Mum and the city

Kobiety, rodźcie dzieci!

23 czerwca 2015

download

Właściwie nie wiem, dlaczego mnie to zdziwiło. Bo teoretycznie nic już nie powinno mnie dziwić. Wystarczy tylko przypomnieć sobie od początku jak to leciało:

1. Ustanowienie rocznego urlopu macierzyńskiego, przez co stałyśmy się niewidoczne na rynku pracy.
2. Przyznanie każdej bezrobotnej rocznego zasiłku macierzyńskiego w wysokości tysiąca złotych miesięcznie.
3. Głośna kampania Fundacji Mamy i Taty: „Zdążyłam zrobić specjalizację i karierę, zdążyłam być w Tokio i w Paryżu, zdążyłam kupić mieszkanie i wyremontować dom, ale nie zdążyłam zostać mamą. Żałuję.”

No i teraz to. Ostatnia cegła na wieży misternie budowanej wokół nas:

4. Macierzyński dla prowadzących firmę w wysokości 17,77 zł. Miesięcznie.

NIE ZDĄŻYŁAM MIEĆ DRUGIEGO DZIECKA

Sprawa bezpośrednio dotyczy mnie. Po rocznym macierzyńskim nie miałam do czego wracać, więc wymyśliłam biznes. Założyłam firmę. Nie, wcale nie z myślą o tym, żeby zachodzić w ciążę. Cały czas waham się, czy chciałabym mieć drugie dziecko. To nigdy nie jest łatwa ani oczywista decyzja. Więc właściwie powinnam podziękować naszym politykom, bo podjęli ją za mnie. Przez najbliższe dwa lata nie będę mogła sobie pozwolić na to, żeby kilka tygodni/miesięcy żyć bez zleceń i całkowicie zająć się dzieckiem po porodzie. Pilnować biznesu, leżąc w połogu? Dziękuję, postoję.

A za dwa lata to ja już będę na to po prostu za stara.

Założyłam firmę. Nie zdążyłam mieć drugiego dziecka.
A trzeba było siedzieć na bezrobociu i zachodzić w ciążę. To mi się pracować zachciało…

Takich kobiet jak ja jest tysiące. Takich, które prowadzą małe biznesy, bo politycy poprzez swoje decyzje odebrali im możliwość znalezienia pracy na etacie. Takich, które mimo że są bizneswoman – nie zarabiają tysięcy złotych. A teraz – mimo opłacanych składek – nie mogą wziąć nawet płatnego urlopu macierzyńskiego, podczas gdy każda bezrobotna – która tych składek nie płaci! – otrzyma 1000 zł zasiłku.

BO WYŁUDZENIA I NADUŻYCIA

Oczywiście, nie twierdzę, że ich nie było. Jednak tak się składa, że jestem krótko po szkoleniu z przedsiębiorczości prowadzonym przez księgowego, który na co dzień spotyka się z setkami właścicieli firm. I już w pierwszych godzinach poinformował nas, że są kontrole. Jeśli tylko kobieta zakłada firmę, opłaca podwyższony ZUS i nagle w ciągu kilku miesięcy rodzi – do jej drzwi pukają urzędnicy. Te sprawy są wychwytywane na bieżąco! A delikwentka zamiast zasiłku macierzyńskiego dostaje wezwanie do sądu. Więc czy naprawdę chodzi o nadużycia? Nie. Czyli o co?

Wystarczy dodać punkt pierwszy do drugiego, trzeciego i czwartego, żeby zobaczyć, co się dzieje.

Kobiety, rodźcie dzieci, zamiast myśleć o karierze.

kobietypracujace

źródło: deon.pl

Dodaj komentarz

48 komentarzy do "Kobiety, rodźcie dzieci!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Mała Mi
Gość
Mała Mi

Za dwa lata za stara na drugie dziecko??!! Przecież bedziesz nie dopiero 33!!
Co do reszty tekstu-masz rację.

