Woman and the city

Jak nie przytyć (za dużo) w ciąży

14 stycznia 2015

DSC_1053_1

Zanim zaszłam w ciążę, myślałam, że na to, ile przytyję, nie mam żadnego wpływu. Właśnie tak sprawę przedstawiały mi inne kobiety ;).

Bo geny… Moja mama pierwszej ciąży przytyła ponad 20 kg, więc byłam pewna, że na pewno podzielę jej los, a po porodzie nadal będę przypominać małego wieloryba. Całe szczęście przytyłam niecałe 10 kg, dzięki czemu do samego końca mieściłam się w moje ulubione dżinsy i nie musiałam walczyć z największymi chyba zmorami pociążowymi: rozstępami oraz obwisłą skórą.

Bo hormony, choroba… To najczęstsza wymówka ludzi otyłych. Sorry Winnetou, ale zupełnie do mnie nie przemawia! Sama mam niedoczynność tarczycy, czyli powinnam być okrąglutka jak księżyc w pełni. Moje hormony w ciąży szalały do tego stopnia, że mimo częstych wizyt u endokrynologa, nie zawsze udawało się wyrównać ich poziom lekarstwami. Co więcej! Niedoczynność tarczycy ma na przykład Monika Pyrek, Agnieszka Włodarczyk, Maffashion, Kim Cattrall… Chyba nie muszę dalej wymieniać, bo już pewnie wiesz, o co mi chodzi? Wszystkie te babki są bardzo zgrabne. Jasne, prawdopodobnie dbanie o szczupłą sylwetkę jest dla nas trudniejsze niż dla zdrowego człowieka, ale umówmy się – na pewno nie jest niemożliwe!

Zatem: czy w ciąży trzeba tyć ponad normę? Absolutnie nie! Czy mamy wpływ na swoją wagę? Teraz już wiem, że tak! Wystarczy tylko zastosować kilka prostych trików:

1. Znajdź normalnego lekarza.

Jeśli tylko Twoja ciąża przebiega prawidłowo, nie ma potrzeby, żeby szukać super, hiper, duper specjalisty od zadań specjalnych. Ja o ciąży dowiedziałam się w sierpniu, kiedy to wszyscy ginekolodzy stacjonowali w ciepłych krajach. Znalazłam w okolicy jednego, jedynego, który mógł mnie przyjąć w tym wakacyjnym okresie. I tak oto trafiłam do ginekologa zajmującego się zapłodnieniami in vitro. Traktował mnie oczywiście jak wszystkie swoje pozostałe pacjentki: czyli chuchał, dmuchał i kazał przede wszystkim leżeć z nogami w górze przez najbliższe dziewięć miesięcy. Podobno ciąża to nie choroba, ale tak się wtedy czułam! Dlatego już we wrześniu zmieniłam lekarza, zależało mi na tym, żeby był młody, aktywny, niezbyt przewrażliwiony. Tak jak myślałam – dał mi zielone światło na wszystkie te czynności, które robiłam wcześniej. Odżyłam w ciągu kilku dni!

2. Ruszaj się.

Jeśli już masz normalnego lekarza, a Twoja ciąża nie jest zagrożona – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uprawiać sport. Ja ćwiczyłam do ostatnich dni przed porodem i bardzo to sobie chwalę, bo dzięki temu utrzymałam całkiem niezłą formę. Co można robić w ciąży? Ćwiczyć nogi i pupę na sprzętach znajdujących się na siłowni z małymi obciążeniami, wskakiwać na steper lub rowerek stacjonarny. Uprawiać marszobiegi, praktykować jogę lub ćwiczenia z dużą piłką. Pływać na basenie. Dużo spacerować. Czego nie można? Robić brzuszków, podnosić dużych ciężarów i uprawiać wszystkich tych sportów, które grożą upadkiem, jak: jazda na rowerze, na nartach, łyżwach, rolkach, jazda konna. Jak widzicie, zakazanych owoców jest mało, dlatego mam nadzieję, że każda z Was znajdzie aktywność, która odpowiada jej najbardziej.

WSKAZÓWKA: Jeśli nie bardzo wiesz, jak ćwiczyć w ciąży, włącz YouTube i wpisz któreś z haseł: „pregnancy workout”/”prenatal workout”/”prenatal fitness”/”prenatal yoga” (polecam zwłaszcza filmiki z Larą Dutta!). Na pewno znajdziesz swoje ulubione programy, które będą Ci towarzyszyć do ostatniego trymestru! Pamiętaj tylko, żeby się nie forsować, często odpoczywać, nie robić czegoś, co jest ponad Twoje możliwości oraz siły.

