Life and the city

Pimp my house, czyli jak tanio i efektownie urządzić pokój dziecka?

21 sierpnia 2017

Pokój Kostka to taka moja mała odpowiedź na piękne, białe pokoiki dzieci z Instagrama, które niezmiennie mnie zachwycają, ale… Wyglądają trochę jak od kalki (tzn. jeden jest podobny do drugiego). A wiadomo, że co za dużo to niezdrowo! Dlatego od jakiegoś czasu marzyło mi się zrobić wnętrze trochę pod prąd. Pokazać coś świeżego. Czy się udało?

JAK Z KATALOGU?

Najpierw może przyznam się, że ja sama efektu nie byłam pewna do samego końca. Wiesz, całkiem łatwo podpatrzeć coś na skandynawskich blogach albo Pintereście i przenieść do siebie 1:1. Jeszcze łatwiej iść do sklepu po zestaw pasujących do siebie mebelków, które potem ustawimy pod ścianą we własnym domu w konfiguracji, w jakiej widzieliśmy je w katalogu firmy. Tylko że naprawdę ładne drewniane meble kosztują dzisiaj krocie, a kiedy wykończeniówka zbliża się do upragnionego końca, no to często zmuszeni jesteśmy iść na kompromis, żeby nie polec na ostatniej prostej i jakoś doczłapać do przeprowadzki. Czyli gruby styropian na elewacji, ale meble z płyty. Dobrze zaizolowane okna, a łóżko dla dziecka? No, weźmie się najtańsze, a potem najwyżej wymieni!

Tylko że ja nie lubię kompromisów ;).

Tak samo jak wyrosłam już z zestawów mebli – cały fun w urządzaniu polega przecież na tym, żeby się tym bawić!

KU UTRAPIENIU MĘŻA ZAPAŁAŁAM MIŁOŚCIĄ DO STAROCI

I właśnie tym wpisem chciałam cię moją miłością do mebli z duszą zarazić. Wiesz, zachęcić do szukania czegoś unikatowego na pchlich targach, OLX czy Allegro i do renowacji na własną rękę. Wbrew pozorom: to wcale nie jest trudne! Cała zabawa w urządzanie pokoju Kostka trwała tak naprawdę tylko 4 dni! Efekt? Nie mi go oceniać, ale uważam, że za niewielką cenę zrobiliśmy mega robotę: a co najważniejsze, nie było ŻADNYCH KOMPROMISÓW jeśli chodzi o jakość. Wszystkie prezentowane na zdjęciach mebelki są drewniane, ponadczasowe i trwałe. Niektóre z nich wytrzymały sto lat i są tak solidne, że na pewno wytrzymają kolejne 18, aż do wyprowadzki dzieci z domu. Nie są to meble stricte dziecięce, ale trochę o to mi chodziło. Żebym nie musiała ich wymieniać, jak Kostek pójdzie do szkoły, czy później, kiedy stanie się nastolatkiem.


Krok po kroku pokażę ci, jak ze starych mebli zrobić nowe. Mi bardzo pomogła Dorota z bloga Baba ma dom w ramach wymyślonej przez nią mega akcji #BABAJEDZIE, ale jestem pewna, że dzięki naszym opisom jesteś w stanie wszystko zrobić sama!

Łączne koszty były oczywiście niższe od tych podanych, bo jednej puszki farby użyłyśmy kilkukrotnie i… Jeszcze zostało na trzy pokoje co najmniej ;). Podobnie było ze szpachlą do drewna czy bejcą.



ŁÓŻKO TYSIĄCA UBYTKÓW

Łóżko było pierwsze, a znalazłam je na OLX. Łóżko nie byle jakie, bo stuletnie! Kawał historii. Miało być odnowione i przygotowane do olejowania, ale kiedy przyjechało, okazało się, że sprzedawca trochę podkoloryzował jego stan.

Zamiast łóżka tysiąca i jednej nocy ujrzałam łóżko tysiąca ubytków. Zanim Piotr w ogóle się za nie zabrał, prosił mnie (a nawet błagał!), żebym jeszcze raz wszystko to sobie dobrze przemyślała. Nie powiem, przez moment żal mi się zrobiło chłopiny, że PRZEZE MNIE będzie mieć teraz tyle roboty (jakbym ja przez niego nie musiała 18 miesięcy chodzić w ciąży, a potem rodzić ;)), zerknęłam więc w internet na oferty wiodących producentów mebli dla dzieci i… Nie znalazłam nic ładniejszego od tego starego łoża.

