Life and the city

Projekt nowy dom: sypialnia

24 lipca 2016

Najpierw nie chciałam robić tego cyklu, bo myślałam, że wszystko mam w głowie i nie muszę biegać po pinterestach w poszukiwaniu inspiracji. Potem jednak doszłam do wniosku, że fajnie byłoby tę moją gonitwę myśli nieco uspokoić i uporządkować listę chciejstw. Być może kogoś zainspiruję? A może to wy ustrzeżecie mnie przed popełnieniem jakiegoś błędu? W każdym razie postanowiłam wprowadzić na bloga cykl pod tytułem „Projekt nowy dom”. Na pierwszy ogień idzie sypialnia, nie bez powodu, bo właśnie od sypialni wszystko się zaczęło. Tylko bez TAKICH myśli proszę ;). Chodzi o to, że pewnego pięknego dnia zobaczyłam sypialnię z ceglaną ścianą i… Postanowiłam, że też taką ścianę będę mieć, więc skupiłam się na szukaniu domu, w którym wystarczy tylko zbić tynk, żeby ją odkryć.

A więc klasyczna dębowa podłoga, białe ściany i stolarka (drzwi, listwy podłogowe) oraz jedyny mocny akcent w tym wnętrzu czyli surowa, czerwona cegła sprzed wojny za łóżkiem właśnie. A łóżko koniecznie bez zagłówka! I biała pościel na nim, ewentualnie szara lniana. Do tego jakiś pled gruby, wełniany i w kolorach ziemi. Po bokach zamiast dwóch identycznych stolików nocnych – dwa różne, np. pieniek i taboret, ale to jeszcze do dogadania z mężem moim, bo na pewno potrzebujemy szuflady. Za to na stolikach nie będzie tradycyjnych lampek nocnych, tylko żarówki na kablu zawisną sobie swobodnie po bokach łóżka.

Mniej więcej tak to widzę.

Sypialnia4

Sypialnia5

źródła: liliinwonderland.fr, homedesignetc.com, stilinspiration.myhome.aftonbladet.se, urbanoutfitters.com

Niestety, nigdzie nie zmieści się garderoba, więc na przeciwko łóżka musi stanąć duża szafa (tylko nie suwana, nienawidzę tego systemu, to znaczy wiem, że jest najwygodniejszy i najmniej awaryjny, ale te metalowe szyny u dołu i góry, brrr…). Do tego duże lustro, którego teraz nie mam i nie mogę sobie robić zdjęć ałtfitu o poranku tak jak inne blogerki. Oraz moje marzenie – wieszak na bieżące ubrania. Nie wiem do końca, czy się zmieści, bo sypialnia jest niewielka, ale pomarzyć zawsze można ;).

Sypialnia7

źródła: ikea.com, stylecaster.com, hallofhomes.com

Nasz krowi dywan z salonu planuję położyć na podłodze pod łóżkiem, a okno zostawić bez firan, bo ja za firanami nie przepadam. Może kiedyś jakieś lniane zasłony? A może nie. Nie jestem też pewna, czy chcę w tym wnętrzu kwiaty – mowa oczywiście o kwiatach doniczkowych. Nigdy nie byłam ich fanką, ale ostatnio zaczęłam zauważać, że fajnie ożywiają przestrzeń. Chyba się starzeję ;).

Podsumowując: będzie surowo, choć może nie aż tak jak na inspiracjach, bo ja jednak lubię porządek, a nie gruz sypiący się na głowę. Ale na pewno nie planuję słodkich wnętrz, pasteli, różyczek na pościeli, zdjęć ze ślubu w ramkach i innych dziewczyńskich gadżetów, bo to kompletnie nie moja bajka. Mimo ceglanych ścian w domu ma być jasno (zaprojektowałam ogromne okna!), z dużą ilością naturalnych materiałów (drewno, len, wełna), a jedynym kolorem, który planuję wprowadzić poza pokojami dzieci będzie szarość, ewentualnie odrobina beżu. No, może jeszcze w salonie zaszaleję z kolorem kanapy, ale o tym już w następnych wpisach.

Tymczasem zostawiam listę zakupów, żeby nigdzie jej nie zgubić. Dokładnie tego chcę do naszej sypialni. Poza lustrem – będę szukać tańszego. I wierzę, że będzie pięknie, choć pięknie to złe słowo w przypadku stylu, który mi się podoba. Będzie po prostu czadowo, o!

sypialnia

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

  • salus salus

    Fajny cykl. Extra inspiracje!

