Woman and the city

Hity miesiąca, czyli czym żyłam w maju

30 maja 2017

MCH_1914

fot. Anna Gołębiewska

Jak widać na załączonych obrazkach, głównie to Blog Conference Poznań, bo właśnie w ten weekend odbyła się trzecia edycja. A była to edycja nie byle jaka! Wyobraź sobie, że mój szalony maż tym razem zaprosił aż… 1000 gości! Zorganizowaliśmy dla nich 11 prelekcji, 5 paneli, ponad 20 warsztatów i 2 imprezy: bifor nad Wartą oraz after na poznańskich targach. Było naprawdę sporo pracy, ale tylu ciepłych słów na temat swojej roboty to ja przez całe życie nie słyszałam! To znaczy – udało nam się wydarzenie – było merytorycznie i z rozmachem.

MCH_1487

MCH_0822

MCH_0888

fot. Anna Gołębiewska

Ale żeby nie było, że samą konferencją człowiek żyje (ok – i żeby nie zanudzać was branżowym tematem) mam również garść inspiracji z tego miesiąca, czyli co kupić, odwiedzić, zjeść albo poczytać.

ZAKUPY i… smaki!

hitymaj kopia

1. Kobiety dzielą się na te, które kochają buty i na te, które szaleją za torebkami. Ja jestem tym drugim typem :). O ile na nogi mogę włożyć zwykłe szmaciane trampki, o tyle torebka musi być ze skóry. A jak jeszcze jest ręcznie szyta jak ta szara nerka z Loft37, to już w ogóle miodzio!

Torebka jest przepastna i – choć tego nie widać na zdjęciu – można ją przewiesić przez ramię. Osobiście zakochałam się w jej nietypowym kształcie, bo czuję już mały przesyt tymi wszystkimi szoperami, workami czy listonoszkami. No i kolor <3. Czy pisałam już kiedyś, że szary to mój ulubiony kolor ever?

2. Komodę wypatrzyłam na Pakamerze i tak po nitce do kłębka trafiłam na profil pewnej plastyczki, która zajmuje się renowacją starych mebli. Wszystkie są piękne! Nie mogę wyjść z podziwu, jaki ona ma talent! Jak fajnie dobiera kolory i tkaniny. I jakie ma pomysły. Jakie oko do wyszukiwania perełek! Jeśli jesteś ciekawa, zajrzyj TUTAJ.

Ta zielona komoda na przykład pochodzi z Dani i ma – uwaga! – sto lat. To była miłość od pierwszego wejrzenia, więc już w czerwcu stanie w pokoju Kostka :).

3. Kiedy pewnego dnia wyświetliły mi się na Facebooku te buty, bez zastanowienia dałam serduszko, a potem od razu przeszłam na stronę i okazało się, że są to buty… Ślubne! Moim zdaniem jednak równie dobrze nadają się na co dzień! Do sukienki i spodni. Są uniwersalne jak trampki czy baleriny, tylko że ładniejsze :). Występują w kolorze białym, beżowym i pudrowym różu. A do tego ta kokarda! No i nazwa: „Princess” – nie wiem jak ty, ale do mnie przemawia wszystko, co księżniczkowate ;).

4. O ramenie słyszałam sporo, jeszcze więcej czytałam i w sumie nie wiem dlaczego spróbowałam go tak późno. A nie, wróć! Wiem doskonale. Bo jeśli chodzi o obiady, mój synek preferuje polską kuchnię, najlepiej ze schabowym i pyrami, jak na prawdziwego poznaniaka przystało.

Tak więc lokale orientalne odwiedzamy z mężem tylko wtedy, kiedy Kostek jest w przedszkolu. I tak się nieszczęśliwie składa, że wszystkie knajpki, w których serwowany jest ramen, otwierane są dopiero po godzinie 14. Wielokrotnie więc pocałowaliśmy klamkę. Aż tu nagle pewnego pięknego dnia dziadki zabrały młodego nad morze…

No, musieliśmy wykorzystać okazję! Ramen okazał się… Boski! To znaczy sam wywar nie powala na kolana, ale już w połączeniu z warzywami, spieczonym mięsem, jajkiem i przede wszystkim z ogromną ilością kolendry… Mmm… Polecam wszystkim! Coś czuję, że ta kolendra na stałe zagości w mojej kuchni. Tak, wszystkie pietruszki świata mogą się przy niej schować.

MIEJSCA i… wnętrza!

