac wieczory – naprawde odpreza mnie ten klimat