Life and the city

Ile naprawdę kosztuje budowa domu?

5 kwietnia 2018

Ile kosztuje dom

O tym, ile kosztuje budowa domu, krąży więcej mrożących krew w żyłach historii niż opowieści z porodówek. Ci, którzy mają to dopiero przed sobą (lub są na początku przygody zwanej budowaniem) zazwyczaj optymistycznie opowiadają, że za 300 tys. spokojnie można postawić pałac z marmuru i starczy jeszcze na rodzinne wakacje w tropikach. Ci, którzy przeszli już całą drogę, łapią się za głowę i radzą, żeby do planowanej kwoty dodać jeszcze drugie tyle. A jak jest naprawdę?

Na to pytanie wcale nie jest łatwo odpowiedzieć! To, ile kosztuje budowa domu, zależy od fantazji inwestorów. A dokładniej od:

  • lokalizacji (koszt działki + w mniejszych miejscowościach robocizna czy materiały będą tańsze niż w stolicy)
  • kształtu budynku (spadzisty dach czy budynek podpiwniczony jest droższy od prostej kostki)
  • powierzchni
  • użytych materiałów i standardu wykończenia (można wziąć panele podłogowe za 30 zł/m2, a można deskę, która kosztuje nawet 1 tys. złotych!)

ja jednak bez ściemniania podam, jak to wyglądało u nas :).


No to ile w końcu kosztuje ta budowa domu?

Ile kosztuje budowa domu

Kiedyś przeczytałam, że budowa 1 pomieszczenia w nowym domu kosztuje tyle, ile mały samochód prosto z salonu – i w sumie to by się zgadzało! Wystarczy policzyć więc liczbę pomieszczeń, pomnożyć razy 40-50 tys. i powinnaś mieć mniej więcej obraz, ile kasy potrzebujesz, żeby zamieszkać w swoim wymarzonym domku :).

Oczywiście, ktoś może się oburzyć, że „proszę pani, łazienka nie kosztowała mnie 50 tys.!”, bo w głowie ma tylko końcowe wydatki (kafelki + umywalkę z kibelkiem + komplet ręczniczków), ale ja radzę podliczyć wszystko. Tak, od pierwszej cegły.

I choć jest to kwota czysto orientacyjna, bo np. wiatrołap czy garaż będzie tańszy, to już kuchnia na pewno wyjdzie drożej, więc ostatecznie wszystko powinno się zgadzać :).


Najlepiej przyjąć, że stan surowy otwarty to dopiero 40% całej kwoty – wówczas łatwiej kontrolować na poszczególnych etapach, czy na pewno starczy nam do końca budowy?


A teraz konkrety! Nam wyszło jakieś 4 tys. złotych za m2 pod klucz z większością mebli (2,5 tys. zł za m2 stanu developerskiego) i z tego co czytałam, przygotowując się do stworzenia tego wpisu (a przejrzałam absolutnie wszystko: od stron architektów poprzez bankowe, a na Fakcie skończywszy) średni koszt budowy domu w Polsce wynosi jakieś 3 tys. zł/m2. Wiadomo, że jeśli tak jak ja nie bardzo jesteś skłonna iść na kompromis w kwestii użytych materiałów, to poszybujesz raczej do 4 tys. zł/m2 (lub wyżej ofc), ale jeśli budujesz metodą gospodarczą razem ze szwagrem i za punkt honoru stawiasz sobie znalezienie hurtowni z najtańszym klejem do kafelek, no to wówczas masz szansę zbliżyć się do 2 tys. złotych/m2.

Oczywiście do podanych przeze mnie kosztów trzeba dodać cenę działki. To już każdy musi policzyć sobie sam, bo tutaj wahania cen są dużo większe niż np. w przypadku stawek panów Zdzisiów od elektryki. W Polsce działka może kosztować od kilku tysięcy złotych aż po miliony i tym samym być nawet droższa od samej budowy ;).


Ale to jeszcze nie wszystkie koszty!