Swarzedz_-Home_showroom_elewacjaIMG_8306-e1491548076444

Poznań, ul. Wszystkich Świętych 4a

To nie był łatwy miesiąc, bo poza organizowaniem konferencji trochę sobie całą rodziną chorowaliśmy. Czasu na jakiekolwiek wypady było więc zdecydowanie za mało.

Ale gdzieś tam na początku maja wyciągnęłam męża do showroomu Swarzędz Home. Całą wyprawę relacjonowałam na bieżąco na Insta Stories, więc te z was, które widziały, wiedzą już, że po cichu planuję sprzedaż domu i zakup mieszkania w kamienicy. Taka opcja na starość ;). Zachwyciły mnie zwłaszcza wysokie sufity i okna, piękne drewniane i metalowe belki oraz cały ten trudny do opisania klimat. To po prostu trzeba zobaczyć na żywo!

Swarzedz_-Home_MG_9069showroom-copy-e1491548001784

źródło zdjęcia

Jeśli chodzi o same meble, to firma Swarzędz Home wywodzi się z trącącej myszką Swarzędzkiej Fabryki Mebli, której lata świetności przypadają na końcówkę poprzedniego wieku, a potem – kiedy minęła era ciężkich, stylizowanych mebli – jakoś tak miała problem się dźwignąć. Aż do teraz. Bardzo więc cieszy mnie ta unowocześniona forma i świeżość – polscy projektanci po raz kolejny udowadniają, że w kwestii designu znają się po prostu na rzeczy :).

I taka mała ciekawostka: polskie perełki kupuje przede wszystkim zagranica. Byłam w tym miesiącu w jeszcze kilku innych showroomach i okazało się, że nie mają nawet oferty przygotowanej w złotówkach! Dlatego zachęcam, żeby szukać mebli na naszym rynku. Coś jest nie tak z naszą świadomością, skoro cała Europa siedzi na polskich kanapach (Noti, Sits, Motiv Home), a Polacy wybierają… ikeowskie.

ZNALEZIONE W SIECI

Specjalnie dla ciebie mam coś do pooglądania i do poczytania: wywiad z moją ulubioną rodzinką na Ładne Bebe TUTAJ. Mądre słowa plus piękne zdjęcia. Kaszki z mlekiem i Moniki Lenarczyk przedstawiać chyba nie muszę, ale jeśli jeszcze jej nie znasz – oraz jej męża i czterech wspaniałych córek! – koniecznie zajrzyj na jej Instagram. To najbardziej inspirujące konto w całej sieci :).

MÓJ BLOG

W maju porwały was przede wszystkim dwa teksty:

To tyle jeśli chodzi o maj. Następny miesiąc będzie pewnie jeszcze bardziej inspirujący, bo – uwaga! – niedługo czeka nas przeprowadzka do nowego domu. Trochę się boję, jeszcze bardziej cieszę, ale przede wszystkim – już się nie mogę doczekać… Aż w końcu choć trochę odpocznę! ;)


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS? UWAŻASZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ? BĘDZIE MI BARDZO MIŁO, JEŚLI:

  • Było mega! Warsztaty, w których uczestniczyłam były na bardzo dobrym poziomie. Pogratulować, bo z roku na rok jesteście lepsi <3 A z drugiej fotki można by zrobić grę jak "Gdzie jest Wally" ;D Widzę Panią Swojego Czasu, Hafiję, Qursantkę i wieeeelu innych. Mam nadzieję, że do zobaczenia za rok!

  • Brawo! Trzy lata temu zrobiliście świetną konferencję, której brakowało w tej części Polski. Dwa lata temu potwierdziliście, że to nie był jednorazowy zryw. A w tym roku sprawiliście, że BCP wymieniane jest obok BFG, jako jedna z głównych i liczących się konferencji blogerskich.

  • a czy nagrania z BCP są gdzieś dostępne? :)

  • salus salus

    Kochana duchem byłam tam z wami! Na pewno było mega!! ?

  • Basia Kowalska

    Już od samego początku masz racje! Są kobiety, które kochają buty oraz te które szaleją za torebkami. W tym przypadku ja szaleje za
    <a href="https://zoio.pl/obuwie/sandaly„>obuwiem damskim. Czyli jestem tym pierwszym typem. Mam wiele butów, również lubię zwykłe szmaciane trampki, ale rynek jest na tyle przepełniony dobrem, że mogę wybierać z pośród tylu modeli. Nie musząc się ograniczać.