3. Jedz regularnie.

Najlepiej pięć posiłków dziennie. Gdy opuściłam jakiś posiłek, czułam się w ciąży bardzo źle: było mi słabo, miałam zawroty głowy i mdłości. W tym stanie nie ma półśrodków: jak już czujesz głód, to od razu wilczy, żadnego tam delikatnego ssania w żołądku! Jeśli więc jesz regularnie, nie głodniejesz, a więc w efekcie nie rzucasz się na całe opakowanie lodów zagryzanych pizzą.

4. Pamiętaj: śniadanie królewskie, kolację oddaj wrogowi.

W ciąży to raczej niemożliwe, bo brak kolacji niechybnie skończyłby się nocnym przeczesywaniem lodówki, ale warto przestawić organizm na tryb, w którym najwięcej kalorii dostarczasz w pierwszej połowie dnia, aby zdążyć to wszystko spalić. U mnie świetnie się to sprawdziło! Na kolację zazwyczaj jadłam miskę sałatki: czasami z sycącym mięsem, jajkiem lub grzankami, ale jeśli miałam ochotę na Kanapkę Drwala, to starałam się zawitać do Maca przed godziną osiemnastą.

5. Miej na podorędziu zdrowe przekąski.

Nie ruszałam się bez nich z domu. W mojej torebce (ale również w spiżarce) zamiast batoników zawsze mogłam znaleźć: jabłka, jogurty, sok pomidorowy, więc jeśli już dopadał mnie wilczy głód między posiłkami, podjadałam na zdrowie swoje oraz dzidzi.

Jak widzicie, wszystkie zasady są bardzo proste. Bo też utrzymanie prawidłowej wagi w czasie ciąży nie jest żadną mission impossible! Kiedy popytałam w takiej szczerej, przyjacielskiej rozmowie babki, które tyły powyżej 20 kg, wszystkie przyznały ze skruchą: „Ok, jadłam codziennie dwa obiady/słoik Nutelli/tabliczkę czekolady/paczkę chipsów…”.

Myślę, że tak w czasie ciąży, jak i podczas całego naszego życia powinno nam towarzyszyć motto: jem po to, żeby żyć; a nie żyję po to, żeby jeść.

DSC_1058_1

Dodaj komentarz

101 komentarzy do "Jak nie przytyć (za dużo) w ciąży"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
madlain
Gość
madlain

Super, dzięki! Czekałam na tego posta. Jestem aktywną osobą i nie wyobrażam sobie bezczynnie przeleżeć całej ciąży. Nie byłam tylko pewna, za jaki rodzaj aktywności fizycznej mogę się zabrać. Twój wpis rozwiał moje wątpliwości. Powiedz tylko, czy chodziłaś na basen do ostatniego miesiąca ciąży, czy tylko przez pewien czas?

lavinka
Gość

Ja miałam leżącą ciążę, jedyna aktywność przez 4 ostatnie miesiące to wycieczki do lodówki i wizyty u lekarza. Raz poszłam do sklepu, to skończyłam w szpitalu z plamieniem. Czy przytyłam nieco więcej niż trzeba? A owszem. Niestety nic to nie dało, nawet mimo półrocznego szlabanu na rower. Mój organizm chyba lubi być chudy. ;)

Matka polka
Gość
Matka polka
Tylko nie przesadzajcie, ponoc dobrze jest przytyc ok 12 kg. Ja sie bardzo pilnowałam, przytylam ok. 11 kg (48->59) i niestety dziecko z objawami hipotrofii sie urodziło. Po porodzie wazylam 51 i okazalo sie tez, ze mam problem z karmieniem piersią. Wtedy tez przeczytalam, ze kobieta powinna miec 5 kg nadwagi, zeby organizm dobrze funkcjonował w czasie produkcji pokarmu (i zeby nie bral zapasow wapna z kosci). I przytylam wtedy do ok. 55 kg. Dziewczyny, dajcie sobie na luz z tym nienagannym wygladem w czasie ciązy i po. Ja uwazam, ze byłam głupia i zamiast o dobru dziecka myslalam o… Czytaj więcej »
lavinka
Gość

Ja niestety też miałam problemy z kp, po porodzie co prawda ważyłam 58, ale szybko leciałam w dół. Najwyraźniej utyłam tylko wodą. Po kilku miesiącach z mojej „nadwagi” nic nie zostało. Ale u mnie problemy z kp były bardziej złożone, cesarka, 2 litry krwi stracone podczas krwotoku, dużo morfiny i wklęsłe brodawki.