To znaczy od tego starego łoża, które widziałam oczami wyobraźni już po odnowieniu, nie że przed ;).

I co? I okazało się, że dobrego miałam nosa!

Piotr łóżko ponownie przeszlifował, po czym wszystkie dziury w fornirze uzupełnił szpachlą do drewna Vidaron. Zdecydowaliśmy się wymienić listewki, które podtrzymują szczebelki z materacem, bo chociaż te, które były zamontowane wewnątrz łóżka wyglądały całkiem ok, to jednak nie pasowały do dzisiejszych realiów (luknij sobie na zdjęcie w lewym dolnym rogu – wewnątrz na górze jest nowa listewka, a pod spodem stara, takie schody – no nijak nie dopasowalibyśmy do tego żadnych szczebelków pod materac!).

Na końcu łóżko pomalowaliśmy moim absolutnie ulubionym odcieniem farby do drewnaŚnieżka Supermal emalia akrylowa A505. To naprawdę piękna, jasna i czysta szarość, bez żadnych dziwnych odcieni błękitu czy beżu. Ogólnie to właśnie ją polecam każdemu, kto chciałby zacząć przygodę z przemalowywaniem mebli. Świetnie się rozprowadza, fenomenalnie kryje (wystarczy tylko jedna warstwa!), szybciutko schnie, a co najważniejsze – jak wszystkie farby użyte przez nas w tym pokoju – jest bezpieczna dla dzieci.

łóżko z OLX: 300 zł
materac: 300 zł
drabinka pod materac i listewki: 50 zł
szpachla do drewna Vidaron: 4 zł
farba Śnieżka Supermal emalia akrylowa do drewna i metalu A505 (szara): 30 zł
łączny koszt: 684 zł

BIURKO Z PLEBANII ORAZ KRZESEŁKO W KWIATKI

Biurko Dorota znalazła na plebanii. Trochę się tam musiała o nie prosić, bo pierwszy ksiądz stwierdził, że baba to się powinna dziećmi i gotowaniem zajmować, a nie ze śrubokrętem biegać. Jednak już drugiemu księdzu pomysł – że biurko może otrzymać nowe życie i nawet ucieszyć jakiegoś czterolatka w odległym Poznaniu – całkiem się spodobał.

Co się z biurkiem działo potem pisać nie będę, bo opisała to już Dorota na swoim blogu. Uwierz mi, walczyła z nim dzielnie przez trzy dni! Aż wióry leciały, a o wszystkim przeczytasz TUTAJ.

Link do aukcji na Allegro z krzesełkiem też któregoś dnia podesłała mi Dorota. Kosztowało jakieś 50 zł, a ponieważ okazałam się jedyną osobą, która dostrzegła w nim potencjał – obyło się bez licytacji i pewnego pięknego dnia kurier przyniósł to krzesło pod nasze drzwi. Kostek jest największym fanem koloru „ziółtego”, więc pokochał je od razu. Nawet te granatowe róże mu się spodobały!

No ale już bez przesady. O ile kolor mógł, a nawet musiał zostać, trzeba go tylko było odświeżyć żółciutką Śnieżką do drewna, o tyle ohydnych granatowych kwiatów postanowiłam się pozbyć. Ten, kto je namalował, będzie się kiedyś smażył w tym samym kręgu piekielnym, co plastycy malujący elewację PRL-owskich bloków w tetris.



biurko: kilka uśmiechów do proboszcza
szpachla do drewna Vidaron: 4 zł
Urekor D grunt do drewna: 19 zł
farba Śnieżka Supermal emalia akrylowa do drewna i metalu A501 (czarna): 30 zł
farba Śnieżka Supermal emalia olejno-ftalowa do drewna i metalu RAL6002 (zielona): 15 zł
łączny koszt:  68 zł

krzesełko: 50 zł
farba Śnieżka Supermal emalia akrylowa do drewna i metalu A450 (żółta): 30 zł
łączny koszt: 80 zł

TERAZ WIDZĘ, JAK PYTACIE O KOMODĘ ZE ZDJĘĆ ;)

Komoda była najdroższym meblem w tym pokoju, ale tak to jest, jak podobają ci się meble z duszą, a mąż co wieczór grozi rozwodem, że więcej takich w swoim garażu widzieć nie chce i albo kupisz coś gotowego nie-do-przerabiania, albo śpisz na kanapie w salonie. Aż do odwołania.

