Mum and the city

Ogólnopolska akcja zaglądania innym w majtki!

9 maja 2016

DSC_8111

Zaczęło się od pokazania zdjęcia, a właściwie dwóch. Noworodek bez czapeczki. Większość z was podeszła do tego z jajem, pojawiły się jednak głosy całkiem serio: „Załóżże jej ty nieodpowiedzialna dziewucho czapkę!”. Od razu sobie przypomniałam:
– A książę George dzień po porodzie wychodził ze szpitala z gołą głową! – zakomunikowałam jawną niesprawiedliwość mężowi – i NIKT się nie czepiał!
– No co ty. Był skandal – nie zgodził się ze mną Piotr.
– Myślisz? – nie dowierzałam, bo z tego co wiem, dzieci na Wyspach chodzą w czapkach jak jest zimno, a nie przez okrągły rok.
– Tak, na pewno był skandal – mój mąż zdawał się jednak pamiętać lepiej – w Polsce.

Spuściłam więc głowę i karnie stanęłam do kąta, żeby przemyśleć całą sprawę. Nie będę ukrywać, że kilka bezsennych nocy mi to zajęło – ale w końcu zrozumiałam swój błąd! Jest niż demograficzny. Majka Jeżowska już wiele lat temu śpiewała, że: „Wszystkie dzieci nasze są”, a przez program 500 plus codziennie łożymy na utrzymanie obcych sobie dzieci. Nic więc chyba dziwnego w tym, że żywo interesuje nas los innych maluchów! Czy nasze pieniądze nie idą przypadkiem w błoto? Czy rośnie nam zdrowe i silne społeczeństwo, od którego nasza starość przecież zależy, a już na pewno wysokość emerytur?

Dlatego dziewczyny – jestem z wami! Nie wiem, jak mogłam tego dotychczas nie zauważać! Ale już posypuję głowę popiołem i żeby naprawić swój karygodny błąd, skrzykuję ogólnopolską akcję zaglądania sobie w majtki. Kontrolujmy inne matki, żeby wszystkim nam żyło się bezpieczniej…

PO PIERWSZE: SPRAWDZAJ JAK RODZĄ

Wiadomo, że od rodzaju porodu zależy przyszłe zdrowie dziecka. Gdyby nie te wszystkie cesarki, w ogóle nie byłoby astmy i alergii! Niektóre matki z wygody więc krzywdzą swoje maluchy, a inne znowu błędnie myślą, że idąc pod nóż, chronią ich życie, bo jakiś lekarz z koziej wólki bzdur im nagadał, ale nieee… Musisz je czym prędzej uświadomić! Tylko poród naturalny jest najlepszy dla KAŻDEGO! Mów więc gdzie się da, pisz gdzie się da, najlepiej na forach, bo tam mnóstwo matek siedzi. Potępiaj i krzycz, a na pewno kogoś przekonasz :).

PO DRUGIE: SPRAWDZAJ JAK KARMIĄ

Masz prawo wiedzieć, czy jedna z drugą daje cycusia. Pytaj więc o to na ulicy! Pytaj bratową i sąsiadkę! Unikniesz dzięki temu stania w kolejkach do stomatologa, bo przecież wiadomo nie od dziś, że dzieci cycusiowe mają mocne zęby bez próchnicy i stomatologa odwiedzać nie muszą.

Nie lekceważ sprawy! Od ciebie i tylko od ciebie zależy, czy społeczeństwo będzie wystarczająco inteligentne i szczupłe! Ale na tym nie koniec: musisz sprawdzać te głupie babsztyle, bo niektóre dają słoiczki zamiast marchewki z ogródka. No! Ja też nie wiem, jak można być tak wygodnickim, wszak zrobienie samemu zupki to tylko godzina roboty i taniej wychodzi, wystarczy zakupić blender oraz dom z ogródkiem ;).

PO TRZECIE: SPRAWDZAJ JAK UBIERAJĄ

W końcu łożysz na służbę zdrowia i te wszystkie dofinansowania leków, więc w twoim interesie jest przypilnować, aby obce dzieci jak najmniej chorowały. Zaglądaj do wózków, czy jest czapeczka. Śledź na fejsie, czy mama z Poznania na pewno pamiętała dzisiaj o rajstopkach, wszak w Białymstoku ciągle nieziemsko piździ, więc w całej Polsce na pewno też!