izaiza1
Gość
izaiza1

Ale tu dziewczyna pisze o regularnym jedzeniu po prostu zdrowym zdrowe jedzenie jest bardziej dziecku potrzebne niż np. Fast food czy jakies ciezkie jedzenie. Ponoć jesli nie cwiczylo sie przed ciążą to nie bezpieczne jest zaczynac dopiero w ciąży bo Tak tak jakby za duży szok dla oeganizmu ijezdzic rowerem w ciazy tez nie wolno bo??????? Tak mi ginekolog powiedzial nie wiem moze idzie nacisk na brzuch? (Bardzo bobry ginekolog) dla tych ktore nie chca uprawiac sporu proponuje po prosu duzo spacerowac i zdrowo jesc to jest Bardzo Dużo

majniaki.pl
Gość
majniaki.pl

Sport można spokojnie zacząć uprawiać w ciąży tylko trzeba go wdrażać stopniowo. Wiadomo, że nie dobrze jest od razu rzucić się na bieżnie ustawić ją na 15 km/h i przebiec 5 km jeśli nigdy się nie biegało. No chyba, że cię to nie męczy. A co do jazdy na rowerze, to odradza się ze względu na ryzyko upadku. Jeśli w czasie ćwiczeń nie czujesz się komfortowo, to znaczy, że ćwiczenie ci nie służy.

I nie zgadzam się, że zdrowo znaczy bardzo dużo.

Matka Polka
Gość
Matka Polka
Fajny ten kalkulator. Wynika z niego, ze za malo przytylam. Jadlam bardzo zdrowo, codziennie bardzo duzo warzyw, z kilkgram owocow, zero fastfoodow. Szczerze mowiac balam sie przytyc za duzo, bo balam sie tez, ze dziecko za duzo urosnie i bede miala problem podczas porodu. I mialam problem, w dzien porodu, jak zaczely sie coraz mocniejsze skurcze, to pomyslalam sobie, ze to najgorszy dzien w moim zyciu. Skonczylo sie cesarka. Tez bylo duzo morfiny i plaskie brodawki. Nie szlo nam karmienie piersią, mloda byla dokarmiana butelką. Nawet mleko odciagane dawalam jej butelka, bo nie chciala ssac cycka. W pierwszych dniach malo… Czytaj więcej »
Justa
Gość

Gratuluję Ci z całego serca , zrobiłaś kawał dobrej roboty i WARTO było . Badania francuskich naukowców dowiodły , że przy każdym dziecku produkowany pokarm jest inny w składzie , dostosowany do malucha , bo wszyscy jesteśmy inni . Takiej fabryki mleka nie znajdziemy na całym świecie. Dlatego brawo ! Pogotowia laktacyjne potrafią podciąć skrzydła , dobrze że się nie poddałaś. Pozdrawiam

sss
Gość

Na rowerze nie powinno się jeździć z bardzo prostej przyczyny… w razie upadku szansa na to, że osłonimy brzuch jest minimalna. Na głowę kask założymy, na brzuch nie. Nawet jeśli my będziemy jechać ostrożnie, zawsze ktoś może nam wbiec pod kółka i nieszczęście gotowe.

Karolina
Gość
Karolina

Jazda na rowerze bardzo obciaza miednice Lepiej skorzystac z orbitreka stacjonarnego

Karolina Gabryniewska
Gość
Karolina Gabryniewska
Ja się nie zgodzę z ta 5 kilową nadwagą, w ciąży przytyłam również 11 kg, a jadłam jak zwykle czyli nie obżerałam się (zero zachcianek) do swojej wagi wróciłam w ciągu dwóch tygodni od cc, po następnych trzech tygodniach schudłam jeszcze 3 kg, i karmiłam syna do 7 miesiąca (moja mama i siostra do ok.5 więc i tak miałam szczęście).w czasie karmienia nie byłam na diecie ale te pierwsze trzy miesiące właśnie poświęciłam dziecku czyli jadłam zdrowo i lekko tzn. Duszone, gotowane dosmakowane w tym cebula i czosnek i inne przyprawy, warzywa, witaminy i zero słodyczy i schabowych z frytkami… Czytaj więcej »
Hania - dookoła nas blog
Gość

Mam taki sam zajebisty brzuch;p tyle w temacie;p

Aga
Gość

Mnie Laura Dutta towarzyszyła prawie codziennie, uwielbiałam jej sesje jogi! Podczas ciąży przytyłam 17kg, w 6 miesięcy po porodzie odzyskałam swoją wagę sprzed ciąży.

lavinka
Gość

Ja to robiłam wszystko, by dużo utyć w ciąży, liczyłam że mi choć kilka kg po ciąży naddatku zostanie. Ależ byłam naiwnym łosiem. Pół roku codziennego rosołu, masy kluch i innych specjałów wyżarło mi dziecko I zabrało ze sobą. Pół roku i co było na plusie (16kg) poszło w diabły. :/