Gosia
Gość

Ej, no właśnie, też o tym pomyślałam. Ja myślę o drugim dziecku, a nawet trzecim, a przy trzecim to pewnie pod 40-stkę będę :P

Lucy eS
Gość

To nie do końca tak. Minimalny zasiłek ma wynosić 1000 zł i kobiety-biznesmenki, którym z wyliczeń wychodzi to śmieszne 17 mają dostawać tysiaka po opłaceniu składek.
Mam nadzieję, że tak to właśnie zgodnie z deklaracjami ministerstwa będzie wyglądało – inaczej – czysty absurd by to był.

Gosia
Gość

Też o tym słyszałam, że ma wejść druga ustawa, wg której przedsiębiorcze matki mają dostawać 1000 zł. Ale i tak, sorry, ja, prowadząca działalność, ciężko pracująca i do tego godząca karierę z macierzyństwem, będę dostawać tyle samo, co kobieta, która nigdy się pracą nie skalała. Krew mnie zalewa.

Marta Szyszko
Gość

ma wynosić od stycznia, o ile wejdzie w życie. A na jesieni wyjadaj kit z okien…

Anna
Gość

To też budzi wiele wątpliwości. Bo niby czemu kobieta opłacająca preferencyjny ZUS (jakoś około 400 zł) ma otrzymać zaisłek w wysokości 1000 zł a kobieta opłacająca wyższą składkę ZUS – 1092 zł otrzyma po opłaceniu składki zdrowotnej 1065 zł… czyli różnica żadna a jednak ta druga „zasiliła” ZUS dwa razy wyższymi składkami…

Agata inspiracjemamy
Gość

Ministerstwo już odpowiedziało na burzę. Jest tekst na gazecie, o tym że mają wyrównywać ten zasiłek do 1000zł. Tyle, że ta ustawa nawet nie weszła w życie, więc 17 zł jest bardzo bardzo prawdopodobne. Ja również w związku z tym nie będę miała 2 dziecka. Za coś trzeba żyć, a firmy nie porzucę, by być bezrobotną.

Marta Szyszko
Gość

dokładnie tak, zachciało się Kasi jagódek, kariery. Do pieluch i czekać na męża z obiadem! Tylko ile kobiet chce być matkami i jednocześnie mieć prawo do emerytury? Kogo stać, żeby przez rok mieć 17,77 na wydatki? Żony przy mężach i to bogatych, bo kto tysiakiem za frajer pogardzi?

Kasia
Gość

Faktycznie ten kierunek nie do konca prorodzinny. A co do tych lat, to spokojnie. Ja 33 i urodzilam drugie a jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa :D a pracować tez bym chciała, a nie tylko w domu z dziecmi ( choc to tez praca:).

magda
Gość

Co do punktu pierwszego to nikt przecież nie kazał Ci iść na roczny macierzyński, mogłaś wrócić do pracy wcześniej ;-) dla mnie roczny macierzyński to ogromny plus. Z resztą tekstu się zgadzam.

Gosia Kowalska
Gość

Ja w wieku 33 pewnie bd mieć pierwsze…

Maria Mirowska-Jon
Gość
Maria Mirowska-Jon

dziewczyny, żeby była jasność w temacie: przy opłacanych najniższych, preferencyjnych składkach będzie można otrzymywać ten 1000 co „bezrobotne”. Trzeba o tym wiedzieć i pisać!

Magda
Gość

Och, to super! Będziemy jak za PRL równi – czy wykształceni i przedsiębiorczy, czy leniwi i żyjący z zasiłków. Mój kraj, taki piękny!

Karolina Gburrek
Gość

Masz rację, coś tu, że tak brzydko powiem, śmierdzi. A 17 złotych dla kobiet przedsiębiorczych jest kpiną. Jednak nie zgodzę się co do ustanowienia rocznego urlopu macierzyńskiego, że to punkt negatywny bo to jest nic więcej jak ustanowienie możliwości wyboru: mama może przecież wrócić do pracy po pół roku, tak jak to było dawniej. Ja wolałam wykorzystać cały rok mimo obniżonej pensji (80% przez cały rok). Cieszę się, że ten wybór miałam.

Zmoknieta
Gość
Zmoknieta

Obawiam się, że to zakamuflowany powrót do Średniowiecza, gdzie kobiety służyły do rodzenia synów. Cieszę się, że już urodziłam swoją dwójkę, martwię się o moje córki.