DSC_8129

PO CZWARTE: SPRAWDZAJ Z KIM ŚPIĄ

Bo niektóre głupie to z mężem wolą zamiast z własnym dzieckiem! Tak, musisz im koniecznie powiedzieć, że śpiące dziecko pozostawione samo sobie będzie mieć nieodwracalne zmiany w mózgu. A mąż? Mąż nic takiego, co najwyżej pójdzie do kochanki, zresztą nie był ciebie wart, skoro nawet trzech lat nie potrafił poczekać.

PO PIĄTE: SPRAWDZAJ JAK KSZTAŁCĄ

Czy uczą liter od kołyski. Czy trzylatek sąsiadki mówi już pełnymi zdaniami i liczy z mnożeniem do stu? I czy angielski na kursach poza szkołą (jakich, jakich?), bo w szkole to wiadomo, że za mało… Czy tańce – balet najlepiej! – i szachy oraz tenis i jazda konna? Żadne tam kopanie piły z chłopakami z ulicy nie rozwinie dziecka tak jak zajęcia dodatkowe.

Po szóste, siódme czy ósme – sama doskonale wiesz, co robić! Kiedy się wtrącić, a kiedy nie. Zasady są proste – zawsze lepiej się wtrącić niż przemilczeć to raz, a dwa: pamiętaj, że ty, nikt inny wie najlepiej, jak wychowywać cudze dzieci.

Prawda, że w takim pomagającym sobie na każdym kroku społeczeństwie żyłoby się nam – matkom – spokojniej?

DSC_8125

DSC_8113

Dodaj komentarz

56 komentarzy do "Ogólnopolska akcja zaglądania innym w majtki!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
czytam, kiedy mogę
Gość

tym wszystkim życzliwie radzącym mam czasami ochotę odpowiedzieć „spier….!” ale zazwyczaj dziękuję i idę dalej ;-) szkoda że tak nikt nie pomoże kiedy walczę ze zbyt skośnym podjazdem dla wózka, czy jak noszę ciężkie siaty lub jak stoję w kolejce z wyraźnie zarysowanym ciążowym brzuchem, ustępując mi miejsca do kasy….

Jus
Gość

100% prawda.

MyLittleAntS
Gość

Bo czapka nie jest od trzymania ciepła tylko, żeby uszka nie odstawały :D

Czarny Motyl
Gość

Nie da się tego uniknąć… Radzenie jest wszędzie. :D Moja mama np stosuje coś takiego „wiesz, moim zdaniem powinnaś jej założyć te rajstopki, ale zrobisz jak zechcesz” ehe jasne, jak nie zrobię będzie truć, a żeby nie słuchać to już wole założyć. Itp itd.

mamatrójki
Gość
mamatrójki

Prowadzisz bloga, umieszczasz na nim intymne (tak, jak dla mnie intymne) zdjęcia z porodu, a w kolejnym poście jesteś, oburzona, ze ktoś „zagląda Ci do majtek” bo negatywnie komentuje brak czapeczki u Twojego dziecka. Jak śmiał?!

karjola
Gość
karjola
Jak dodaję zdjęcia na portalu społecznościowym, np fb to nie chcę komentarzy pod zdjęciem,że te czerwone rajstopy do tych fioletowych butów nie pasują. Widocznie tak mi się podoba. Jak dla mnie jest to adekwatna sytuacja: zdjęcie jest zdjęciem, ale dopóki autorka nie podpisuje: co na ten temat myślicie, widocznie jest przekonana swoich racji i nie potrzebuje negatywnych komentarzy. Dyskusja może odbyć się pod tekstem,ale również w kulturalny sposób, szanujący zdanie innych: „Uważam,że,moim zdaniem”, ale rozumiem,że ktoś może mieć inne zdanie. I o to w tym wszystkim chodzi. A niestety matkom się wydaje,że ich zdanie jest jedyne słuszne i w ostry… Czytaj więcej »
mamatrójki
Gość
mamatrójki

autorka tez wyraża swoje zdanie dość bezpośrednio i nie zawsze chyba szanując zdanie innych skoro pisze np., ze glosowanie na PIS jest obciachem (tez nie popieram, ale to nie ma znaczenia). Pisanie, ze rajstopy nie pasuja do butow to krytykowanie czyjegos gustu ale komentarz w stylu- „malenstwo bez czapeczki?” co w tym obrazliwego i pouczajacego?(takie komentarze widzialam na instagramie). Wierze, ze mogly trafic sie tez takie „Załóż dziecku czapkę”..

mamatrójki
Gość
mamatrójki

A tak poza tematem to coreczka sliczna i mama rzeczywiscie super wyglada.. Wspanialy czas przed Wami, dzieci tak szybko rosna wiec cieszcie sie kazdym dniem, nie marnujcie na debaty o czapeczkach (taka rada, haha).

salus salus
Gość
salus salus

Pięknie wyglądasz!!