Kasia
Gość
Wszystko ładnie pięknie, rady spoko, ale niestety… chudy nigdy nie zrozumie grubego. Geny, których znaczenie nieco bagatelizujesz to także kultura jedzenia jaką wyniosło się z rodziny. Jeżeli przed nastolatką zawsze stawiano talerz pełen jak dla dorosłego faceta, podtykało się pod noc słodycze itd., to jest później naprawdę hardcorowo. Jedzenie to nałóg, którego przecież nie możesz zupełnie rzucić. To tak jakby dla alkoholika kazać pić tylko łyczek piwa dziennie. Albo pół papieroska dla nałogowego palacza. W naszym przypadku utrzymanie wagi to jedna wielka walka ze sobą codziennie. I chudy niestety tego nie zrozumie. Dla takich osób jak ja (rozmiar 42 bez… Czytaj więcej »
JJ
Gość
Yyyy… czyli to, co wynosisz z domu jest niekwestionowalne i nic nie możesz z tym zrobić? Bardzo długo walczyłam z uzależnieniem od jedzenia właśnie dlatego, że w domu faszerowali mnie niezdrowymi tłuszczami i cukrami prostymi a ja nie broniłam się, bo lubiłam podjeść. Przez całe dzieciństwo, nastoletność, ogólnie do czasu studiów byłam otyła, BMI > 30 . Owszem, podchodziłam do odchudzania dość długo. Nie obyło się bez terapii – wszak nie byłam w stanie wytrzymać tygodnia bez wpierdzielenia połowy półki ze słodyczami w markecie. Ale po roku walki, zmieniania swojego myślenia udało mi się wypracować nawyki żywieniowo-sportowe, które nie powodują,… Czytaj więcej »
M
Gość
Oj Ilona powiem szczerze, ze ten post nie szczegolnie przypadl mi do gustu. I to nie dlatego, ze jestem zwolennikiem 9-cio miesiecznego zwolnienia lekarskiego, lezenia plackiem, jedzenia za dwoch, chuchania i dmuchania… bo ciaza, nie. Moze przez te zdjecia (wybacz prosze) taki lekki narcynizm mi sie tu wkradl. Naprawde cialo masz imponujace i godne pozazdroszczenia, ale dziewczyny, ktorych cialo wyglada inaczej po ciazy niz Twoje raczej nie przeczytaja tego postu z usmiechem na twarzy. I juz nie wazne czy jadly za duzo, czy po prosu skora sie za bardzo rozciagnela i zostaly z rozstepami (i nie mowimy tu o dodatkowych… Czytaj więcej »
Kasia A.
Gość
Kasia A.

ja w obu ciazach przytyłam po 15 kg/ 1 ciążą. Jednak w obu przypadkach nie wyglądałam jak wieloryb :P raczej sie wszyscy dziwili, ze ja juz do porodu, jak ledwo mam brzuch troche wiekszy. Po obu ciążach kg szybko zgubiłam, nawet się nie obejrzałam kiedy :) obecnie waże 48 kg. Jem na co mam ochote. Myślę jednak, że to kwestia genów może trochę jednak być :) w obu ciążach byłam też aktywna. ostatnio się bardzo ucieszyłam, bo mąż mi rzekł, że wygladam, jak bym jeszcze żadnego dziecka nie urodziła. Ale wiem, ze nie kazdy ma tak dobrze.

Introversja
Gość

Ja mam jeszcze jeden punkt do dodania – asertywność! Bo te wszystkie babcie i ciocie zaraz będą serwowały podwójne porcje obiadków i kaloryczne deserki, a wszystko „dla dobra dziecka”. Mnie brak asertywności zgubił – myślałam że mam wpływ na to, ile przytyję, a skończyłam z dwudziestką na plusie….

JJ
Gość

Oj tak, ja się z rodziną nie raz pokłóciłam, bo nie chciałam jeść słodyczy a przecież „dziecko potrzebuje”. Przepraszam, ale – no ja pierdolę. Tak, dziecko potrzebuje cukrów prostych. W ogóle fajnie jakby ktoś się zastanowił nad tym czego ja potrzebuję :P .

AgaZ
Gość

W przypadku rozstepów, to niestety wiele zależy jednak od genów. Jestem mamą bliźniaków, w ciąży bardzo dbałam o skórę, bo wiedziałam, że jestem bardziej na nie narażona, i do pewnego momentu było ok. ale pod koniec ciąży to była masakra po prostu, rozstęp jeden na drugim. A przecież nie przytyłam jakoś ogromnie jak na c. bliżniaczą, bo ok. 18 kg. I niestety mój brzuch jest nie do pokazania, chyba tylko plastyka brzucha mi pozostała. Dodam jeszcze, że mama i siostra też miały problem z rozstępami, nie w takim stopniu jak ja oczywiście.
A w ostatniej ciąży to schudłam 6 kg;)