W podanych przeze mnie obliczeniach zabrakło tego, o czym zapomina oczywiście większość inwestorów, a mianowicie… Ogród. A pisząc „ogród”, mam tutaj na myśli wszystko, co wokół domu, czyli: bramę wjazdową, furtki, ogrodzenie całości, trawniki, nasadzenia, tarasy, kostki brukowe przed domem i podjazd dla samochodu, oświetlenie zewnętrzne, nierzadko również altankę na kosze na śmieci i wszystko to, czego nie przewidzieliśmy, a bez czego – jak się okazuje – nie da się żyć. Czyli trzeba dodać kolejne 100 tys. złotych. Tak, aż tyle. Tak, też przecieram z niedowierzaniem oczy! Jednak jest to wydatek, którego w żaden sposób nie da się uniknąć, no chyba, że nie przeszkadza ci, jeśli dzień u dnia wnosisz błoto z zewnątrz do domu. Nam przeszkadza, dlatego jest to cel, na który aktualnie zbieramy.


Skąd weźmiemy więcej pieniędzy na urządzenie ogrodu?

Ponieważ nie jesteśmy zwolennikami pożyczek i kredytów, mamy troszeczkę pod górkę :). Był czas, kiedy udało nam się zarobić na nieruchomościach, był taki, w którym Piotr bawił się z powodzeniem na giełdzie. Wszystko dzięki temu, że jeśli chodzi o inwestowanie pieniędzy – mamy oczy i uszy szeroko otwarte.

NN TFI

Dlatego z chęcią przyjęłam zaproszenie od NN TFI, żeby dowiedzieć się więcej o funduszach inwestycyjnych, których dotychczas – przyznam szczerze – się bałam. Ale wiadomo, że na lokacie – choć jest bardzo bezpieczna – nie jesteś w stanie zarobić dzisiaj kokosów. Właściwie to wcale nie jesteś w stanie zarobić.

Czym tak naprawdę różni się fundusz inwestycyjny od lokaty?

  • z założenia jest bardziej ryzykowny, ale w dłuższym okresie możesz zarobić znacznie więcej niż na lokacie,
  • to od ciebie zależy czy wybierzesz opcję z bezpieczniejszym inwestowaniem czy zaryzykujesz, by pomnożyć wkład,
  • wystarczy 200 zł, żeby zacząć inwestować (lub 50 zł jeśli zdecydujesz się na IKZE albo IKE – z tym że przy IKZE możesz odliczyć aż do 1700 zł od podatku!),
  • absolutnie w każdej chwili możesz wypłacić część lub całość zainwestowanych pieniędzy,
  • w każdej chwili możesz też dopłacić pieniądze do funduszu lub może to zrobić ktoś inny – na przykład babcia w ramach prezentu, jeśli zakładasz fundusz na dziecko.

Co jeszcze warto wiedzieć o funduszach inwestycyjnych?

  • nie potrzebujesz wiedzy z dziedziny finansów, ponieważ inwestują za ciebie specjaliści,
  • najbezpieczniejsze są fundusze gotówkowe, choć zarobek na nich nie jest już tak spektakularny jak na funduszach akcyjnych – jednak tutaj trzeba mieć silne nerwy i jeśli ktoś lubi adrenalinę, to najlepiej zacząć inwestować od mniejszych kwot, żeby sprawdzić czy to w ogóle jest dla ciebie,
  • w fundusze najlepiej inwestować długoterminowo,
  • jeśli jednak chciałabyś pobawić się funduszami akcyjnymi, to nie warto wrzucać w nie całych oszczędności od razu, tylko inwestować małe sumy każdego dnia – a to dlatego, że nigdy nie wiemy czy jest właśnie dołek czy górka. Jeśli będziesz wkładać pieniądze w różnych okresach, to istnieją spore szanse, że część z nich zainwestujesz w momencie, w którym wykres zacznie odbijać do góry, a więc zaczniesz zarabiać  :)
  • zakupy produktów NN TFI nie różnią się od zakupów w Zalando – wszystko możesz zrobić online TUTAJ. Tak samo, jak kupujesz buty, tak samo możesz 200 zł przelać sobie na fundusz – z tym że buty tylko tracą na wartości, a tu masz spore szanse zarobić :)

fundusze inwestycyjne

To będzie moja pierwsza przygoda z funduszami inwestycyjnymi. Zdecydowaliśmy się na NN TFI, bo to profesjonaliści. Za 3 miesiące dam znać, jak poszło inwestowanie. Ile zarobiłam, czy chcę się w to bawić dalej i najważniejsze: czy w ten sposób uda nam się zdobyć więcej pieniędzy na urządzenie wymarzonego ogrodu?


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI POLAJKUJESZ GO LUB UDOSTĘPNISZ <3


Dziękuję, że jesteś ze mną!

