Life and the city

Nie pasuję do parentingu???

9 lipca 2015

darmowe_zdjęcia__mg_0623

Czyli krótkie podsumowanie ankiety.

Nie będzie tu żadnych liczb, bo ja z matematyki jestem kiepściutka. Liczby nigdy mnie do niczego nie przekonywały, za to człowiek, który ma coś do powiedzenia – i owszem. Dlatego każdą ankietę przeczytałam osobno (zdanie po zdaniu jak list – i to po kilka razy!), tylko raz zerknęłam na podsumowanie (te wszystkie zimne tabelki oraz wykresy – brrr…) i na tej podstawie wyciągnęłam wnioski.

PO CO?

To pytanie było dla mnie najważniejsze. Tylko potwierdziłyście to, co podejrzewałam od dłuższego czasu: zaglądacie tu, żeby… Czytać.

Nie porady, nie filmy, nawet nie zdjęcia (chociaż lubicie, kiedy jest ich dużo) – wchodzicie tu dla moich tekstów. Dla mnie to naprawdę świetna wiadomość! Bo właśnie pisać lubię najbardziej, więc super, że jest dla kogo po nocach zdzierać paznokcie, stukając w klawiaturę. Stuk, stuk.

SKĄD?

Tu zafundowałyście mi niemałe zaskoczenie, bo okazało się, że większość z was trafiła do mnie… Przez wyszukiwarkę Googla! Nosz fuck! Naprawdę długo zbierałam szczękę z podłogi. Wiecie, w naszym żargonie ruch z Googla jest ruchem niewartościowym – ktoś wchodzi, bierze przepis na pasztet pod pachę i wychodzi, nie pamiętając nawet, gdzie był. A przecież tylu z was zostało! To znaczy… Że nie jest z moim blogiem wcale tak źle?

Druga grupa to ludziki, które znalazły mnie na fejsie. Koleżanka udostępniła/skomentowała i po nitce do kłębka… Mam was! Love is in the air ;).

CO LUBICIE CZYTAĆ?

Eee… Jakby to powiedzieć? Moje czytelniczki w większości nie czytają blogów! A jak już czytają, to nie są to wcale blogi o podobnej do mojej strony tematyce. Z parentingów przeważała Tekstualna i Nishka, a tak w ogóle to głównie Jason Hunt, Make Life Easier, Stay Fly, Fabjulus. Nie dziwię się, bo to również moje ulubione blogi, ale…

Czy to znaczy, że nie pasuję do parentingu???

A WIĘC: BĘDĄ ZMIANY?

Zasadniczo to… Nie. Co prawda ponad 70% z was (no wieeem, miało być bez liczb… Ekhem…) stwierdziło, że lubi czytać wszystko, co napiszę i zaglądałoby tu nawet gdybym ograniczyła tematykę parentingową, kilkadziesiąt osób się zawahało, a tylko dziewięć zdecydowanie poszłoby w długą, to jednak myślę, że od czasu do czasu o tych naszych dzieciach możemy sobie poplotkować. Byle nie za często! Życie jest zbyt krótkie, żeby tracić je na siedzenie w pieluchach!

NIEŚCISŁOŚCI. NIEŚCISŁOŚCI, PANIE!

Bo to jest całkiem zabawne, kiedy czytam podpowiedź: „Nie uważasz, że w tym przypadku less is more? Sport, dzieci, dom, związki, kulinaria… Wszędzie po marne kilka procent, bo przecież nie ma czasu na wszystko… a może by tak zawęzić tematykę? I poświęcić się mniejszej ilości a intensywniej?”, a już po sekundzie do skrzynki spływa: „Lubię na blogu to, że tematy przeplatają się ze sobą. Nie jest nudno, że tylko dziecko i dziecko”.

Poza tym? Ano na moim blogu najbardziej brakuje wam… Gadżetów. Rozumiem, bo mnie też ich brakuje ;). A Kostkowi – wychowywanemu w duchu minimalizmu i zabawy tłuczkiem do mięsa – to już w ogóle! Jednak przeważały głosy, żebym nie robiła z bloga miejsca na reklamę co wpis, a wiadomo: gadżety bez reklamy = bankructwo. Także ten… Jestem między młotem a kowadłem ;).

Ale najbardziej to jestem dumna. Udało mi się zebrać wokół bloga grono naprawdę inteligentnych babek. Z przyjemnością przeczytałam wszystkie komentarze, z niektórych uśmiałam się do łez („mniej wywyższania i szpanu na rzecz normalnego życia. a brakuje piotrka wpisów o blogu i zarabianiu coś a la książki tomka tomczyka”), ale ogólnie love and peace. Jesteście boskie! Same tylko spójrzcie:

Ankietakolaż

I nie, wcale nie moje pisanie, szczerość, słodki Kostek czy zarabiający na blogu mąż a la tomek tomczyk (WTF?) – są największą wartością tej strony. To wy nią jesteście. Za co bardzo dziękuję!

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Nie pasuję do parentingu???"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Iwona
Gość

Ty też jesteś tajną i mądrą babką! Dlatego tu jesteśmy i będziemy!! Czytać uwielbiany, do zman się przyzwyczaimy i czekamy

Salusiowo.blogspot.com

Kinga Wójcik
Gość

Jestem pewna że znajdziesz równowagę w tym wszystkim

asik
Gość

kiedy byla ta ankieta???? szkoda , że jej nie uzupełniłam

Anna
Gość

Wiedziałam, że nie zrozumiesz mojego tekstu, ale przynajmniej doprowadził Cię do śmiechu. Napisałam, że ciekawe były teksty Piotrka o tworzeniu bloga itp. a nie „zarabiający na blogu mąż”- czytajmy ze zrozumieniem.
Kopiujesz Jason Hunt- ikonę blogerów- on ankieta, cyk ankieta jest u Ilony, Tomek wrzuca podsumowanie- co robi Ilona? to samo- podsumowuje. Przeczytaj pierwsze swoje posty, które pisałaś na blogu „Kuku Mamuniu”- to już nie ta sama osoba, kreujesz się na blogową gwiazdę, a niestety na podium stoją inne osoby.
Po tych latach czytania, znikam. Pokazałaś, że nie warto poświęcać czasu na czytanie tego bloga,a już broń Boże napisać Ci prawdy.
Powodzenia!

Żaneta
Gość

Człowiek boi się zmian, bo nie wie co go czeka, a zazwyczaj okazuje się, ze zmiany wychodzą nam na dobre :)