Monika
Gość
Monika
Niestety muszę się w tym miejscu zgodzić z osobami, które to zabolało. Nie dlatego, że sama należę do osób grubszych, bo wręcz przeciwnie jestem bardzo szczupłą osobą, również mam niedoczynność tarczycy i nie wiem jakim cudem, ale nawet gdybym się objadała to nie przybywa mi kilogramów, a parę by mi się przydało, jednak to raczej sprawa genów, rodzice do tęgich nie należą. W ciąży przytyłam 17 kg, odżywiając się zdrowo, zresztą zawsze stawiam na jakość posiłków, ale też niczego sobie nie odmawiam, bo nie muszę. Moja waga wyjściowa to 48 kg, więc niewiele przy moim wzroście, urodziłam dziecko 3700g, nie… Czytaj więcej »
M
Gość

Gdzie się podział mój komentarz, moderacja komentarzy, ktoś tu chyba założył sobie idealnego bloga…a szkoda. Trzeba przyjąć na klatę, płaski pociążowy brzuch wszystko, również prawdę :)

Karolina
Gość
Karolina

Wydaje mi się, że post nie miał nikogo urazić a jedynie trochę podpowiedzieć na co zwrócić uwagę. Bardziej chyba był kierowany do przyszłych mam niż do obecnych które trochę przytyły.

Malgosia
Gość
Malgosia
Ja w ciąży przytyłam jakieś 15kg, wiec teoretycznie zmiesciłam się w normie. Przed ciążą bralam hormony, dzieki ktorym w 3miesiace dowalilam 10kg, choc intensywnie trenowalam 4-5 razy w tygodniu. Niestety od 10 tc zaczelam wymiotowac i.miec mdlosci.przez cala dobę-rano.wymiotowalam nim sie dobrze obudzilam, a o 23 potrafilam walczyc z nudnosciami. Cokolwiek zjadlam to od razu zwracalam. Sytuacja unormowala.sie. mniej wiece w 4 miesiacu, bo.wtedy nie wymiotowalam w srodku dnia tylko rano i wieczorem. Skutrxznie utrudnilo mi to cwiczenia bo od razu mnir.mdlilo. jedynym.wiec sportem byly dla mnie spacery. :-( Co do przekasek to zawsze mialam w torebce.migdaly -ze niby ograniczaja… Czytaj więcej »
pestki
Gość
pestki
No ja niestety też się zgodzić z Tobą nie mogę. Ja pilnowałam się w ciąży co i ile czego jem do tego stopnia że nawet mama zwracała mi uwagę że chyba boję się żeby za bardzo nie przytyć. Ba zapisywałam co jem. Większy ruch odpadał w moim przypadku, basen też zostały spacery po kilka godzin dziennie. Przytyłam ponad 23 kg a chciałam 16 max. Więc nie zawsze jak się uważa tyje się tyle ile chce a przybranie na wadze ponad 20 kg nie świadczy o tym że się nie pilnowało. Tak czasem po prostu bywa. Teraz ważę 5 kg mniej… Czytaj więcej »
thevodka21
Gość
thevodka21
Nie biorę do siebie tego posta bo wiem, że pewnie nie bylo Twoim zamiarem wytykanie tych które w ciąży sporo przytyly. Czyli mnie. 20 kg na plusie. I nie, naprawdę nie objadałam się w ciąży, tylko nieszczęśliwie należę do tych co są całe życie na diecie(bardzo bardzo ścisłej), a jak nie są to tyją od powietrza. Serio. Tak mam. Jak w ciąży wchodzilam na wagę i widziałam +5 w ciągu miesiąca to chciało mi się wyć do księżyca. No bo jak? Skąd? HOW? Tendencje do tycia, wczesniej w okowach rygorystycznej diety, wydostały się na wolność i sobie poszalały. Bogu dzięki… Czytaj więcej »
Editolinka
Gość
Editolinka
Niestety ja znalazłam się w grupie kobiet które w ciąży miały nakaz „leżeć, nic nie robić, nie denerwować się , nie stresować”. Praktycznie od 3 miesiąca juz byłam na L4. Przed nadmiernym przytyciem broniłam się od początku ciąży. Prowadzę racjonalnie zdrowy tryb życia, jem zdrowo i tak też było w ciąży. W 5 mc okazało się że mam cukrzycę ciążową co dodatkowo zweryfikowało mój jadłospis – zero smażonego, zero słodyczy (nie zdrowych przekąsek i tak nie jem wiec z tym nie było problemu). Mimo to w ciąży przytyłam 17 kg. Po powrocie ze szpitala „zostało” mi 5 nadliczbowyxh kilogramów które… Czytaj więcej »
lavinka
Gość

No właśnie dlatego. Całe życie poniżej 3 centyla z wagą, a powyżej 97 ze wzrostem. U mnie w rodzinie tyje się po trzecim dziecku, albo dopiero po menopauzie. Liczyłam, że może ciąża w starszym wieku jednak mi coś doda, ale guzik z pętelką. BMI 16 się kłania. :)

