Mum and the city, Woman and the city

Płaski brzuch po ciąży? To możliwe!

27 listopada 2017

Płaski brzuch

Wiem, że powinnam zacząć od motywacji, a nie dołowania, ale mieć płaski brzuch, jeśli jesteś po porodzie i trzydziestce – to wcale nie takie hop. Różne trenerki mogą się mądrować, ale większość z nich nie urodziła jeszcze dziecka, więc nie mają pojęcia, ile potu trzeba wylać, żeby dopiąć stare dżinsy, jeśli jeszcze niedawno miałaś w brzuchu lokatora, a obwód twojej talii przekraczał 100 cm. Jednak uwierz mi: nie ma w życiu rzeczy niemożliwych! Zresztą, urodziłaś dziecko, więc sama na pewno wiesz to najlepiej!


JEŻELI CHODZI O BRZUCH, NIESTETY SAME ĆWICZENIA TO ZA MAŁO!

Nigdy nie miałam większego problemu z utrzymaniem kilogramów w ryzach, jednak mam taką budowę ciała, że kończyny (ręce i nogi) przypominają odnóża pająka (że takie chude, a nie owłosione ;)), za to cały tłuszcz gromadzi się „pośrodku” czyli w talii oraz piersiach. Z tego powodu szczerze nie cierpię powiedzenia: „Niech pójdzie ci w cycki”, bo u mnie każdy pączek faktycznie idzie i tylko ja wiem, jakie z tym skaranie na co dzień.

Większość kobiet tak już ma, że musi się sporo napracować, żeby ich mięśnie były bardziej widoczne lub żeby były widoczne w ogóle. Dzięki temu wyglądamy bardziej jak Beyonce niż Pudzian czy Marit Bjoergen. I całe szczęście! No ale coś za coś: co prawda masz krągłą, a nie kwadratową pupę, ale kaloryfer jedynie na ścianie pod oknem, a nie na brzuchu.

W naszym przypadku same „brzuszki” nie wystarczą.

1. Ciało zapamiętuje. Jeśli miałaś silne mięśnie brzucha przed ciążą, to chociaż po porodzie tak szybko ich nie zobaczysz, na pewno błyskawicznie wrócisz do formy. Odbicie w lustrze po powrocie ze szpitala również nie powinno wywołać twoich łez. Pamiętasz brzuch Ani Lewandowskiej kilka dni po porodzie? Zupełnie nie wiem, dlaczego tak wielu ludzi zdziwiło, że jest płaski: przecież ona jest sportowcem!

I chociaż do Ani Lewandowskiej mi daleko, miałam naprawdę sporo szczęścia i ze swojego brzucha po dwóch ciążach byłam zadowolona. Wszystko dlatego, że w liceum trafiłam na mądrego wuefistę, który strasznie nas z tymi brzuszkami gonił (tak, jeśli nie zrobiłaś stu brzuszków, mogłaś dostać jedynkę… Na koniec roku! A jeśli zrobiłaś pięćset, to nawet szóstkę, dlatego wszystkie pilnie trenowałyśmy brzuch, żeby poprawić ocenę z biegu na setkę). Właśnie dlatego uważam, że zaliczenia z brzuszków powinny być w szkole obowiązkowe zamiast jakiegoś tam skoku przez kozła czy nikomu niepotrzebnego rzutu piłką lekarską.

2. Nie pij żadnych słodkich napojów, ani tym bardziej gazowanych. Unikaj też mleka, bo jest ciężkostrawne. No i alkoholu!

3. To banał, ale: pij dużo wody!

4. Jedz często, ale małe porcje. Przed wielkim wyjściem ogranicz spożywanie potraw wzdymających (fasola, groch, bób, kapusta, ale też brokuł, kalafior, brukselka i cebula).

5. Jedz dużo jogurtów naturalnych, ale tylko tych, które zawierają żywe kultury bakterii (informację znajdziesz wielkimi literami na opakowaniu, a jeśli jej nie ma, to znaczy że w tym jogurcie bakterii też nie ma – producent na pewno by się tym pochwalił!). Żywe kultury bakterii usprawniają pracę jelit.