  • Magda

    Jedyne co mogę poradzić to nie polecam ciemniej podlogi o broń Boże a jeszcze żeby matowa do glowy nie przyszła.. mam taka na 100m2 mam tez psa, kota, męża i dziecko w drodze… idzie sie z nią zasprzatac.. kapcie są koniecznością bo inaczej to można myc 5x raz po raz zeby domyc :-)

    • Mam teraz ciemną podłogę – jest piękna ;) ale z tym sprzątaniem to fakt :).
      W domu planuję dębową, ale taką wpadającą w szarość. Żeby była uniwersalna (pasująca do wszystkiego) i niezbyt uciążliwa. Kusi mnie biała/bielona, ale nieee, ma być przede wszystkim praktycznie :).

  • Ciekawa koncepcja – podoba mi się :) Ja też chciałam w sypialni skuć tynk do czerwonej cegły, bo mamy taką, ale obawiałam się jak wygląda pod tynkiem – więc zrezygnowaliśmy… za to mam w planie skuć tynk na przedpokoju – bo ta cegła ciągle mnie kusi :)
    P.S. ten Twój cykl będzie pewnie moim ulubionym ;)

    • Ależ się cieszę, że ktoś chce to w ogóle czytać :).

      Z tym tynkiem – ja też się straaasznie bałam, co tam pod nim jest, ale musieliśmy skuć (w ogóle dom doprowadzić do stanu surowego, żeby cokolwiek z niego wydobyć, bo był w opłakanym stanie) no i okazało się, że w większości ściany są łatane pustakami, więc odpadają, cegła jest bardziej pomarańczowa niż czerwona (ale to ma swój urok – będzie jaśniej i przytulniej) – całe szczęście jest kilka miejsc, w których można ją zostawić :).

      • Ja w jednym miejscu – między kuchnią a przedpokojem – mam skute, ale poprzedni właściciel wyjaśnił, że jak skuli tynk, to różnie ta cegła wyglądała i niektóre cegłówki wymieniali – i z tego co pamiętam, to w ogóle długo przy tym dłubał i siedział ;) I szczerze powiedziawszy, to ta cegła tak nas podkusiła, żeby kupić to mieszkanie a nie inne :)
        Dlatego pewnie kiedyś postawię na swoim i tynk się posypie ;)
        Ja lubię wnętrzarskie strony i blogi – sama też co nieco u siebie mam, chociaż więcej tam pewnie projektów DIY ;)

  • Aleksandra_kk

    Juz widzę moje dzieci wiszące jak małpki na tych lampkach nocnych?

    • Nie wiem jak Basia, ale Kostek jest całe szczęście ostrożny :).

      • Aleksandra_kk

        A tak zupełnie serio to bardzo mi się podoba. Ja mam akurat u siebie w sypialni tapetę jak na zdjęciu wieszaka – w brzozy:))
        Bardzo mi się takie new-industrial przestrzenie podobają. Trzymam kciuki za efekt koncowy:)

  • Czytam, czytam i dochodzę do wniosku, że mógłbym razem z Tobą urządzać wnętrza :D Z tymi roślinami to się nie obawiaj starości – moim zdaniem po prostu zaczynasz dostrzegać, że mają zbawienny wpływ na pomieszczenia. Koniecznie jakieś duże, z wielkimi liśćmi – może monstera? ;)

    • Tak, masz rację, koniecznie duże. W salonie na 100%, a w pozostałych pomieszczeniach… Się zobaczy ;).

      PS Ja też chętnie podglądam Twojego bloga z pomysłami na wnętrza ;).

  • Zofia Bogusławska

    Jedyne, co bym zmieniła, to lampy. Mam za sobą gołe żarówki w sypialni.. nie jest to przyjemne szczerze mówiąc. Za dużo światła, za bardzo rażące, a w sypialni zazwyczaj światło lubi być przytłumione, nawet do czytania. Nawet te najbardziej delikatne za bardzo dają po oczach, bo są blisko twarzy jakby nie patrzeć..

    Odnośnie szaf, drzwi przesuwne to w większości w naszych czasach kompletnie niewidoczne szyny. Ale też lubię szafy z drzwiami otwieranymi :)

    • Tak, są niewidoczne (dopóki ktoś szafy nie otworzy), ale… Jakoś tak nie mają klimatu ;). Co innego w przedpokoju/wiatrołapie, co innego w sypialni – wydaje mi się, że tam taka szafa nie będzie pasować. ALE chcę, żeby była pakowna, tzn. od podłogi do sufitu, więc muszę pomyśleć nad jakimś fajnym systemem, który nie będzie awaryjny przy tak dużych drzwiach otwieranych.