KatarzynaKrawczyk
Gość
KatarzynaKrawczyk
Masz śliczne ciało i powinnaś je eksponować tak jak lubisz najbardziej. Czy to dzięki genom, ćwiczeniom, zdrowemu trybowi życia, po jednym czy kilku dzieciach. Powinniśmy czuć się w naszych ciałach najlepiej na świecie, mamy je tylko jedno przecież. Warto o nie dbać. I ciąża też jest takim okresem. Dbania o siebie i o dziecko. Dziecko i tak od nas ma to co najlepsze, jeśli nie dajemy mu tego w spożywanych pokarmach to weźmie je z naszych zapasów. Jestem w ciąży i mimo że zdrowo się odżywiam to i tak tyję, ale nie spędza mi to snu z powiek. Ja się… Czytaj więcej »
majniaki.pl
Gość
majniaki.pl
Ja w pierwszej przytyłam 34 kg tylko dlatego, że nie robiłam nic i żarłam za 10 osób. Biszkopty najlepiej mi wchodziły :) W drugiej ćwiczyłam do 5 miesiąca na siłowni, aktywna zawodowo byłam jeszcze na miesiąc przed porodem a urodziłam w 37 tygodniu ciąży. Jadłam zdrowo aczkolwiek nie powiem, żebym sobie słodyczy jakoś specjalnie odmawiała. Przytyłam 17 kg, czyli połowę tego co w pierwszej. Po pierwszej i drugiej szybko na szczęście wróciłam do formy. Jakby nie było to tak czy siak trzeba dbać o siebie, bo to nie tylko wygląd, ale i wydolność organizmu. Temat ważny i to bardzo. Ćwiczenia… Czytaj więcej »
Faszyrka
Gość
Faszyrka
Skoro burza już przeszła, to pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze ;-) Wprawdzie mam opory przed komentowaniem, bo jeśli tylko mam inne zdanie niż matka-blogerka i ślepo w nią wpatrzone matki-fanki, od razu jestem oskarżana o hejt, ale widzę, że trochę nieprzychylnych komentarzy już zebrałaś i chyba się nie przejęłaś, więc teraz ja. Zgadzam się, że nadmierne tycie w ciąży to głupi pomysł. Przede wszystkim ze względu na zdrowie dziecka, pal licho już mamę i jej rozstępy. Niestety podobne albo gorsze dla dziecka są konsekwencje odchudzania się ciężarnej lub kiepskiego odżywiania (np. hipotrofia). Po pierwszym przeczytaniu Twojego posta odniosłam wrażenie,… Czytaj więcej »
Misako - matka po japońsku
Gość
Misako - matka po japońsku

gorzej jak nagle wszystko się rypie i przez 8 miesięcy leżysz jak kłoda – plus istnienie lodów czekoladowych i żeńskiego osobnika w twojej macicy nie pomaga ;)
Na szczęście po jest motywacja (bynajmniej u mnie)