A że nasz salon graniczy z aneksem kuchennym, szybko sobie przekalkulowałam, że jednak wolę budzącą się co trzy godziny Basię w sypialni (do której i tak wstaje Piotr) niż buczącą przez całą noc lodówkę.

Wygrzebałam więc w sieci komodę z Danii, która pamięta jeszcze lata 20 zeszłego wieku i jak to ja – zakochałam się, zanim zerknęłam na cenę ;). No ale przyznaj sama, że jest jej warta?

Wiózł potem Piotr tę komodę jakieś 50 kilometrów do Poznania w pożyczonym od szwagra aucie, ale wiesz… Po renowacji starych mebli to był pikuś i nie bardzo nawet na mnie krzyczał, kiedy przedstawiłam mu swój pomysł :).

koszt: 800 zł

MIAŁAM TEŻ STARE SKRZYNKI NA ZABAWKI

To znaczy nie takie stare, bo zakupione przeze mnie kilka lat temu w sklepie budowlanym, ale pomalowane tak, że gdybym nie odpokutowała i teraz ich nie przemalowała, na bank wylądowałabym po śmierci dokładnie w tym miejscu, w którym koleś od róż na krześle i plastyk od tetrisa na blokach.

Do malowania skrzyń użyłyśmy z Dorotą takich samych kolorów, co przy innych meblach, czyli: szary z łóżka, czarny z biurka, żółty z krzesła i grafit.

Tym grafitem została jeszcze pomalowana duża skrzynia ogrodowa z Castoramy, którą Dorota specjalnie dla Kostka obiła, żeby miał na czym siedzieć i gdzie trzymać swoje planszówki. No, całkowicie udomowiła nam ten mebel! Jak to zrobić krok po kroku, dowiesz się również z jej bloga, a dokładnie z TEGO WPISU.

mała skrzynka: 16 zł
duża skrzynia: 80 zł
farba Śnieżka Supermal emalia akrylowa do drewna i metalu A353 (grafit): 30 zł

W kąciku czytelniczym powstał mały raj dla dzieci, czyli tablica namalowana wprost na ścianie farbą tablicową Magnat. Jak to zrobić, przeczytasz oczywiście na blogu Doroty TUTAJ, bo to jej dzieło :).

A TUTAJ możesz podejrzeć, jak własnoręcznie skręcić czadową półkę na książki, dokładnie taką, jaką widzisz na zdjęciach.

Liczydło to także projekt DIY Doroty – przepis na nie znajdziesz TUTAJ. Podobnie jak latawce, które wiszą w kącie pokoju oraz balony znad biurka.

Koniecznie zerknij pod ten link, bo na zdjęciach u Doroty jest również bajeczna miarka wzrostu, której niestety nie zdążyłyśmy zawiesić w pokoju Kostka. Jak na złość wyłączyli nam prąd na osiedlu pod koniec naszej pracy!

I chociaż w tym pokoju czeka nas jeszcze trochę pracy, bo nadal nie ma listew przypodłogowych oraz drzwi (robią się, robią ;)), to młody już teraz jest nim ZACHWYCONY. To wielki domator i tak jak wcześniej nie wyobrażał sobie życia poza swoim starym pokoikiem, tak teraz jesteśmy zupełnie spokojni, bo to on z naszej całej czwórki najbardziej nie może się doczekać przeprowadzki.

zielona komoda – ReLoved by Maja Komasa
krzesełko – Allegro
łóżko – OLX
biurko – znalezione na plebani
drewniane skrzynki – z marketu budowlanego
materiał obiciowy na skrzynię i puf – Washpapa
dywan – Komfort
lampy na kablu – Cable Power
małe drewniane obrazki – Woodsy
blaszane obrazy nad łóżkiem – Bimago


Pozostałe zdjęcia z naszej WIELKIEJ METAMORFOZY możesz oczywiście podejrzeć na blogu Baba ma dom w TYM WPISIE FINAŁOWYM. Myślę, że to właśnie Dorocie należą się ogromne brawa za pracę, którą na naszej budowie wykonała.

