Mum and the city

Mama na L4

17 kwietnia 2014

Macierzyństwo to praca na więcej niż pełen etat. Żadne inne zajęcie nie wymaga chyba aż tak dużego poświęcenia, ale też w żadnym zawodzie zapłata za wykonane zadanie nie jest tak wysoka. I wcale w tym momencie nie ironizuję!

Schody zaczynają się dopiero wtedy, kiedy w życiu mamy przychodzi taki czas, w którym musiałaby wziąć L4. Nie na długo, ot chociażby, żeby do lekarza podskoczyć, co by obadał, osłuchał, postawił diagnozę i przepisał lekarstwa stawiające na nogi.

Dzisiaj na przykład czuję się tak, że najchętniej zdjęłabym sobie głowę i postawiła ją obok. Większość szefów – nawet jeśli niechętnie – zwolnienie lekarskie musi przyjąć. Ale nie mój! Jestem tego pewna. Idę o zakład, że nawet by na nie nie spojrzał!

Kombinuję więc inaczej…

 

Jak widać, szefunio jest stanowczy.

No to jestem uziemiona! Przynajmniej przez najbliższe osiemnaście lat…

Dodaj komentarz

13 komentarzy do "Mama na L4"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Agata
Gość

Uśmiałam się :)
Samo życie :)

Gajzo
Gość

Padłam :)

Gosia
Gość

Haha, stanowczy, nie ma co ;)

Anna Bartnik
Gość

Haha wspaniałe!

Milena Zdziarska
Gość

Mistrzuniu :) Oglądałam kilka razy :)
A tak z innej paczki, kiedy nauczył się kręcić główką na „nie”?
Powrotu do zdrowia! :)

Kuku-Mamuniu
Gość

Jakieś dwa-trzy miesiące temu :).
Zdecydowanie tego nadużywa!

Yuka
Gość

Hahaha:)
Całej rodzinie puszczałam, wszyscy mieli ubaw.
Pozdrawiam

Aga
Gość

No to piękną babci robicie antyreklamę! Kuku rządzi, nie ma nocnych! Gratuluje super synka.

HomeCreations.pl
Gość
HomeCreations.pl

hicior :v

Kasia
Gość

:) trzeba w trybie oznajmiającym: jedziesz do babci :)

Kuku-Mamuniu
Gość

Nie ma to jak rada doświadczonej Mamy!

Kasia
Gość

nie miało zabrzmieć jak rada :) czasem wolę syna nie pytać za dużo własnie, bo też mu się zdarza dużo nie chcieć :) więc oznajmiam :)

yduuu.blogspot.com
Gość
yduuu.blogspot.com

cudny jest