      Co do lamp – dzięki, że mówisz, muszę się doinformować bardziej w tej kwestii jak widać :).

      • Zofia Bogusławska

        Taki system nazywa się stolarz ;) Nie jest zazwyczaj dużo droższy niż standardowy system sklepowy. Czasem nawet tańszy :) I zazwyczaj ma lepsze materiały :)

        Drzwi otwierane zawsze możesz podzielić na „górę” której uzywa się dużo rzadziej i zwyczajną przestrzeń „codzienną” ze standardowej wysokości drzwiami. Szczególnie kiedy chcesz otwierane, przy przesuwnych nie wyglądałoby to dobrze ;)

        • Tak, mam zaufanego stolarza, z którego usług korzystam, ale wiadomo – istnieje ryzyko, że tak wysokie drzwi będą się wyginać. Zrobił nam do spiżarki w naszym mieszkaniu takie drzwi (jest pod schodami, wygląda jak zwykła szafa ;)), wszystko z nimi ok, ale tak patrzę na nie, patrzę i… Nie, to jeszcze nie to ;).

  • Anna Prędka

    Posty o wnętrzach zawsze są super! :) Ja bym się trochę tylko bała łóżka bez zagłówka, poduchy będą się stale ocierać o zegłę i to się może szybko skończyć następnym remontem :P A lustro zawsze można zamówić u szklarza i zrobić wielką tafle od podłogi do sufitu :D

  • ja mam biało szare panele i wszystkie moje kłaki ciemne na niej widać :D A gdyby podłoga była ciemna wszędzie nasz w 70% biały kot by sie uwidaczniał ;) Cykl mega, juz bardzo lubię!

  • Marta

    A propos szafy do tych inspiracji pasuje mi rystykalny system drzwi przesuwnych, cos za mna ostatnio chodzi metal i drewno:-)

  • e-milka

    Takie zarowko-lampy tez mi sie marza. A jak juz kiedys osiadziemy na „swoim” to tez bym chciala takie „dorosle” wnetrze – naturalne, stonowane kolory i jak piszesz u dzieci moze byc kolor, poza tym odpoczynek dla oczu i dla ducha. Z tymze mysle, ze u corki to juz tez by mozna juz bylo stylowo urzadzic, etap kiczu i feerii kolorow powoli mamy za soba.

  • Kinga BG

    Świetny pomysł z tym cyklem :) Przypomina mi się jak robiliśmy generalny remont pierwszego wspólnego M2 – jaka to była frajda planowanie (nie mylić z faktycznym oplacaniem) wszystkiego ;)

    Gdyby lustro i wieszak za nic nie chciały się zmieścić w sypialni, to możesz pomyśleć nad lustrem stanowiącym całe drzwi szafy. Najlepiej dwóch skrzydeł, otwieranych przy pomocy jakichś ciekawych uchwytów wystających z tafli lustra :)

  • Olga

    Mi w sypialni marzą się białe podłogi i delikatne pastelowe błękitne ściany :) Lubię fiu bździu i koronki, ale 1) mąż 2) kurz i masa sprzątania ograniczają je już w fazie planów do minimum :) Cykl jak już pisałam na fb – super :)

    • Ja mam wlasnie problem z sypialnia, bo tak jak wszędzie podobają mi sie jasne wnętrza, tak tutaj nie mogłam sie zdecydować: jasna czy ciemna sypialnia?

      Co do tkanin – tez sie zawsze boje tego sprzątania i kurzu.

      • Olga

        Ja bym dała prawie wszędzie jasne, białe meble, ale mąż lubi ciemne meble, więc będziemy starali się to jakoś wyśrodkować :)

  • Zapowiada się piękna sypialnia. Mam tak samo z wielkimi zabudowanymi szafami. Może to praktyczne ale nie dla mnie. Mam ten czarny wieszak z ikea w garderobie. Polecam bo sprawdza się świetnie i całkiem dużo można na nim powiesić. Zajrzyj na mojego pinteresta https://pl.pinterest.com/domoweinspiracj/home/. Nazbierałam tam trochę inspiracji. Pozdrawiam,

  • Małgorzata Kurszewska

    To będzie chyba mój ulubiony cykl ?
    Pomysły mega i tak bardzo trafiają w mój gust. Co do żarówek na kablu to mamy takie z przytłumionym światem i są ok.