Bizimummy
Gość

Cholera muszę drugie urodzić, żeby kolejnym razem nie popełnić tych wszystkich błędów. Przy pierwszym głupia byłam i jestem i nie słuchałam dovrych rad. Obiecuję poprawę ;)

Agnes
Gość
Hymm to jest paranoja Ja mieszkam w Irlandi i tutaj pytają się czego ty jako natka chcesz A nie jak nalezy albo co wymaga społeczeństwo Ja śpię z mężem i kotami w łóżku a dziecko w swoim pokoju Koty skaczą tula się, pielęgniarki nic nie mówią Nie ma obsesji toksoplazmozy i innych chorób zwierzęcych a wręcz przeciwnie podobno jest mniej alergii przez to Nie ma potępienia za to jak ja chce i czego chce Dlatego dla mnie ten polski model jest bardzo śmieszy i spotykam się z nim na codzień dzwoniąc do rodziny W ciąży pracuje się do 2 tygodni… Czytaj więcej »
alex
Gość

Brawoooo!!!!

Mama Melki
Gość
Mama Melki

Wymiatasz kochana!

Ewa TK
Gość
powiem tak. ja nie widzę nic w tym złego ze Twoja mala była bez czapeczki, jesteś jej mama i sama wiesz co będzie dla niej dobre. Ale czasami zbytnia przesada szkodzi. Ostatnio widziałam sie na spacerze z inna mama, dziecka które miało 8 mc siedziało w spacerówce w kombinezonie takim letnim (wg mnie nie na ta porę roku) plus czapeczka. a mnie samej było mega ciepło w podkoszulku. W szoku byłam, zamieniliśmy kilka zdań i właśnie ta mama do mnie mówi : taka pogoda, ze nie wiadomo jak dziecko ubierać. No jak to jak, tak jak siebie sama w taki… Czytaj więcej »
Anna Olszańska
Gość
Anna Olszańska

Przypomniałaś mi sytuację sprzed dwóch lat gdy ze swoją mamą i moją półroczną córką wyszłam na spacer. Młoda była w bawełnianej sukience, skarpetki, trzewiki i kapelusik bo było koło 20 stopni i słońce, z naprzeciwka szła matka z dzieckiem w kombinezonie i do tego przykrytym kocykiem, sama w szortach i bluzce. Moja mama na głos a ja po cichu stwierdziła, że porąbana jakaś i dokładnie wtedy pomyślałam, że ona to samo pomyślała o mnie :D

Anna Wojtasik
Gość
Anna Wojtasik

Ja szczerze mówiąc nadal do końca nie wiem jak ubierać synka mego ale dziś oficjalnie odrzuciłam czapkę :-D

karjola
Gość
karjola

Dobrze,że moje hormony ciążowe działają tak,że wszystko jest piękne i radosne ;)bo inaczej bym się wkurzyła, bo temat matek wtrącających się we wszystko jest dla mnie tematem mocno drażliwym…czytając wpisy niektórych, mam wrażenie że jednym matkom się wydaje,że inne matki to tylko patrzą jakby tu skrzywdzić własne dzieci. Więc na wszelki wypadek krytykują i naprowadzają na dobrą drogę. Bo jak wiadomo w wychowaniu i pielęgnacji dzieci jest tylko jedna słuszna metoda ;)

Agata (Cyk Cyk Studio)
Gość

Ale najgorsze jest to, że to wydaje się śmieszne i abstrakcyjne, a jest całkiem realne!

SAga
Gość

Oj, nie tylko matki dają popalić. Najgorsze jest chyba pokolenie babć i ich uwagi w stylu „kiedyś…”

Diana z Pieniadzjestkobieta
Gość

Na wyspach nie tylko bez czapek dzieci w wózkach wożą, ale i z gołymi stopami i nie mówię o lecie, którego tu w sumie nie ma…i nikt się tak nie przejmuje…i frekwencja w przedszkolach wysoka :)

Kat
Gość

Hehehe….przypomina mi sie tutaj tekst który widziałam niedawno na jednym z mediów społecznościowych. „6+3=9 but so does 5+4 The way you do things is not always the only way to them”
Więcej osób powinno o tym pamietać i szanować poglądy innych!

