Health and the city

O czym musisz pamiętać, żeby ustrzec swoje dziecko przed tą groźną chorobą?

26 marca 2017

DSC_8591

Niestety, bardzo często jest bagatelizowana przez rodziców. Martwimy się przeziębieniem czy grypą, zupełnie zapominając o… Próchnicy. Wielu rodziców do teraz myśli, że mleczaki przecież wypadną, nie warto się nimi przejmować. Ale prawda jest niestety brutalna: od stanu zębów mlecznych zależy zdrowie zębów stałych. Nie można więc zaniedbywać ich leczenia, chociaż wiadomo – profilaktyka jest najważniejsza. Dlatego poniżej przygotowałam odpowiedzi na najczęstsze wątpliwości rodziców dotyczące higieny jamy ustnej dziecka. O czym trzeba pamiętać, żeby twoje dziecko mogło cieszyć się zdrowym uśmiechem przez całe życie?

Próchnica u dzieci

Co powoduje próchnicę?

Najpierw może odrobina danych, które są dla mnie porażające: aż 65% trzylatków cierpi na próchnicę. Dlaczego? Jak do tego doszło? Przede wszystkim próchnica jest dziedziczna. Więc jeśli sama borykasz się z tym problemem (ja niestety tak – mój mąż całe szczęście nie, cały czas mam nadzieję, że dzieciaki zęby odziedziczyły właśnie po nim :)), to warto zrobić wszystko, żeby nie dotyczył on twojego dziecka.

To choroba, która przenosi się zupełnie tak jak inne choroby – przez kontakt z bakterią próchnicową. Jeśli wiesz, że masz skłonność do próchnicy, nigdy nie bierz do ust: smoczka dziecka czy łyżeczki, którą je. Nie sprawdzaj w ten sposób temperatury pokarmu i nie częstuj dziecka jedzeniem ze swojego talerza, które mogło mieć kontakt z bakteriami z twojej jamy ustnej. Osobiście bardzo tego pilnuję.

Na temat próchnicy rozmawiałam kiedyś z dentystką Kostka, która uzmysłowiła mi, że największe niebezpieczeństwo kryje się jednak w: słodyczach oraz (uwaga, bo to bardzo ważne!) soczkach dla dzieci. O ile z próchnicy wywołanej słodyczami rodzice doskonale zdają sobie sprawę, o tyle bardzo często zapominają, że słodkie napoje również mogą ją powodować. Dlatego tak ważne jest, żeby dziecko na co dzień piło wodę, a soki tylko od święta. I żebyśmy pamiętali o myciu zębów po ich wypiciu, a nie tylko po zjedzeniu czekolady czy obiadu.

Kiedy zacząć myć dziecku zęby?

DSC_8588

Kiedy tylko się pojawią :). Mam na tym punkcie prawdziwego hopla – Kostek swoją pierwszą szczoteczkę dostał w wieku 10 miesięcy (dopiero wtedy zaczął ząbkować), a Basia szczoteczki używa już pół roku (u niej ząbkowanie zaczęło się w szóstym miesiącu życia). Fajne jest to, że tak małe dzieci lubią szczotkować zęby, więc bardzo często daję Basi do rączki szczoteczkę bez pasty, a ona używa jej jako gryzaka. Wierzę, że w ten sposób wyrabiam w moich dzieciach dobry nawyk częstego szczotkowania zębów.

U nas od początku wyglądało to tak, że najpierw dzieci same myją swoje ząbki, a potem ja po nich poprawiam, żeby mieć pewność, że pasta dotarła we wszystkie zakamarki jamy ustnej. Nie zapominam również o przemyciu języka. A skoro o paście mowa…

Pasta z fluorem czy bez?

Wiele się słyszy doniesień o tym, jakoby fluor miał być szkodliwy, ale że informacje na ten temat w sieci są sprzeczne, postanowiłam jednak zaufać naszej dentystce i używamy pasty z fluorem dla dzieci. Dosłownie kropeczkę na szczotkę starszaka, który całe szczęście umie już płukać jamę ustną po myciu i wypluwać pastę oraz ociupinkę na szczoteczkę Basi. W takiej ilości fluor nie powinien dziecku zaszkodzić.

Szczoteczka zwykła czy elektryczna?

