Woman and the city

Jedyny sposób, który zadziała, gdy chcesz zmienić coś w swoim facecie

16 lipca 2018

To spory problem. Ilekroć o tym napiszę, widzę, że choć panowie nadążają i wielu angażuje się w życie rodzinne, to jednak wciąż po świecie chodzą i ci, którzy nie potrafią odnaleźć się w nowej roli. Roli faceta XXI wieku, kiedy nie wystarczy przynosić pieniądze do domu, żeby zostać tatusiem roku. Mnóstwo kobiet nadal zadaje sobie pytanie: co zrobić, żeby czuł się za dom i dzieci odpowiedzialny tak jak ja? Jak go zmienić??? Zła wiadomość jest taka, że nie jesteś w stanie. Ale jest też dobra wiadomość, bo jednak coś z tym zrobić możesz. A nawet powinnaś!


Mój problem był trochę inny. Bo u nas jest tak, że Piotr angażuje się aż za bardzo.

– I wiesz, dobija mnie to – wyznałam kiedyś przyjaciółce – zupełnie nie jestem decyzyjna. O wszystko go pytam. A jak już kupię sobie sukienkę, to słyszę, że… Brzydka. Że nie umiem w modę. Ale przecież on nie umie tym bardziej! Tylko wydaje mu się, że pozjadał wszystkie rozumy. Na absolutnie każdym polu życia. Tyle razy mi powiedział, że to on wie lepiej, że w końcu w to uwierzyłam! I teraz jestem jak dziecko we mgle. Wysyłam zdjęcia z przymierzalni: który kolor? Albo dwa kubki z pytaniem: jaki wybrać? Wiesz, ja nigdy nie byłam pewna siebie, ale teraz już w ogóle zachowuję się, jakbym nie miała własnego zdania!
– Idź na terapię – poradziła mi kumpela – wygadasz się, poczujesz lepiej. Ale przede wszystkim terapeuta pomoże ci uwierzyć w siebie.
– I co? Wtedy Piotr się zmieni? – zapytałam z nadzieją w głosie.
– Albo odejdzie – westchnęła przyjaciółka – bo pamiętaj, że poślubił inną kobietę.



TWOJA MIŁOŚĆ TO NIE LEKARSTWO, NIKOGO NIE ULECZY!

My – babki – lubimy zmieniać. Zmieniamy fryzury i przestrzeń wokół siebie. Tak samo, jak zmieniamy kolor na paznokciach, chciałybyśmy zmieniać ludzi. Nie bez powodu to właśnie my najczęściej zostajemy przedszkolankami czy nauczycielkami. Lubimy wychowywać. Dzieci i… Mężów!

Kochamy zimnych drani, bo głęboko do samego końca wierzymy, że dla nas staną się inni. Że nasza miłość ich uleczy. Że jesteśmy potrzebne w ich życiu właśnie po to, żeby im pomóc stać się kimś innym. Lepszym.

A gówno prawda. Dorosłej, ukształtowanej osoby nie dasz rady zmienić. No chyba że to jesteś ty sama.


PRZYPADEK? PRZEZNACZENIE? A MOŻE JEDNAK ŚWIADOMY WYBÓR?

Zastanawiałaś się kiedyś, w jaki sposób ludzie dobierają się w pary? Nie, to nie jest wcale kwestia przypadku: wpadli na siebie na ulicy i od tego czasu już zawsze przemierzali ją za rękę.

To również nie kwestia palca bożego czy przeznaczenia zapisanego gdzieś w gwiazdach. Żaden kupidyn nie czekał za rogiem, żeby najpierw strzelić w jego, a potem w twoje serce.

Miłość to kwestia wyboru. Jasne, dużą rolę odgrywa tu instynkt, motyle w brzuchu i inne takie, ale również ROZUM. Zwłaszcza jeśli mówimy o dobieraniu się w pary na całe życie.

Jeśli więc on lubi być obsługiwany, to nie bez powodu szuka sobie partnerki podobnej do mamy. Nadopiekuńczej, troskliwej, co to i posprząta, i ugotuje, i cały dom weźmie na barki, a potem przeniesie przez życie.

Jeśli lubi dominować, to nie zwiąże się przecież z laską, która też chce rządzić.

Jeśli ty chcesz się czuć zaopiekowana, to nawet nie spojrzysz na faceta w krótkich portkach, co to ani be, ani me.

Nie bez powodu mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają. To oczywiste.

Jeśli więc chcesz zmienić czyjeś zachowanie, które doprowadza cię do szewskiej pasji – zastanów się najpierw, co możesz zmienić w swoim?


ZADBAJ O SIEBIE!

Gotowałam obiad, kiedy w progu kuchni pojawił się Piotr z telefonem w ręce i powiedział:

– Brzydka jest ta obróbka, którą teraz stosujesz na Instagramie.
– Mi się podoba – odpowiedziałam, spokojnie mieszając sos.
– Ale innym się nie podoba! Te zdjęcia są naprawdę złe. Ludzie lubią kolorowe…
– A ja nie – ucięłam stanowczo, patrząc mu w oczy – pociąga mnie właśnie taki klimat. I tak będę obrabiać moje fotki.


