Mum and the city

7 podpowiedzi jak wychować mądre dziecko

15 maja 2018

jak wychować dziecko

Na pewno znasz rodziców, którzy pójście do szkoły swoich dzieci opisują jako „koniec dzieciństwa”. I o ile rozumiem obawy przed posłaniem sześciolatka do szkoły (ale bardziej w kategoriach: czy szkoła jest na to przygotowana, a nie czy moje dziecko jest gotowe), o tyle kompletnie nie popieram takiej komunikacji. W naszym domu o szkole mówi się raczej jak o kolejnej, wspaniałej przygodzie, a nie o przykrym obowiązku. Wiesz dlaczego? Bo chcę wychować dziecko, które będzie ciekawe świata, otwarte, po prostu mądre. Co jeszcze jako rodzic możesz zrobić, żeby tak się stało? Oto 7 podpowiedzi. Wszystkie do wprowadzenia od zaraz!

jak wychować dziecko

jak wychować dziecko


1. Rozmawiaj z dzieckiem od urodzenia.

jak wychować dziecko

Opowiadaj mu, co widzisz, obok czego przechodzicie na spacerze, jaki kolor ma słońce. Kiedy dziecko uczy się mówić, nie proś: „A powtórz: maaa-maaa!”. Moje dzieciaki nigdy niczego nie chciały powtarzać, no zamykały się po prostu w sobie, więc cała rodzina do dzisiaj myśli, że Basia nie mówi :). A ona mówi, ale odbywa się to na zasadzie rozmowy, a nie odpytywania. Ja mówię: „Zobacz, piesek”, ona na to: „Hau-hau tam!”, ja: „Chcesz iść do pieska?”, ona: „Nie, buju-buju” i wszystko jasne :).

Ważne jest to, żeby nie szukać jak najłatwiejszych słów na opisanie dziecku otaczającego świata. Moim osobistym zdaniem nie ma oczywiście niczego złego w tym, że matka używa czasami typowo dziecięcego języka jak: „Pójdziemy da da?” czy „Uważaj, to jest hy hy!”, ale wyraz „czasami” jest tutaj słowem kluczem. Im bogatsze słownictwo mają rodzice, tym bogatsze słownictwo będzie mieć dziecko. Nie martw się, że czasami cię nie zrozumie. Prawdopodobnie samo się domyśli po kontekście, o co nam chodzi. A jak będzie starsze, to po prostu dopyta i… Zapamięta!

Ja sama wychowałam się na książkach Małgorzaty Musierowicz. Czytałam ją, kiedy moje koleżanki były na etapie krótkich opowiadań o pieskach czy księżniczkach. Dzisiaj mówię nawet, że Musierowicz, a zaraz potem Gretkowska, no i oczywiście moja mama to trzy kobiety, które mnie wychowały.

Nie wiem, czy miałaś kiedyś w rękach książki Musierowicz, ale w jej powieściach występują liczne odwołania do literatury pięknej. Rodzina Borejko rozmawia ze sobą po łacinie, a język jest tak bogaty, że jako siedmiolatka przynajmniej kilku wyrazów na każdej stronie ni w ząb nie rozumiałam. Secesyjna kamienica, absztyfikant, oficyna, mediator, konwersacja, aspiracje… Nie sprawdzałam ich w słowniku, bo mi się nie chciało. Ale tak często się z nimi dzięki Musierowicz stykałam, że zrozumiałam ich znaczenie i dzisiaj sama używam tych słów na co dzień.


2. Bardzo szybko wprowadź książki.

Różne, różniaste. Nie tylko bajki, ale też przyrodnicze, geograficzne, ćwiczenia z zadaniami z matematyki, ilustrowane słowniki angielskiego czy encyklopedie dla dzieci.

Sama też dużo czytaj przy dziecku, bo tylko w ten sposób pokażesz mu, że czytanie to świetny sposób spędzania wolnego czasu!


3. Szukaj pretekstu do nauki.

jak wychować dziecko

jak wychować dziecko

Oczywiście, nauka to nie tylko książki. Tak naprawdę każda okazja do zgłębiania wiedzy jest dobra: spacer po lesie, czytanie znaków drogowych czy nawet kolejka w sklepie: dziecko liczy butelki ustawione przy kasie, a ty masz spokój!

Dla przedszkolaka nauka to zabawa, niestety z wiekiem to mija. No chyba, że będziesz podsycać jego ciekawość świata i dbać na bieżąco o jego zainteresowania. Wiesz, że lubi liczyć i lubi słodycze? W czasie podróży do babci stwórz zagadkę matematyczną: „Dam ci trzy żelki, tata da cztery, babcia pięć, a Basia dwa żelki ci zje. Ile żelków zostanie?”. I tak dalej :).

 

4. Nie rozwiązuj problemów swoich dzieci.

jak wychować dziecko

Kiedy mój syn nie wie, jak połączyć ze sobą pozostałe na dywanie tory, mówię mu: „Na pewno coś wymyślisz!” i idę sparzyć sobie kawę.