Marta
Gość
Ja trochę patrzę na te wszystkie zmiany pod innym kątem. Rozumiem, wyższe zasiłki dla uboższych, starania o likwidacje niżu demograficznego itp. Ale czy ktoś pomyślał, że w nasym społeczeństwie jest dużo ludzi z tzw.marginesu a oni doskonale wykorzystają ustawę o 1000zł zasiłku. Będą rodzić dzieci na potęgę, przez rok starać się i w miarę dbać, żeby tylko kasy nie stracić a po roku…pracownicy MOPRów będą mieć ręce pełne roboty przy odbieraniu dzieci rodzinom patologicznym, alkoholikom itp. Czy ktoś pomyślał o takich sytuacjach? Już teraz obserwuje matki przed 30stką bezrobotne z 5tką dzieci, stojące w kolejce pod MOPRem. Czy ktoś tam… Czytaj więcej »
Ania
Gość

Ta nowelizacja dzieli kobiety na trzy grupy:
1) bezrobotne- w ogóle nie zasilające ZUS-u,
2) z własną działalnością a opłacające preferencyjne składki,
3) z własną działalnością a opłacające wyższe składki

I wszystkie maja dostać 1000 zł. Z czego te bezrobotne to raczej na pewno (bo ustawa raczej wejdzie, jest już po pracach komisji), a projekt o tym, że 1000 zł obejmie tez matki z własną działalnością nie wiadomo kiedy i czy w ogóle wejdzie w życie.

Matko Zabawko
Gość
Matko Zabawko

To co wymyślili nasi politycy jest żenujące…co to za śmieszna kwota :/

A jeśli chodzi o roczny macierzyński, nikt nam nie karze korzystać z całego, możemy wrócić do pracy chociażby po 3 miesiącach :p

dominika
Gość
dominika

To chyba tylko ja sie tak pospieszylam ???? jestem 23 letnia matka pracujaca moja starsza corka ma 4 lata a mlfsza w pazdzierniku 2 ????

Zuzka
Gość

Wyjaśnijcie mi proszę jedną sprawę, bo nie wiem, czy dobrze rozumiem. Jako osoba opłacająca preferencyjne składki w wyniku nowelizacji ustawy mam otrzymać 1000 zł zasiłku, z czego muszę jeszcze opłacić składkę zdrowotną będąc na macierzyńskim, to zostaje około 700 zł „na czysto” z ZUS-u? A bezrobotna otrzyma ten tysiąc „na rękę”?
Jeśli tak jest, to naprawdę opłaca się zamknąć firmę bo nie ponosi się żadnych kosztów, nie denerwuje jakimiś ewentualnymi kontrolami z ZUS-u itd.

Kozbajaruda
Gość
Kozbajaruda

Apropo jedynaków, sąsiadka(jedynaczka) zaczęła mnie ostatnio uświadamiać nt. jedynaków, W ogromnym skrócie powiedziała że nie można nic gorszego zrobić własnemu dziecku, jej rodzice nie zyją, dzieci dorosły i rozjechały się po Polsce, z mężem się rozwiodła i jest teraz sama jak palec, niema nikogo…. :(

kasia
Gość

Zamiast na ustawodawcow, pracodawcow i mezczyzn najsprawiedliwiej byloby ponarzekac na matke nature bo to ona wszystkiemu winna. Czytam to i wydaje mi sie ze bardzo chcesz drugiego dziecka. Jezeli masz co do garnka wlozyc to olej reszte i nie wyszukuj przeciwnosci i problemow. Dzieci sa najwazniejsze! A z reszta na pewno sobie poradzicie. Zycie, rodzenie i wychowanie dzieci najlzejsze jest tym, ktorzy za duzo nie analizuja tylko zyja na spontanie z dnia na dzien;)

