Mum and the city

Zaoszczędź kilka stów na fotografa i sama rób ładne zdjęcia swoim dzieciom!

28 listopada 2018

Co myślisz o tych wszystkich zdjęciach słodkich, śpiących noworodków ułożonych w koszyku, przewiązanych wstążką albo przebranych za kwiatka? Podobają ci się? Bo mi się kiedyś podobały, dopóki nie zaczęli ich robić WSZYSCY! Widziałam je tyle razy, że teraz kompletnie nie wywołują we mnie żadnych emocji. A przecież dobre zdjęcie to takie, które wzrusza albo śmieszy. Dzisiaj podpowiadam, jak robić zdjęcia dzieciom. Takie, które każda z nas może wykonać SAMA. Bo właśnie te naturalne, niepozowane, zrobione przez najbliższą osobę, przed którą dziecko nie boi się otworzyć – są najlepsze!

jak robić zdjęcia dzieciom


JAK ROBIĆ ZDJĘCIA DZIECIOM?


1. Oglądaj jak najwięcej ładnych zdjęć.

Olympus OM-D E-M1 Mark II

Jak robić zdjęcia dzieciom? Trzeba się ich naoglądać!

Mam swoją teorię, że nie da się zrobić dobrego zdjęcia, jeśli nie do końca wiemy, jaki efekt chcemy osiągnąć. Najlepszy fotograf to fotograf ŚWIADOMY. Artyści uczą się historii sztuki, styliści chodzą na pokazy mody, architekci wnętrz obserwują magazyny wnętrzarskie, a fotografowie – zdjęcia innych fotografów właśnie!

Gdzie znaleźć ładne, codzienne zdjęcia? Najszybciej na Instagramie! To prawdziwa kopalnia inspiracji. Na pewno są takie fotki, przy których zatrzymujesz się na dłużej, a twój palec nieświadomie sam wędruje w stronę serduszka. Więc następnym razem, jak już polubisz czyjąś fotkę, zadaj sobie pytanie, co właściwie tak bardzo ci się w niej spodobało? Emocje? Kadr? Kolory? Poza? A potem spróbuj osiągnąć podobny efekt. Albo jeszcze lepszy!


PRZY OKAZJI ZAPRASZAM NA NASZ INSTAGRAM



2. Rób zdjęcia tylko w świetle dziennym.

Światło w trakcie robienia zdjęć to twój największy sprzymierzeniec, ale także… Wróg!

Pamiętasz pierwszy numer polskiego Voque’a i te zdjęcia z Anją Rubik w roli głównej, które zebrały sporo hejtu? Że przaśne, że jak z czasów PRL, że zwyczajnie brzydkie i jakby robione przez dziecko słabej jakości sprzętem? Wiesz dlaczego tak je odebraliśmy? Bo artysta użył lampy błyskowej! Nie, nie włączyła się przez przypadek, Juergen Teller taki ma właśnie styl i efekt amatorskiej fotografii był w pełni zamierzony.

No ale my nie chcemy robić zdjęć, które wyglądają na amatorskie.

Olympus OM-D E-M1 Mark II

Błysk flesza sprawia, że cera się świeci, a oczy są czerwone. Brr… Nie lepiej wyglądają zdjęcia robione przy włączonej lampie gdzieś tam pod sufitem, bo są żółte i żaden filtr ani program graficzny tego nie ściągnie.

Najładniejsze zdjęcia to zawsze te robione w dobrym świetle dziennym. Nie ma sensu wyciągać aparatu po zmierzchu, bo to się nie może udać!

 

3. Baw się kadrem!

Jeśli nie znasz jeszcze zasady trójpodziału, to musisz ją poznać – najlepiej poczytaj o niej w Googlu. Sama często ją łamię. Ale robię to świadomie. Tę zasadę trzeba znać i zrobić mnóstwo zdjęć zgodnie ze „sztuką”, żeby wiedzieć, w jakiej sytuacji olać zasady i skadrować zdjęcie tak, jakby dzieci weszły ci przed obiektyw przypadkiem ;).