Z mężem używamy szczoteczek elektrycznych, bo myją zęby skuteczniej. Kostek przez ponad trzy lata miał zwykłą szczoteczkę dziecięcą, ale teraz, krótko przed jego czwartymi urodzinami, kupiliśmy mu szczoteczkę elektryczną. Taką dziecięcą, o mniejszej mocy niż nasza :). Według niektórych lekarzy można jej używać dopiero po 6. roku życia, ale tylko dlatego, żeby dziecko opanowało dobrze mycie zębów szczoteczką manualną. Z tego powodu nasz synek zwykłą szczoteczkę ma w przedszkolu.

Warto pamiętać, że szczoteczką elektryczną zęby dziecka myjemy krócej – około minuty.

Czy używać czegoś jeszcze poza pastą i szczoteczką?

DSC_8480

Dla Basi na bolesne ząbkowanie mam spray Dentosept A Mini – działa również na pleśniawki i afty. Ma wygodny aplikator i smak malinowy, więc jego stosowanie jest dla najmłodszych bardzo przyjemne. Dzięki aplikatorowi spray dociera nawet w najgłębsze zakamarki jamy ustnej. Przydaje się również, kiedy dzieci noszą aparat ortodontyczny, co czeka nas pewnie już za kilka lat ;).

DSC_8552

DSC_8544

DSC_8576

DSC_8582

Dodatkowo Dentosept jest dla nas takim must have w okresie wiosennym właśnie, kiedy na straganach i w sklepach pojawiają się pierwsze warzywa oraz owoce. Niestety, cierpię na afty za każdym razem, kiedy zjem za dużo tych dobroci :). No a że nie potrafię ich sobie odmówić, na bolące miejsca stosuję preparat.

DSC_8529

DSC_8587

Wybraliśmy właśnie ten spray, bo sama na problemy z krwawiącymi dziąsłami od lat używałam płukanki Dentosept.

DSC_8596

Kiedy po raz pierwszy udać się z dzieckiem do dentysty?

Na to nigdy nie jest za wcześnie, może być za to za późno. Według różnych źródeł pierwsza wizyta powinna się odbyć między 6. miesiącem życia dziecka, kiedy zaczynają wyrzynać się pierwsze ząbki, a roczkiem. Ja sama uważam, że lepiej po roku, kiedy dziecko ma już ząbki, które dentysta może obejrzeć, w dodatku siedzi dość stabilnie i nie spadnie nam z fotela ;).

Ważne jest, żebyśmy nie przenosili naszych lęków związanych z wizytą u dentysty na dziecko. Pierwsza wizyta to tak naprawdę oswojenie dziecka z gabinetem dentystycznym. Z doświadczenia wiem, że warto się trochę postarać, poszperać w sieci i poczytać opinię, żeby wybrać przyjaznego dzieciom dentystę. My takiego mamy :). Dzieciaki lubią chodzić do naszej pani stomatolog, bo przewozi ich w fotelu dentystycznym i wizyta u niej jest zawsze pretekstem do dobrej zabawy. No stress.

DSC_8551

Jak często chodzić na przegląd dentystyczny z dzieckiem?

Tutaj zalecenia są zupełnie takie same jak w przypadku dorosłych – co pół roku. Trzeba pamiętać, że próchnica dzieci rozwija się bardzo szybko, dlatego tak ważne jest szybkie jej wychwycenie oraz leczenie.

DSC_8491

Z genami co prawda nie wygramy, ale nadal możemy zrobić wiele, aby mieć zdrowe zęby. Z tego względu warto zaopatrzyć całą rodzinę nie tylko w dobrą szczoteczkę do zębów oraz dobrą pastę dostosowaną do wieku używającego, ale również w płyn do jamy ustnej, który jest skuteczny i bezpieczny już od pierwszych miesięcy życia jak spray Dentosept. A kiedy tylko pojawią się zęby stałe, pamiętajmy o ich nitkowaniu! Mała nić potrafi naprawdę zdziałać cuda – na przykład mój mąż potrafi nitkować zęby kilka razy dziennie (zawsze ma nić przy sobie, wozi ją nawet w samochodzie ;)) i ciągle mi powtarza, że to właśnie dzięki temu problem próchnicy go nie dotyczy.

