Health and the city

Niezły pasztet

27 listopada 2014

DSC_0138

Nie ma chyba na świecie dziecka, które nie lubiłoby zjeść kanapki z pasztetem.

Nie ma też rodzica, który za tym pasztetem przepadałby równie mocno. Bo to zawsze strach. Z czego oni go robią? Nawet jeśli kupisz pasztet ą, ę, najdroższy na sklepowej półce, to zwyczajnie nie wiesz: za ceną stoi jakość czy po prostu chęć zysku? Nie zbadasz tego organoleptycznie, Twoje kubki smakowe nie są w stanie wyczuć jakości mięsa w tej mieszaninie przypraw i ziół. Niezły pasztet.

Chyba że zrobisz go dla swojej rodziny sama… Jak? Z tym przepisem na pewno pójdzie łatwo i szybko!

DSC_0091


PRZEPIS NA DOMOWY PASZTET


Składniki:
– 1 średnia cebula
– 1 czerwona papryka
– 20 dkg piersi z kurczaka lub indyka
– 20 dkg wątróbek z kurczaka
– 50 g zimnego masła
– sól, pieprz do smaku
– zioła (np. bazylia, tymianek)
– czosnek
– oliwa do smażenia

1. Cebulę z papryką pokrój w drobną kostkę i smaż na oliwie, aż się przyrumieni.
2. Wyłóż na talerz, żeby ostygło.
3. Na tej samej patelni usmaż pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka i wątróbkę (możesz dodać łyżkę/dwie oliwy).
4. Pod koniec smażenia dodaj wyciśnięty przez praskę czosnek, sól, pieprz i zioła.
5. Odstaw mięso do wystygnięcia.
6. Po schłodzeniu połącz warzywa z mięsem i wymieszaj z zimnym masłem (najlepiej również pokrojonym w kostkę).
7. Całość zblenduj.

WSKAZÓWKA: zamiast papryki można dodać inne warzywa: marchewkę, pieczarki, cieciorkę, fasolę – co kto lubi!

DSC_0108

DSC_0133

Smacznego!

Całkiem niezły jest ten pasztet. My zajadamy się nim już od kilku dni…

DSC_0146

Dodaj komentarz

25 komentarzy do "Niezły pasztet"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
lavinka
Gość

Oj bywają, bywają, np. ja w dzieciństwie. Do tej pory krzyczę na Niemałża, żeby mi pod nosem tego nie kroił. Ale ja jestem wyjątkowo wybredna jeśli chodzi o produkty pochodzenia mięsnego, hihi. Dziecię uwielbia, ale ze względu na zawartość soli ma wydzielany w małych ilościach (na kęsy dosłownie).

Mama-dietetyk
Gość
Mama-dietetyk

Domowe wyrobu zawsze najzdrowsze :) my robimy pasztet tylko na święta. Smacznego! : )

Faszyrka
Gość
Faszyrka

Jako dziecko nie przepadałam za pasztetem. Odrzucał mnie już sam zapach. Do tego stopnia, że w liceum koleżanki zrobiły mi prezent na urodziny: kanapki z pasztetem ze szkolnego sklepiku:-) A co do Twojego pasztetu, przepis wydaje się fajny, ale powiedz proszę, jak dziecko reaguje na te małe kawałki papryki, które są widoczne w masie? Moja wydłubałaby palcem albo w ogóle odmówiła jedzenia całości, bo „coś tam jest, jakiś śmieciek”.

mamaprawieidealna.blogspot.com
Gość
mamaprawieidealna.blogspot.com

Brzmi pysznie! Musimy wypróbować :)

Kasia A.
Gość
Kasia A.

mniam, az slinka cieknie :)

Azalia
Gość
Azalia

Pasztet przepyszny. Moj maluch wlasnie wcina go na kolacje. Dzieki za super przepis!

dora
Gość

czy jest jakiś przepis bez wątróbki?…nie cierpię..brrr

zolciutkakura
Gość
zolciutkakura

Przepis wydaję mi się bardzo ciekawy, mam zamiar go wypróbować. Szczególnie, że nie wymaga pieczenia całego pasztetu:) Mam jednak pytanie: jak długo można przechowywać gotowy pasztet? Czy można go zamrozić?

Susanna szyje
Gość

Z nieba mi spadłaś – szukam jakieś pasty dla Młodego na śniadania, jajeczną wzgardził to może z pasztetem pójdzie lepiej? Będę próbować tym bardziej, że przepis łatwy no i co domowy pasztet to domowy :] Sklepowego jeszcze nie podowałam…bałam się…

Susanna szyje
Gość

Zrobiłam i jest pysznie! Mąż stwierdził, że ten pasztet jest lepszy niż mojej mamy co jest jednak nieprawdą bo moja mama piekła najlepszy pasztet pod słońcem (już z samego faktu, że zrobiła go ukochana mama ;) nie no ale naprawde mama wspaniale gotowała). Nie wiem jak Staś zareaguje bo dziś nie miał okazji skosztować ale śmiem twierdzić, że może mu jednak nie podejść i być może zalicza się do bardzo wąskiego grona dzieci, które pasztetu nie jedzą. My za to zjemy i napewno będę nie raz go robić bo na taką przegrychę między posiłkami głównymi jest idealny :)

tigger
Gość
tigger

Właśnie zrobiłam i wsuwam już trzecią kanapkę :-) Pasztecik wchodzi na stałe do naszego menu!

mimita
Gość
mimita

świetny przepis, dobry sposób na przemycenie czegoś, na co z zwykłej formie moje dzieci nawet nie chciałyby spojrzeć. pasty jajeczne polecam. także rybno-jajeczne. wchodzą jak masełko:)

ttancereczkaa
Gość
ttancereczkaa

bez pieczenia?

ola
Gość

Bez pieczenia? hmm sprawdze :)

Kasia
Gość

Zrobilam z miesem z bulionu- jeszcze bardziej dietetycznie. Pychotka!

Zabiegana Mama
Gość
Zabiegana Mama

Ja nie jem i moje dzieciaki też nie jedzą. Za to pieczeń rzymską z jajem muszę upiec obowiązkowo, bo cudnie do małych brzuszków wchodzi ;)

error: Content is protected !!