Za każdym razem, kiedy wracam zobaczyć, czy sobie poradził, okazuje się, że torowisko jest już dwupiętrowe, przechodzi przez nogi wszystkich mebli w pokoju i wychodzi aż na korytarz, a wzdłuż niego rosną drzewa oraz buduje się stacja kolejowa z ławeczkami. No ja bym tak dobrze tego nie wymyśliła!

 

5. Chwal za wysiłki i włożoną pracę, a nie za naturalne umiejętności.

Tylko w ten sposób motywujesz do działania!

Na pewno pamiętasz ze szkoły tak zwanych: „zdolnych, ale leniwych”.* No właśnie. To te dzieci, które nasłuchały się, że są tak mądre, aż w końcu doszły do wniosku: nie muszę się za bardzo starać – i tak mi wyjdzie.

Oczywiście szybko zostały wyprzedzone przez pracusiów, bo już tak pod koniec podstawówki było wiadomo, kto jest naprawdę zdolny, a kto tylko leniwy.

* inna sprawa, że jako nauczycielka dokładnie tak mówiłam rodzicowi, jeśli naprawdę nie wiedziałam, za co pochwalić jego dziecko ;)


6. Dość wcześnie wyraź swoje oczekiwania.

U mnie w domu od zawsze było wiadomo, że muszę skończyć z bratem studia. Rodzice innej opcji nie przewidzieli. Komunikowali nam to, odkąd pamiętam. Jakie i gdzie, to mogliśmy sobie sami wybrać, ale ten inżynier czy magister przed nazwiskiem nie podlegał żadnej dyskusji.

Czy mnie tym skrzywdzili? Wprost przeciwnie! Dzięki jasnemu komunikatowi te studia również dla mnie stały się oczywistością. I choć potem w karierze szkolnej zaliczyłam różne wzloty i (ekhem… Sorry Mamuś!) upadki, to wiedza i wykształcenie były dla mnie ważne, bo dokładnie taką wartość wyniosłam z domu.


7. Nie oczekuj, że szkoła wykona za ciebie całą robotę.

Najlepsze książki, jakie przeczytałam, wcale nie były w kanonie lektur.
Najwięcej o geografii dowiedziałam się z podróży.
Matematycznego myślenia, logiki oraz obliczania procentów, których faktycznie teraz potrzebuję w dorosłym życiu, uczyłam się w domu.

Dziecko nie nauczy się świata z podręczników. Ale od ciebie – już tak.

jak wychować dziecko

jak wychować dziecko

jak wychować dziecko

jak wychować dziecko

SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI POLAJKUJESZ GO LUB UDOSTĘPNISZ <3


Dziękuję, że jesteś ze mną!

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "7 podpowiedzi jak wychować mądre dziecko"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
e-milka
Gość
e-milka
Musierowicz – ja z niej poznalam slowo „filolog (klasyczny)”. No i oczywiscie dowiedzialam sie o „Idach (marcowych)”, zanim poznalam historie starozytna. Natomiast pierwsze slowo sprawdzone przeze mnie w slowniku to byla „finka” z „Pana Samochodzika”. Rodzice powiedzieli – „umiesz czytac – tam sa slowniki, nie wiesz, to sprawdz.” (musialam ich chyba wczesniej zadreczac, bo zawsze interesowaly mnie slowa i ich etymologia). U nas bylo podobnie – mama zawsze mowila – „jak bedziesz na studiach”, bylo jasne, ze bede studiowac. Nie wiem, jak moje dzieci, ale corka juz wie, ze chce studiowac na Uniwersytecie Humboldta, ale to chyba ze wzgledu na… Czytaj więcej »
e-milka
Gość
e-milka

A jeszcze do Musierowicz – czytalam jedna corce i wtedy dopiero uswiadomilam sobie, jak bogate waluzje literacko-kulturalne sa te ksiazki. Bardzo czesto musialam sie zatrzymywac i tlumaczyc, ze „byl taki poeta – Shakespeare” albo „w Polsce kiedys kazde dziecko znalo ten fragment Pana Tadeusza”. :)

Karina
Gość

Ilonko, masz świetne sandały :)

Ania
Gość

A moje dziecko do szkoły pójdzie w wieku 5 lat ?. Post bardzo fajny. Ja zawsze mowie, ze przez cale swoje życie nie mówiłam tyle co przez te ostatnie 2,5 roku ? A moje uzależnienie to empik-ksiazki

Madzialena
Gość
Madzialena

Bardzo mądry wpis, zgadzam się z absolutnie każdym zdaniem :)

Malwina
Gość

Bardzo dobry tekst. Do dziecięcego języka dodałabym jeszcze zdrobnienia.., gdyż niektóre mamy praktycznie w ogóle nie mówią „normalnie” lecz wszystko zdrabniają. Osobiście jestem za tym, aby mówić do dziecka normalnie, pełnymi zdaniami. Czego nie zrozumie, to się domyśli :)
Pozdrawiam