Mum and the city

Spraw dziecku jeszcze większą frajdę na święta! Nie wiesz jak? To ja ci powiem!

4 grudnia 2016

DSC_5539

Dla mnie zdecydowanie najlepsze w całych świętach są… Przygotowania do nich! I nie mam tutaj wcale na myśli mycia okien czy lepienia pierogów, a coś zupełnie innego. Bo tak naprawdę to jeden z tych dni w roku, kiedy możesz sprawić swoim najbliższym największą radość, podarować im tak zwaną „gwiazdkę z nieba”. Coś, o czym od dawna marzą… Uwielbiam odgadywać te życzenia mojej rodziny, pakować prezenty, a potem patrzeć na ich miny, kiedy znajdują pod choinką dokładnie to, czego chcieli! Największe pole do popisu mam jednak dopiero w tym roku, bo to pierwsze święta, podczas których mój trzylatek jest już na tyle kumaty, że mogę mu opowiadać o Świętym Mikołaju.

DSC_5554

A dla mnie to niezwykle ważne zadanie, bo przyznam szczerze, że sama nigdy w niego nie wierzyłam. Kiedy przychodził do nas do przedszkola i inne dzieci płakały, bo bały się, że dostaną rózgę zamiast cukierków, ja tylko patrzyłam na nie ze zdziwieniem, bo widziałam, że to żaden Święty Mikołaj, a nasz woźny z watą udającą brodę.

Moi rodzice nie przebierali się za Świętego Mikołaja i nie bawili w wielkie konspiracje, przez co doskonale wiedziałam, że to oni układają prezenty pod choinką. Kiedy pytali mnie, co chcę dostać od Mikołaja na Gwiazdkę, ja wiedziałam, że tak naprawdę pytają, co chcę dostać od nich.

Myślę, że wiele przez to straciłam. To wyczekiwanie na Świętego, te emocje. Dlatego postanowiłam zrobić WSZYSTKO, żeby moje własne dzieci poczuły prawdziwą, najprawdziwszą magię Bożego Narodzenia…

List DO Mikołaja

W tym roku przygotowania zaczęliśmy więc od napisania listu do Świętego Mikołaja. To znaczy Kostek miał narysować, co chciałby dostać, bo pisać jeszcze nie potrafi, a ja usiadłam obok, żeby mu w tym pomóc, choć tak naprawdę chciałam podsłuchać, o czym marzy.

Młody trochę się zastanawiał…

DSC_5538

DSC_5542

I zastanawiał…

DSC_5547

Aż w końcu wymyślił!

DSC_5559

DSC_5558

DSC_5564

Okazało się, że wymagania ma niewygórowane, bo pod choinką chciałby znaleźć… Nową kołderkę! A to dlatego, że wyrósł niedawno ze swojej starej i teraz nie może się bawić w chowanego, bo kiedy zakrywa głowę, to wystają mu czubki palców, a kiedy zakrywa palce, to wystaje głowa i tata ZAWSZE widzi, gdzie się schował.

Trochę zdziwiło mnie jego marzenie, ale już po chwili stwierdziłam, że… No cóż, widocznie mój synek jest praktyczny za mamusią!

Na szybko razem z nim dorysowałam jeszcze rowerek, żeby nie było, że dzieci w przedszkolu będą się chwalić, jakie wyczesane prezenty dostały, a mój maluch opowie o… Kołdrze.

DSC_5555

Wspólne pisanie listu to świetna okazja, żeby jeszcze lepiej poznać swoje dziecko oraz… Bądźmy ze sobą szczere – nie biegać bez sensu po sklepach w poszukiwaniu nie-wiadomo-czego. Co jak co, ale ja bym nigdy nie wpadła na to, żeby kupić synkowi na święta coś tak przyziemnego jak kołdra. Tak, nadal nie mogę uwierzyć, że mógł zażyczyć sobie wszystkiego, a tu się nagle okazało, że całkiem skromny z niego chłopak.

DSC_5569

DSC_5581

W dodatku jest tak kochany, że do listu postanowił dołączyć czekoladkę, bo stwierdził, że Święty Mikołaj na pewno bardzo lubi słodycze. W końcu kto ich nie lubi?

List razem ze słodkościami położyliśmy wieczorem w wiatrołapie i poszliśmy spać. Szkoda, że nie widziałyście miny Kostka, kiedy rano szykował się do przedszkola i odkrył, że był! Święty Mikołaj był, zabrał list, zjadł czekoladę i zostawił po sobie tylko papierek!

Ale to jeszcze nie koniec naszej przygody, bo kilka dni później od Mikołaja przyszła ODPOWIEDŹ!

DSC_5770

List OD Mikołaja

Nie wiem, może ta czekoladka tak mu smakowała, że zechciał odpisać? W każdym razie w pewien mroźny poranek w drzwiach stanął listonosz i ze swojej wielkiej torby wyjął piękną, zaadresowaną do mojego dziecka kopertę. Szybko ją rozerwaliśmy i przeczytaliśmy, że po całorocznej obserwacji Święty Mikołaj postanowił wpisać Kostka na listę Grzecznych Dzieci. A ponieważ grzeczne dzieci dostają ładne prezenty, on już szykuje dla niego to, o co prosił i nie może się doczekać świąt, podczas których się spotkają!

DSC_5775


Też chciałabyś sprawić swojemu dziecku taką niespodziankę?