Olympus OM-D E-M1 Mark II


4. Rób zdjęcia z poziomu dziecka.

Kiedy robisz zdjęcia dzieciom, musisz się trochę nagimnastykować. Nie rób zdjęć z góry, tylko ukucnij przed dzieckiem. Niech aparat będzie akurat na wprost jego twarzy.

Olympus OM-D E-M1 Mark II

To samo zresztą dotyczy zdjęć dorosłych. Musiałabyś widzieć, w jakiej pozie ustawia się Piotr w czasie naszych sesji! Kolana lekko zgięte i pot na czole. Gdy robi mi zdjęcia na wyprostowanych nogach, widać tylko mój odrost, bo jest wyższy ode mnie, a gdy obniży się za bardzo, czyli robi fotkę z dołu: mam trzy podbródki i mord wypisany na twarzy w trakcie obrabiania tych zdjęć do wpisu, bo przecież ja na pewno tak nie wyglądam!


5. Najlepsze są zdjęcia niepozowane.

Wiesz, co najbardziej podoba się ludziom na zdjęciach? Emocje.

Dzieci nie potrafią pozować naturalnie. Kiedy im powiesz: „Uśmiechnij się!” to będą spięte, z ustami ułożonymi w linijkę. Zero prawdziwych emocji. Dlatego dzieciom rób zdjęcia z ukrycia. Na przykład jak się bawią. Zobaczysz, że właśnie te zdjęcia będą trafiać na tapetę w twoim telefonie i to właśnie nimi będziesz się chwalić – niepozowane zdjęcia wywołują największy uśmiech u odbiorcy!

Olympus OM-D E-M1 Mark II


6. Zwróć na siebie uwagę.

Czasami jednak dziecko tak zapamiętuje się w zabawie, że wystawia język. Albo ma skupiony wyraz twarzy, przez co wygląda na baaardzo smutne. Mam na to prosty trik (który działa tym lepiej, im młodsze masz dziecko): zwróć na siebie uwagę. Zawołaj: „Aaa… Psik!”. Albo powiedz: „Pokaż, co tam masz fajnego?”. Poczekaj na reakcję i… Pstryk!


7. Wyczyść tło.

Zauważyłaś, że blogerki i Instagramerki zawsze mają porządek w mieszkaniach? Hahaha. To nie do końca prawda. Czyszczą po prostu tło do zdjęć, co w praktyce oznacza tyle, że kolanem przesuwają wszystkie niepotrzebne rzeczy zza fotografowanego obiektu w inny kąt pokoju.

Mój tata, za każdym razem, kiedy wchodzi do nas w trakcie robienia zdjęć, woła: „Co tu taki bałagan???!”. Prawda, że nie widzisz tego na zdjęciach?

Ale – uwaga! – nie chodzi wcale o to, żeby w tle nie działo się nic, bo wtedy zdjęcie jest nudne. Ja na przykład czasami celowo rozsypuję zabawki, przesuwam kwiaty albo ustawiam jakieś ładne naczynia, ale już ścierka, płyn do mycia naczyń, resztki obiadu na stole czy sterta prania w tle – zepsują nawet najlepszy kadr!


8. Rób zdjęcia przez przedmioty.

To mój ulubiony sposób fotografowania. Zawsze przypominam Piotrowi, kiedy robi zdjęcia: „No chwyć ten wazon, no stań za tym kwiatem, no kuknijże zza firanki!”.

Potem Piotr biedny stoi: w jednej ręce kwiat doniczkowy, w drugiej aparat, a językiem naciska spust migawki, żeby osiągnąć taki efekt:

Olympus OM-D E-M1 Mark II

Fajny sposób to na przykład postawić sobie szklankę między obiektywem a fotografowaną osobą. Albo położyć zabawkę. Kombinuj! Bo o to w fotografii chodzi!