Joanna
Gość
Joanna
Podziwiam! Nie tylko za brzuch, przede wszystkim za siłę charakteru – żeby zachować regularność ćwiczeń i za umiejętność zapanowania nad apetytem – w sensie, jem po to, aby żyć, a nie żyję po to, aby jeść. Mimo, że należę do osób, których BMI jest w górnej części normy, to nie popadam w depresję na widok płaskiego brzucha, zwłaszcza, że akurat ten w poście jest solidnie wypracowany. Do czego ja nie mam samozaparcia i niestety czasu (trójka dzieci i brak chętnych do zastąpienia mnie w obowiązkach:) Gdybym ćwiczyła i jadła mniej, to bym była szczuplejsza. Proste. Co do dbania o wagę… Czytaj więcej »
Casalinga
Gość
Wszystko fajnie, ale każda kobieta jest inna i każda ciąża jest inna. Ja w pierwszej ciąży byłam non stop głodna, a jak tylko poczułam głód to było tak jak piszesz – musiałam natychmiast coś zjeść. I to coś konkretnego – jogurcik czy jabłko nie dawały rady, to było za mało! A jak czułam głód robiło mi się natychmiast niedobrze. W drugiej ciąży mogłam nie jeść nic przez 4 godziny i luzik – czułam głód, ale taki normalny, lekkie ssanie. Co w związku z tym? W pierwszej ciąży przytyłam 20kg, w drugiej 18! Hahaha! Wszystkiemu winne zatrzymywanie wody i opuchlizna. Ale… Czytaj więcej »
Madzia Robert
Gość
Madzia Robert
Ja w pierwszej ciąży przytylam 28 koło i jadłam podobnie do ciebie lubię byc szczupdla i w ciąży też miałam nadzieję że uda mi się zachowac moją sylwetkę ….Ale niestety mój organizm działa inaczej przestawia się na tryb ciąża i żebym nie wiem jak zdrowo jadła moje hormony nie pozwalają mi trzemac idealnej wagi… słowA dietetyka i mojej pani doktor … Dodam że karmilam piersią i po pół roku wazylam tyle co przed ciążą … Teraz ponownie jestem w ciąży i może tym razem uda się oszukać organizm Ale wątpię bo jestem dopiero w drugim miesiącu a mam już dwa… Czytaj więcej »
Patrycja
Gość
Patrycja
Na Twój wpis trafiłam przypadkiem, wpisując w wyszukiwarkę tytuł posta – słowo w słowo. Myślę o dziecku i popadając w skrajne emocje zdanie zmieniam średnio co kilka godzin (jestem wręcz pewna, że mój mąż albo oszaleje albo mnie zostawi ;) Mam blisko 30 lat, od kiedy tylko pamiętam byłam pulchnym dzieckiem, zakompleksioną nastolatką, a następnie kobietą niezadowoloną ze swojej figury i z problemem z utrzymaniem prawidłowej wagi. Oczywiście całe życie towarzyszyły mi skłonności do podjadania, uzależnienie od słodyczy i inne takie… ;) Od niedawna, po dwóch latach zaprzyjaźnienia się ze sportem, odnalezienia pasji w zdrowym stylu życia i gorącej miłości… Czytaj więcej »
sylwia
Gość
sylwia
Zgadzam się absolutnie z autorką tekstu oprócz jednej sprawy…jazdy na rowerze. Pytałam się Pani doktor, która też w czasie swojej ciąży jeździła na rowerze a za to odradzała ekstremalne ćwiczenia jogi, gdyż nadmierne! rozciąganie może być niebezpieczne. Wszystko z głową! Aktywność jak najbardziej tak!!!!!!! Polecam steper, chodzę na nim 5 razy w tyg. ok. 20 min. Nie jest zbytni wysiłek dla organizmu, a za to fantastycznie wzmacnia nogi, pośladki. Przygotowuje nogi na zbliżający się ciężar :) Polecam rekreacyjną jazdę na rowerze, absolutnie na naciska na brzuch – jak jedna z Pań zasugerowała. Jak macie ochotę na czekoladę to ją zjedzcie… Czytaj więcej »
Nika
Gość

Dzięki wielkie za ten tekst , zawierał wiele cennych informacji . Zdecydowanie teraz mniej sie boje ciąży. Miałam obawy bo moja mama w ciązy bardzo przytyła i potem nie udało jej się do końca pozbyć nadmiernych kilogramów .> Zmotywowałaś mnie bardzo

Mertelda
Gość
Mertelda

Tak racjonalnie to ja sądzę, że nie przytyć to się chyba nie da (chyba, że ktoś jest cyborgiem, albo gwiazdą hollywood, która ma za sobą całą armię pomocników, trenerów etc.). Sama przytyłam może dlatego tak mówię, ale wiem też, że można schudnąć. W każdym razie mnie się udało ;), ale nie będę udawała, że to wyłącznie moja zasługa. Trafiłam do Ani Janickiej i dlatego mogę się znowu zgrabną sylwetką :DDDD. Poniżej daje namiary, może komuś się przydadzą :D.

Tel. 691 343 605

E-mail : annajanicka5@wp.pl

Algorytm Gwiazd
Gość
Algorytm Gwiazd
Podziwiam i zazdroszczę. Niestety mnie, pomimo górnolotnych planów, się nie udało. Mam wrażenie, że wszystko co zjadałam doskonale się przyswajało… Przytyłam całe 19 kg… Trzeba przejmować się wagą w ciąży, chyba, że jak Matka polka jesteście bardzo szczupłe i parę kilogramów więcej nie spowoduje u Was nadwagi. Nie, nie jadłam nutelii, chipsów, ani czekolady… Zdarzał mi się czasem fastfood, ale nie za często. Nie ćwiczyłam na siłowni, ale dość dużo spacerowałam (spacer bardzo pomaga kiedy już zaczynają się skurcze – chodziliśmy sobie z mężem po lesie sprawdzając co jakiś czas częstotliwość – jeśli Waszej ciąży nic nie zagraża to bardzo… Czytaj więcej »
Viola Viola
Gość

Jak ja się cieszę że tu trafiłam! W pierwszej ciąży przytyłam 30 kg! Drugi raz do tego nie dopuszczę, choć szybciutko bo w 3 miesiące zrzuciłam zbędne kilogramy , nie chce ciąży wspominać jako czegoś strasznego. Chcę się czuć świetnie w tym cudownym czasie. A twój post podsuwa świetne wskazówki.

Aleks Li
Gość
Aleks Li

Ja w pierwszej i drugiej ciazy przytylam ponad 25kg. Potem to wszystko zrzucilam i doprowadzilam moje cialo do calkiem dobrej formy. Tym razem postaram sie nie przytyc i jesc zdrowo.