Nic prostszego! Serio, nie musisz mieć nawet żadnych specjalnych wtyk w niebie, żeby dostać się do SAMEGO Świętego Mikołaja. Ten co prawda dalej porusza się saniami zaprzęgniętymi w renifery, ale idzie też z duchem czasu i można się z nim skontaktować przez internety! Ma swoją OFICJALNĄ STRONĘ, na której zamówisz list opatrzony jego podpisem oraz ręcznie odciśniętą złotą pieczęcią. Zero ściemy ;). W liście na samej górze będzie imię twojego dziecka, a ty możesz wybrać jeden z 28 tekstów, np. z morałem (my wybraliśmy ostrzeżenie, żeby mały nie jadł za dużo słodyczy!) lub napisać coś od siebie. Możesz tak jak my zdecydować się na list, który przyjdzie przed świętami jako zapowiedź prezentów, ale również taki, który położysz z paczką pod choinką lub list po świętach, w którym Mikołaj pyta, czy prezenty się spodobały oraz opowiada, jak bardzo się napracował i że teraz odpoczywa na Hawajach.

DSC_5725

W kopercie poza listem znajdziesz jeszcze:

  • bajerancki Dyplom Grzecznego Dziecka z odciskiem stopy Renifera Rudolfa,
  • małą kartkę od Elfa,
  • coś, co nasze dzieciaki lubią najbardziej, czyli świąteczną naklejkę.

DSC_5804

Jakby tego było mało, istnieje możliwość zamówienia filmu, w którym święty Mikołaj zwraca się bezpośrednio do twojego dziecka. Ja film również wybrałam, żeby i Basia miała jakąś pamiątkę z jej pierwszych świąt Bożego Narodzenia. Już widzę, jak za kilka lat razem oglądamy ten filmik i cieszymy się za każdym razem, kiedy pojawiają się w nim nasze pierwsze wspólne zdjęcia. Sama tylko zobacz, jak fajnie to wygląda:

A jutro Kochana uważnie obserwuj mojego Facebooka, bo razem z Elfi – Pocztą Mikołaja startujemy z konkursem, w którym do wygrania będzie AŻ 6 SPERSONALIZOWANYCH FILMÓW OD ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA! Dokładnie takich jak ten, który dostały moje dzieci!

To tak na zachętę, bo uważam, że dla tego szczerego uśmiechu na samą myśl o świętach, dla tego podekscytowania, które towarzyszy oczekiwaniu na pierwszą gwiazdkę warto w naszych dzieciach pielęgnować wiarę. Wiarę w te wszystkie cuda, które wydarzają się tej jednej nocy. W to, że Jezus się narodził, zwierzęta mówią ludzkim głosem, zbłąkany wędrowiec może zapukać do drzwi, a Święty Mikołaj przynosi prezenty.

DSC_5786

podwpis

  • Piękny prezent a zarazem pamiątka dla dziecka ;) SUPER :) Pozdrawiam :)

  • Zabiegana Mama

    U nas video zamówione, jutro oglądamy i chyba na pamiątkę nagram reakcję :)

    • Ja nagrałam młodego i od razu wysłałam do babci! Tyle emocji na raz: szok, niedowierzanie, radość.
      Basia jeszcze nie widziała (wiadomo ;)), ale za rok/dwa usiądziemy do tego filmu całą rodziną :).

  • e-milka

    Cos innego, jeszcze nie widzialam. Reakcja na pewno byla swietna. U nas corka nie wierzy chyba, ale udaje ze wierzy, a synek jest w idealnym wieku na Sw. Mikolaja. Robercie? A ja bylam przekonana, ze Kostek to … Jakub.

    • Jakub to piękne imię, ale mamy już jednego Kubę w najbliższej rodzinie, więc… Odpadało ;).

      • e-milka

        U nas podobnie, ale nas to nie powstrzymalo. :) Za to Ci sie ladnie imiona, chyba przez spolgloski, komponuja.

  • natalia

    AAAAAA ! Największa tajemnica na blogu została odkryta, znaczy prawdziwe imię Kostka ;) tak przyzwyczaiłam się do Kostka że to imię mi nie pasuje. ;p a z ciekawości, jak zdrabniacie ?

    Film jest wspaniałą pamiątka, za kilka lat będziecie go oglądać z ogromnym wzruszeniem. :)

    • A różnie: Robi, Bobi. Często mówimy: Robson. A on sam mówi o sobie: Obert.

  • Olka

    Ja już zamówilam! Co mnie zdziwilo to że film przyszedł od razu wiec moze pokaze jutro na Mikolaja :) teraz czekamy na list!

  • Minimika

    Pamiętam, że kiedyś pisałam taki list do Laponii jak byłam dzieckiem odpowiedź przychodziła po angielsku i czekało się na nią nawet pól roku. Ja swoją dostałam jakoś w marcu. Opcja, która pokazałaś zdecydowanie bardziej mi się podoba.

  • Ewa

    Super sprawa, moje dzieciaki się ucieszą.

  • Wyślę znajomemu, żeby zobaczyć jego minę, jak dostanie taki certyfikat :D

  • Olga

    Ej ale dlaczego nie przychodzi do Was Gwiazdor?! Co to za pozbawianie dziecka tradycji Gwiazdora? W Poznaniu mieszkacie w końcu :P

    • Przychodzi :) u nas Gwiazdor to wymiennie św. Mikołaj :) w sensie jedna i ta sama osoba, która ma dwie „ksywki” ???.

  • iza z matiza

    ja juz od dawna wiedziałam że robert !! jest taki filmik jak twój mąż mówi do niego Robert haha to było wtedy jak sie z nim przekomarzał o imie córki Anna