9. Kasuj bez litości.

W dobie fotografii cyfrowej robimy dużo za dużo zdjęć – bo możemy bez narażania się na zbędne koszty, jakimi kiedyś był zakup filmów do aparatu i wywoływanie. A potem przechowujemy te setki zdjęć na telefonie i komputerze, ale nigdy do nich nie wracamy, bo są zwyczajnie… Słabe. Nijakie. Brzydkie.

Bo nie wywołują w nas żadnych emocji.

Dlatego słabe zdjęcia wyrzucaj. Bez sentymentu. Lepiej mieć 10 zdjęć chwytających za serce niż 300 podobnych: tu Angela chwyciła za nosek, tu za stópkę, a tu za brzuszek…

To wyrzucanie ma też swoje plusy: zauważysz, jakie zdjęcia naprawdę chcesz mieć i następnym razem pomyślisz nie w trakcie czyszczenia pamięci w telefonie, a przed zrobieniem fotki. Być może kucniesz czy usuniesz pieluchę, która leży obok. I właśnie dzięki temu będziesz robić coraz lepsze fotografie!


10. Próbuj!

Jak robić zdjęcia dzieciom, których potem nie wstydzimy się pokazać? Fotografowie ci powiedzą, że trzeba się z tym urodzić. Że talent i te sprawy. Często zachowują się, jakby fotografia była jakąś wiedzą tajemną dostępną tylko dla nielicznych. A ja myślę, że jak ze wszystkim: praktyka czyni mistrza! Konta Instagramerek, które same nauczyły się robić PRZEPIĘKNE zdjęcia, są najlepszym na to dowodem!

Więc jeszcze raz: jak robić zdjęcia dzieciom? Próbuj, a na pewno się uda!

Olympus OM-D E-M1 Mark II

Często pytacie mnie, jakiego sprzętu używamy.
Od kilku miesięcy wszystkie zdjęcia na bloga, Instagram oraz filmy robimy:
aparatem Olympus OM-D E-M1 Mark II
z obiektywem Z.ZUIKO 12-40mm


Podoba ci się mój wpis?? Podaj go dalej dla innych!

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Zaoszczędź kilka stów na fotografa i sama rób ładne zdjęcia swoim dzieciom!"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Karina
Gość

Też lubię takie naturalne;) sama nie chciałam pozowanej sesji dla swojego dziecka.

agata
Gość
Właśnie, to co kiedyś zapoczątkowała Anne Geddes że zdjęciami dziecięcymi, stało się teraz normą i widać podobne zdjęcia wszędzie, łącznie z ulotkami na salach porodowych… Ja co do tego tematu mam sporo zastrzeżeń, jako że takie zdjęcia muszą być robione, wydaje mi się, do 15go dnia życia, kiedy noworodki śpią jeszcze jak zabite i wszystko z nimi można robić. Czy powierzyłabym obcej osobie moje tak malutkie dziecko żeby zrobiło jej parę zdjęć bez strachu że zrobi mu krzywdę, choćby i niechcąco? Raczej nie. Ja do fotografowania mojego szkraba używam starego aparatu mirrorless (ma jakieś 8 lat, więc to już prawie… Czytaj więcej »
e-milka
Gość
e-milka

Mam podobne przemyślenia, śliczne są te zdjęcia maluszkowe, ale właśnie pełno ich wszędzie. A ja tak często fotografowałam dzieci własne i cudze, że mam trochę naprawde fajnych, choć z pewnością nie profesjonalnych ujęć. Moje zdjęcia też czasami trafiały do ramek i zawsze mnie to cieszylo. Pochlebiam sobie, że potrafię oddać charakter portretowanego. Olympus mówisz? Ja od 15 lat jestem wierna Canonowi (skasuj proszę, jeśli to kryptoreklama), choć wkrótce muszę zmienić, bo niestety od niedawna USB nie rozpoznaje mojej lustrzanki. :( A ten aparat tyle przeżył, kupiłam z okazji pierwszej Gwiazdki z córką.