Warto pamiętać, że w dbaniu o ładny uśmiech chodzi nie tylko o kwestię estetyczną, ale przede wszystkim – o zdrowie.

DSC_8571


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • Kinga nie mając jeszcze zębów już miała swoją szczoteczkę,i myliśmy jej dziąsła, nie dość, że dbając o higienę, to jeszcze była szczęśliwa, bo miała masaż jak jej ząbki wychodziły. :) Nie wyobrażam sobie nie dopilnować, i ominąć mycie zębów. :)To się tyczy i mnie i córki.

    • Ja jednemu i drugiemu przemywałam od urodzenia dziąsełka, język i w ogóle całe wnętrze jamy ustnej wilgotnym, wyparzonym gazikiem. Potem Kostek dostał takie szczoteczki plastikowe na wyżynające się ząbki – też super sprawa, bardzo je lubił.

      To ważne o czym piszesz, bo zapomniałam wspomnieć w tekście, jak dbać o jamę ustną jeszcze przed pojawieniem się ząbków :).

  • Mała Mi

    Super, że o tym piszesz! Sama uważam że przeciwdziałanie próchnicy jest bardzo ważne, a nie o wszystkim wiedziałam.

  • Olga

    A właśnie, mleczaków się nie nitkuje?

    • Nie ma takiej potrzeby, bo jest ich mniej niż ząbków stałych, a więc przerwy między nimi są większe.
      Chociaż oczywiście można, żeby wyrobić w dziecku dobry nawyk.

  • Olga

    Musimy się umówić na pierwszą wizytę. Synek skończył niedawno 2 latka. Może i późno ale teraz jest szansa, że otworzy buzię i pokaże zęby – pani pediatrze ładnie otwiera buzię. A wcześniej bywały z tym spore problemy.

    • Ja i tak uważam, że to pół roku – rok na pierwszą wizytę to trochę na wyrost, a i tak wszystko powinno być dostosowane pod dzieci.
      Mój starszak np. jak miał rok, to siedział jeszcze dosyć niestabilnie + bał się obcych + miał góra cztery zęby :), więc zupełnie bez sensu było go w tym czasie ciągnąć.

  • Anna Kolasińska

    A co zrobić by moja Mała (11 miesięcy) chciała otworzyć buzię do umycia ząbków? już wszystkiego próbowałam, różne szczoteczki kupowałam, kilka past i bez pasty, w formie zabawy i na poważnie i za nic w świecie nie mogę jej umyć tych ząbków :( ma 6, a widzę, że na górnych jedynkach zrobił się już osad :(

    • Myślę, że na tym etapie córka może jeszcze myć ząbki sama. Daj jej szczoteczkę do ręki – jak zabawkę czy gryzaka, na pewno od razu włoży ją do buzi (dzieci w tym wieku wszystko wkładają do buzi) i będzie gryźć oraz masować dziąsła. Ja tak daję szczoteczkę Basi kilka razy dziennie, bo na tym etapie mycie jej ząbków wygląda tak, że przejadę trzy razy i już zaciska usta i nie pozwala myć dłużej. Za to sama szczoteczką memla w buzi nawet 15 minut ;)

      Na prawdziwe mycie przyjdzie czas jak dziecko będzie bardziej kumate, ale warto od samego początku do tego przyzwyczajać poprzez zabawę szczoteczką + nie zrażać się niepowodzeniami, że to mycie przez pierwsze miesiące ma mało wspólnego z myciem :)

      • Anna Kolasińska

        Dziękuję za odpowiedź :) Do stomatologa już jesteśmy zapisani na pierwszą wizytę tuż po pierwszych urodzinach, więc zobaczymy co powie. A co do tej szczoteczki to daję jej przy każdym przewijaniu, by ją czymś zająć, bo nie da się jej już w spokoju nawet przewinąć :) ale nie ląduje ona w buzi tylko patrzy się zawzięcie na nią i paluszkiem smyra po główce i się śmieje :) rośnie mi drugie dziecko antyszczoteczkowe.. :)

  • O! O tym nie wiedziałam :)

  • Gonia Przewoźniak

    Dentosept faktycznie rewelacja, sami używamy tego samego sprayu na ząbkowanie naszego Małego.