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Ile naprawdę kosztuje budowa domu?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Bob budowniczy
Gość
Bob budowniczy
Co fakt to fakt. U nas dzialka akurat wyszla tanio bo niecale 25 tys plus podlaczenie mediow wiec w 30 sie zamknelismy. Ok 10 tys projekty pozwolenia i inne bajery czyli kierownik koparka do sciagniecia darniny, prowizoryczny plot itd. Fundament do stanu zero wyniosl nas 10 tys. I faktem jest ze chcielismy zbrojenie kupowac u siebie ktore by nas wynioslo ok 3 tys. Ale maz pojechal do hurtowni i tam kupil wszystko za 1500 zl i to z dowozem a material niczym sie nie roznil. Mury udalo nam sie postawic za 7 tys dzieki karcie znizkowej ktora zakupilismy wraz z… Czytaj więcej »
Polinka
Gość
Polinka

Witam, mam kilka pytań odnośnie tej karty zniżkowej przyznam, że bardzo mnie zainteresowała. Kartę zniżką to dostał Pan od firmy w której robił projekt domu? Coś się płaci za tą kartę i na jakiej zasadzie działa ta karta? W każdej hurtowni czy sklepie budowlanym ja uznają czy tylko w wybranych? I jak nazywa się firma od której ma Pan tą kartę?

Bob budowniczy
Gość
Bob budowniczy

Tak. Karta kosztowala nas 120 zl. I na stronie karty tam gdzie sie ja rejestruje sa sklepy w ktorych mozna ja wykorzystac. U nas np jest to psb czy leroy. Na palete ytonga pustaka tez znizka takze z czystym sumieniem polecam.

Bob budowniczy
Gość
Bob budowniczy

Zamawialam projekt z extradomu a karta jest z homeprofit

Aga Adamek z makeonewish
Gość
Aga Adamek z makeonewish
U nas bylo tak. Dzialka byla naszym wkladem wlasnym. Na dom bralismy kredyt. Dokładnie 215 tys zl dostalisny z banku. I to nam starczylo by się wprowadzic. Nie budowalismy sie sami ani ze szwagrami czy sasiadami – bo niestety nikt sie nie zna na budowlance wsrod znajomych. Dlatego do glownej budowlanki bralismy ekipy i firmy. Na tym sie nie oszczedzilo. Nie oszczedzalismy tez na materialach budowlanych: mamy porzadne cegly itd nie oszczedzalismy na dachu (dachówka) oknach (najlepsze jakie byly na rynku) ogrzewaniu (podlogowe w calym domu plus kominek z plaszczem wodnym) i ociepleniu (15 cm waty). Byly porzadne farby do… Czytaj więcej »
Bob budowniczy
Gość
Bob budowniczy
No u nas prosciej bo szwagier w budowlance, tata tez kiedys pracowal w budowlance, maz elektryk. Takze u nas koszta sie zmniejszaja. Ekipa tylko do dachu bedzie i tynki. Reszte sami. My zrezygnowalismy z kominka poniewaz bedzie piec. Dom rowniez parterowy dach dwuspadowy i ok 93 m2. Na materialach nie oszczedzamy, oszczednosc jest bo mamy duzo znizek i duzo tez ofert z miejsca gdzie zamawialismy projekt. Co chwile jakies bony przychodza. Teraz np dostalismy bon na palete z ytonga za zlotowke i cos tam na dachowke chyba 20%. Hurtowni szukamy zazwyczaj na obrzezach wioskach bo ten sam material co w… Czytaj więcej »
Lily
Gość

Aga jaki macie metraż użytkowy? Chcę się troszeczkę odnieść do tych kosztów…….mąż twierdzi, że do zamieszkania wystarczy te 200 tys. hmmm………..znając fantazje inwestora, czyt. mnie hahaha czarno to widzę. My też budujemy dom jednopoziomowy, z płaskim dachem, więc wydaje się, że przez to wyjdzie taniej. Też mam w planach zabrać z obecnego domu część mebli, które będzie można wymienić w każdej chwili, wolę zainwestować w tzw. rzeczy stałe jak np. solidne drzwi, okna………

Magda
Gość

My już budowę mamy ze sobą i dokładnie wiem, ile to niesie ze sobą kosztów … ale też ile przyjemności po :) P.S. IKE i IKZE chyba odlicza się od dochodu a nie od podatku? Przy zwrocie (wypłacie przy rezygnacji) z IKZE przed 65 rokiem musimy tę kwotę doliczyć do dochodu czyli ją opodatkować. Pozdrawiam.

error: Content is protected !!