Mum and the city

Mama w swojej torebce ma pół świata

14 października 2015

DSC_2318_1

Na pewno znacie z innych blogów wpisy typu: „What is in my bag?”. Ja znam, dlatego pomyślałam, że fajnie będzie sprawdzić, co w swojej torebce ma… Mama! Wiadomo, że pół świata, ale co dokładnie przydaje się na co dzień i bez czego nie potrafię się nigdzie ruszyć?

1. Rozświetlacz i róż do policzków Bourjois – żeby nadać twarzy choć trochę życia, kiedy jestem akurat niewyspana. Czyli zawsze.

2. Telefon i tablet – prywatne zdalne centrum dowodzenia blogiem. Ok, tak naprawdę to moja trzecia ręką. Bez niej ani rusz.

3. CC Eye Cream Bourjois – korektor pod oczy to must have w życiu każdej mamy. Ale to coś więcej niż korektor – to również krem nawilżający! Polecam, zwłaszcza kobietom, które mają pod oczami pierwsze zmarszczki i zwykły korektor osadza się w zagłębieniach, podkreślając je jeszcze bardziej. Ten nie tylko zakrywa cienie, ale również wygładza skórę i ją pielęgnuje.

4. Gumka do włosów Invisibobble, o której pisałam tutaj. Nadal sprawdza się fenomenalnie, a ja nie wyobrażam sobie związać włosy czymś innym. No way!

5. Zabawka, którą mam zawsze w pogotowiu (na przykład na wypadek zbyt długiej kolejki w przychodni – wysypuję i od razu czas szybciej mija!). Zmieniam ją co kilka dni, tym razem padło na drewniany zestaw wędkarza z Tigera.

6. Ale książki niestety nie można wymienić na inną. Kostek dostał ją we wakacje od Elwiry i od tego czasu ciocia jest w naszym domu przeklinana prawie codziennie. Próbowałam ją gdzieś zgubić (książkę, nie Elwirę), ale się nie da – Kostek pilnuje jak oka w głowie! Dzięki niej wie już, że motyl powstaje z gąsienicy, a żaba ze skrzeku, potrafi też bezbłędnie rozpoznać zwierzęce tropy, ale osobiście… Nie polecam. No chyba, że lubisz w kółko czytać to samo ;). I wiesz, jakie odgłosy wydaje: żyrafa, lemur, dziobak oraz… Pangolin!

7. Plastry DermaPlast, bo Kostek panikuje za każdym razem, kiedy się skaleczy. Nie może chodzić, nie może jeść (no chyba, że czekoladę!). Jednak kolorowy plaster załatwia sprawę.

8. Okulary przeciwsłoneczne – kolejny po korektorze must have. Nie będę tłumaczyć dlaczego. Niech wszyscy myślą, że zawsze mamy idealnie pomalowane oko ;).

9. Krem ochronny Pat&Rub na wiatr i mróz. Smaruję nim policzki Kostka i swoje. Jest tłusty, bardzo wydajny, dlatego używam go także do dłoni. Pełna recenzja była już tutaj.

10. Portfel – zazwyczaj pusty, jak to przy dziecku. I koniecznie wielki, żebym mogła go szybko znaleźć w czeluściach za dużej torby!

11. Pomadka ochronna Baby Lips Maybelline – najlepsza jaką dotychczas miałam. Obok Carmex ofc. Nazwa nieprzypadkowa – serio, usta będą po jej użyciu wyglądać jak gładkie i nawilżone wargi niemowlaka.

I co się okazało? Że 1/2 miejsca w mojej torebce zajmuje dziecko!

Oh, wait… To zupełnie tak jak w życiu?

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "Mama w swojej torebce ma pół świata"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Justyna
Gość
Justyna

Właśnie dlatego uwielbiam duże torby – żeby zmieścić tam pół świata ;)

Agata
Gość

Dodam do tego z pare opakowan (pelnych, napoczetych i pustych) po roznych ciastkach i innych smakolykach. Wstyd sie przyznac (a moze i nie), ale na bank polowa jest zjedzona przeze mnie :) Chociaz i tak najlepiej sie sprawdzaja platki sniadaniowe w pudeleczku. Co jakis czas zmieniamy platki, a papierkow tez jest mniej! Tylko jak sie pudelko zle domknie to wtedy dopiero jest masakra…

Jak ona to robi
Gość

Czas zastanowić się nad zmianą książki. Całe szczęście, że są kolejne serie. ;)

Koniecznie muszę wypróbować, polecany przez ciebie korektor pod oczy. Może w końcu, przestanę wyglądać jak panda :D

Monika
Gość
Monika

Na szczęście nie musisz już nosić pieluch, chusteczek nawilżanych i przewijaka, ale niedługo się to zmieni ;)

Monika
Gość
Monika

P.S. Kostek już odpieluchowany? :)

iza z matiza
Gość
iza z matiza

mam takie nieodparte wrażenie , że połowa Polski siedzi w domu i pisze bloga ….

Małgorzata Gołębska
Gość

Jak wychodzimy całą trójką to do takiej listy musiałabym dopisać rzeczy męża, które zawsze tam włoży, a ja tego nie „zauważam” :)

jamaska
Gość

Ja mam aktualnie, oprócz rzeczy oczywistych: kasztany, pieluszkę jednorazową i tetrową, mokre chusteczki, żel antybakteryjny, gryzak silikonowy.
Reszta standardowo: portfel, notes, długopisy, chusteczki, szminka, krem do rąk, okulary etc. I dziwię się czemu ta torba tyle waży

daywithcoffee
Gość

Wow, faktycznie torebka mamy jak nic;) Ja lubię wielkie torby, a jeszcze nie mam dzieci, to kiedyś będę nosić coś na kształt wielkiego worka chyba :D