Przede wszystkim ośmieliła mnie do zabawy ze starymi meblami – mam nadzieję, że ja również ośmieliłam ciebie :). #MężowieJąZnienawidzą, ale my – babki – już zdążyłyśmy pokochać, prawda?


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • polajkujesz go albo udostępnisz na moim fanpejdżu,
  • dasz mi o tym znać komentarzem,
  • zaobserwujesz mojego Facebooka, żeby być ze wszystkim na bieżąco,
  • dołączysz do nas na Instagramie :)
  • Przepiękny, prawdziwy pokój z duszą:)

    • A jeszcze nawet tam nie mieszkamy! Podejrzewam, że rozkwitnie w pełnej krasie, jak się wprowadzimy, dojdą zabawki (zależało mi na takim wnętrzu, żeby nawet wiele porozrzucanych zabawek nie wyglądało jak bałagan, tylko po swojsku), firanki, na pewno coś jeszcze na ścianie (mapa?), stolik nocny, itp.

      • Mapa to fantastyczny pomysł! Tosia ma na ścianie swojego pokoju mapę Polski, na której zaznacza miejsca, do których udało się nam wspólnie dotrzeć.

  • Sandra Nowak

    Pokoik piękny! a odbiegając od tematu, pamiętam jak zastanawiałaś się nad dębową podłogą, na która konkretnie się zdecydowaliście? Wygląda super!

    • Wicanders dąb bielony – mało znana marka, ale ma piękne podłogi w ofercie, pod warunkiem, że ktoś lubi podłogi, po których widać, że to drewno (czyli nie gładkie). Mają duże usłojenie + ubytki (zrobione specjalnie piłą tarczową) + jest baaardzo matowa.

  • Olga

    Piękny pokój, choć nie moja bajka :)

  • Gośka

    Bomba!
    Przede mną wizja urządzenia pokoju dla starszego syna. Zabieram się do tego, jak pies do jeża. Jak dotąd pokój w stanie surowym od …..dawna;) W głowie kilka pomysłów, tylko kopa brak do wprowadzenia ich w życie. Od dawna też zbierałam się w sobie, aby wystawić na sprzedaż drewniane dziecięce łozeczko w komplecie z drewnianą komodą, ale właśnie zaświtała mi myśl, że skoro dotąd tego nie zrobiłam, to może wcale tego nie zrobię, a nadam (w każdym razie komodzie) nowe zycie? Ekm, ekm…..mężu…..!

    • Teraz młody ma w pokoju takie staaare sosnowe meble. Nic wielkiego, taniocha tak naprawdę ;). Kupiłam je na studiach, żeby było na jakiś czas i tak są ze mną do teraz :). Przemalowaliśmy je tylko na biało, ale to jedne z niewielu mebli, które zabieramy ze sobą do nowego domu. Staną w pokoju Basi, pewnie tylko znajdę im nowe nogi + gałki i już. Szkoda pozbywać się drewnianych mebli, bo są solidne jak żadne inne, więc jak najbardziej – pobaw się z nimi!

  • Edyta Malik

    Ale zrobiłaś mi ochotę na takie łóżko. Jesteśmy na etapie planowania pokoju dla 5 latka. U rodziców w stodole znalazłam dzisiaj przedwojenne łóżko :) Zostaje mi tylko przekonać męża :) https://uploads.disquscdn.com/images/f2ca2c759e53f1cf65827ca321dd439f5751bec091871906258aaaee7d7a8534.jpg.

  • Ilona ale jesteście zdolni!! Podziwiam. Wspaniale!!!? ?
    Białe pokoje wciąż mi się podobają – ale Twój retro to odlot ??

  • Do tego trzeba mieć talent by zobaczyć w starociach potencjał. Ja nie mam zupełnie tego talentu, ani wyobraźni przestrzennej, ani zdolności zaplanowania fajnego wnętrza ;) wyszło Wam wszystko fantastycznie, z duszą i oryginalnie.

  • Na miejscu Kostka wycałowałabym, wyściskała mamę za to ile pracy i miłości włożyła w urządzenie pokoju ?

  • Agnieszka Serwata

    Świetnie wyszedł wam ten pokój :) Ja też planuję rozpocząć przygodę z malowaniem mebli :) Możesz mi polecić jakąś białą farbę akrylową do mebli?