Oceń sama, kto ma rację ;) 


Przy innej okazji:

– Powinnaś obciąć włosy. Lepiej wyglądasz w krótkiej fryzurze.
– Teraz chcę mieć długie.

Albo:

– Ta sukienka ci nie pasuje. Zauważ, że w takich sukienkach chodzą wychudzone modelki. A ty jesteś niska i masz spory biust. Powinnaś podkreślać dekolt. Albo nogi. A nie zakrywać się workami!
– Mi się podoba. Długo szukałam zwiewnej, romantycznej sukienki. Będę ją nosić.

Dawna Ilona zapytałaby: „Ale naprawdę? Tak myślisz? Pewnie masz rację. Ok, posłucham cię!”. Dzisiaj coraz częściej mówię: „Nie”.

I wiesz co? Za każdym razem, kiedy tak powiem, Piotr patrzy na mnie z zaskoczeniem. Ale i z ogromnym szacunkiem. Widzę w jego oczach ten podziw i zainteresowania dla silnej, samodzielnej kobiety, którą powoli się staję. Kobiety, której nie znał. Coraz rzadziej się wtrąca. Coraz mniej mi radzi. Zaakceptował, że mogę mieć swoje, odmienne od niego zdanie.

Jeśli więc przeszkadza ci, że facet rozrzuca skarpetki po całym domu – to przestań je zbierać!
Przeszkadza ci, że nie umie gotować? Przestań kroić mu kanapeczki do pracy i podstawiać talerz z obiadem pod nos, jak tylko wraca do domu. Bo kiedy niby ma się nauczyć gotować, skoro nie musi?
Przeszkadza ci, że w ogóle nie bawi się z dzieckiem i nie masz czasu dla siebie? Wyjdź z domu, tak jak i on wychodzi.
Albo kiedy na ciebie krzyczy – nie zachowuj się jak ofiara. Kiedy pije – nie toleruj tego. Kiedy bije – wezwij policję, wyjdź do sąsiada, nie zamiataj jego problemów pod dywan, bo uwierz mi, właśnie dlatego wybrał ciebie. Bo widział, że jesteś słabsza i wrażliwa. Więc teraz musisz być silna. Zadbaj o siebie, nie o niego.

To siebie lub swoje podejście powinnaś zmienić. Jego nie jesteś w stanie.

Albo się dostosuje.
Albo odejdzie, bo poślubił kogoś innego.

Tak czy siak: problem powinnaś mieć z głowy.

spódnicospodnie – TUTAJ
bomberka – TUTAJ
kolczyki – Mango


DOBRZE NAPISAŁAM? PODAJ DALEJ!


Dziękuję, że jesteś ze mną!

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Jedyny sposób, który zadziała, gdy chcesz zmienić coś w swoim facecie"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Paula
Gość

Świetny tekst. I tak sobie pomyślałam, że podobnie jest z dziećmi. Matki często narzekaja ze ich dziecko jest niesamodzielne. A pozwoliłaś mu na samodzielność?

Marta
Gość

Super tekst, w 100 % prawda jak chcemy kogoś zmienić to zmienimy siebie :)

Anna
Gość

Jeżu ale jakby mi facet wciskal nos w to jakie mam wlosy czy ubranie to nie zdzierzylabym…

Kasia
Gość

No zgadzam się masakra z takimi komentarzami od faceta

niedoskonalamama
Gość

Świetny tekst!

e-milka
Gość
e-milka

Ja sie z moim ciagle scieram, choc czasem ma racje. :) Jeszcze czesciej oczywiscie nie ma. :) A w kazdym razie czesciej niz ja. :) Czasem zzymam sie na ten „krzyz panski”, ale wiem tez, ze na wlasne zyczenie. Fajowa ta bomberka.

Taja Nieona
Gość
Taja Nieona
Dziękuję. Ja jestem jedną z tych pewnych siebie. Tą która zawsze ma swoje zdanie, tą o której inni mówią silna, zaczepialska prowokatorka. Do czasu. Do czasu kiedy wkracza on. I wtedy nic nie jest dobrze, ale to moze i ten czas tak dziala. Tak tak. Tik tak… ? Czas a ja jestem starsza. Jestem inna. Z kazdym dniem jetstem bardziej na ciebie odporna. I z kazdym dniem bardziej traktuje cie jak ich. I z jednej strony rozbraja mnie swoim intelektem i poczuciem humoru i tym że z nim nigdy nie bawię się źle. A z drugiej to jest wieczne poczucie… Czytaj więcej »
Monia
Gość

Świetny wpis, nic dodać, nic ująć.

Childsplay
Gość

Moim zdaniem nie powinno się zmieniać kogoś na siłę, jak byś się czuła gdyby ktoś ciebie próbował zmienić?

Miśka
Gość
Miśka

Sorry Ilona, ale gdzie ty niby masz ten ” spory” biust? : D

aga
Gość

Naprawdę świetny tekst, który skłania do myślenia.

error: Content is protected !!