Olga
Gość

Działa w dwie strony… Mój synek w czapeczce i w długim rękawie, o zgrozo bodziak pod spodem a ja na krótki rękaw. Spojrzenia pt „przegrzewasz dziecko!” a przecież się nie będę tłumaczyć obcej babie, że mi dziecko smarka i psika od tygodnia…

Ilona Zagóra
Gość
Ilona Zagóra

Gorący wiosenny dzień jakieś 25 stopni w cieniu w słońcu nie do wytrzymania. W gondolkach moje 2miesięczne bliźniaki BEZ czapeczek. Jak tylko szwagierka (lat prawie 18!)je zobaczyła mówi: ” O MÓJ BOOOŻE!!! Jaki wstyd! To jest kwiecień i dzieci bez czapeczek?! To są za małe dzieci! Co ludzie powiedzą?!” Oczywiście, dzieci powinny ugotować się w ciepłych wiązanych czapeczkach, bo nie wypada inaczej, bo ludzie będą gadać. O ja wyrodna matka…

Katarzyna Nowak
Gość
Katarzyna Nowak

No, ale jak Matka karmi miesięczne dziecko ZIMNYM mlekiem i dziwi się, że Mały ma kolki, bóle brzucha i ciągle płacze to można zwrócić uwagę/zaproponować inny sposób podania mleka, no można??? :P
(nie mówiąc już o Bracie (trzylatku), który nie mówi, nie korzysta z nocnika, nie je nic poza słodyczami i siedzi w domu kilka dni pod rząd bo Mama nie widzi potrzeby wychodzenia na dwór …)
No *&#^@*#&#()$(@&#)$)@*#)$)# !!!!

Justyna
Gość
Justyna
Nigdy nie byłam zwolenniczką życzliwych rad dla innych. Uważam, że prawie każda z nas (mam) posiada instynkt, który podpowiada jej, co dla własnego dziecka najlepsze.Jednak dziś zdarzyło mi się (chyba po raz pierwszy) dość wyraźnie i głośno zareagować na to, jak inna mama postąpiła. I sama nie wiem, czy powinnam była, zwłaszcza, po tym poście wczoraj przeczytanym, ale – Kraków, dość intensywnie zapchane osiedle, jadę autem, w środku dwójka dzieci, więc i prędkość mocno ograniczona, zbliżam się do przejścia dla pieszych, zwalniam jeszcze bardziej – tak mnie uczono, to raz, a dwa, kątem oka widzę, że po chodniku w okolicy… Czytaj więcej »
Pati218
Gość
Pati218
Ja mam podobny problem z babciami… z Polski :) mieszkam w Stanach i tutaj czapeczke dzieci noszą tylko jak jest zimno. Ileż ja się nasluchalam jak to przeziebie dziecko, że maluszki lubią ciepło… Tylko, że w marcu w Polsce temp jest jeszcze często ujemna a u mnie ponad 20st na plusie! Zupki ze sloiczka, ależ ze mnie podla matka! Siedzę w domu to powinnam zupy codziennie gotować – to nic ze sama ich nienawidzę jeść, ale dziecku powinnam najlepiej 5l garnek zrobic, i też oczywiście wszystkie produkty że swojego ogródka..mam hektar działki i marchewka rośnie niestety w najdalszej czesci;) W… Czytaj więcej »
Aleksandra Greszczeszyn
Gość
Aleksandra Greszczeszyn

No cóż taka nasza mentalność i chyba próżno czekać aż to się zmieni… Pewnie, że żyłoby się lepiej bez ciągłego wtrącania się innych w nasze sprawy, ale to raczej marzenie ściętej głowy…

Patrycja Białas
Gość
Patrycja Białas
Bardzo rzadko komentuje wpisy, ale tu nje potrafię się oprzeć. Nigdy wcześniej nie trafiłam na tak dobrze napisany tekst! W 100 % prawda! Ba! Nawet i więcej jeśli można by było napisać. Zawsze najbardziej i najlepiej oceniają te osoby, które popełniają te same błędy, a czasem nawet dużo gorsze. Każdy wie co dla innych jest najlepsze, a tak na prawdę to do końca nie wiedzą, co dla nich samych byłoby dobre. Obserwuje od długiego czasu „facebookowe mamusie”, które „radzą” innym matkom co zrobić. Fora i tak dalej – świetna rzecz, ale trzeba mieć umiar i zrozumieć, że każdy jest inny.… Czytaj więcej »
Gosc
Gość

