Przepis na mohito!


W życiu każdej matki przychodzi taki moment, w którym – po wielu miesiącach, a często latach (w zależności od tego, jak długo karmiła piersią) – może się napić. Fanfary! Oklaski! Gwizdy?!

Drogie Mamy, nie traćcie nadziei. Zapewniam – każda w końcu tego doczeka!

Jeśli ten moment macie jeszcze przed sobą – przepraszam za narobienie smaka i równocześnie zapewniam, że specjalnie wybrałam drinka, który w wersji bezalkoholowej będzie smakował równie fenomenalnie (o ile nie męczy Was zgaga w ciąży lub nie jesteście na diecie eliminacyjnej).

Jeśli jednak moment jest za Wami lub w planach na najbliższą przyszłość – przepis jak znalazł!

Mohito! Brzmi jak indiański okrzyk, a smakuje… Tego się nie da opisać – trzeba spróbować!

Podobno to obciach zamawiać mohito, bo moda na tego drinka dawno przeminęła, ale cóż, od wieeelu miesięcy jestem mamuśką poza obiegiem, do barów nie chodzę (rzadko gdzie tak naprawdę chodzę – powody opisałam w tym poście), a w zaciszu własnego domu nic nie jest obciachem (o ile ma się wyrozumiałego męża).

Mohito najlepiej smakuje latem. W czasie upałów orzeźwia i szybko stawia na nogi, wprawiając w doskonały humor. Z tego powodu można je pić również zimą. Wiosną, jesienią, przez okrągły rok – w każdym razie ja polecam.

PRZEPIS NA MOHITO

Składniki (na jednego drinka):

liście mięty (ja uwielbiam dużo, ale 7-8 wystarczy)
połowa limonki pokrojona na ćwiartki (lub sok z połowy limonki)
1-3 plasterki z drugiej połowy limonki do dekoracji
i również do dekoracji kilka świeżych listków mięty
40 ml białego rumu
2 łyżeczki brązowego cukru trzcinowego
gazowana woda mineralna
duuużo lodu (najlepiej pokruszonego, ale normalny też jest ok)

alternatywnie zamiast wody mineralnej i dwóch łyżeczek cukru można użyć jednej łyżeczki cukru i Sprite

1. Liście mięty rwiemy na kawałki, wrzucamy do wysokiej szklanki. Jeśli mamy mniej aromatyczną miętę (np. z marketu), dodajmy całe gałązki.
2. Dorzucamy ćwiartki limonki (lub sok z wyciśniętej połówki), brązowy cukier i ugniatamy (można użyć łyżeczki, końcówki tłuczka do mięsa, co tylko mamy pod ręką), aż cukier się rozpuści.
3. Wsypujemy lód (najlepiej niemal do pełna), na to rum i dopełniamy wodą gazowaną (lub Spritem, jeśli daliśmy mniej cukru).

4. Całość dekorujemy plasterkami limonki i świeżymi listkami mięty.

Smacznego!

I do dna!

10
Dodaj komentarz

6 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Gość
dorkota

Hmmm, tylko że cytrusy też nie bardzo wskazane przy karmieniu piersią… A co zostaje z Mohito bez alkoholu i limonki??

Gość

Haha, wiedziałam ;)!
Ciężarne ze zgagą lub karmiące na diecie eliminacyjnej niestety muszą obejść się smakiem :(.

Gość

Nie lubię Mohito. Nie dlatego, że niemodne ;) ale z drinków to ja piwo preferuję haha ;).

Gość
Kasia

jak zwykle wyglada zachecajaco :)

Gość
hania

Wyglada pysznie

Gość

Dziewczyny, a co Wy tylko oglądacie? W końcu mamy piątkowy wieczór! ;)

Gość

mój ulubiony :)) a te serduszka z lodu są świetne :)

Gość
Dominika

Ja tam uwielbiam mohito i nie obchodzi mnie, że jest niemodne czy coś ;)

Gość
Dominika

O jakia ładna jestem na tym avatarku u Ciebie :D

Gość

Haha! ;)