Emilka B
Gość
Emilka B

Bardzo się ciesze że trafiłam na Twoją stronkę ;) Super recenzja ;)

gosia
Gość

Chodzilam biegalam cwiczylam. Dwa tygodnie mialam takie „ssanie” na arbuzy ze codziennie jadlam pol plus na obiad salatka z kurczakiem pieczonym i warzyeami. Podczas 2tyg takiego jedzenia przytylam 5kg. Tylam nawet jak malo jadlam. W ciazy nie jadlam slodyczy i niczego smazonego. Codziennie przynajmniej 10km szybkiego spaceru z husky. Nie dawalam na luz. Efekt. Przytylam 24kg!!!! Po ciazy robilam to samo co w ciazy. Czyli aktywnosc pluz zdrowe jedzenie i schudlam do 6kg mniej niz przed ciaza. Dla mnie jest oczywiste ze u niektorych chocby nie wiadomo jak sie czlowiek staral w ciazy ch.. z tego bedzie.

Ewik
Gość

Jazda na rowerze też niestety może być groźna – znajoma kuzynki poroniła po jeżdżeniu rowerem – mówili, że jazda pobudziła macicę do skurczów… Stacjonarny pod tym względem (rodzaj wykonywanego ruchu) działa chyba tak samo, więc ostrożnie… Pozdrawiam wszystkie Mamy :-)

kukula
Gość
kukula
ja w pierwszej ciąży przytyłam 23kg w rok po porodzie ważyłam 2kg mniej niż przed ;) przyznaje że to przez objadanie się ze stresu tak mam :( potrafie zjeśc tony jedzenia gdy jest mi źle, smutno.. . teraz mam 20kg nadwagi zebrane w rok przez stresy i depresje ;( …i zaszłam w ciąże znowu, niby tego chciałam ale teraz nie potrafie się tym cieszyć z powodu wagi, nie wiedziałam że aż tak będzie źle :( znam zasady wiem co robić jak jeść i się stosuje ale jak dopadnie mnie ” atak” to koniec. chciałabym się ruszać tak jak kiedyś (pilates… Czytaj więcej »
Tata:)
Gość
Tata:)

A ile mialas lat w tej ciazy?

Aga
Gość

Czytam i się zanoszę śmiechem. Ze niby na rowerze w ciąży jeździć nie można bo to niebezpieczne? Biedne Skandynawki, dobrze ze o tym tutaj nie wiedza ;)

Karolina
Gość
Karolina
Nie zgadzam sie z artykulem. U mnie ciaza przebiega prawidlowo. Jestem w 7miesiacu. Przytylam juz 17,5kg. Zaczynalam z wagi 59 przy wzroscie 171cm. Codziennie cwicze godzine i jest to trening przy ktorym naprawde sie mecze (oczywiscoe nie przesadzajac) dodatkowo chodze 3 razy w tygodniu na basen. Smazonego staram sie unikac Slodycze jadlam moze z 3 razy podczas calej dotychczasowej ciazy. Nie jem nocami Nie objadam sie Moje glowne posilki to jajka owsianka piers z kurczaka indyka Kurczak poeczony Joguth z otrebami Owoce z rana Na obiad czesto zypa zamiast drugiego Nie chodze glodna Jem tyle ile musze I waga idzie… Czytaj więcej »
Kala
Gość

Poza aktywnością ważna jest też dieta. Usprawiedliwiamy grzechy żywieniowe naszym stanem, a prawda jest taka, że nie wszystko co zaczynamy wcinać na potęgę służy nam i naszemu dziecku. Ja korzystam regularnie z porad dietetyczki z Foodwise i tym bardziej dbam teraz o to, żeby stosować się do nowych zaleceń, bo wiadomo, że dieta dla przyszłych mam musi być starannie skomponowana i trzeba czuwać nad wynikami :) W Foodwise mają taką specjalną opcję dla babeczek w ciąży – to się nazywa „spokojna w ciąży” chyba :)

Karina
Gość
Karina

Bzdura. W obu ciążach tyłam po 20 kg i bynajmniej nie objadałam się paczką chipsów ani nutellą. Takie artykuły powodują, że dziewczyny, które tyją więcej niż 10 kg myślą, że się obżerały albo na pewno robiły coś nie tak. Nie wiem skąd to się u mnie bierze. Hormony zdrowe, dużo spacerów, prawie zero słodyczy (na pewno mniej niż przed ciążami). A waga rosła i rosła… A moje dzieci również: obaj chłopcy ważyli po 4,5 kg. Więc dziewczyny – nie łamać się, jeść zdrowo ale przestać obsesyjnie sprawdzać wagę. Bo wiem z doświadczenia, że to może odebrać radość z ciąży.