Pomysł na szybki obiad: szarpana wołowina

Jak każda chyba mama żyję szybko. Tak szybko, że czasami nie starcza mi czasu na najzwyklejsze, zdawałoby się podstawowe czynności: jak picie ciepłej kawy czy przymierzanie nowych butów w centrum handlowym. Ok, żartowałam, na to ZAWSZE znajdę czas. Jak? Ograniczając do minimum niektóre domowe obowiązki! A zwłaszcza stanie przy garach. Tak, tak bardzo lubię się rozpieszczać, że do perfekcji opanowałam robienie szybkich obiadów, a ponieważ wiem, że jest to umiejętność ze wszech miar pożądana jak świat długi i szeroki, to postanowiłam podzielić się z wami moimi pomysłami w nowym cyklu na blogu :).



CO TO JEST SZARPANA WOŁOWINA?

Najpierw pojawiła się w barach i restauracjach, gdzie dodawano ją do burgerów zamiast tradycyjnego mięsa mielonego. W każdym razie wtedy usłyszałam o niej po raz pierwszy.

A potem nagle wypatrzyłam ją na sklepowej półce. Skuszona napisem, że w domu wystarczy tylko włożyć mięso na 30 minut do piekarnika i gotowe – pognałam z nią do kasy. I tak została z nami na stałe! Okazało się, że szarpana wołowina smakuje nam bardziej niż mielone mięso wołowe czy w ogóle jakikolwiek inny rodzaj wołowiny sprzedawanej w polskich sklepach. Bo jest mięciutka, krucha, po prostu rozpływa się w ustach. I nie może się nie udać!

A to dlatego, że zanim trafiła do sklepu, była już przez długi czas gotowana. Jest również przyprawiona, więc zrobienie jej przez ciebie w domu zajmuje naprawdę mało czasu i wymaga… Zero energii oraz umiejętności kulinarnych. Możesz ją podawać jako mięso do ziemniaków i surówki, ale również w burgerze czy tortilli. Zresztą, wewnątrz opakowania znajduje się książeczka z gotowymi pomysłami na obiad, a ja niżej przedstawiam mój przepis :). Aha, jeśli nie przepadasz za wołowiną – pulled beef –  zawsze możesz kupić szarpaną wieprzowinę – pulled pork.

Jedno opakowanie kosztuje jakieś 18-19 zł – mogłoby się wydawać, że to dużo w porównaniu z surowym mięsem, ale ta paczka spokojnie wystarcza na obiad dla 4 osób (cztery tortille czy burgery).

PRZEPIS NA SZARPANE BURGERY, ŻE PALCE LIZAĆ

Potrzebujesz:

  • szarpanej wołowiny lub wieprzowiny
  • dobrych bułek (ja do burgerów najbardziej lubię grahamki)
  • masła lub margaryny
  • żółtego sera (bez tego też się obędzie)
  • warzyw, które lubisz ty lub twoje dziecko. To może być sałata (ja użyłam liści szpinaku, bo miałam je akurat w lodówce), pomidory, papryka, ogórki kiszone czy cebula, ale też sałatka colesław czy z czerwonej kapusty. U nas każdy komponuje swojego własnego burgera, bo młody na przykład nie tknie cebuli i pomidora, za to ogórki kiszone w każdej ilości :)

1. Tak jak pisałam wyżej, mięso w woreczku przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy na 200 stopniach przez pół godziny w piekarniku.

2. W tym czasie kroimy bułki na pół i smarujemy je z każdej strony masłem lub margaryną. Tak, z wewnątrz i z zewnątrz, żeby fajnie się podpiekły i nie były zbyt suche.

3. Myjemy i odsączamy liście sałaty oraz kroimy warzywa (pomidory, ogórka, paprykę i cebulę) w talarki.

4. Wyjmujemy mięso z piekarnika, rozcinamy woreczek i dwoma widelcami rozdrabniamy je. Nie obawiaj się, mięso jest tak kruche, że ta część na pewno pójdzie ci bardzo sprawnie!

5. W opakowaniu razem z mięsem jest już sos barbecue, którym smarujemy bułki od środka. Na płaską połówkę bułki kładziemy sałatę, plasterek żółtego sera, mięso, znowu sos i talarki cebuli.

6. Rozłożoną na dwie części bułkę wkładamy do piekarnika na jakieś 5-10 minut (160 stopni wystarczy), aż ser się rozpuści, a bułki i cebula zarumienią.

7. Po wyjęciu z piekarnika kładziemy na mięso pomidora oraz ogórka, po czym składamy bułkę i…

Voila!

Dopiero kiedy obrabiałam zdjęcia, zauważyłam, że źle złożyłam bułki (grahamka poszła na wierzch tej z ziarnami i odwrotnie), ale przynajmniej macie niezbity dowód na to, że nie ściemniałam, kiedy pisałam, że żyję fast and furious ;).

__________________________________________________________________________________________________________________

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

7
Dodaj komentarz

3 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Gość
Anna Pasierb

W jakim sklepie można znaleźć taką wołowinkę?

Gość
Olga

Fajna odmiana :) Gdzie mogę kupić taką wołowinę, bo jakoś nie rzuciła mi się w oczy. U nas często podobne burgery tylko z mięsa wołowego mielonego (plus pieprz plus papryka w proszku plus jajo, na patelnię) reszta podobnie, więc i czasowo podobnie (przynajmniej dla mnie, bo mąż stoi i smaży mięso :P ) i nasz sos do hamburgerów w proporcjach 1:1:1 ketchup, majonez i musztarda francuska. Chętnie poczytam inne pomysły na obiady :) Dziś stworzyłam smaczny sos do makaronu (beszamel + puree z brokułów + posiekany koperek + odrobina kwaśnej śmietany) ale dziecko wyczuło brokuły na odległość i odmówiło spróbowania.… Czytaj więcej »

Gość
Ola

Wrzuciła byś skład? Pisałaś że jest już podgotowana i przyprawiona. Ciekawa jestem czym i czy warto szukać bo nie rzuciła mi się jeszcze nigdy w oczy. Może dlatego że omijam w sklepach lod?wki z „gotowym” mięsem. Może niepotrzebnie?