Nika
Gość
Mam 24 lata- mały biznes, powrót z urlopu dziekańskiego na głowie…oraz ciążę z drugim dzieckiem. Biznes skromny i dopiero na etapie budowy. Od 1.5 roku płacę swój zus- moja druga połowa prowadzi swoją firmę, również opłacając składki. W nagrodę za młody wiek ;) chęć kształcenia i bycia młodymi rodzicami- nie dotyczy mnie macierzyński, taniej będzie zrezygnować z jednej firmy (co wiąże się ze zwolnieniem 1 pracownicy), niż dokładać do interesu. Nie ukrywam- na swoje miejsce chciałam jeszcze szukać zastępstwa na uczciwą umowę (jak do tej pory czyniłam)- jednak rozwiązanie przypada na zimę, wówczas mam mniej zamówień. Nie stać mnie w… Czytaj więcej »
Kreska
Gość
Kreska
Nie do końca się z Tobą zgodzę.. Ciąż zagrożonych pewnie nie ma aż tak wiele, natomiast nie każdy w ciąży czuje się na siłach pracować.. ja też chojrakowałam, ciąża to nie choroba itp, dopóki nie zaszłam w ciążę.. faktycznie, to nie choroba, w życiu nie byłam tak długo chora, wymioty przez 6 miesięcy codziennie od rana do 14-15, bóle brzucha, pleców, zgaga, nudności, obrzęki.. A gwoździem do trumny dla pracodawcy nie jest, przecież pracodawca nie płaci kobiecie na L4 ani na macierzyńskim, tylko ZUS.. Taka prawda, że jak ktoś ma grypę jelitową, to siedzi w domu albo łyka tonę leków… Czytaj więcej »
marzena
Gość
marzena
No ok, ale Ty bylas chora, tak? Wiec jak najbardziej Ci sie to chorobowe nalezalo. Ile jest dziewczyn i lekarzy ktorzy tego naduzywaja? A pracodawca owszem ze traci, zawsze. Pal cie licho korporacje, bo oni sobie odbija, wycisna innych pracownikow jak cytryny i praca bedzie zrobiona, gorzej z tymi malymi pracodawcami. Taki maly biznesik raczej nie zatrudni nikogo na Twoje miejsce jak jestes na chorobowym (nawet nie wiem czy moze), no i raczej nie ma wystarczajacej sily roboczej zeby pokryc Twoja nieobecnosc-9 miesiecy kuleje. Poza tym nie wie tak naprawde kiedy wrocisz. Urlop wypoczynkowy za czas nieobecnosci musi Ci wyplacic.… Czytaj więcej »
MotherWithPassion
Gość

Moja Droga! Toż to jest „polityka PRO_RODZINNA” najwyższego kalibru ;) Na kimś w końcu trzeba zaoszczędzić żeby załatać dziurę w budżecie – padło na matki

Monika Mo
Gość
Było mi przykro gdy dowiedziałam się o tej nowej ustawie. Mnie to już na szczęście nie dotyczy. Rozkręcam biznes.. W Niemczech. Gdzie przedsiębiorczyni za sam fakt, że nie oddaje dziecka do żłobka, tylko organizuje sobie home office, dostaje co miesiąc od państwa grant na małe przyjemności. Gdzie każda kobieta pracująca (na etacie, na zlecenie, jako freelancerka) może ubiegać się o kolejny grant – na małe przyjemności, dla siebie, dla dziecka, dla rodziny – co by sobie trochę zrekompensować niewygody podwójnego życia. Gdzie każda kobieta, która prowadzi działalność i musi np. pojechać na ważną konferencję czy spotkanie z klientem, dostaje od… Czytaj więcej »
Dorota
Gość
Dorota
Mam 36 lat, prawie rok temu urodziłam synka, mam jeszcze córcię 5-letnią, po rodzicielskim gwarancję zatrudnienia na rok, potem nie wiadomo. Kiedy myślałam o drugim dziecku miałam mieszane uczucia, rzeczywiście – jak ma się jedno odchowane, to niespecjalnie ma się ochotę wchodzić w to znowu. Decydujący argument był taki, żeby moja córcia miała rodzeństwo, żeby nie została sama. Kuzyni i przyjaciele to nie to samo co siostra czy brat. Bardzo dbam o relacje moich dzieci i widzę, że to była dobra decyzja. Mimo różnicy wieku widzę tę miłość – opiekuńczą córci i pełną uwielbienia synka, cieszę się że mają siebie… Czytaj więcej »