Mieszkam we Francji, wszystkim oburzonym polecam przyjazd do Paryza w styczniu i spacer w okolicach zlobkow i przedszkoli :). Cala Polska by sie zbulwersowala brakiem posiadanych czapeczek :).

alex
Gość

Chora psychicznie baba to napisala… a najlepsze o spaniu dziecka z rodzicami co to za bzdury… haha mam nadzieje ze twoj maz szybko ogarnie z kim jest chyba ze jest pantoflem i bd tolerowal spanie z dzieciakiem, bo mamusia pilnuje innych mamusi zamiast seksu z mezem haha jakie to Polskie :/ na kolejne 500+ nie ma co liczyc hahahaha

magdalena g
Gość
magdalena g

Uwielbiam Pani teksty, a ten w szczególności. Mam ochotę go powiesić na tablicach ogłoszeniowych w całym kraju, a także na niektórych porodówkach bo zauważyłam, że niektórym położnym w głowach się poprzewracało i najchętniej urodziłyby i wychowałyby te nasze dzieci same Bo one przecież wiedzą wszystko najlepiej. Szczególnie te starsze, którym poród ani karmienie piersią nie grozi.

Kamińska-Kicińska Małgorzata
Gość
Kamińska-Kicińska Małgorzata

Urodziłam przez cc. Mała pije mleko modyfikowane. Śpi od początku w swoim łóżeczku. Mam psa, który jej wylizał stopki. Na spacerach, gdy ciepło, jest bez czapeczki.
Ehh.. Czekam aż opieka społeczna zapuka do mych drzwi i zabierze mi dziecko…
?

Chichotki Trzpiotki
Gość

Jeju, że też nie zaglądałam do Ciebie tyle czasu. :D …z braku czasu. A muszę, dla wartości terapeutycznych. Już miałam załamkę i wszechogarniający tomiwisizm z powodu buntów mojej niespełna dwulatki. Uśmiałam się, mam dobry humor gwarantowany do końca dnia co najmniej. :D Jesteś ekstra! :*

Paulina
Gość
Paulina
Kiedyś jadąc autobusem obok mnie i na przeciwko siedziała matka z dwójką dzieci i jakaś starsza Pani. Chłopiec wystawiał lekko głowę za okno, a dziewczynka nie miała rajstop. Było lato i był to ciepły słoneczny dzień. Starsza Pani musiała się wtrącić, a to żeby się chłopiec nie wychylał,bo wypadnie, a to że czemu dziewczynka z gołymi nogami. Biedna matka dzieci zaczęła się trochę tłumaczyć i chłopca od okna odciągać. Z mojej obserwacji wynikało,że po prostu nie wiedziała co zrobić więc dla swojego spokoju chłopcu kazała usiąść i się nie wychylać. W głowie pojawiały mi się myśli ”och kobieto zajmij się… Czytaj więcej »
Angelika Nadrowska
Gość
Angelika Nadrowska

Czapka czapką, ale jak widziałam dziś zszokowane miny widokiem krótkich spodenek u mojego 10 miesięcznego synka! Tak, wyrodna matka dziecko ziębi, toż to jeszcze wiosna, co z tego że ponad 20 stopni i słoneczko :)

Paulina
Gość
Paulina
Śmichy-chichy, a to poważny problem presji społecznej ;) ja do dziś się dziwię, jak ja mogłam synka w sierpniu w czapeczce w wózku z gondolą wozić (cud, że bez kocyka)! Dopiero teraz (ma 15 mcy) odważyłam się przeciwstawić „starszym mądrym” (liczna rodzina męża zwłaszcza) i zdjąć mu czapkę! :O Dodam jednak, że obawa, że go zawieje nadal mi towarzyszy – tak mocno mi te obawy przekazano :'( sama jestem zmarźluchem, więc ubieranie grubo dziecka jakoś tam do mnie przemawialo.. no i to pierwsze niemowlę jakie z bliska w życiu widziałam, a w rodzinie męża było ich wiele.. Ech. Ps. Wpis… Czytaj więcej »