6. Jeśli masz problem ze wzdęciami, do jogurtu dodaj siemię lniane i/lub otręby, które zawierają duuużo błonnika. Siemię lniane możesz też przygotować i pić po obfitym posiłku.

7. Unikaj soli (zatrzymuje wodę w organizmie), ale nie bój się pikantnych przypraw! Pieprz zwykły, cayenne, papryczka chilli – to sposoby samej Gisele Bundchen na płaski brzuch. Uwielbiam ostre jedzenie i potwierdzam – to działa! Zwłaszcza jeśli chcesz zgrzeszyć i zjeść np. pizzę – zamawiaj tę z napisem „hot” :).

8. Pij herbatki ziołowe: pokrzywową w trakcie PMS (pomaga się pozbyć nagromadzonej w organizmie wody), rumiankową, miętową i z kopru na lepsze trawienie. Zioła dodawaj również do potraw: kminek, majeranek, bazylia, gorczyca, cynamon, tymianek i imbir przyspieszają trawienie!

9. Chodź wyprostowana! Jeśli masz tendencję do garbienia się, prawdopodobnie masz za słabe mięśnie pleców – poćwicz jogę albo pilates!

10. Wysypiaj się – to chyba największy problem matek. Niestety udowodniono, że jeśli człowiek nie dosypia, więcej je (energię, którą normalnie miałby ze snu, czerpie z jedzenia). Również u osób niedosypiających tłuszcz lubi odkładać się zwłaszcza w okolicach talii.

Teraz już wiesz, dlaczego w trakcie drzemki dziecka lepiej mu potowarzyszyć, zamiast składać pranie ;).


PRZYKŁADOWE ĆWICZENIA NA MIĘŚNIE BRZUCHA

Czas na moje ulubione programy na mięśnie brzucha. Tak, bo ćwiczyć możesz bez wychodzenia z domu, jak i ja to robię! W dodatku w przypadku brzucha każde 10-15 minut już robi robotę :).

TRENINGI 10-MINUTOWE:

15-MINUTOWE:

I 30-MINUTOWE:

Ćwiczenia mięśni brzucha najlepiej jednak połączyć z ćwiczeniami cardio: bieganiem, stepperem, aerobikiem, zumbą czy nawet tańcem towarzyskim z dzieckiem na dywanie :). Chodzi o to, że „brzuszki” wzmacniają mięśnie, ale te mięśnie trzeba jeszcze… Odsłonić. Czyli spalić tłuszczyk, który je zakrywa.

Mam na to dowody!

Płaski brzuch

1 zdjęcie: 2012 przed pierwszą ciążą – ćwiczenia tylko na siłowni, w tym brzuszki z obciążeniem
2 zdjęcie: 2015 po pierwszym porodzie – „brzuszki” w domu i bieganie
3 zdjęcie: 2017 po drugim porodzie – głównie bieganie, sporadycznie brzuszki w domu


Jak widzisz, najlepsze efekty osiągnęłam, kiedy połączyłam cardio z ćwiczeniami brzucha (zdjęcie środkowe). Całe szczęście nie jest jednak tak, że po ciąży nasz brzuch będzie wyglądać tylko gorzej – wystarczy odrobina wysiłku, żeby wyglądał podobnie lub nawet lepiej!


Jeśli jednak twój brzuch nie jest taki, jakbyś chciała, przed ważnym wyjściem załóż bieliznę modelującą i podnieś głowę do góry: pamiętaj, dałaś komuś życie, a to jest sto, jeśli nawet nie tysiąc razy bardziej NIESAMOWITE niż wytrenowanie jakiegoś tam kaloryfera!



Super, że dotarłaś do końca wpisu! I<3U
Teraz bardzo ważna sprawa.

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI POLAJKUJESZ GO LUB UDOSTĘPNISZ <3

 


Dziękuję, że jesteś ze mną!